Gat tak pięknie tłumaczy...

28.10.12, 07:53
W czyim imieniu L. Miller

Autor: gat45 27.10.12, 22:43


bozon.higsa napisał(a):

> No to ja jestem cienki, bo nie mogę tego źródła wyszukać.


Nie martw się. Pomożemy.
Wróć do pierwszego postu : Śniadanie w Trójce Beaty Michniewicz
Trójka = III program Polskiego Radia

Wchodzimy na stronę polskieradio.pl, potem zakładka "Trójka"
dalej : "Audycje" (ułożone alfabetycznie)
Śniadanie w Trójce ("ś" jest między "s" a "t")

i szukamy nagrania z dnia dzisiejszego

Mam nadzieję, że pomogłam. Lubię pomagać i spełniać ludzkie życzenia


Sama lepiej bym tego nie wytłumaczyła! Mersiboku!
    • ave.duce Czy możesz (jeszcze raz?) WYTŁUMACZYĆ 28.10.12, 10:22
      na FK, że premier Leszek Miller nie prowadził tych negocjacji w imieniu rządu SLD, prowadził je w imieniu III RP?

      Ja już zrezygnowałam.
      • gat45 Re: Czy możesz (jeszcze raz?) WYTŁUMACZYĆ 28.10.12, 10:44
        Spróbwałam, choć nie bardzo pojmuję, o co wy się tam spieracie. Bo jedna teza nie przeczy drugiej. Tako rzecze mój talmudyczny umysł.

        No bo chyba nikt o zdrowych zmysłach nie chce forsować poglądu, że to SLD wprowadziło Polskę do Unii wbrew pozostałym ugrupowaniom politycznym. Ale mogę się mylić. Jak będę miała trochę czasu, to muszę zrobić porządek w swoich kryteriach "zdrowych zmysłów". Zdaje się, że - statystycznie rzecz biorąc - moja aktualna poprzeczka nie odpowiada rzeczywistości.
        • ave.duce Re: Czy możesz (jeszcze raz?) WYTŁUMACZYĆ 28.10.12, 11:07
          gat45 napisała:

          > Spróbwałam, choć nie bardzo pojmuję, o co wy się tam spieracie. Bo jedna teza
          > nie przeczy drugiej. Tako rzecze mój talmudyczny umysł.
          >
          > No bo chyba nikt o zdrowych zmysłach nie chce forsować poglądu, że to SLD wprow
          > adziło Polskę do Unii wbrew pozostałym ugrupowaniom politycznym.

          Nie twierdzę tego.

          > Ale mogę się m
          > ylić. Jak będę miała trochę czasu, to muszę zrobić porządek w swoich kryteriach
          > "zdrowych zmysłów". Zdaje się, że - statystycznie rzecz biorąc - moja aktualna
          > poprzeczka nie odpowiada rzeczywistości.

          Co zatem rozumiesz przez to:

          Rozdział VI
          RADA MINISTRÓW I ADMINISTRACJA RZĄDOWA

          Art. 146.

          Rada Ministrów prowadzi politykę wewnętrzną i zagraniczną Rzeczypospolitej Polskiej.

          RP czy rządu SLD?
          • gat45 Re: Czy możesz (jeszcze raz?) WYTŁUMACZYĆ 28.10.12, 11:13
            Pod tym, com powiedziała, rozumiem co następuje (i co żem już wpisała w wątku na FK) :

            Weźcie Wy się pogódźcie co stopniowania. Bo obie wypowiedzi są słuszne.

            Negocjacie prowadził LM w imieniu swojego rządu, który to rząd działał w imieniu III RP.

            Mylę się ?
            • ave.duce Re: Czy możesz (jeszcze raz?) WYTŁUMACZYĆ 28.10.12, 11:30
              Nie zgadzam się z Twoim wywodem, chociażby dlatego, że nie był to rząd SLD, a koalicji SLD – UP – PSL.
              • gat45 Re: Czy możesz (jeszcze raz?) WYTŁUMACZYĆ 28.10.12, 11:37
                Pani moja kochanieńka ! Pani usiądzie chwilkie, wypije sobie Pani kawusi, ciepło pomyśli o ukochanej koleżance Gat i przeczyta jeszcze raz, co owa Gat napisała. Może tak być, moja słodziutka ?
                • ave.duce Re: Czy możesz (jeszcze raz?) WYTŁUMACZYĆ 28.10.12, 11:53
                  Nie może, gdyż albowiem wypowiedź J. Wenderlicha (jakby nie było - wicemarszałka Sejmu RP) była nieuprawnionym skrótem... myślowym, acz bezmyślnym. O manipulację go nie posądzam, chociaż mogłabym - nieprawdaż?
                  • gat45 Re: Czy możesz (jeszcze raz?) WYTŁUMACZYĆ 28.10.12, 12:12
                    Na to nie odpowiem, jako iż że Wenderlicha słuchać nie mogę. Nosowy do niemożebności głos, przedziwne to synkopowanie, to przeciąganie sylab. Gdyby jakiś aktor zaczął tak mówić w roli Świętoszka, to krytyka by go zagryzła za przeszarżowanie. Na dodatek, kiedy słyszę Wenderlicha, to czuję zapach kadzidła, przemieszany z tą kwaskowatą wonią starego drewna, co zawsze wisi w powietrzu wiekowych kościołów. I się wyłAŃczam. Ucho i nos mi nie pozwalają go słuchać. Co do oka, to nawet chyba nie wiem, jak on wygląda. Ale wygląd raczej nie ma wpływu na moje awersje.
                    • ploniekocica Re: Czy możesz (jeszcze raz?) WYTŁUMACZYĆ 28.10.12, 12:18
                      O_o. Ty masz Gatu rację! Tartuffe jako żywy on ci!

                      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/72/Jerzy_Wenderlich_2010.jpg
                    • ave.duce Re: Czy możesz (jeszcze raz?) WYTŁUMACZYĆ 28.10.12, 12:24
                      Kochanieńka, co się stało? Unik?

                      ps. co do Wenderlicha (z Torunia on) - być może również zaczynał karierę partyjną w szeregach kk, jak wielu działaczy PZPR? Stąd ten ton namaszczony.
                      • gat45 Re: Czy możesz (jeszcze raz?) WYTŁUMACZYĆ 28.10.12, 12:30
                        Żaden unik. Jeżeli ten na Wu dał do zrozumienia, że to SLD wprowadziło Polskę do UE, to wstrętnym głosem chlapnął głupotę. Ale każde ugrupowanie przypisuje sobie wszystko, co dobre i zwala na poprzedników wszystko, co się złego w ich kadencji wydarzyło - to ffffffffszak taka normalka, że MiĘ się całkiem zupełnie nie chce na ten temat pisać. I to nie unik, ino znudzenie.
                        • ave.duce Ach tak, nudzę Cię, znaczy się uważasz, że jestem 28.10.12, 12:35
                          nudna. Po prostu nudziara, dobrze zrozumiałam, słodziutka?
                          • gat45 Re: Ach tak, nudzę Cię, znaczy się uważasz, że je 28.10.12, 12:37
                            Nie, kochanieńka moja. Nie jesteś nudziara. Ooooooooooooooooo nie !
                            • trusiaa Po przeczytaniu 28.10.12, 15:23
                              Paniom dedykuję :)

                              https://www.ekartki.pl/cards_files/27/27871_0_0_0_niedziela.jpg
                              • ave.duce Po przeczytaniu i obejrzeniu 28.10.12, 16:21
                                stwierdzam, że kuracja przypomina sposoby na usuwanie bólu.

                                ps. ale jak tylko dojdę do siebie, Gat też zobaczy do czego służy młotek!
                            • ave.duce TERAZ to mi nie wciskaj kitu, za późno. 28.10.12, 16:18
                              Słowo się rzekło i wróciło wołem. Tylko patrzeć jarzma!!!
    • ploniekocica Re: Gat tak pięknie tłumaczy... 28.10.12, 11:37
      To może mi ktoś wytłumaczy, czemuż ach czemuż zwolennicy tzw. (sic) lewicy są bardziej katoliccy od katolików i wszystko, dosłownie wszystko uznają za obrazę uczuć religijnych.. Na FK zlatują się natychmiast jak sępy jakoweś, wrzeszcząc: "atak na lewicę" i wyciągając miliony argumentów nie wiadomo na co. A czasami wystarczy powiedzieć: "Tak. Ten konkretny poseł/rzecznik/przewodniczący się w tym kawałku nie popisał." I chwatit.

      Myślałam, że tylko na FK tak mają, ale wysłuchałam Millera u Paradowskiej, wypowiadającego się na temat bąka puszczonego przez Jońskiego i zachowywał się identycznie. Nawet słynne kaszaloty Komorowskiego zostały przypomniane.
      • gat45 Re: Gat tak pięknie tłumaczy... 28.10.12, 11:42
        Dlaczego wyznawcy jakiejś sekty - politycznie od lewej do prawej - są bezkrytyczni wobec "swoich", tego nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem, bo nie mam odpowiedniej struktury psychicznej. No, może się trochę wykręcam. Może dlatego, że nie mam najmniejszej ochoty zrozumieć.
        • ploniekocica Re: Gat tak pięknie tłumaczy... 28.10.12, 12:11
          Mam tak samo, ale chyba chciałabym zrozumieć jednakowoż.
          Bo sama nie mam daru usprawiedliwiania w ogóle. Nawet jak któreś z moich dzieci (które przecież kocham najbardziej) albo zwierzaków coś narozrabiało to grzecznie przepraszałam w ich imieniu i co najwyżej miałam gdzieś zarzuty, jeśli durne były, ale nie usprawiedliwiałam, bo po co. Mogę co najwyżej usprawiedliwiać kogoś lubianego sama przed sobą po cichu i wybaczać, ale nigdy za pomocą "bicia Murzynów".

          I ciągle czekam na sensowną lewicę i chyba się nie doczekam. Tutaj.
          • gat45 Re: Gat tak pięknie tłumaczy... 28.10.12, 12:17
            Jeżeli nie masz zapisanego w genach programu zaślepienia, to chyba też nie zrozumiesz (też - bo we mnie będziesz miała towarzyszkę w niepojmowaniu). Poszukaj w swoich uczonych tekstach źródłowych czegoś mechanizmach tworzenia się sekt, tam pewnie znajdziesz opis, jak ludziom wchodzą do głowy takie klapki oddzielające rzeczywistość od wyobrażeń i umiejętność zatrzaskiwania okien i drzwi przed zjawiskami, które nie zgadzają się z programem sekty.
            • ploniekocica Re: Gat tak pięknie tłumaczy... 28.10.12, 12:26
              Wszystko prawda, ale ja nie myślałam do niedawna, że SLD jest sektą. Nie żebym była szczególną sympatyczką SLD, ale pomijając różne takie zaszłości, to wydawała mi się normalną w miarę partią.
              A tu masz sekta! A kto tam w tej sekcie za guru i zbawa robi?


              Tu jest fajny lewicowy kFiatek ... do kozucha Jońskiego i Millera.
              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12748253,Chca_parytetu_w_metrze__Kobieta_ma_czytac_nazwy_stacji.html
              • gat45 Re: Gat tak pięknie tłumaczy... 28.10.12, 12:32
                Nie chciałam powiedzieć, że SLD jest sektą, tylko że osobniki, o których pisałaś, wykazują w stosunku do SLD postawę sekciarską. Te co to mają takie wrażliwe uczucia i bronią swoich bezkrytycznie.
    • ploniekocica Wytłumaczcie mi jeszcze jedną rzecz 28.10.12, 15:50
      Bo ja znowu czegoś nie rozumiem. Otóż od trzech bodajże dni wszyscy wrzeszczą, wyją, jodłują i koloraturzą na temat owej aresztowanej opolanki.
      A ja czytam takie cuś i już w ogóle nie rozumiem niczego.

      Do zatrzymania Joanny W. doszło we wtorek. Policjanci zjawili się u niej ok. godz. 21, a do jej mieszkania, w którym przebywała pozostawiona bez opieki dwójka dzieci w wieku 2 i 6 lat, weszli ok. godz. 21.45, gdy Joanna W. wróciła z zakupów.

      Jakoś wszystkim wrzeszczącym od polityków, przez dziennikarzy, forumowiczów aż po kobiety napotkane w osiedlowym umknął był fakt, że policjanci zastali 0 21 dwoje dzieci w wieku 2 i 6 lat pozostawionych bez opieki. Wg mojej wiedzy policjanci owi powinni zabrać dzieci tej konkretnej matce do pogotowia opiekuńczego w tym przypadku nawet jeśli nie miałaby zasądzonej żadnej grzywny. Bo za bezpieczeństwo dzieci w tym wieku odpowiada rodzic i nie ma zmiłuj.
      Też mi się zdarzało kilka razy w życiu zostawiać sześciolatkę ze śpiącym niemowlakiem i pędzić wysikać psa, ale na bogów nie na 45 minut, wieczorem i zawsze wiedziałam, że gdyby niedajbuk coś to będzie moja wina.

      Znaczy, że jak matka i to na dodatek sama wychowująca to naprawdę wszystko jej wolno? I Tusek winien?
      • ave.duce Re: Wytłumaczcie mi jeszcze jedną rzecz 28.10.12, 16:24
        Od wtorku rzeczona pani jest dla niektórych synonimem Matki-Polki, walczącej z tusczym reżimem i to tłumaczy wszystko, komprenewu?
        • ploniekocica Re: Wytłumaczcie mi jeszcze jedną rzecz 28.10.12, 16:40
          Di tu, maleresmą, bo że dla niektórych to ja może i bym compri, ale dla wszystkich? Dla Nowickiej, dla Halickiego?
          Wszyscy jak jeden mąż ulegają histerii meNdiów? I łamią ręce i drą szaty (oraz niestety pardonez le mot - ryje) tak jakby problem polegał na tym, że prawo jest egzekwowane w drobnych sprawach, a nie na tym, że nie jest egzekwowane w grubych.
          • ave.duce Re: Wytłumaczcie mi jeszcze jedną rzecz 28.10.12, 17:05
            Trochę od rzeczy, ale nie tak bardzo:

            sądy rejonowe - ich likwidacja w nieznaczny sposób wpłynie na szybkość działania sądów w większych ośrodkach, ale znacznie obniży sprawność działania w ich dotychczasowych siedzibach.

            Ostatnio słyszałam argumentację: pijany rowerzysta nie powinien być karany
            na równi z kierowcą, np., TIRa w takim samym stanie (chodzi o zawartość alkoholu we krwi).
            Niedawno była dyskusja, żeby zróżnicować wysokość mandatów (za to samo wykroczenie) w zależności
            od zamożności sprawcy.

            Co wtedy z bezrobotnymi bez zasiłków?
            • gat45 Re: Wytłumaczcie mi jeszcze jedną rzecz 28.10.12, 17:09
              ave.duce napisała:


              > Niedawno była dyskusja, żeby zróżnicować wysokość mandatów (za to samo wykrocze
              > nie) w zależności
              > od zamożności sprawcy.
              >
              > Co wtedy z bezrobotnymi bez zasiłków?

              Zapytaj Skandynawów, jak sobie z tym poradzili. Bo u nich tak właśnie jest. Zresztą jako zwolenniczka podatku liniowego powinnaś przyklasnąć, moja słodziutka. Konsekwencja to okrutne słowo.


              • ave.duce Re: Wytłumaczcie mi jeszcze jedną rzecz 28.10.12, 17:16
                Podatek liniowy jest "równy" dla wszystkich.
                Podstawa mandatu też jest taka sama: czyn.

                Lubisz potrawy jednogarnkowe? Co z opłatami za transport publiczny? Co z ceną biletów lotniczych i benzyny?
              • ploniekocica Re: Wytłumaczcie mi jeszcze jedną rzecz 28.10.12, 17:21
                W Skandynawii przede wszystkim dbają o dzieci więc nie do pomyślenia pewnie byłoby, aby samotna matka nie miała na grzywnę, ale cała masa samotnych matek wg polskich kryteriów byłoby matkami samotnymi... od towarzystwa swoich dzieci.

                Mieszkając tu, gdzie mieszkam od lat obserwuję ludzi, którzy prawa nie szanują, a którzy maja papiery na to, aby to prawo nie mogło ich dopaść - samotne matki właśnie, psychicznie chorzy, alkoholicy, bezrobotni, tylko to upośledzenie społeczne pojawia się li i jedynie w momencie, gdy trzeba coś państwu, albo trzeba wziąć od państwa. W pozostałych momentach tego w ogóle nie widać, a nawet wprost przeciwnie!
                W Skandynawii z różnymi rzeczami można sobie poradzić, bo tam obywatel szanuje państwo i prawo, a u nas kiwa i oszukuje na każdym kroku.
                A jak go w końcu dopadną to wrzask na wszystkie media.
                • gat45 Re: Wytłumaczcie mi jeszcze jedną rzecz 28.10.12, 18:02
                  Strasznie dużo rzeczy się dzieje jednocześnie w Waszych postach. Nie nadążam. Jakaś mentalnie spowolniona dzisiaj jestem.

                  Ja tam tylko byłabym za zróżnicowaniem mandatów (bo o wysokości grzywien decyduje sąd i - mam nadzieję - właśnie to robi) w zależności od dochodów (czy ogólnie rzecz biorąc statusu majatkowego) osoby, która temu mandatowi podlega.
                  • ave.duce Re: Wytłumaczcie mi jeszcze jedną rzecz 28.10.12, 18:10
                    Dzisiaj... acha ;)
                    • gat45 Re: Wytłumaczcie mi jeszcze jedną rzecz 28.10.12, 18:13
                      Dzisiaj wyjątkowo, słodyczy Ty moja
                      • ave.duce Re: Wytłumaczcie mi jeszcze jedną rzecz 28.10.12, 19:31
                        Nie pocieszaj się, kochanieńka.
                        • gat45 Re: Wytłumaczcie mi jeszcze jedną rzecz 29.10.12, 12:44
                          Jednym słowem - dajesz mi do zrozumienia, żem tuman

                          Ssssssssraniłaś miĘ oraz ubodłaś moje uczucia religijne. O.
                          • trusiaa Czy mogę zilustrować snuff? 29.10.12, 13:12
                            https://www.italbooks.com/images/authors22172the-princess-and-the-preweby.jpg
                            https://cdnimg.visualizeus.com/thumbs/4f/61/surreal,girl,kawaii,art,battaglia,battle-4f618e94feea7c51adf284bf3e555e7d_h.jpg
                            by Nicoletta Ciccoli
                            • gat45 Re: Czy mogę zilustrować snuff? 29.10.12, 13:24
                              Na obu ilustracjach Szefowa-amazonka - wypisz wymaluj ! Cała ona.

                              Ja się rozpoznaję w tym czymś okrutnie ssssssssranionym ze skręconym ogonkiem, ale nie rozumiem wymowy drugiego obrazka. Alegoria ? Czy moje uczucia religijne są rzepka czy owad ?
                            • ave.duce Re: Czy mogę zilustrować snuff? 29.10.12, 13:43
                              Poznaję ten gatowski bicz!!!
                          • ave.duce Re: Wytłumaczcie mi jeszcze jedną rzecz 29.10.12, 13:25
                            Nie wyjeżdżaj ze zranionymi oraz ubodzonymi? ubodłymi? ubogimi! uczuciami, trza było nie wymyślać mi od nudziar, Ty [...] autocenzura.
                            • gat45 Re: Wytłumaczcie mi jeszcze jedną rzecz 29.10.12, 13:35
                              No wiesz !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                              Różne podłe ludzie już mnie od różnych wymyślały, ale żeby AUTOCENZURĄ mnie nazwać, to już szczyt wszystkiego.

                              Nie będę się więcej zadawała z tak źle wychowanymi dziewczynkami.

                              Żegnam ozięble.
                              • ave.duce Re: Wytłumaczcie mi jeszcze jedną rzecz 29.10.12, 13:42
                                Usiadła zięba na dębie:
                                "Na pewno dziś się przeziębię!


                                www.youtube.com/watch?v=LKxo3Gqkqek
                                Прощай, Gat, моя любовь!!!
                  • ploniekocica Re: Wytłumaczcie mi jeszcze jedną rzecz 28.10.12, 18:18
                    Zróżnicowanie mandatów drogowych? IMO nie w tym kraju, bo to zróżnicowanie uderzyłoby w uczciwych średniaków, a broniłoby wszelkiego rodzaju kombinatorów na zasiłku.
                    Ty nie masz nawet pojęcia, jakie dochody mają naprawdę niektórzy bezrobotni tatusiowie na zasiłku, uchylający się od płacenia alimentów, jak często po różne świadczenia z pomocy społecznej wyciągają ręce nie ci, którzy naprawdę potrzebują i nie ci, którym z racji prawdziwej biedy się one należą.
                    Nie w tym kraju. Rozbijający się jaguarem maturzysta nie płaciłby w takim razie w ogóle, bo przecież oficjalnych dochodów brak?
    • ave.duce No i nic z tego, Gat ... 29.10.12, 17:03
      Re: Już wysłuchałeś?

      Autor: bozon.higsa 29.10.12, 15:12


      Nie moja droga, nie znalazłam na portalu "Trójki" wypowiedzi Wenderlicha.
      Daj mi link bezpośredni, plijz.......


      Można się załamać ;)))
      • ploniekocica Re: No i nic z tego, Gat ... 29.10.12, 17:11
        ONO jest kobietą? Łomamusieńko :(
        • ave.duce Re: No i nic z tego, Gat ... 29.10.12, 17:26
          A diabli wiedzą albo i nie ;)
    • gat45 A tutaj Gat przeszedł samego siebie 09.12.12, 09:11
      forum.gazeta.pl/forum/w,28,141006246,141011852,Re_Zacenzurowali_mi_konto_mietek_grodecki_.html
      ciężko było, ale wkońcu się udało. Gat odczuwa samozadowolenie. Nie ma to jak dobry uczynek w niedzielny poranek. A właściwie cała kupa dobrych uczynków : głodnego nakarmić (ptaszki), nagiego odziać (Gat przyodział Gata po wyjściu spod prysznica), no i na koniec - Bozona oświecić
      • ave.duce Re: A tutaj Gat przeszedł samego siebie 09.12.12, 09:38
        Muszę to przemyszleć... ;)
        • smutas13 Re: A tutaj Gat przeszedł samego siebie 09.12.12, 12:00
          Gat
          Masz cierpliwość Anioła :)
          • magdolot Re: A tutaj Gat przeszedł samego siebie 09.12.12, 14:48
            Bo Gat jest doskonałością, co dotarło nawet do Boskiego Cząstki i legł jej u stóp. Brzdęk.

            Ale ja na doskonałość odporna jestem do bólu zęb i Gata od zafsze podziwiam, ale cenię sobie też czasem wrażenie bliźniemu palica w oko, hej.
            • bozon.higsa Re: No kobietki... 09.12.12, 19:41
              gat45 i ave duce.

              Najpierw do ave...poszatkowałaś, wycięłaś co trzeba z moich wypowiedzi odnośnie tego linku.
              Nie chce mi się szukać,ale wiem,że jesteś manipulatorską.
              Twoje wypowiedzi w tym wątku tego dowodzą.

              Teraz do gat45, słusznie mi zwróciłaś uwagę,że nie zwróciłem uwagi na drobny szczegół,przez który myślałem,że Mietek Grodecki pisze ze swojego konta.


              Ale żeby piać nad tym z zachwytu i ogłaszać,żeś mnie oświeciła?

              Jakie to "babskie".

              • magdolot Re: No kobietki... 09.12.12, 22:13
                Jakie to mężczyźniane:
                Boska cząstka popaczyła z zachwytem w lustereczko i powiedziało jej przecie fszystko, jak na spowiedzi - o samicach, co manipulują i samochwałami są. A o samczej ślepocie na kluczowe szczegóły i samczym pianiu kogucim mimo owej ślepoty - nic - posłusznie milczało.
                [czytałam se wątek "manipulatorsko" zalinkowany przez Ave]

                A było, Gat, wsadzić mu palic w oko i przyjaźnie pokręcić?
                • ave.duce Buuu... na manipulatorkę się nie nadaję :( 10.12.12, 00:50
                  Nie dość, że przytoczyłam bez skrótów post B(...)sa, to link do całego wątku zamieściłam, chorera! Snifff.
                • bozon.higsa Re: No kobietki... 10.12.12, 10:59
                  magdolot napisała:

                  > Jakie to mężczyźniane:
                  > Boska cząstka popaczyła z zachwytem w lustereczko i powiedziało jej przecie fsz
                  > ystko, jak na spowiedzi - o samicach, co manipulują i samochwałami są. A o samc
                  > zej ślepocie na kluczowe szczegóły i samczym pianiu kogucim mimo owej ślepoty -
                  > nic - posłusznie milczało.
                  > [czytałam se wątek "manipulatorsko" zalinkowany przez Ave]
                  >
                  > A było, Gat, wsadzić mu palic w oko i przyjaźnie pokręcić?



                  Wsadź sobie palec w pewne miejsce i pokręć nim.

                  • ave.duce "w pewne miejsce" - to znaczy dokładnie gdzie? 10.12.12, 11:07
                    • 8macek Re: "w pewne miejsce" - to znaczy dokładnie gdzie 10.12.12, 13:06
                      W OKO!
                      w jedno oko jeden palec i w drugie oko drugi!

                      oczy ci są avenciu niepotrzebne bo i tak nie robisz z nich użytku.
                      gdybyś poprawnie (uwaga! żart!) :-D korzystała z oczu to byś wyczytała z tekstów pisanych przez bozona, że nie warto z nim wdawać się w dyskusje bo to jest strata czasu.

                      no chyba, że tak jak gat45 masz potrzebę pomagania osobom upośledzonym intelektualnie...

                      mimo fszysko pozdrawiam.
                      • ave.duce Re: "w pewne miejsce" - to znaczy dokładnie gdzie? 10.12.12, 13:35
                        Mimo wszystko - również pozdrawiam - czekając na odpowiedź B(...)sa.
                        • magdolot Re: "w pewne miejsce" - to znaczy dokładnie gdzie 10.12.12, 13:57
                          Kwik pro kwok z tym niezauważaniem kluczowych szczegółów.

                          Linkował Gat, zmanipulowała linka Ave, Macki tłumaczą Ave, gdzie ona sobie palec wsadzić ma, a to jest mój palec, do jasnej Anielki i wsadzała go będę gdzie chcę i komu chcę. Mojemu palcowi dokumentnie wisi zdanie kolesia, co nie ma ładunku ani koloru, a w wolnych chwilach masuje leptony, fuj.
                      • bozon.higsa Re: "w pewne miejsce" - to znaczy dokładnie gdzie 10.12.12, 13:50
                        8macek napisał:

                        > W OKO!
                        > w jedno oko jeden palec i w drugie oko drugi!
                        >
                        > oczy ci są avenciu niepotrzebne bo i tak nie robisz z nich użytku.
                        > gdybyś poprawnie (uwaga! żart!) :-D korzystała z oczu to byś wycz
                        > ytała z tekstów pisanych przez bozona, że nie warto z nim wdawać się w dyskusje
                        > bo to jest strata czasu.
                        >
                        > no chyba, że tak jak gat45 masz potrzebę pomagania osobom upośledzonym intelekt
                        > ualnie...
                        >
                        > mimo fszysko pozdrawiam.
                        >



                        Ten tekst świadczy najlepiej o twoim upośledzeniu, nie tylko intelektualnym.

                    • bozon.higsa Re: "w pewne miejsce" - to znaczy dokładnie gdzie 10.12.12, 13:48
                      ave.duce napisała:

                      Do nosa ave, do nosa.
                      Do oczu bym nie polecał, tak jak mnie poradzono.
                      Jeszcze dodatkowo przekręcać w oku- brrrrrrr.
                      W nosie jak najbardziej można palcem sobie podłubać,poskręcać itd.
                      • ave.duce Re: "w pewne miejsce" - to znaczy dokładnie gdzie? 10.12.12, 13:53
                        Pozwolę sobie w imieniu Magdolota podziękować za wyjaśnienie. Bóg zapłać.
                        • bozon.higsa Re: "w pewne miejsce" - to znaczy dokładnie gdzie 10.12.12, 14:11
                          ave.duce napisała:

                          > Pozwolę sobie w imieniu Magdolota podziękować za wyjaśnienie. Bóg zapłać.


                          W swoim imieniu- wystarczy mi słowo dziękuję.
                          Jako ateista reaguję nieco alergicznie na słowo "bóg zapłać".
                          • ave.duce Re: "w pewne miejsce" - to znaczy dokładnie gdzie 10.12.12, 14:24
                            W swoim nie mam za co dziękować.

                            bozon.higsa napisał:

                            > Jako ateista reaguję nieco alergicznie na słowo "bóg zapłać".

                            To już Twój problem.
                            • bozon.higsa Re: "w pewne miejsce" - to znaczy dokładnie gdzie 10.12.12, 14:38
                              ave.duce napisała:

                              > W swoim nie mam za co dziękować.
                              >
                              > bozon.higsa napisał:
                              >
                              > > Jako ateista reaguję nieco alergicznie na słowo "bóg zapłać".
                              >
                              > To już Twój problem.


                              Powiedzmy...
                              Twój również.



                              • ave.duce Mój? Nie. 10.12.12, 15:57
                                Z czego wysnułeś ten błędny wniosek?
                • bozon.higsa Re: No kobietki... 10.12.12, 14:08
                  magdolot napisała:

                  > Jakie to mężczyźniane:
                  > Boska cząstka popaczyła z zachwytem w lustereczko i powiedziało jej przecie fsz
                  > ystko, jak na spowiedzi - o samicach, co manipulują i samochwałami są. A o samc
                  > zej ślepocie na kluczowe szczegóły i samczym pianiu kogucim mimo owej ślepoty -
                  > nic - posłusznie milczało.
                  > [czytałam se wątek "manipulatorsko" zalinkowany przez Ave]
                  >
                  > A było, Gat, wsadzić mu palic w oko i przyjaźnie pokręcić?



                  Macki tłumaczą Ave, gdzie ona sobie palec wsadzić ma, a to jest mój palec, do jasnej Anielki i wsadzała go będę gdzie chcę i komu chcę. Mojemu palcowi dokumentnie wisi zdanie kolesia, co nie ma ładunku ani koloru, a w wolnych chwilach masuje leptony, fuj.


                  Mnie wisi twoja złośliwość i twój radykalny feminizm.
                  A palec sobie wsadzaj faktycznie gdzie chcesz i komu chcesz.
                  Bozon Higgsa jest cząstką elementarną a nie kolesiem jak sugerujesz.
                  Jest to także mój nick.
                  W przyszłości wybiorę sobie nick ..."palec w nosie".
                  Nie interesuje mnie również co i kiedy sobie masujesz.
                  • magdolot Re: No kobietki... 10.12.12, 14:54
                    I tak oto się zostaje w Polszcze radykalną feministką...

                    Boskiemu przystępnie tłumaczę w podpunktach [i tak nie zrozumie]:
                    1. wkurzony własną indolencją Boski zarzuca samicom przechwałki i manipulacje biorące się z faktu, iż są samicami,
                    2. mu się zwraca uwagę, że [widocznie] zajęty samczym pianiem nie zwrócił uwagi na kluczowy duperel,
                    3. odpowiedź Boskiego jest co prawda mało inteligentna, ale za to niegrzeczna. Boski z dezynwolturą pomija znuf kilka kluczowych dupereli [widać samcze samce są niewyuczalne?], ale za to zarzuca samicy, której nie może przegadać radykalny feminizm.

                    A cała aferka bierze się z tego, że ktoś potraktował człowieka [samca?] jak człowieka. Grzecznie i miło, w anturażyku, do którego samcze samce ściągają na niewybredne ustawki, obelgi i pranie się po ryjach... I ten ktoś potem zamiast paść na kolana [ Jezus, poznałam takiego Boskiego mężczyznę na FK! Taki inteligentny, że pewnie w dodatku przystojny!] zalicza sobie dobry uczynek w kąciku. Skandal! Słusznie mu się należy obezwanie babą!

                    Niemiły ale za to Boski! Wybacz, ale na podstawie naszej korespondencji, ja, wykreowany przez Ciebie autorytet radykalnego feminizmu, muszę odrzec Ci, że samiec alfa do agresji i zdradzieckiego gryzienia po łydkach, to się zwyczajnie nie zniża. Chcesz aspirować - wyrzuć lustereczko powiedz przecie na zbity ryj i ... zapatrz się w Ave.
                    • bozon.higsa Re: No kobietki... 10.12.12, 15:10
                      tak oto się zostaje w Polszcze radykalną feministką...

                      Boskiemu przystępnie tłumaczę w podpunktach [i tak nie zrozumie]:


                      Hahahahaha... ostatnio tak się uśmiałem jak obierałem ziemniaki.




                      • magdolot Re: No kobietki... 10.12.12, 15:17
                        To obieraj dalej :)))
                        • gat45 Re: No kobietki... 10.12.12, 15:27
                          Nie daj się wciągnąć w wojnę PCI, o Siostro Magdo Lotna. Są szanse, że Bozon to kobitka. Przynajmniej raz ten nick wyraził się sam o sobie w rodzaju żeńskim :

                          forum.gazeta.pl/forum/w,89075,139953983,140001512,No_i_nic_z_tego_Gat_.html
                          Zauważ, że mnie to zupełnie nie obchodzi. Mam jakiś feler w jestestwie i wścibska nie jestem. Ale gdyby był niewiastą, to by znaczyło, że teraz regularnie Cię podpuszcza - a tego nie lubię.

                          • tojajurek Re: No kobietki... 10.12.12, 16:18
                            Jako żywo masz słuszną słuszność kwestionując kwestię płci denata.
                            Nie znam faceta (normalnego mniej więcej), któren by się publicznie chwalił obieraniem kartofli. I jeszcze uważał, że to wielce zabawna czynność.
                            • gat45 Re: No kobietki... 10.12.12, 17:03
                              A znasz niewiastę, która obieranie kartofli uważa za zabawne ? No ? Bo ja nie, jakbym się nie rozglądała dokoła.W najlepszym przypadku - za obojętne.

                              Ale także zarzut, rzucony przez Bozona zdaje mi się świadczyć o XY : "to takie kobiece" bardzo mi pasuje do kobitki, która żyje na forum jako facet i się wczuwa.

                              Mimo wszystko mi to wisi (excusez le mot).
                              • bozon.higsa Re: No kobietki... 10.12.12, 18:53
                                Ale także zarzut, rzucony przez Bozona zdaje mi się świadczyć o XY : "to takie kobiece" bardzo mi pasuje do kobitki, która żyje na forum jako facet i się wczuwa.

                                gar45...jedno co sobie wyrzucam,to to,że byłem tak naiwny i zaznaczyłem cię na chwilę na zielono w ustawieniach mojego konta.
                                Traktowałem cię przez chwilę na poważnie,bo zachowałaś się grzeczniej niż ten prymitywny cham 8macek.
                                Kiedy tylko przeczytałem wpisy na tym forum zrozumiałem resztę...

                                To,co obecnie piszesz,pozbawia mnie złudzeń co do twojej elokwencji,twojej kultury etc.
                                Nazywając was kobietki, nic się nie pomyliłem, choć powinnem was nazwać dosadniej.
                                Baby z magla.

                                Pisz do mnie jeszcze,dawno się tak wspaniale nie bawiłem.
                            • bozon.higsa Re: No kobietki... 10.12.12, 18:46
                              tojajurek napisał:

                              > Jako żywo masz słuszną słuszność kwestionując kwestię płci denata.
                              > Nie znam faceta (normalnego mniej więcej), któren by się publicznie chwalił obi
                              > eraniem kartofli. I jeszcze uważał, że to wielce zabawna czynność.


                              Hahahahaha....właśnie.
                              Byleś już blisko wyjaśnienia, dlaczego napisałem przy obieraniu kartofli,ale zrobiłeś zbyt gwałtowny skręt i się wysypałeś.

                              Nigdy na FK tak się nie bawiłem jak tutaj.Chyba się do was przeniosę...siostry i bracia.
                              Hahahahahaha.....

                            • ave.duce A znasz, ToTyJurku, 10.12.12, 19:01
                              kobietę (normalną mniej więcej), która by się publicznie chwaliła obieraniem kartofli. I jeszcze uważała, że to wielce zabawna czynność?
                              • bozon.higsa Re: A znasz, ToTyJurku, 10.12.12, 19:07
                                ave.duce napisała:

                                > kobietę (normalną mniej więcej), która by się publicznie chwaliła obieraniem ka
                                > rtofli. I jeszcze uważała, że to wielce zabawna czynność?


                                Słusznie, ja nie znam.
                                • tojajurek Re: A znasz, ToTyJurku, 10.12.12, 20:33
                                  No, co Wy? Nawet na tym forumie różniste Osoby wymienionej płci chwaliły się jak to klecą przeróżne potrawy, gniotą ciasta, lepią pierogi, plackują kartofle itp., czego przeca - bez obierania ziemniaków, jajców i czego tam jeszcze - nie da się wykonać. Więc proszę - bez krygowania się. Co innego odkurzanie, czy prasowanie koszul. Tego nie da się polubić.
                                  • ploniekocica Re: A znasz, ToTyJurku, 11.12.12, 08:58
                                    tojajurek napisał:

                                    > No, co Wy? Nawet na tym forumie różniste Osoby wymienionej płci chwaliły się ja
                                    > k to klecą przeróżne potrawy, gniotą ciasta, lepią pierogi, plackują kartofle i
                                    > tp., czego przeca - bez obierania ziemniaków, jajców i czego tam jeszcze - nie
                                    > da się wykonać. Więc proszę - bez krygowania się. Co innego odkurzanie, czy pra
                                    > sowanie koszul. Tego nie da się polubić.

                                    Chciałam zaznaczyć nieśmiało, że plackował (i nie tylko plackował) Czeci Zbigniew, mięsował Venus, a gołąbki robił (co prawda zaocznie) Erte. Sclavus też coś kilkakrotnie przyrządzał, a i Ty ToJurku sos zagęszczałeś forumowo. Pewnie któregoś z panów gotujących pominęłam, za co serdecznie przepraszam.
                                    Znaczy oni też kobitki?
                          • bozon.higsa Re: No kobietki... 10.12.12, 18:42
                            gat45 napisała:

                            > Nie daj się wciągnąć w wojnę PCI, o Siostro Magdo Lotna. Są szanse, że Bozon to
                            > kobitka. Przynajmniej raz ten nick wyraził się sam o sobie w rodzaju żeńskim :
                            >
                            > forum.gazeta.pl/forum/w,89075,139953983,140001512,No_i_nic_z_tego_Gat_.html
                            > Zauważ, że mnie to zupełnie nie obchodzi. Mam jakiś feler w jestestwie i wścibs
                            > ka nie jestem. Ale gdyby był niewiastą, to by znaczyło, że teraz regularnie Cię
                            > podpuszcza - a tego nie lubię.


                            Jak mam wyrazić swój podziw do Ciebie,że mnie rozpracowałaś tak doszczętnie?
                            Hahahahaha...
                            Nawet nie przypuszczałem,że będę się tak świetnie bawić.
                            Bawcie mnie dalej siostry....
    • gat45 Chyba mi przyjdzie przeprosić 10.12.12, 19:34
      wszystkich Dworzan, że przyciągnęłam w to ustronne miejsce dość kłopotliwego wielbiciela.

      Cóż - uwiodłam go (według niego - podstępnie, choć zupełnie nie widzę, gdzie się ten podstęp krył) na FK, przyszedł za mną tutaj i rozczarowałam go. Bo się ośmielilam zachwycić własną cierpliwością. Okrutny to musiał być zawód, skoro on wciąż tu siedzi, cierpi i nijakimi wpisami towarzystwo nudzi.

      A nudziarstwo to jeden z grzechów głównych mojej prywatnej religii.
      • gat45 Nie byłabym sobą, gdybym 10.12.12, 19:40
        nie dodała jeszcze tego :

        Bozonie, jeżeli Cię naprawdę zabolało, to przepraszam. Taka drobna kpinka i tak boli ?
        • bozon.higsa Re: Nie byłabym sobą, gdybym 11.12.12, 08:24
          gat45 napisała:

          > nie dodała jeszcze tego :
          >
          > Bozonie, jeżeli Cię naprawdę zabolało, to przepraszam. Taka drobna kpinka i tak
          > boli ?


          Nic nie boli, za nic nie musisz przepraszać i martwić się,że zostanę bywalcem tego forum.
          Nic z tych rzeczy.
          Po prostu "pobawiłem się" trochę.
          Dostarczyliście mi i siostry i bracia trochę rozrywki.
          Wypada wam za to podziękować.
          Już mnie nie ma.



      • ave.duce Ja Ci z mety wybaczam, Gat! 10.12.12, 19:43
        Mam jednak pytanie, mogę?
        • gat45 Wal ! 10.12.12, 19:53
          szefowo
          • ave.duce Walę ! 10.12.12, 20:10
            Czy nadzieja, matka głupich, mnie nie myli, że zniesiesz "odzielenienie" Cię przez B(...)sa z całą siłą i godnością osobistą i mocą swego urzędu?
            • gat45 Re: Walę ! 10.12.12, 20:22
              Nie rozumiem.

              Ja wiem, że jak ktoś tam coś tam związał, to inny ktoś tam nie ma prawa oddzielać. Ale jak oddzielić coś, co nigdy związane nie było ?
              • ave.duce Re: Walę ! 10.12.12, 20:29
                ... jedno co sobie wyrzucam,to to,że byłem tak naiwny i zaznaczyłem cię na chwilę
                na zielono w ustawieniach mojego konta.
                ...


                Byłaś "na zielono"... przez chwilę. Ale już nie jesteś. Teraz rozumiesz?
                • gat45 Re: Walę ! 10.12.12, 20:32
                  Nie.

                  Tępam.
                  • magdolot Re: Walę ! 10.12.12, 22:38
                    OD zielenienie, nie oddzielenie.
                    Oddzielenie od zazielenienia, czy zniesiesz, no!
                    Znaczy: zostałaś surowo ukarana. Znaczy Ave się dopytuje, czy cierpisz, czy ścierpisz, przecierpisz, czy raczej przewiuwasz [exscusez le mot].

                    A ja mam do Ciebie dwa pytania i walę z mostu:
                    1. Czyżbyś O! Siostro Perłami Gacąca nasz magiel Tu i Tam naprawdę uważała, że głupi facet musi podszytą kobietą być? Podszytą dratwą i szydłem, na płótnie żaglowem... straszydłem?
                    A może biedactwo jest trans i ma trzaski na łączach?

                    2. Czy także powinnam przeprosić Szanowne Towarzystfo za nieprzystojną zabawę jedzeniem, czyli podbijanie wątku rozrzutnie poświęconego owej, hmmm, istocie?
                    • gat45 Re: Walę ! 11.12.12, 03:46
                      magdolot napisała:

                      > OD zielenienie, nie oddzielenie.
                      > Oddzielenie od zazielenienia, czy zniesiesz, no!
                      > Znaczy: zostałaś surowo ukarana. Znaczy Ave się dopytuje, czy cierpisz, czy ści
                      > erpisz, przecierpisz, czy raczej przewiuwasz [exscusez le mot].

                      No i dobrze, że ktoś mi cierpliwie wytłumaczył nieumiejętne literek poskładanie i odczyt dzielenia, tam gdzie Ave zielono było ... Dziękuję za oświecenie. To zupełnie jakbym kropkę z podkreśleniem pomyliła, nie ?


                      > A ja mam do Ciebie dwa pytania i walę z mostu:
                      > 1. Czyżbyś O! Siostro Perłami Gacąca nasz magiel Tu i Tam naprawdę uważa
                      > ła, że głupi facet musi podszytą kobietą być? Podszytą dratwą i szydłem,
                      > na płótnie żaglowem... straszydłem?
                      > A może biedactwo jest trans i ma trzaski na łączach?

                      Nie. Zauważyłam tylko, że raz ten nick napisał o sobie w żeńskiej formie czasownika. Poza tym uważam, że jest tyleż durnych XX co XY. No i jeszcze że na forum zupełnie mnie nie interesuje to, co poza ekranem. Od tego ta zabawa jest, żeby do ekranu się ograniczać, nie ?
                      >
                      > 2. Czy także powinnam przeprosić Szanowne Towarzystfo za nieprzystojną zabawę j
                      > edzeniem, czyli podbijanie wątku rozrzutnie poświęconego owej, hmmm, istocie?

                      A, to co innego. Każdy przeprasza sobie a muzom, jak mu tam w duszy gra. Poważnie : zawsze odczuwam domaganie się przeprosin jako coś bardzo dziwnego. Wyproszone przeprosiny nie mają dla mnie żadnej wartości.
                      A teraz podbijamy obie zu zaken do kupy.
                    • bozon.higsa Re: Walę ! 11.12.12, 08:33
                      1. Czyżbyś O! Siostro Perłami Gacąca nasz magiel Tu i Tam naprawdę uważała, że głupi facet musi podszytą kobietą być? Podszytą dratwą i szydłem, na płótnie żaglowem... straszydłem?
                      A może biedactwo jest trans i ma trzaski na łączach?


                      Ty chyba jesteś w okresie klimakterium.
                      To by cię usprawiedliwiało częściowo.



                      • ave.duce Re: Walę ! 11.12.12, 08:55
                        A Ty chyba sobie za dużo pozwalasz.

                        Znasz to:

                        forum.gazeta.pl/forum/w,89075,135631267,135631267,Forum_ze_Dworum_otwiera_swoje_podwoje.html
                        • bozon.higsa Re: Walę ! 11.12.12, 09:04
                          ave.duce napisała:

                          > A Ty chyba sobie za dużo pozwalasz.
                          >
                          > Znasz to:
                          >
                          > forum.gazeta.pl/forum/w,89075,135631267,135631267,Forum_ze_Dworum_otwiera_swoje_podwoje.html



                          Ja sobie za dużo pozwalam?
                          Czytasz co pisze Twoja "siostra w wierze"?

                          Nie mam żadnych pretensji do gat45,Ty się również niepotrzebnie nie nakręcaj.
                          Teraz już żegnam was bracia i siostry.
                          • ave.duce Krzyż na drogę! 11.12.12, 09:13
                          • magdolot Re: Walę ! 11.12.12, 13:00
                            > Ja sobie za dużo pozwalam?
                            > Czytasz co pisze Twoja "siostra w wierze"?

                            Tłumaczę się.

                            Usiłuję wybrnąć z dysonansu poznawczego, o który przyprawiają cytowane tu Twoje posty, tudzież supozycje zorientowanych, że wdaję się w jakąś wojnę płci i że daję się wypuszczać podszywce. Nie do końca to rozumiem, bo nie jest moim obowiązkiem przeczytanie fszystkiego, co popełnił na necie ktoś i dokumentne sprawdzenie, czy się aby nie podszywa. Szczególnie, jeżeli podszywa się anonimowo pod anonimową osobę. Jak ktoś rżnie męskiego maczora, to zasługuje na reakcję należną męskiemu maczoru. Kropka.

                            Ale zabity ćwiek jest zabitym ćwiekiem. Nie znam żadnej osoby trans, więc nie wiem zwyczajnie, jakich końcówek się używa nie identyfikując się z żadną płcią. Może używa się ich naprzemiennie. Ale nieidentyfikowanie się z żadną płcią chyba jednak wyklucza bycie przegiętym mężczyźnianym maczorem...

                            Dokształciłam się i widzę dwie możliwości:
                            1. nie do końca dopracowana męska kreacja,
                            2." Bozon" jako (wirtualna) emanacja fallicznego aspektu biseksualnej matki:

                            [ Dogłębnej analizy symbolu matki-czarownicy dokonali m.in.Lane i Chazan ("Symbols of Terror" 1989): "Cechą czarownicy jest jej falliczność. Jest ona przedstawiana z ostrymi, długimi, spiczastymi paznokciami oraz z miotłą pomiędzy nogami: umie latać lub wzbić się w powietrze. Walczy o to, by być taka jak mężczyzna i zachowuje się jak mężczyzna, rywalizując i grożąc mężczyznom, (oraz ma) zamiłowanie do prowadzenia gorących dysput, jest władcza, rzuca klątwy na potencję mężczyzn oraz na płodność kobiet. Jej złe uczynki są wypełniane przez diabła, mężczyznę, który zamieszkuje w jej wnętrzu. Jej ciemną i brudną stronę stanowi muskularność i męskość" (s.328). ]

                            Trzecią możliwość - maczor - odrzucam. I fcale nie z powodu chichotania przy obieraniu ziemniaków, ino wymsykających sie damskich końcówek.

                            OK, nieładnie jest omawiać czyjąś tożsamość płciową za plecami, nawet jeżeli rzeczona istota nie grzeszy ani grzecznością ani poczuciem humoru i dostarcza materiału do takich omówień. Przepraszam.
                            Najuczciwiej jest zadać takie pytanie wprost.

                            Dlaczego naprzemiennie używasz męskich i żeńskich końcówek pozując przy tym na maczora, Bozonie?

                            W zamian udzielam awansem szczerej odpowiedzi na temat mojego klimakterium:
                            co jakiś czas zdarzają mi się przerażające uderzenia gorąca, ale jak dotąd za każdym razem się okazywało, że dokładnie się pokrywają z okresami nagłej i obłąkańczej aktywności ogrzewania w domu.
                            Pocieszająco nadmieniam, że klimakterium nie jest zaraźliwe, choć uderzenia gorąca, ofszem, mogą.
                            • bozon.higsa Re: Walę ! 11.12.12, 15:31
                              > Dlaczego naprzemiennie używasz męskich i żeńskich końcówek pozując przy tym na
                              > maczora, Bozonie?

                              "Dżises krajz" ...chciałbym być konsekwentny skoro już się pożegnałem, ale nie mogę zostawić cię siostro w niewiedzy.
                              Tylko to, postaram się wyjaśnić i spadam.

                              Gdzie dopatrzyłaś się u mnie stosowania męskich i żeńskich końcówek ?

                              Ale nieidentyfikowanie się z żadną płcią chyb
                              > a jednak wyklucza bycie przegiętym mężczyźnianym maczorem...

                              Już ci wyjaśniam,jestem mężczyzną od urodzenia a urodziłem się...hohohoho....w latach raczkującego socjalizmu.
                              Jestem żonaty od ponad 30 lat mam trójkę dorosłych dzieci i nigdy nie miałem problemów
                              z identyfikacją płci i nigdy nie zgrywałem się na "maczora".
                              Tym bardziej teraz...w moim wieku.

                              Jeżeli chodzi o to stwierdzenie,że ostatnio tak się uśmiałem przy obieraniu ziemniaków,traktowałem to jako żart niespecjalnie dobierając słowa. Tak mi się wymsknęło.

                              Czy obieram ziemniaki?Oczywiście, nawet p0trafie ugotować kluski,zrobić bigos,kotlety schabowe,surówkę, po prostu potrafię gotować.
                              Nauczyło mnie tego życie,praca na zmiany z żoną,chęć dzielenie obowiązków domowych etc.
                              Wcale się tego nie wstydzę.

                              Kiedy moja żona poszła do szpitala na dwa miesiące przed urodzeniem syna, zostałem w domu z moimi córkami,które miały wtedy 4 i 6 lat.
                              Gotowałem,prałem,prasowałem i sprzątałem i kąpałem moje dziewczynki.
                              Taki jest ze mnie maczo.

                              Odpowiedz mi proszę tylko na moje pytanie,które zadałem na wstępie a potem zmywam się na zawsze.


                              • tojajurek Re: Walę ! 11.12.12, 16:06
                                Nie chcę się wcinać w tak smaczny dialog, ale muszę przyznać, że wyznania PT Bozona całkiem mi się podobają, zwłaszcza gdyby się okazało, że schabowe smaży zabejcowane uprzednio w pieprzu i czosnku, jak ja czynię, zaś smaży na dobrej oliwie z oliwek. W tych okolicznościach kulinarnych nawet płeć jest sprawą absolutnie drugorzędną.
                              • magdolot Re: Walę ! 11.12.12, 19:57
                                Sorko za zwłoki, ale mnie odfrunięty małż fpuścił zdalnie w maliny i mi się rozpętało...

                                > "Dżises krajz" ...chciałbym być konsekwentny skoro już się pożegnałem, ale nie
                                > mogę zostawić cię siostro w niewiedzy.
                                > Tylko to, postaram się wyjaśnić i spadam.

                                Pracowicie wliczony szczegół - pożegnanie się pozwoliło Ci nie odpowiadać, gdybyś fcale nie chciał... Ale zefciałeś :)

                                > Gdzie dopatrzyłaś się u mnie stosowania męskich i żeńskich końcówek ?

                                Się nie dopatrzyłam, bo tępam na kropki i kreski i nawet nie zauważyłam, że lwia część owego wątka poświęcona Tobie jess. Dopiero mię ryjem na cytatę wrzucili czujni bywalcy FK.
                                Ło:
                                forum.gazeta.pl/forum/w,28,139933881,139998202,Re_Juz_wysluchales_.html
                                Wbrew pozorom to Twoja odpowiedź Ave. I jest, jak w dziamdzię macnął, w rodzaju żeńskim. Ale prześlipiłam wątek i tylko jedna jest taka.

                                > Już ci wyjaśniam,jestem mężczyzną od urodzenia a urodziłem się...hohohoho....w
                                > latach raczkującego socjalizmu.
                                > Jestem żonaty od ponad 30 lat mam trójkę dorosłych dzieci i nigdy nie miałem pr
                                > oblemów
                                > z identyfikacją płci i nigdy nie zgrywałem się na "maczora".
                                > Tym bardziej teraz...w moim wieku.
                                >
                                > Jeżeli chodzi o to stwierdzenie,że ostatnio tak się uśmiałem przy obieraniu zie
                                > mniaków,traktowałem to jako żart niespecjalnie dobierając słowa. Tak mi się wym
                                > sknęło.
                                >
                                > Czy obieram ziemniaki?Oczywiście, nawet p0trafie ugotować kluski,zrobić bigos,k
                                > otlety schabowe,surówkę, po prostu potrafię gotować.
                                > Nauczyło mnie tego życie,praca na zmiany z żoną,chęć dzielenie obowiązków domow
                                > ych etc.
                                > Wcale się tego nie wstydzę.
                                >
                                > Kiedy moja żona poszła do szpitala na dwa miesiące przed urodzeniem syna, zosta
                                > łem w domu z moimi córkami,które miały wtedy 4 i 6 lat.
                                > Gotowałem,prałem,prasowałem i sprzątałem i kąpałem moje dziewczynki.
                                > Taki jest ze mnie maczo.

                                No i bardzo się cieszę, bo maczoruf fcale nie szanuję. To słusznie obstawiłam, że nie jesteś maczorem. Szacun, Bozonie. [20 lat w stadle poprzedzone 10 "samotnego macierzyństwa"; moje, twoje, nasze: razem 3 jedynaki.]

                                Na podstawie tego kawałka nikt się nie zająknie, żeś męską podróbą. Widać faceta, który da się lubić, a wchodzi na FK z podniesioną gardą... i zdarzyła mu się literówka akurat w takim miejscu, że bywalcom FK, co już niejedną paranoję widzieli, alarm wystartował.

                                Bywam na FK, choć się rzadko wpisuję, a bywam głównie jak na FzD pustki, bo Szanowne Towarzystfo się ugania po szczujniach. Widziałam Cię tam parę razy i nie zapałałam [wysoko podniesiona garda], więc jak się nawinąłeś w charakterze najeżki, to żem se poigrała...

                                ["...masowanie leptonów, fuj."
                                podaję za Wiki:
                                "Innymi słowy, zgodnie z Modelem Standardowym, cząstki występujące w przyrodzie – kwarki i leptony – posiadają masę dzięki oddziaływaniu z polem Higgsa. Można by powiedzieć, że jest to rodzajem "oporów ruchu", którego nośnikami są bozony Higgsa." ]

                                > Odpowiedz mi proszę tylko na moje pytanie,które zadałem na wstępie a potem zmyw
                                > am się na zawsze.

                                Odpowiadam bardziej:
                                Myślę, że dzięki ostatniej wymianie zdań sprawa Twojego "babstwa" jest raz na zawsze załatwiona i fszyscy tutejsi na mur przekonani. I dobrze mi z tym.
                                Słusznie zazieleniłeś Gat, którą zielenię od ładnych paru lat i może Gat mnie też, mimo fszystko...
                                Rozumiem, że bywalcy FK bywają zdziwieni "ludzkością" innych bywalców i że nauczeni dziwnymi doświadczeniami nie ufają w tę "ludzkość" za bardzo. Zdarzyło się to nam fszystkim w tej sprawie. [następnego zdania niech Trusia nie czyta, bo znuf będzie miała spaprany dzień; wizja gorsza niż pięta!!!] :Kacze macki podskórnie penetrują i nas?

                                Falowanie nastrojuf bym opisała następująco: epizod wiary w Człowieka, stracona wiara w ludzkość, wiara w ludzkość po zbyrach odzyskana. Głos ludzki my w końcu wydali. I dobrze mi z tym.

                                Zafsze, to trzeba się myć, a nie "zmywać na zafsze" :)))
                                Do zobaczenia drukiem...





                                • bozon.higsa Re: Walę ! 11.12.12, 20:19
                                  Sorko za zwłoki, ale mnie odfrunięty małż fpuścił zdalnie w maliny i mi się rozpętało...

                                  > "Dżises krajz" ...chciałbym być konsekwentny skoro już się pożegnałem, ale nie
                                  > mogę zostawić cię siostro w niewiedzy.
                                  > Tylko to, postaram się wyjaśnić i spadam.

                                  Pracowicie wliczony szczegół - pożegnanie się pozwoliło Ci nie odpowiadać, gdybyś fcale nie chciał... Ale zefciałeś :)


                                  Zefciałem siostro bom miłosierny choć ateista.
                                  Wybacz,że nie dorównam w twoim krasomówstwie,ale jak wiesz zawsze są lepsi i gorsi.
                                  Nie chciałem cie zostawiać w niewiedzy,albo gorzej w błędzie.

                                  > Falowanie nastrojuf bym opisała następująco: epizod wiary w Człowieka, stracona
                                  > wiara w ludzkość, wiara w ludzkość po zbyrach odzyskana. Głos ludzki my w końc
                                  > u wydali. I dobrze mi z tym.

                                  Niech tak zostanie siostro.
                                  Farawell....



                                  • magdolot Re: Walę ! 11.12.12, 20:26
                                    > Zefciałem siostro bom miłosierny choć ateista.

                                    No, popa jacy jesteśmy podobni, choć różnej płci!
                    • ploniekocica Re: Walę ! 11.12.12, 09:32
                      magdolot napisała:

                      > OD zielenienie, nie oddzielenie.
                      > Oddzielenie od zazielenienia, czy zniesiesz, no!
                      > Znaczy: zostałaś surowo ukarana. Znaczy Ave się dopytuje, czy cierpisz, czy ści
                      > erpisz, przecierpisz, czy raczej przewiuwasz [exscusez le mot].
                      >

                      Chciałam dodać, tak gwoli systematyzacji, że stopniem wyższym, a nawet najwyższym ODzielenienia jest wyszarzenie. Co ja jako wielokrotnie wyszarzany natręt wiem najlepiej.

                      Wszystko przed Tobą, Gatu, niech żywi nie tracą nadziei - kiedyś zostaną.... wyszarzeni.
                      • ave.duce Re: Walę ! 11.12.12, 12:04
                        wielokrotnie wyszarzany ;)))
    • ave.duce Gat tak pięknie tłumaczy... słoniocy! 13.12.12, 09:08
      Jak będzie po łacinie: veni, vidi, uciekłam?
      • gat45 Re: Gat tak pięknie tłumaczy... słoniocy! 13.12.12, 12:06
        I konjugacja, cz.przeszły na -avi, Ave. Fugavi
        • ave.duce Re: Gat tak pięknie tłumaczy... słoniocy! 13.12.12, 13:37
          Szkoda, bo ładniej byłoby: veni, vidi, fugi ;)
          • magdolot Re: Gat tak pięknie tłumaczy... słoniocy! 13.12.12, 14:15
            ave.duce napisała:

            > Szkoda, bo ładniej byłoby: veni, vidi, fugi ;)

            Akurat! W Twoim wykonaniu "fugiave" najsmakowitsze by było, choć "avi" sugeruje, że jest "Was" więcej, też ładnie :)))
          • damakier1 Re: Gat tak pięknie tłumaczy... słoniocy! 13.12.12, 16:14
            Veni, vidi, fugi -
            tera palę szlugi.
            • ave.duce Re: Gat tak pięknie tłumaczy... słoniocy! 13.12.12, 16:47
              Veni, vidi, fugi -
              Dyna zjadł papugi.
              • ave.duce DYNIA, of koz. 13.12.12, 16:48
              • tojajurek Re: Gat tak pięknie tłumaczy... słoniocy! 13.12.12, 18:50
                Veni, vidi, cogito,
                Cóś bym przegryzł, kobito.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja