widz102 27.05.13, 16:41 Bo pisklęta synogarlic mię w ogrodzie wybijają i pożerają ostentacyjnie, a nie chcę tak od razu do nich palić z rury... Do tych srok. Może ser jedzą? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
gat45 Re: Znacie jakiś sposób na sroki? 27.05.13, 17:49 Ja znam jeden jedyny, niestety skutecznie płoszący wszystkie ptaki, nie tylko sroki :( Puszczać w kółko nagrany krzyk drapieżnika (myszołów podobno bardzo dobry, a raczej myszołowica - jak twierdzi Tubylec, chtóren wszystkie ptaki zna z imienia, nazwiska i otczestwa) Ja w momencie wychodzenia podlotów (głównie synogarlice i kosy się u mie gnieżdżą) na trawniki, obwieszam wszystko wokół starymi płytami CD. Warunek - słońce (taka bardzo duża żarówka na niebie, my tutaj jej widoku już zapomnieli), bo one CD mają błyszczeć) Odpowiedz Link
behemot17-13 Re: Znacie jakiś sposób na sroki? 27.05.13, 21:45 zajrzyj do działu - ornitologia. tam są ludzie znający temat, to doradzą, a przy tym sympatyczni. sroki to dranie, nie zabijają tylko dla kulinarnych doznań, zabijają także dla sportu, dla samego zabijania. przed kilku laty próbowałem uchronić od śmierci młodego szpaka, niestety, poległem, podlot również. sroki to płochliwe i tchórzliwe ptaszyska ale bardzo uparte, kiedy dostrzegą cel, nie ustępują, przełamują strach i pomimo odganiania ich od młodzika, powracają by uśmiercić. dodam, broniłem szpaczka przez około cztery godziny. liczebność srok jest duża, tam gdzie nie występują wrony. tam gdzie są wrony, jest mniejsza, bo wrony plądrują gniazda srok, taki naturalny sprzymierzeniec innych ptaków, chociaż nie do końca, też zabijają. nie wypalaj, lęgi nieudane są zastępowane następnymi, nie ingeruj. Odpowiedz Link
behemot17-13 Re: Znacie jakiś sposób na sroki? 27.05.13, 22:34 a przy tym sympatyczni. oj, popełniłem niechcący gafę, tu też jest sympatycznie. Odpowiedz Link
magdolot Re: Znacie jakiś sposób na sroki? 28.05.13, 01:49 Bo pisklęta synogarlic mię w ogrodzie wybijają i pożerają ostentacyjnie, a nie chcę tak od razu do nich palić z rury... Do tych srok. Może ser jedzą? -------------------------------------- Anwadzia je ser. Jak zostanie po srokach, to jej trochę daj za to palenie z bazuuki. Może być podziobany. Odpowiedz Link
widz102 Re: Znacie jakiś sposób na sroki? 28.05.13, 09:15 Nie dam jej sera. Nawet na pierogi:) W szczególnie namolną srokę rzuciłem dziś rano młodym ziemniakiem. Kiedy zżerała kolejnego pisklaka. I co z tego, że dostała rykoszetem, skoro pisklak ist ab? Faktycznie przyjdzie spytać ornitologów. Tylko skąd ja wezmę tym srokom myszołowa?:/ Odpowiedz Link
magdolot Re: Znacie jakiś sposób na sroki? 28.05.13, 11:49 >Tylko skąd ja wezmę tym srokom myszołowa?:/ Zapytaj kata trolli z Oślej Ławki? Cienszko człeku wrażliwemu wyczymać z pszyrodą. Poprzedni właściciel naszej chałupy nakręcał małża do odławiania kotuf i wywożenia w ch... to były koty sąsiaduf, of kołz, jak podejrzewałam. Pan tak z miłości do ptaszkuf. Mieli my budkę na orzechu, a w niej kosięta. Wróciwszy z majówki zastałam na trawniku ślady po masakrze, więc kiedy na jesieni spróchniała budka zwaliła się w dół... odetchnęłam z ulgą, umyłam rączki jak Piłat i jak struś i wolnam na wiosnę od niekontrolowanych przypływów nienawiści. Jeno ślimaki typu slug i kleszcze morduję bestialsko, a małż przejął odcinek mrufkowy. Tutaj stare antyczne dżewa mam w hurtowej ilości, więc fszystkie ptasie jatki poza zasięgiem wzroku mam i Szkopy pracze, a mojej fściekłej wewiórki, co pomstuje jak skacze jeszczem nie widziała. Szkopom jeno auta zagrażają strasznie, ale chyba nie będę prała ja do nich ziemniakami... W dodatku jeżdżą wolno, bo tu antyczny bruk. Odpowiedz Link
widz102 Re: Znacie jakiś sposób na sroki? 28.05.13, 12:41 Preambułę tutejszom czytał, wienc siem nie przejmuje żadną oślą;). Chyba że tutejszom, to wtedy tak. A sroki to na poważnie problem - zwłaszcza gdy dziecię nieletnie znajduje element rosołowy pisklaka niedojedzony w ogrodzie (na razie ornitolodzy tyż nie wiedzom, co czynić. :( Odpowiedz Link
magdolot Re: Znacie jakiś sposób na sroki? 28.05.13, 13:44 No, problem. Mała Zu spędzała ras wakacje wyglądając salamander z nosiłek i wrzeszcząc co chfila: O! Sialalamba! Aże się byłam skurczyłam zoczyfszy rozjechaną na placek na asfalcie i wykonałam jakieś ruchy dla zmylenia Zu. I drżąc usłyszałam "O! Sialalamba! - chfila ciszy - ...biedaczek... I serce pęka, ale nie jesteś od tego, żeby mu zakłamywać śfiat jak kreskówka Disneya i pracowicie udawać, że on jest pluszanką. Jak wdrożysz biedactfo do obrzucywania sroków ziemniakami z powodów moralnych pietnując ich wredną naturę, to cóż Dziecię Twe nawyprawia z ludźmi, jak jeno od ziemi odrośnie?! Znajomy leśnik miejski chował sfą pierworodną w miłości do przyrody, aż mu zaczęła dostawać ataków histerii z bezdechem i szczękościskiem i oceanem łez na widok zielonej gałązki w ognisku... i ftedy musiał se gwałtownie przemyśleć tę sprawę i wykonać na biednym dziecięciu serię brutalnych gwałtów, żeby nie wykorkowało na widok wycinki lasu, albo cuś. Odpowiedz Link
widz102 Re: Znacie jakiś sposób na sroki? 28.05.13, 14:01 Dziecię rozumne jest, więc pojmuje, że duże sroki zjadają małe ptaszęta, lwy zjadają gazele i sarenki, a ludzie zjadają kurczaczki (choć może... na razie... kurczaczki rozumiane bezosobowo, jako tzw. kotleciki z mięska, czyli rzeczownik nieżywotny...). Ale jednakowoż truchoł pisklaka wyglądał upiornie. Dobrze, że zdążyłem go ukryć od razu - i odwracając uwagę na ślimaka ogrodowego rozmiaru XXL pożerającego z zapałem jakąś zieleninę- zapobiec eskalacji pytań dziecięcia. A kartofla użyłem o piątej rano, więc bez świadków;). Ale fakt- mordercze instynkta mnie siem na widok tych biało-czarnych potforrów rozwijają w jakimś zatopkowym tempie. Przyjaciele, nawiasem mówiąc ludzie uroczy i kulturalni, którym dwa takie opierzone niedobitki dinozaurów zadziobały znienacka wespół w zespół ich ukochanego małego kotka, po prostu na chwilę odłożyli na półkę 10 tysięcy lat cywilizacji i je po snajpersku odstrzelili, zdradzone o świcie, wiatruffką z lunetką.( Hmmm... Czy sam fakt, że właśnie teraz o tym pomyślałem, oznacza, żem cofnął się już do stadium kibola- pisoida, czy jeszcze troszkę rezerwy mam?;) Odpowiedz Link
magdolot Re: Znacie jakiś sposób na sroki? 28.05.13, 14:47 Masz. Nasz koteczek Zbiru był wsiowym niedojadkiem. Nik z nas nie wiedział, że wsiowe kocury robią grupowe naloty na nowe kocie mioty pod hasłem "śfiże mięcho, maruuu!" Kotka na stado napalonych męszczyzn sama nie wystarczyła, odsiecz śpiących na strychu odsiekła sztuki dwie. Trzecią cza było dobić lejąc ślozy z ócz. Uch, żyźń ty chujowa. A niby każdy z nas oglądał we książce do biologii lub spychologii rozwalający zestaw cech [duże oczki, polisie], który każdego jednego ssaka obezwładnia i nie daje mu skrzywdzić dzieciątka ssaczego żadnego, chłe, chłe. I mu we łbie nie postało, że kocury to, być może z owych powoduf, mogą zrobić w nocy, po ćmoku. Life always finds the way! - jak mawiał Pan Mucha we Parku Rujajskim. Proroczo. A te 10 tysięcy lat cywilizacji w nas też po wierzchu, psiakrew, a we środku... szkoda gadać! Odpowiedz Link
magdolot Re: Znacie jakiś sposób na sroki? 28.05.13, 14:54 W miocie było pięć kotkuf. Dwa zniknęły bez wieści... Odpowiedz Link
widz102 Re: Znacie jakiś sposób na sroki? 28.05.13, 15:32 Gdzież ja to czytałem...? „Przemiana ludzi w bestie odbywa się zaskakująco szybko. Pamiętajmy, że tak zwana cywilizacja, to jedynie trwający sześć tysięcy lat epizod w życiu człowieka. Wystarczy lekko poskrobać i spod tej cienkiej naleciałości wyłazi sto milionów lat prawdziwego bestialstwa. Zwierzę drzemie w każdym z nas, choć nie wszyscy mają tego świadomość. Inna sprawa, że zwierzęcość człowieka nie jest tylko kwestią psychiczną. Czasem czysto praktyczną, gdy na przykład mamy do wyboru: zdechnąć, lub pożreć bliźniego. A ściślej: pożreć bliźniego, nim bliźni zeżre nas.” Odpowiedz Link
p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Znacie jakiś sposób na sroki? 28.05.13, 19:40 na żadną srokę sposobu skutecznego nie ma .. yelita.pl/artykuly/art/baczynski Odpowiedz Link
lykanins2 Re: Znacie jakiś sposób na sroki? 31.05.13, 17:53 Jak rozwiązano ten problem w Wielkiej Brytanii: Ekolodzy z wykształcenia (nie mylić z samozwańczymi), myśliwi i ornitolodzy w tym także brytyjscy, zauważyli silny wzrost populacji sroki i jej wpływ na degradację środowiska po względem różnorodności. Tą równowagę zachwiał pośrednio człowiek i to on jest opowiedziany za postępujący wzrost liczebności szkodnika oraz powinien podjąć działania naprawcze. W Wielkiej Brytanii zezwolono na odstrzał srok za pomocą wiatrówek i wielu farmerów strzela samodzielnie lub zaprasza „Pest Controlerów” na farmy w celu redukcji nadmiernie rozrastających się stad drapieżnika. Ponieważ jest to inteligentny ptak krukowaty, którego zwykle trudno jest podejść poluje się najczęściej z zasiadki. Ciemne zarośla w połączeniu z kamuflażem albo zacienione pomieszczenia gospodarcze są często wykorzystywane. Kaliber 5,5 mm i większe wraz z energią zbliżoną do limitowych w UK 16,3 J wystarczają zwykle do humanitarnego i szybkiego odstrzału z rozsądnej odległości. W Anglii w otwartym terenie na wab wystawiany bywa sztuczny osobnik sroki nad padliną np. w postaci rozjechanego lub upolowanego królika z rozciętym brzuchem. Jako wabik odtwarza się także głos sroki z telefonu lub innego odtwarzacza. Odpowiedz Link
lykanins2 Re: Znacie jakiś sposób na sroki? 31.05.13, 17:59 Sroka rozdziobuje żyjącego jeszcze ptaka: Magpie eats living bird Sroka zabija i porywa drozda śpiewaka: Magpie kills bird Sroka dopadła małego ptaka śpiewającego i oskubuje go żywcem: Magpie killing a song bird and its mate looking on W jaki sposób sroka niszczy ekosystem lub zaburza w nim równowagę · Dlaczego sroka jest groźnym drapieżnikiem? Jastrząb lub krogulec poluje na osobniki słabsze, ranne, chore lub niedołężne, co jest zrozumiałe, gdyż taka ofiara jest łatwiejszą zdobyczą niż osobnik silny i zdrowy. Tym samym łowcy odgrywają korzystną rolę w ekosystemie pozwalając przetrwać i rozmnażać się osobnikom zdrowym i silnym genetycznie. Natomiast sroka reprezentuje nieco odmienny „typ” drapieżnika, gdyż wybierając pisklęta z gniazd – powoduje likwidację całego lęgu, czyli również osobników, które w przyszłości mogłyby zasilić zdrową populację własnego gatunku. · Sympatyczny wygląd (i zupełnie odmienny od np. jastrzębia) sroki podświadomie „każe” nam wątpić w jej drapieżną naturę. Pozory jednak mylą i to niejednokrotnie bardzo. Sroka jest drapieżnikiem dość groźnym. Wybiera jaja i pisklęta z gniazd pokrzewek, zięb, szczygłów, dzwońców, trznadli, zaganiaczy i wielu innych. W zasadzie żadne odkryte gniazdo drobnego gatunku ptaka nie jest bezpieczne na terenie patrolowanym przez sroki. · Obecnie nadmierna liczebność srok ma wpływ na wymieranie na wsiach populacji kuropatwy i zająca, które są przez nie zabijane (zwłaszcza osobniki młode). · W miastach ma wpływ na ginięcie populacji np. wróbla i mazurka. Potrafi wyrwać młode ze szczeliny z gniazdem. Podobnie pisklęta jeżyka itp. · Sroka sprawnie chwyta nawet te młode ptaki, które już zaczynają naukę fruwania. · Sroki podpatrują wiewiórki, które gromadzą zapasy na zimę i zapamiętują miejsca ich zakopania, a później same z nich korzystają. · Nie trzeba żadnych szczegółowych badań, aby przewidzieć, że np. 50 par srok na danym obszarze dokona poważniejszego spustoszenia w ptasich lęgach niż 10 par. Ponadto znaczny przyrost liczebności sroki na danej jednostce powierzchni powoduje wypieranie niektórych gatunków ptaków z takiego obszaru. Po spadku liczebności ptaków i drobnych ssaków np. jastrzębie wychowują tylko jedno młode w roku, natomiast sroka przerzuca się tylko na inny typ pokarmu gdyż jest wszystkożerna (nie następuje naturalna redukcja populacji). Odpowiedz Link