Dlaczego sąd utajnił proces Piesiewicza?

18.10.12, 17:52
wyborcza.pl/1,75478,12695445,Sad_utajnil_proces_Krzysztofa_Piesiewicza.html
    • tw_wielgus Re: Dlaczego sąd utajnił proces Piesiewicza? 18.10.12, 18:01
      Moim zdaniem słusznie. Sprawy o charakterze obyczajowym nie powinny być przedmiotem przedstawienia dla prasy.
      • ave.duce Re: Dlaczego sąd utajnił proces Piesiewicza? 18.10.12, 18:06
        Narkotyki to sprawa obyczajowa?
        • tw_wielgus Re: Dlaczego sąd utajnił proces Piesiewicza? 18.10.12, 18:08
          A senator w damskich fatałaszkach?
          • ave.duce Re: Dlaczego sąd utajnił proces Piesiewicza? 18.10.12, 18:21
            Przecież to jest wiedza ogólnie dostępna od dawna.
            • tw_wielgus Re: Dlaczego sąd utajnił proces Piesiewicza? 18.10.12, 18:26
              Jest pewien obszar zagadnień, o których opinia publiczna nie została jeszcze poinformowana i właśnie taki wariant zakładam.
              • ave.duce Re: Dlaczego sąd utajnił proces Piesiewicza? 18.10.12, 18:30
                A ja zakładam wariant, że Piesiewicz cieszy się specjalnymi względami.
            • damakier1 Re: Dlaczego sąd utajnił proces Piesiewicza? 18.10.12, 18:52
              ave.duce napisała:

              > Przecież to jest wiedza ogólnie dostępna od dawna.

              No właśnie, jest to wiedza dostępna od dawna i nie ma potrzeby międlic tego teraz w koło i epatować publiczność tym zboczkiem Piesiewiczem, o rany, moja pani, co za śFintuch!
              • ave.duce Re: Dlaczego sąd utajnił proces Piesiewicza? 18.10.12, 19:55
                Sprawa dotyczy narkotyków.
                • damakier1 Re: Dlaczego sąd utajnił proces Piesiewicza? 18.10.12, 22:04
                  Dotyczy narkotyków, ale wywołała skandal obyczajowy. Po tym, co wtedy działo się w mediach, dzisiejsza decyzja sądu mnie nie dziwi.
    • ploniekocica Re: Dlaczego sąd utajnił proces Piesiewicza? 18.10.12, 18:21
      A zależy Ci na codziennych sprawozdaniach z procesu w superaku i fuckcie?
      Jeśli chodzi o mnie to po ostatnich wyczynach polskich dzi(w)/(enni)karzy i tych niezależnych i tych reżimowych mogą utajnić wszystko.
      • ave.duce Re: Dlaczego sąd utajnił proces Piesiewicza? 18.10.12, 18:31
        Nie zależy mi, bo nie czytuję wzmiankowanych przez Cię tytułów ;)
        • ploniekocica Re: Dlaczego sąd utajnił proces Piesiewicza? 18.10.12, 18:35
          A skąd wiesz, że wiadomość na portalu internetowym nie będzie skrótem rewelacji z w/w?
          • ave.duce Re: Dlaczego sąd utajnił proces Piesiewicza? 18.10.12, 18:44
            A kto mi każe czytać portal internetowy, ha?!
            • ploniekocica Re: Dlaczego sąd utajnił proces Piesiewicza? 18.10.12, 18:53
              Nikt Ci nie każe, ale tabloidy (a TVN i jego mutacje to nie superak wizualny?) i ich rewelacje czają się wszędzie i atakują zewsząd. Możesz ich uniknąć li i jedynie jeśli sama wszelkie wiadomości utajnisz. W tym wypadku ktoś zrobił to za Ciebie.
              Abstrahując od Piesiewicza jak dla mnie mogliby utajnić np. katastrofę smoleńską, matkę Madzi etc.etc.etc.
              • ave.duce Re: Dlaczego sąd utajnił proces Piesiewicza? 18.10.12, 19:56
                Wystarczy zakopać się gdzieś na WSI ;)
    • man_sapiens Re: Dlaczego sąd utajnił proces Piesiewicza? 18.10.12, 22:55
      Jaki będzie pożytek z upublicznienia tego procesu? Łatwy żer dla paparazzi, coś więcej?
      • magdolot Re: Dlaczego sąd utajnił proces Piesiewicza? 19.10.12, 11:31
        Bo polytycy sami se szargają ałtorytet doś i sąd już nie musi?
        Ale mię by złośliwie interesowało na przykład, jak senator głosował ustawę narkotyczną, jeżeli głosował ją... Znacznie bardziej niż fatałaszki, ha.
    • ave.duce No dobra, po prostu nie lubię Piesiewicza ;) 19.10.12, 10:04
    • ave.duce Re: Dlaczego sąd utajnił proces Piesiewicza? 19.12.13, 09:39
      ave.duce napisała:

      > wyborcza.pl/1,75478,12695445,Sad_utajnil_proces_Krzysztofa_Piesiewicza.html

      Mimo wszystko uważałam, że Piesiewicz to inteligentny facet, a tu takie coś:

      ... twierdził, że nie była to kokaina, ale sproszkowane lekarstwa ...

      Znany adwokat, b. senator Krzysztof Piesiewicz został uniewinniony z zarzutu posiadania narkotyków
      i nakłaniania innych osób do ich zażywania. Wyrok jest nieprawomocny. Uzasadnienie wyroku jest tajne.


      forum.gazeta.pl/forum/w,89075,139728702,139729470,Re_Dlaczego_sad_utajnil_proces_Piesiewicza_.html
      • damakier1 Re: Dlaczego sąd utajnił proces Piesiewicza? 19.12.13, 10:30
        Mimo wszystko uważałam, że Piesiewicz to inteligentny facet, a tu takie coś:

        ... twierdził, że nie była to kokaina, ale sproszkowane lekarstwa ...


        A czy to się kłóci z inteligencją? Moim zdaniem jest to całkiem inteligentne skorzystanie z prawa oskarżonego do obrony (nawet do kłamstwa w żywe oczy).
        • magdolot Re: Dlaczego sąd utajnił proces Piesiewicza? 19.12.13, 10:44
          Podwójne życie Weroniki Pisiewicz...
        • ave.duce Re: Dlaczego sąd utajnił proces Piesiewicza? 19.12.13, 10:56
          damakier1 napisała:

          > Mimo wszystko uważałam, że Piesiewicz to inteligentny facet, a tu takie coś:
          >
          >
          > ... twierdził, że nie była to kokaina, ale sproszkowane lekarstwa ...

          >
          > A czy to się kłóci z inteligencją? Moim zdaniem jest to całkiem inteligentne sk
          > orzystanie z prawa oskarżonego do obrony (nawet do kłamstwa w żywe oczy).
          >

          Człowiek inteligentny uważa innych za przygłupów?
          Czy jesteś pełna uznania dla wszystkich, którzy kłamiąc w żywe oczy - korzystają z prawa oskarżonego
          do obrony
          ?

          Np. w sprawach o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, kiedy oskarżony kłamie, że to nie on prowadził samochód?
          • damakier1 Re: Dlaczego sąd utajnił proces Piesiewicza? 19.12.13, 11:17
            Człowiek inteligentny, w sytuacji zagrożenia potrafi znaleźć najskuteczniejszy środek obrony.

            A kto powiedział, że jestem w tej sprawie pełna uznania dla Piesiewicza?
            Myślałam, że rozmawiamy tu o inteligencji a nie, dla na przykładu, o przyzwoitości.
            • ewa9717 Re: Dlaczego sąd utajnił proces Piesiewicza? 19.12.13, 14:30
              damakier1 napisała:

              > Myślałam, że rozmawiamy tu o inteligencji a nie, dla na przykładu, o przyzwoit
              > ości.

              No ale przede wszystkim własnie od piesiewicza przyzwoitosci bym się spodziewała. I pewnie dlatego przelubiłam tego pana, jak mawiał mój idol za dziecka.
              • damakier1 Re: Dlaczego sąd utajnił proces Piesiewicza? 19.12.13, 22:35
                Na temat Piesiewicza toczyliśmy już dyskusję (nie pamiętam - tu, czy na fk), gdy cała ta sprawa się zaczęła i nie chce mi się do tego juz wracać.
                Co do sytuacji obecnej, to choć pięciu groszy bym nie dała, że to rzeczywiście były lekarstwa, to jednak wykluczyć takiej możliwości nie można. Dlatego uniewinnienie uważam za wyrok słuszny i jedynie możliwy. I jakakolwiek byłaby prawda, to mojego pozcucia przyzwoitości Piesiewicz specjalnie nie uraził.
            • ave.duce Re: Dlaczego sąd utajnił proces Piesiewicza? 21.12.13, 09:34
              damakier1 napisała:

              > Człowiek inteligentny, w sytuacji zagrożenia potrafi znaleźć najskuteczniejszy
              > środek obrony.

              Wg mnie - to nie inteligencja, ale bezczelność.

              > A kto powiedział, że jestem w tej sprawie pełna uznania dla Piesiewicza?

              Przepraszam, widocznie źle odczytałam.

              > Myślałam, że rozmawiamy tu o inteligencji a nie, dla na przykładu, o przyzwoit
              > ości.

              O przyzwoitości w tej akurat sprawie nie ma co rozmawiać.
          • erte2 Re: Dlaczego sąd utajnił proces Piesiewicza? 20.12.13, 00:06
            ave.duce napisała:
            Człowiek inteligentny uważa innych za przygłupów?
            Czy jesteś pełna uznania dla wszystkich, którzy kłamiąc w żywe oczy - korzystają z prawa oskarżonego do obrony?

            Po pierwsze - człowiek inteligentny ma prawo uważać za przygłupów tych wszystkich którzy z wypiekami na twarzy i z mokrymi gaciami pasjonują się obyczajowością innych oraz z mściwą satysfakcją i wredną radością konstatują nieszczęście innych, osobliwie zaś tych którym do pięt nie dorośli. Gdyby sprawa ta dotyczyła żula spod społemowskiego samu pies z kulawą nogą by się tym nie zainteresował, a jeśli juz zaraz znalazłby sie "obrońca uciśnionego któremu w zyciu się nie powowiodło".
            Po drugie zaś - nie jest to sprawa do rozpatrywania w kategoriach uznania czy potępienia - po prostu w państwie prawa każdy ma prawo do obrony, nikt nie skazany nie może być uznany za winnego a oskarżony może się bronić tak jak uważa za stosowne. Ale gawiedź tego nie potrafi pojąć.
            • ave.duce Niewiele zrozumiałeś z moich postów - 20.12.13, 11:37
              i to by było na tyle, dobry człowieku.
              • erte2 Re: Niewiele zrozumiałeś z moich postów - 20.12.13, 18:48
                ave.duce
                Może i niewiele, ale jedno na pewno, a mianowicie to że Sąd utajniając rozprawę chciał uchronić przyzwoitego człowieka który zresztą tak naprawdę nikomu krzywdy nie zrobił przed śliniącymi się z podniecenia gapiami dla których głównym sensem zycia jest nieszczęście innych. I jakoś nie wierzę że głównym powodem twojego wzmożenia moralnego jest zbrodnia polegająca na domniemanym użyciu narkotyku przez człowieka który - powtarzam - nikomu krzywdy nie zrobił, a jedno potknięcie polegające na nieco dziwnym zachowaniu w oczach wielu było ważniejszę niz cały jego niemały życiowy dorobek.
                I tyle właśnie zrozumiałem dobra kobieto.
                • ewa9717 Re: Niewiele zrozumiałeś z moich postów - 20.12.13, 19:25
                  erte2 napisał
                  > Może i niewiele, ale jedno na pewno, a mianowicie to że Sąd utajniając rozprawę
                  > chciał uchronić przyzwoitego człowieka który zresztą tak naprawdę nikomu krzyw
                  > dy nie robił
                  I tu bym się zgodziła, gdyby nie to, ze p. piesiewicz chodził w glorii autorytetu moralnego, a przede wszystkim - był senatorem, miał wpływ, lub mógł mieć wpływ, na rzeczywistość w moim kraju, a zadawał się z jakimiś ciemnymi typami, które z tych czy innych powodów miały go w garsci.
                • ave.duce Re: Niewiele zrozumiałeś z moich postów - 20.12.13, 19:42
                  - podtrzymuję.
                  Moralista od siedmiu boleści.

                  erte2, żabciu!

                  Piesiewicz "przyzwoity człowiek"? Ktoś tutaj wspomniał o podwójnym życiu Weroniki - bardzo celnie! Znasz go prywatnie, czy tylko to, co na pokaz? Nikomu krzywdy nie zrobił? Takiś pewny swego? Gratuluję.
                  Pan Piesiewicz teraz napisze książkę o swoim nieszczęściu. Wszystko na sprzedaż.
                  b/o

                  ps. rozumiem, że poprzednio popełniłam błąd - powinnam się do Ciebie zwrócić: dobry mężczyzno... Wybacz.
                  • erte2 Re: Niewiele zrozumiałeś z moich postów - 20.12.13, 20:21
                    ave.duce napisała:
                    ...Znasz go prywatnie, czy tylko to, co na pokaz? Nikomu krzywdy nie zrobił? Takiś pewny swego?
                    Tak sobie cichutko insynuujesz...
                    • magdolot Notatka na marginesie 21.12.13, 01:09
                      Efemeryczna notka:
                      Jak tak sobie czytam tę dyskusję, to wzbiera we mnie chętka stworzenia bazy danych z głosami polityków oddanymi we gremiach we sprawach... hmmm... moralnych. I bym to zestawiała ze wpadkami onych.
                      Np. Głosował za zaostrzeniem ustawy antyaborcyjnej, zgodnie z sumieniem uważa że zgwałcona kobieta powinna mieć obowiązek urodzić. Przedwczoraj straszył panie wyciągniętym pisiorem. I pozamiatane.
                      A na koniec roku bym wydawała broszurę z zestawianiem zbiorczym i dołączała do opasłego archiwum.

                      I zupełnie ja nie wiem, co by z tego wyszło w omawianym przypadku, ale lecz wezbrało we mnie smaczne określenie "adwokat moralnego niepokoju" i niniejszym się dzielę.

                      Złapałam se narty i jadę dalej i dalej w mrus. Dygocząc.
                      • ave.duce Re: Notatka na marginesie 21.12.13, 09:14
                        magdolot napisała:

                        > wez
                        > brało we mnie smaczne określenie "adwokat moralnego niepokoju" i niniejszym się
                        > dzielę.
                        >

                        Piękne określenie Ci się uwiło, zapamiętam.

                        > Złapałam se narty i jadę dalej i dalej w mrus. Dygocząc.

                        Dygu, dygu, dyg (w podzięce za to, co powyżej)!
    • l_zaraza_l I pomyśleć 19.12.13, 12:48
      I pomyśleć, że gdyby narkotyki były legalne (tak jak alkohol) a mężczyźni mogli chodzić w sukienkach, podobnie jak kobiety mogą w spodniach, całej sprawy w ogóle by nie było.
      • magdolot Re: I pomyśleć 19.12.13, 21:05
        Frawda.
      • behemot17-13 Re: I pomyśleć 19.12.13, 22:20
        gdyby nawet narkotyki były legalne, a mężczyźni paradujący w kieckach nie wzbudzaliby politowania, ksiądz gimnastykujący się na rurze byłby atrakcją wieczoru, staruszka robiąca striptiz gwiazdką na okładkach Playboya, gdyby jeszcze standardem było używanie rąk zamiast łyżki podczas konsumowania rosołu i jeszcze można byłoby co najmniej kilka przykładów podać, przykładów niekoniecznie pasujących do - człowiek wolny, bez ograniczeń, tylko czy to człowiek czy do błazna mu bliżej?
        • ave.duce Re: I pomyśleć 21.12.13, 09:29
          Dopóki błaznowanie nie dotyka innych osób - niech tam sobie błaznują.
    • zapijaczony_ryj Wg mnie ze wstydu. 20.12.13, 11:56
      Ja na ich miejscu też bym się wstydził
Inne wątki na temat:
Pełna wersja