Sekretne życie słów

23.10.12, 19:09
Są słowa, na dźwięk których nóż szwajcarski mi się w kieszeni otwiera, a kosa staje na sztorc.
Weźmy na początek greckie słowo pathos i jego współczesne dzieci w różnych językach oraz wpływ tego słowa na życie statystycznego Polaka.
Te patetyczne patologie powodujące apatię, a wszystko to razem jest z angielska pathetic.
Myślę, że to jest najbardziej polskie ze słów - doświadczenie, tragizm, cierpienie, podniosłość, sztuczność, afektacja, emfaza, rozpacz, monumentalizm, choroba itd.itp., a wszystko w jednym słowie. Pathetic czyli żal.pl !
Jak dawno temu pisał mistrz Ildefons:
Pracować trzeba jak cholera.
Czyśmy to jacy tacy?
Więcej Osmańczyka, mniej Grottgera
I wszystko będzie cacy.
To bardzo łatwo jest umierać,
żyć trudniej - rzekł Horacy.


Posiadacie jakieś znienawidzone słowa, które pozornie nie mają negatywnych konotacji, a wkurzają Was jak cholera?
    • magdolot Re: Sekretne życie słów 23.10.12, 19:56
      Temat przecudnej urody, ale dzisiaj za tępam nań...
      • dzidzia_bojowa Re: Sekretne życie słów 23.10.12, 20:36
        Od dawien dawna z nieznanych przyczyn w nerwowe drgania wprawia mnie słowo macierzyństwo. Nie poddałam się psychoanalizie by wytłumaczyć sobie dlaczego tak nie lubię tego słowa. Przecież jestem matką, syna kocham nad życie a słowo macierzyństwo wyzwala we mnie złe emocje. A powinno kojarzyć się miłością, czułością, bezpieczeństwem, tkliwością, no same pozytywne uczucia. Nie u mnie, mnie się kojarzy z czymś nieokreślonym, z czymś przymusowym, ze stereotypem,z bólem, zmartwieniem...
        Zresztą nie potrafię wyjaśnić dlaczego nie lubię tego słowa.
        • ploniekocica Re: Sekretne życie słów 23.10.12, 20:52
          No, bo słowo macierzyństwo jest patetyczne. Szczególnie w wydaniu polskim.
          Ja pamiętam, że jak byłam w pierwszej ciąży to miałam obsesję, iż jak w końcu urodzę to się zmienię w matkę i to będzie koniec mnie jako mnie. Stanę się nudna, patetyczna, cierpiąca, wiecznie zmartwiona i będę oceniać świat tak, jak moja własna matka. Jejku, jak ja się tego bałam.
          Ale na szczęście jestem matką wredną, wyrodną, zaniedbuję własne dzieci jak mogę i fajnie mi z tym. Im też z moją wrednością i zaniedbywaniem okrutnym chyba całkiem fajnie.
        • ave.duce Re: Sekretne życie słów 23.10.12, 22:04
          Nie nadajesz się zatem, Dzidziu, na Matkę-Polkę, niestetyż.
          Ale się nie przejmuj - nie jesteś sama.
          Dla mnie takim słowem jest niewiasta... brrrr...
    • trollik.morski Re: Sekretne życie słów 23.10.12, 21:27
      pobił brutalnie; zgwałcił brutalnie
      Czyż, wszak, azaliż pobicie/zgwałcenie nie jest czynem dostatecznie brutalnym?
      To tak, jak z mylnym błędem:O
      • ave.duce Re: Sekretne życie słów 23.10.12, 22:08
        Przecież wiadomo powszechnie, że można pobić i zgwałcić delikatnie, subtelnie, czule ;)
    • trusiaa Re: Sekretne życie słów 24.10.12, 08:37
      Nie cierpię słowa ukucnąć.... AaaaaaAAAAaa GGGGGGGGGrrrrrrrrrr.

      Tak jakby kucnąć nie można było?!
      • damakier1 Re: Sekretne życie słów 24.10.12, 10:21
        Zwłaszcza, że nie można ukicnąć, tylko wyłącznie kicnąć.
        • ave.duce Re: Sekretne życie słów 24.10.12, 13:02
          Ale ubogacić się można ;)
          • trusiaa Re: Sekretne życie słów 24.10.12, 13:05
            Na ukucaniu? Na pewno! :)))))))))))

            Jeszcze jedno mi się przypomniało: nadwerężyć.
            • ave.duce Re: Sekretne życie słów 24.10.12, 17:42
              Nie nadwerężaj się, Tru... Zwłaszcza cofając się do tyłu.
      • damakier1 Re: Sekretne życie słów 24.10.12, 13:32
        A jeszcze mnie wkurza urokliwy, mimo że rokliwym być nie można.
        • trusiaa Re: Sekretne życie słów 24.10.12, 13:35
          Urokliwym to dopiero się ubogacić można zwłaszcza w ukucniętej pozycji, uważać tylko trzeba, żeby się niewieście macierzyństwo nie nadwerężyło, bo takie brutalne zgwałcenie patosem trąci.
          • ave.duce Re: Sekretne życie słów 24.10.12, 17:41
            trusiaa napisała:

            > Urokliwym to dopiero się ubogacić można zwłaszcza w ukucniętej pozycji, uważać
            > tylko trzeba, żeby się niewieście macierzyństwo nie nadwerężyło, bo takie bruta
            > lne zgwałcenie patosem trąci.

            Nie zapomnij przy tym ukicać się po pachy ;)
          • damakier1 Re: Sekretne życie słów 24.10.12, 18:22
            Nie ukucła, ale kucła,
            gdy przykicła Trusiaa miła,
            urokliwą swą postacią
            forum nam ubogaciła.
            • trusiaa Re: Sekretne życie słów 24.10.12, 19:13
              Miotają mną sprzeczne uczucia...

              https://viroseeleitoral.files.wordpress.com/2012/08/large_crazy_rabbit_life_funny_picture_30698.jpg
              • magdolot Re: Sekretne życie słów 25.10.12, 14:22
                Idę tropem macierzyństwa.

                "poświęcenie"
                - coś takiego do czego się zmusza innych i owo zmuszanie chwalebne wielce jest

                "pedagog"
                natural born killer

                "wychowanie"
                czyli pomiatanie, upokarzanie, bicie i krytykowanie aby wychowywany czystym dobrem się stał
                i "wychowanie bezstresowe", która to zbitka powoduje u mnie zaczerwienienie policzków, świąd piąchy i wysypkę z obrzydzenia, tudzież pewne trudności z oddychaniem.

                "relatywizm moralny"
                zbitka służyła niegdyś [i w mym mózgu dalej służy] jako określenie najwyższego stopnia rozwoju moralnego, stopnia rozwoju nie dla wszystkich osiągalnego - branie normy moralnej pod moralną lupę, oglądanie pod światło i świadoma decyzja o przestrzeganiu lub odrzuceniu jej i da capo - poprzednim był pryncypializm moralny - przestrzeganie norm, bo to normy są.
                Teraz ten stopień najwyższy za lśnienie zła w najczystszej postaci się uznaje i nawet najtępszy pryncypializm stał się wysoce chwalebny. Toż jest zasługą naszego Jana Pawła i charyzmy jego, że tę splutą przezeń zbitkę już na inną zmieniono i się nowej używa a ja jej nie pomnę.

                "patriotyzm"
                "konsensus" - taki konus z uzusem
                "kompromis"

                No tak, to przeważnie są słowa brane na sztandary przez naszych świętoszków; brutalnie złachmanione, zgwałcone pryncypialną czułością moralną. Słowa z podfonarzonymi ślipiami.
    • blind_as_a_bat Re: Sekretne życie słów 27.10.12, 02:10
      Baby & honey & sweet heart => już mi niedobrze ;-)
    • gat45 przeszczęśliwy 27.10.12, 22:17
      Fuj !!!!
      • tojajurek Nie mam wiedzy 27.10.12, 23:30
        w tym temacie
        • tojajurek errata 27.10.12, 23:31
          Oczywiście: Nie posiadam wiedzy w tym temacie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja