Języki

09.04.13, 16:50
a czy, gdy się lubi jakiś język, to to może chodzić tylko o jego brzmienie czy sympatię lub antypatię do narodu ?
ja uwielbiam włoski i czeski.
ten pierwszy za melodyjność i za to, że jest najłatwiejszym, wg mnie, do nauczenia się dla Polaka.
a drugi, bo taki ciepły jakoś się mi wydaje.
i zabawny.
a na niemiecki całe tysiąćlecia byłam obrażona i za to, że w LO akurat do klasy z niemieckim trafiłam.
i nic nie pomogło, że piątkę miałam, nauczycielka mi wskazywała, by na germanistykę iść - no nie.
wciąż była ta niechęć, że szwabski i nie chcę znać go wcale.
ciekawe czy to nie była kwestia indokrynacji silnej, bo ja jestem Szczecin łamane przez Kołobrzeg.
no to może akurat w tych rejonach szczególnie silne było gadanie, że Niemca się bać i tyle.
tymczasem słucham czasem hard rocka.
i ze zdumieniem odkrywam, że żaden język tak bardzo się nie nadaje do ostrego śpiewania, jak niemiecki właśnie.

a znów francuski, który tu często gości, wprawia w poczucie, że dno jestem.
bo pisownia.
mnie się wydaje, że nie do przeskoczenia - no angielski ok. - możliwe, ale francuski ?
calkiem co innego słyszę, niż w piśmie widzę.

    • scoutek Re: Języki 09.04.13, 17:57
      zawsze uwielbiałam angielski
      i kocham szwedzki, ale to takie moje durne skrzywienie, bo w Szwecji spędziłam trochę czasu w dzieciństwie i były to w moim życiu chwile przełomowe
      i jak po wielu wielu latach pojawiłam się tam ponownie to miałam uczucie POWROTU a nie odwiedzin
      i wszystko do mnie wróciło: po mieście z zamkniętymi oczami, napisy bez pudła i notki na towarach w sklepach bez tłumaczenia, liczenie i zwyczaje....
      dziwne było
      • olga_w_ogrodzie Re: Języki 09.04.13, 18:13
        Bożeńku.
        o szwedzkim zapomniałam.
        jak można znać szwedzki.
        o gramatyce nie mam pojęcia, ale wymowa się trudną zdaje.
        choć, gdy o gramatykę idzie, to się mi polski wydaje szczególnie okrutnym.
        nawet niemieckie rodzajniki nie są tak podłe.
        • m.maska Re: Języki 20.06.13, 20:57
          olga_w_ogrodzie napisała:

          > Bożeńku.
          > o szwedzkim zapomniałam.
          > jak można znać szwedzki.
          > o gramatyce nie mam pojęcia, ale wymowa się trudną zdaje.
          > choć, gdy o gramatykę idzie, to się mi polski wydaje szczególnie okrutnym.
          > nawet niemieckie rodzajniki nie są tak podłe.

          Polski - okrutny? tez tak myslalam, dopoki nie poczytalam o tego: Język estoński należy do języków ugrofińskich. Składa się z 32 liter, 14 deklinacji/słowo oraz trzystopniowego systemu kwantytatywnego tzn. liczba pojedyncza, podwójna i mnoga.

          14 DEKLINACJI.... jak mozna sobie to logicznie wyobrazic...
    • tw_wielgus Re: Języki 09.04.13, 18:54
      Ja się cepnę tego zdania o hardym rocku.
      Jest to mój ulubiony gatunek muzyczny i moje ucho nie trawi to w wydaniu niemieckim.
      Only dżapaniz...
      www.youtube.com/watch?v=Mtjxrf2Vg7g
      • olga_w_ogrodzie Re: Języki 09.04.13, 19:51
        podłość ludzka nie ma granic.
        polazłam posłuchać, a tu takie ..

        a gdy o zupełnie inny idzie temat, lecz się mi nasunęło : kto z nas potrafi odróżnić Chińczyka od Japończyka czy Wietnamczyka ?
        że o języku nie wspomnę.
        a tak się mi zaintersowało, po obejrzeniu świetnego, jak dla mnie filmu Kimssi pyoryugi
        celowo wyszukałam tytuł oryginalny z szacunku dla twórców.
        /Cast away on the moon/
        nigdy w zyciu się bym nie spodziewała, że w Korei Południowej można nakręcić coś tak dobrego.

        no ale potem się mi właśnie nasunęło - wszystkich widzę jako Azjatów, a przecież to okropne.
        na pewno się różnią.
        to po czym rozpoznać ?


        • ewa9717 Re: Języki 09.04.13, 20:20
          Jak byłam mała, wierzyłam, ze Japończykom kąciki oczu idą ku górze, a Chińczykom w dół, ale to dawno było i chyba coś się zmieniło...
        • m.maska Re: Języki 20.06.13, 20:54
          Nie jest wcale tak zle... te rasy sie roznia miedzy soba i to nawet bardzo... kwestia opatrzenia... podobnie jezyk chinski i japonski, mimo, ze korzystaja z tego samego pisma kanji to inaczej te znaki czytaja...
    • gat45 Re: Języki 09.04.13, 20:26
      Rosyjski.
      Miałam to szczęście, że w domu mnie nauczono rosyjskiego bez radzieckich naleciałości. Nie chodzi mi o słownictwo, ale o to, co w tym języku i jak można powiedzieć (i wyśpiewać). Później lekcje szkolne nie zdołały zabić tego umiłowania - tym cenniejszego, że narzucało od początku pewien sekret : od zawsze, do teraz i pewnie długo jeszcze ktoś znający rosyjski i, co gorsza, wyraźnie lubiący ten język, dla większości rodaków jest jakoś tam podejrzany. Nie raz widziałam zdumione i trochę spłoszone spojrzenia moich gości Polaków w kierunku mojej biblioteki rosyjskiej. Po ostatniej przeprowadzce "ruski regał" jakoś tak sam z siebie znalazł się w najmniej dostępnym miejscu. Dostępnym, ale nie dla "przelotnych".
      Rosyjski.
      • olga_w_ogrodzie Re: Języki 09.04.13, 21:44
        no ja właśnie,mialam, Gatu, naleciałości.
        że co mi się wpycha rosyjski, gdy ja wszystko rozumiem bez uczenia się.
        i w ogóle - tu Niemce, tu Rosjanie, gdy ja chcę angielski i włoski znać.
        a teraz bardzo mi się podoba, że czytam po rosyjsku.
        bo to ogromny atut i nie raz się przekonałam jak w krajach odległych od słowianczyzny się dziwują, że jakieś literki zna się.

        ale już nic nie poradzę, że kłopot mam z rosyjskim : no niestety bardziej Putin, niż Wysocki.

        • witekjs Re: Języki 10.04.13, 09:33
          Drogie Panie :)
          Cieszę się, że napisałyście o swoich kontaktach z językiem rosyjskim.
          Ja również, dzięki (szkoła i lektorat na uczelni) znajomości tego języka miałem kilka niezwykłych spotkań i przyjaźni.
          Uczyłem się również sam bo musiałem zdać egzamin z angielskiego i rosyjskiego aby zdobyć uprawnienia pilota Studenckiego Biura Podróży -Almatur.
          Byłem kilka razy w ZSRR.
          Pierwsza wycieczka, na studiach była do Tadżykistanu i Uzbekistanu, oczywiście z Moskwą, gdzie spotkałem wielu bardzo życzliwych ludzi, również Rosjan bardzo przyjaznych Polsce.
          W Samarkandzie poznałem Piękną :) Gulczhrę, z którą po powrocie korespondowałem przez wiele miesięcy.
          Następna moja wycieczka, z żoną i już po studiach była na Kaukaz, gdzie w Gruzji spotkaliśmy niezwykłego Gurama, z którym spędziliśmy trzy piękne dni w Tbilisi.
          Poznaliśmy wielu Jego przyjaciół i wróciłem rozkochany w Gruzji.
          Przez wiele lat uczyłem się Jej historii i kultury, a ostatnio przez kilka lat pisałem w bardzo przyjaznym Forum gruzińskim oraz założyłem u nas, duży wątek o Gruzji.
          Odnalazłem to Forum Nukriego, gdzie możecie zajrzeć.
          Ciekawe przygody z angielskim, to inna historia.

          Pozdrawiam. Witek

          www.nukri.org/index.php
          gooru.de/
          forum.gazeta.pl/forum/w,31211,29599556,29599556,Gruzja_8211_Sakartvelo_8211_Georgia_REST.html?t=1365579061310
          • witekjs Re: Języki 10.04.13, 11:18
            Gruziński chór

            www.youtube.com/watch?v=rg8xrdbnH8E&feature=related
    • man_sapiens Re: Języki 09.04.13, 21:48
      Portugalski - za sambę. Mało rozumiem, ale samba musi być po portugalsku.
      Czeski za moją sygnaturkę.
      • witekjs Re: Języki 10.04.13, 10:09
        Może, tymczasem zadowoli Cię Bossa Nova, którą sobie właśnie słucham.
        Pozdrawiam. Witek
        www.youtube.com/watch?v=6J4j7RhmosE
        • gat45 Re: Języki 10.04.13, 10:27
          Jak po portugalsku - to tylko fado :)

          www.youtube.com/watch?v=RTwzwuLhHjc
      • ave.duce Re: Języki 20.06.13, 20:48
        Portugalski szeleści ...
        • m.maska Re: Języki 20.06.13, 21:03
          ave.duce napisała:

          > Portugalski szeleści ...

          ale za to jak miekko....
    • ave.duce Nie spamuj 20.06.13, 20:45
    • al-szamanka Re: Języki 20.06.13, 20:56
      Moim zdaniem najzabawniejszym językiem jest słowacki - słyszy się go tak, jakby nabijali się z polskiego;););)
    • m.maska Re: Języki 20.06.13, 21:07
      Niemiecki? przymusowo poznalam i rozne jego odmiany... francuski? dla mnie gorszy do czytania jest angielski - moze dlatego, ze francuski mi wpojono przez wiele lat, ale horrorem dla mnie bylo sluchanie systemu nawigacyjnego w Antwerpii i flamandzkie nazwy ulic - jedyne co lapalam kazdorazowo, to wylacznie "straat" - czyli ulica - reszta byla nie do wyartykulowania.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja