Dodaj do ulubionych

Nie zgadzam się z Peszek Marią...

06.09.13, 09:35
która o swojej płycie "Jezus Maria Peszek" raczyła powiedzieć:
"To rzecz bardzo osobista, mocna, brutalna i piękna".

Wg mnie - Maria P. to przykład na potrzebę specjalizacji. Nie tylko ona zresztą.
Szkoda...
--
@ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
„Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
> Forum ze Dworum/Freedom
Obserwuj wątek
    • damakier1 Re: Nie zgadzam się z Peszek Marią... 06.09.13, 10:29
      Nie to ładne, co ładne, ale co się komu podoba.... Mnie akurat się ta płyta spodobała.

      A w jakim senie Maria P. przykładem potrzeby specjalizacji?
      --
      "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
      (aut.: ToJaJurek)

      Wrona i inne zwierzaki
    • ave.duce Jestem pod wrażeniem 07.09.13, 13:55
      Ciało

      Moje ciało samo wstało i się do goła rozebrało
      Twemu ciału się przyjrzało i się mu zachwyciało
      Ciało z ciałem się spotkało
      Ciało Ciału powiedziało "ciał ciało"
      I sie stało
      Ciało z ciałem się skleiło
      Ciału ciało ciała dało
      Ciałom razem było miło
      Chociaż ciągle było mało
      Ciało z ciałem czary mary
      To moje wyznanie wiary
      Oto moja w ciało wiara
      Od niej temu światu wara

      Wierze w ciała zmartwychwstanie
      Poprzez czułośc, przez kochanie
      Ciało z ciałem niech się sklei
      Od niedzieli do niedzieli niech trwa
      Ciała z ciałem modlitwa aaaaaaaa

      Wierze w ciała zmartwychwstanie
      Poprzez czułośc, przez kochanie
      Ciało z ciałem niech się sklei
      Od niedzieli do niedzieli niech trwa

      Przyszło do mnie Twoje ciało
      Mego ciała zażądało
      Moim ciałem się przykryło
      Bo zimno mu było
      Ciało z ciałem się spotkało
      Ciało ciału powiedziało
      "ciał ciał"
      I się stało
      Ciało z ciałem się skleiło
      Ciało ciału sie oddało
      Ciału z ciałem było miło
      Chociaż ciągle było mało

      Maria Peszek - Maria Awaria
      --
      ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz? ...> Ruski99
      Forum ze Dworum/Freedom
          • magdolot Re: Jestem pod wrażeniem 08.09.13, 13:18
            Odmawiasz Maryśce Peszek zjawiskowości w Przedmurzu?!
            Sic?!
            Tu każda niegrzeczna i zdrowo kopnięta dziefczynka jest na wagę złota. Niegdyś Przemyk versus Górniak, teras Maryśka versus Nergal, jak Pratchett versus Dawkins.

            Taka zjawiskowość, jakie Przedmurze... muże?

            Się kiedyś dawałam pokroić, że Maria Awaria jest od Ave Maria... a obrazoburce cięgiem nie wierzyły, że ktuś mógłby asz tak... Jezusem Maria Peszką wychodzę na sfoje. Niby plagiat z mojego kuzyniątka, ale jego rodzice się nie ośmielili...
            Ciało ciału ciała dało?
            Ciało ciału rzekło "ciao"?

            Ile procent piosenek legendarnych tuzuf wchodzi na płyty z "the best of"? Dla mnie the best of Peszek, to kamienie milowe. Mam kota na gorącym dachu mojej głowy i szlus.
            • ave.duce Re: Jestem pod wrażeniem 08.09.13, 13:29
              Się tak nie podniecaj ;) Wildsteiny milowe czego? Bez przesadyzmu.
              Jeżeli chodzi o branżę piosenkarską - wybieram Przemyk, Nosowską, Bartosiewicz. Nawet bez narzekania na brak specjalizacji. I Groniec... HOWGH!!!

              Ciało ciału ciała dało
              Ciało ciału rzekło "ciao"


              I co z tego niby ma wynikać?
              --
              ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz? ...> Ruski99
              Forum ze Dworum/Freedom
              • magdolot Re: Jestem pod wrażeniem 08.09.13, 13:46
                > I co z tego niby ma wynikać?

                Choćby taka milowa rzecz, jak mycie się po basenie? Bo u nas panięki fstydliwie zanoszą chlor do chatki i tam opowiadają, czym to się zaraziły, a ja się nigdy niczym, bo ściągam majciochy? Bo moje ciao nie jess pszybytkiem Ducha Św. i nigdy nie byo, ino zwykłym ciaem i ktoś to wreszcie musi jakkolwiek wyjęzyczyć? Idę na basen, stąd owe skojarzenie. Tu nie paczą, jak na pojeba na osobniczkę, która umywa ciao... ino tesz umywają.
                • ave.duce Re: Jestem pod wrażeniem 08.09.13, 13:50
                  Naprawdę myślisz, że z powodu pisaniny/słuchania Peszek one zaczną się zachowywać na basenie normalnie? Oj, naiwna, naiwna...

                  ps. tylko się nie utop, bowiem list gończy trzeba byłoby odwołać!
                  --
                  @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
                  „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
                  > Forum ze Dworum/Freedom
                      • magdolot Re: Jestem pod wrażeniem 08.09.13, 18:12
                        ave.duce napisała:

                        > A po co będzie się myć, jeżeli się utopi?!

                        Bo myć się trzeba zafffsze i fffszędzie!

                        > ps. tylko się nie utop, bowiem list gończy trzeba byłoby odwołać!
                        Urżnęła mnie całe pointe, a terass się martfi o zdrowie???

                        Naiwna?!
                        Ja chodzę na basen od wiekuf, a dopiero odpokąd mamy katechezę f szkole, dzieweczkom skromność tak strasznie odbiła, że najpierwej se chlor w majtkach same gruntownie schowały, a potem zaczęły paczeć na higieniczną Żyrafę jak na jakiegoś pojeba. To postępuje i fffcale nie jess postępowe, a fffściekle fffsteczne. I czekam, kiedy mi dupę nakażą chować przed prysznicem, bo fftedy wybuchnę.
                        Ostatnio we ojczyźnie usłyszałam zabawne tłumaczenie niemieckiego prysznicowego golactwa, że to przez zdemoralizowanie zachodniego Niemca przes te fstrętne Ossi, że to te Ossi takie modę na prysznic na golasa we Niemczech fprowadziły, bo one fffszystkie nudysty! Fszawe nudysty... komunizmem do cna pszesiąknięte... Polska zakryta histerycznie dupa zyskała chlubny wydźwięk antykomunistyczny, jako antykomunistyczny jest katolicyzm prawdziwy?

                        • gat45 Re: Jestem pod wrażeniem 08.09.13, 19:11
                          Bywam dość często na basenie u siebie i czasem w Warszawie (Orka ? Tak to się wabi ten na Grzybowskiej ?) i chyba nigdy nie widziałam odzianej baby pod prysznicem.
                          Ot taka obserwacja, przyczynek do Magdolotowego zbierania danych o prysznicach Europy.
                          • magdolot Re: Jestem pod wrażeniem 08.09.13, 19:51
                            Argument o fszawych Ossich nudystach pochodził akurat z Warszawy...

                            W Krakowie kiedyś była straszliwa checa gazetowo-moralna o grupę dziatek co w ramach nauki pływania, ffpadły na grupę obmierzłych dorosłych, którzy miast z krzykiem przed dziećmi uciekać, zwyczajnie się myli tudzież ubierali, a niektóre jawnogrzesznice się nawet smarowały balsamem i taki to miało na dziatki impakt demoralizujący, że jeden synek potem narysował na katechezę św. Sebastiana z penisem!!! Choć fszyscy wiemy, że św. Sebastian posiadał słup zamiast, ach nie, przepraszam: strzały! Rodzice biadali, basen szedł do Canossy, a z organizatorów owego zdrożnego pływania zupełnie nie było co zbierać.
                            Niedawno w szatni basenu, którego nie lubię, pojawiła się kartka nakazująca brak gołych tyłków w szatni. Zaś na basenie katolickim za kasę, imienia Św. Rodziny, w szatniach mają... kamery i tak go już zbudowali, że prysznice widać z basenu i nie ma w nich fcale schowanek ni zasłonek. W basenie, który lubię, jeszcze nie śfirują...
                        • ave.duce Re: Jestem pod wrażeniem 08.09.13, 19:32
                          Niczego nie urżnęła! Nie jej wina, że się nie umi pisać krótko i trza dzielić.
                          --
                          ... I’m the leader, I’m the leader, I’m the leader of the gang I am ...
                          > Forum ze Dworum/Freedom
            • magdolot PS 08.09.13, 13:33
              Rozumię Tfoje czepianie. Ja Peszce kiksy przebaczam, bo sama je sadzę jak dzika. Może mi to daje utożsamiać się bardziej? I doceniam nawet fkurzenie społeczeństwa bezczelnym oznajmieniem mu, że depresję można mieć także w hamaku w Taljandii, mimo ukochanego, zarobków i bycia kimś znanym.

              A gdyby tak bezlitośnie, jak niegdyś robiono w Trójce, zanalizować fszystkie teksty, fszystkich wielkich piosenek, to... by się przyszło obwiesić? I puszczać jeno Przybory i Osieckie? Jak szybko byśmy znienawidzili je? - to na pocieszenie flozoficznie dodaję.
              • ave.duce Re: PS 08.09.13, 13:38
                magdolot napisała:

                > A gdyby tak bezlitośnie, jak niegdyś robiono w Trójce, zanalizować fszystkie te
                > ksty, fszystkich wielkich piosenek, to... by się przyszło obwiesić?

                Jakoś niespecjalnie przemawia do mnie argument, że coś innego jest gorsze, zatem...
                Sorki, Magdolocie.
                --
                ... pozdrów ode mnie św. Blidę jak będziesz do niej pielgrzymować z kwiatami, flaszką i ogórcem, damo za dychę... > Autor: mors22 11.07.11, 19:30 do mnie...
                Forum ze Dworum/Freedom
            • ave.duce Re: Jestem pod wrażeniem 08.09.13, 13:53
              gat45 napisała:

              > chyba się zatrudnię u tej Peszek

              No czego to się niektórym Gat/om zachciewa!

              Podrzucę Ci:

              ciało
              zajebało
              zaskowyczało
              zabzykało
              zafajdało

              i sflaczało

              --
              ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz? ...> Ruski99
              Forum ze Dworum/Freedom
      • ploniekocica Re: Jestem pod wrażeniem 08.09.13, 14:18
        Ave, z całym szacunkiem, ale każden jeden poeta od Szymborskiej do ToonegoJurka (i z powrotem) przez rzecz jasna wspomnianych tu Osiecką i Przyborę rzecz jasna, ma na swoim koncie (oraz sumieniu) głupkowate wierszyki ze śmiesznym przesłaniem. Że o Gałczyńskim, Tuwimie o rozlicznych Amerykanach i innych takich nie wspomnę. Oczywiście mam w pamięci proporcje, gdy to piszę.
        Ta piosenka jest pisana (i co najważniejsze śpiewana) z dystansem i mówi o tym, że ciało to rzecz fajna, a seks jeszcze fajniejszy. Może można by to napisać piękniej, ale Peszek Maria nie wydaje tomików z erotykami tylko śpiewa piosenki. Moim zdaniem ta piosenka jest akurat (w tym temacie trudnym) taka, jaka powinna być: lekka, łatwa, wpadająca w ucho, ale nie wulgarna, ani ckliwie-sentymentalna. Osiecka napisałaby to pewnie zręczniej, ale Osiecka nie żyje niestety. Inni wielcy tekściarze też. Z moich osobistych obserwacji wynika, że Maria owa awaryjna trafia głównie do tych bardziej oczytanych i z prawdziwą poezyją mających kontakt więc chyba nie jest tak źle z nią. Raczej nie ma wspólnych wielbicieli z Feelem a raczej z Nosowską.
        --
        "Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby". Stefan Kisielewski
        • ave.duce Re: Jestem pod wrażeniem 08.09.13, 15:13
          Jasne.

          Widać wulgaryzmy dla mnie to co innego niż dla Ciebie. Jak stwierdziła Dama - de gustibus...

          Puk puk, fuck fuck,
          fuck you, how do you do?

          Poliż mnie, i'm polish,
          albo jeśli wolisz,
          możesz mnie posolić,
          albo wymiętolić.


          Najwyraźniej nie jestem oczytana.
          --
          ... I’m the leader, I’m the leader, I’m the leader of the gang I am ...
          > Forum ze Dworum/Freedom
          • ploniekocica Re: Jestem pod wrażeniem 08.09.13, 15:39
            Ajajajaj, czy z wniosku mojego, że wielbiciele Peszek Marii rekrutują się raczej spośród ludzi oczytanych wynika, iż jej przeciwnicy są z definicji nieoczytani? Czemuż ach czemuż nadwrażliwość rządzi tu ostatnio?
            A może to po prostu jest tak, że oprócz podziału prostego i historycznego poniekąd już na sztukę i grafomanię (we wszystkich jej odmianach) istnieje (szczególnie w dziedzinie popkultury i popsztuki) także kryterium "trafia do mnie", albo "nie trafia do mnie". Do mnie nie trafia mnóstwo dzieł, które powszechnie są uznane za dzieła co nejmniej dobre, jeśli nie wybitne. O np. Masłowska taka do mnie nie trafia w ogóle, a Maria Awaria trafia (choć bez namietnych zachwytów), mimo tego, że w sumie jest to chyba produkt dla podobnego czytelnika/słuchacza.

            --
            "Jakie tempora takie mores"
            • ave.duce Re: Jestem pod wrażeniem 08.09.13, 15:44
              ploniekocica napisała:

              > Ajajajaj, czy z wniosku mojego, że wielbiciele Peszek Marii rekrutują się racze
              > j spośród ludzi oczytanych
              wynika, iż jej przeciwnicy są z definicji nieoczytan
              > i? Czemuż ach czemuż nadwrażliwość rządzi tu ostatnio?

              A skąd wiesz?

              ...

              Do mnie nie trafia ani Masłowska, ani Peszek.
              --
              ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz? ...> Ruski99
              Forum ze Dworum/Freedom
              • ploniekocica Re: Jestem pod wrażeniem 08.09.13, 16:07
                Tak mi wychodzi z obserwacji moich znajomych ( w wieku bardzo różnym), znajomych moich dzieci (czyli młodych dorosłych oraz późnych nastolatków) oraz netu. Przy czym pod pojęciem oczytania rozumiemy stan powyżej albo znacznie powyżej średniej dla danej grupy wiekowej, a nie jakąś erudycję szczególną. To nie jest zdecydowanie ta sama grupa słuchaczy co wielbiciele Dody, Feela i innych takich, co to ja nawet nie wiem, jak się nazywają, ani tym bardziej Bayer Fulla.
                Zresztą tak wychodzi, że wszyscy zdecydowani antyfani Peszek Marii też się z tej grupy wywodzą. Bardzo wielu facetów ona wkurza okropnie (nie wiedzieć czemu ha!).
                Wielbiciele innych wyżej wymienionych artystów po prostu odrzucają ja a priori.
                --
                "Im większe zero tym bardziej nadęte"
                • ploniekocica Aha 08.09.13, 16:14
                  ja się wypowiadam nie przeciwko temu, że Ci się owa Maryja bez radia nie podoba, tylko ze zdumieniem wielkim, że istnieje w Tobie potrzeba łamania krzeseł z okazji onej.
                  A także w obronie czegoś, co w zalewie bezsensownej bezznaczeniowości w polskiej popkulturze jednakowoż niesie jakiś przekaz. I tyle.
                  --
                  "Sprzedaję kit. Wciskanie gratis."
                  • ave.duce Re: Aha 08.09.13, 19:37
                    Mon Dieu! Łamanie krzeseł? Bez przesady - wymieniamy tylko opinie.
                    Jak dla mnie - niech sobie niesie ten przekaz. Po prostu muszę wyciszać radio, a jestem genetycznie leniwa ;)
                    --
                    ... I’m the leader, I’m the leader, I’m the leader of the gang I am ...
                    > Forum ze Dworum/Freedom
                • ploniekocica Re: Jestem pod wrażeniem PS. 08.09.13, 16:18
                  I jeszcze mi tę tezę pomogłaś udowodnić tym, że się sama tekstami tymi zainteresowałąś i dotkły Cię one jakoś. Podejrzewam, że żadnego "kawałka" Juli czy Sylwii Grzeszczak nawet przez ucho nie przepuściłaś, że o cytowania na FzD nie wspomnę. :)

                  "Niejedna trąba chciałaby grać pierwsze skrzypce"
              • dzidzia_bojowa Re: Jestem pod wrażeniem 08.09.13, 16:18
                O! Ciekawe dlaczego tak jest. Maria Peszek z miejsca mnie podbiła, to znaczy od pierwszego przesłuchania Miastomanii. Marię Awarię kupiłam bez zastrzeżeń. Natomiast Masłowskiej nie rozumiem choć doceniam niesamowity talent pisarski, bo tego chyba nikt jej nie odmawia.
                Czyli odbiór sztuki jest tak osobistą subiektywną sprawą, że chyba nie powinien podlegać dyskusji. Mam nadzieję, że nie spieramy się tu o to, czy Peszek zasługuje na miano artystki lecz wyrażamy tylko swoją opinię o jej twórczości, trzeba przyznać często niełatwej w odbiorze.
                Odnoszę wrażenie( graniczące z pewnością), że teksty Marii Peszek to zabawa słowem i to, że niektóre są grafomańskie też jest zamierzonym efektem. Po prostu uważam, że Peszek prezentuje wysoki poziom artystycznej świadomości i nieświadomie grafomańskie teksty nie wyszłyby spod jej pióra.

                • ave.duce Re: Jestem pod wrażeniem 08.09.13, 19:51
                  dzidzia_bojowa napisała:

                  > O! Ciekawe dlaczego tak jest. Maria Peszek z miejsca mnie podbiła, to znaczy od
                  > pierwszego przesłuchania Miastomanii.

                  Nie wiem, dlaczego Maria Peszek z miejsca Cię podbiła.

                  > Marię Awarię kupiłam bez zastrzeżeń. Nat
                  > omiast Masłowskiej nie rozumiem choć doceniam niesamowity talent pisarski, bo t
                  > ego chyba nikt jej nie odmawia.
                  > Czyli odbiór sztuki jest tak osobistą subiektywną sprawą, że chyba nie powinie
                  > n podlegać dyskusji. Mam nadzieję, że nie spieramy się tu o to, czy Peszek zasł
                  > uguje na miano artystki lecz wyrażamy tylko swoją opinię o jej twórczości, trze
                  > ba przyznać często niełatwej w odbiorze.

                  Niełatwej w odbiorze???

                  > Odnoszę wrażenie( graniczące z pewnością), że teksty Marii Peszek to zabawa sło
                  > wem i to, że niektóre są grafomańskie też jest zamierzonym efektem. Po prostu u
                  > ważam, że Peszek prezentuje wysoki poziom artystycznej świadomości i nieświadom
                  > ie grafomańskie teksty nie wyszłyby spod jej pióra.

                  Czyli rodzaj prowokacji artystycznej - dobrze zrozumiałam? Tak można napisać o każdym grafomańskim tekście.
                  --
                  ... pozdrów ode mnie św. Blidę jak będziesz do niej pielgrzymować z kwiatami, flaszką i ogórcem, damo za dychę... > Autor: mors22 11.07.11, 19:30 do mnie...
                  Forum ze Dworum/Freedom
                  • dzidzia_bojowa Re: Jestem pod wrażeniem 08.09.13, 20:37

                    CytatTak mi wychodzi z obserwacji moich znajomych ( w wieku bardzo różnym), znajomych moich dzieci (czyli młodych dorosłych oraz późnych nastolatków) oraz netu. Przy czym pod pojęciem oczytania rozumiemy stan powyżej albo znacznie powyżej średniej dla danej grupy wiekowej, a nie jakąś erudycję szczególną. To nie jest zdecydowanie ta sama grupa słuchaczy co wielbiciele Dody, Feela i innych takich, co to ja nawet nie wiem, jak się nazywają, ani tym bardziej Bayer Fulla.
                    Zresztą tak wychodzi, że wszyscy zdecydowani antyfani Peszek Marii też się z tej grupy wywodzą. Bardzo wielu facetów ona wkurza okropnie (nie wiedzieć czemu ha!).
                    Wielbiciele innych wyżej wymienionych artystów po prostu odrzucają ja a priori.




                    ave.duce napisała:

                    > dzidzia_bojowa napisała:
                    >
                    > > O! Ciekawe dlaczego tak jest. Maria Peszek z miejsca mnie podbiła, to zna
                    > czy od
                    > > pierwszego przesłuchania Miastomanii.
                    >
                    > Nie wiem, dlaczego Maria Peszek z miejsca Cię podbiła.
                    >


                    Moje pytanie dotyczyło wypowiedzi Kocicy:) Nie pytam dlaczego mnie podbiła, bo ja wiem dlaczego:)

                    > Czyli rodzaj prowokacji artystycznej - dobrze zrozumiałam? Tak można napisać o
                    > każdym grafomańskim tekście.

                    Nie można, Ave. I wyjaśniłam dlaczego moim zdaniem. W życiu nie pomyślałabym, że prowokacją artystyczną jest twórczość niejakiego Szymona Wydry na przykład.

                    --
                    • ave.duce Re: Jestem pod wrażeniem 09.09.13, 07:23
                      dzidzia_bojowa napisała:

                      > ave.duce napisała:
                      >
                      > > dzidzia_bojowa napisała:
                      > >
                      > > > O! Ciekawe dlaczego tak jest. Maria Peszek z miejsca mnie podbiła,
                      > to zna
                      > > czy od
                      > > > pierwszego przesłuchania Miastomanii.
                      > >
                      > > Nie wiem, dlaczego Maria Peszek z miejsca Cię podbiła.
                      > >
                      >
                      >
                      > Moje pytanie dotyczyło wypowiedzi Kocicy:)

                      Ups, sorki - z "drzewka" mi wyszło, że to do mnie.

                      > Nie pytam dlaczego mnie podbiła, bo
                      > ja wiem dlaczego:)

                      Ale ja nie wiem.
                      >
                      > > Czyli rodzaj prowokacji artystycznej - dobrze zrozumiałam? Tak można napi
                      > sać o
                      > > każdym grafomańskim tekście.
                      >
                      > Nie można, Ave. I wyjaśniłam dlaczego moim zdaniem. W życiu nie pomyślałabym, ż
                      > e prowokacją artystyczną jest twórczość niejakiego Szymona Wydry na przy
                      > kład.
                      >

                      Kto to jest Szymon Wydra? W tym wątku padają nazwiska, które NIC mi nie mówią.
                      --
                      ... I’m the leader, I’m the leader, I’m the leader of the gang I am ...
                      > Forum ze Dworum/Freedom
          • magdolot Re: Jestem pod wrażeniem 08.09.13, 17:50
            Zapomniałaś o fstrętnym zawieszeniu:
            > Poliż mnie, i'm polish,
            > albo jeśli wolisz,
            > możesz mnie posolić,
            > albo wymiętolić.[/i][/url]

            albo wy... miętolić - ma być

            , co pogrąża nieszczęsną Awaryjną Marię jeszcze głębiej i głębiej, zaś mnię jednakowoż zachwyca. Laczego? Bo Polak ma w tym temacie duuuże kłopoty z językiem, szczególnie jak tym językiem za bardzo nie włada, bo Polak uwiązł gdzieś pomiędzy sakramentalnym obowiązkiem małżeńskim a pornograficznym jebaniem... La mnie to akceptowalna damska propozycja plasująca się literacko właśnie w dziurze ziejącej pomiędzy "Weź mię, mój Winicjuszu, lecz proszę, bądź delikatny", a wyjadaniem onemu mózegu łyżeczką. A to są tropy bardziej popularne, niż świntuszący Przybora i na to NIC nie poradzę... Sorry, Winnetou, ale we kraju nad Wisłą pieprzą się nie tylko wysublimowani intelektualiści i to jest raczej chwalebna orka na ugorze.
            • ave.duce Re: Jestem pod wrażeniem 08.09.13, 20:01
              magdolot napisała:

              > albo wy... miętolić - ma być

              Asekuracja?
              --
              ... pozdrów ode mnie św. Blidę jak będziesz do niej pielgrzymować z kwiatami, flaszką i ogórcem, damo za dychę... > Autor: mors22 11.07.11, 19:30 do mnie...
              Forum ze Dworum/Freedom
              • damakier1 Re: Jestem pod wrażeniem 08.09.13, 20:45

                > > albo wy... miętolić - ma być
                >
                > Asekuracja?

                Nie, asekuracja a świetne wyczucie języka. Tak ja to odbieram, ale ja strasznie lubię Marię Peszek razam z jej grafomanią.
                --
                "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
                (aut.: ToJaJurek)

                Wrona i inne zwierzaki
                  • ploniekocica Re: Jestem pod wrażeniem 09.09.13, 08:07
                    Ave, na tym forumie napisano mnóstwo utworów rymowanych. Mniej lub bardziej udanych. Mniej lub bardziej zabawnych. Łączy je pewna spontaniczność i to, że zostały napisane ku uciesze tutejszej dworskiej gawiedzi, z myślą, że tutejsza, dworska gawiedź je kupi.
                    Ja też napisałam kilka z tych wierszyków i je opublikowałam właśnie tutaj, a nie na forum dla poetów amatorów, ani dla aspirujących do nagrody Nike czy innego Nobla, bo te moje wierszyki to grafomania jest przecież i jakieś poważne jury natychmiast, by je tak nazwało. I słusznie. Na FzD (mam przynajmniej taką nadzieję) każdy wie, że to nie jest poważna próba literacka tylko zabawa. I fakt, że pisząc głupie limeryki nie mam ukrytych wśród kwiatów armat prawdziwej poezji (jak poważni poeci też piszący głupie wierszyki dla jaj) i po prostu lepiej pisać nie umiem, nie sprawia, iż uważacie mnie tutaj za nędzną częstochowską grafomankę, która musi pisać, bo inaczej itd.
                    Prawdopodobnie Awaryjna Jezus Maria też umie pisać tylko częstochowskie wierszyki, ale te jej wierszyki i cała sceniczna kreacja to jest konwencja, żeby coś widowni przekazać. Nalezy nie zapominać, że to jest aktorka i to niezła aktorka. I właśnie dlatego do wielu leminżyc (nie bójmy się tego słowa) to trafia, że jest jaka jest: nieduża, pyzata, przestylizowana, miejscami pretensjonalna i histeryczna. Peszek Maria to taka muzyczna Bridget Jones, proszę szanownej kierowniczki.
                    --
                    "Sprzedaję kit. Wciskanie gratis."
                    • ave.duce Re: Jestem pod wrażeniem 09.09.13, 08:39
                      Nigdzie nie napisałam, że Maria P. musi pisać inaczej.
                      Poddałam w wątpliwość stwierdzenie, że do płyty "Jezus Maria Peszek" pasuje określenie "piękna".

                      I to by było na tyle.
                      --
                      @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
                      „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
                      > Forum ze Dworum/Freedom
                      • ave.duce ps. 09.09.13, 08:52
                        A i co do specjalizacji - zdania nie zmienię, choć niektóre argumenty w tym temacie trafiły do mnie.
                        --
                        @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
                        „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
                        > Forum ze Dworum/Freedom
                        • ploniekocica Re: ps. 09.09.13, 10:48
                          ave.duce napisała:

                          > A i co do specjalizacji - zdania nie zmienię, choć niektóre argumenty w tym tem
                          > acie trafiły do mnie.

                          A akurat w tym kawałku polemizować z Tobą zamiaru nie mam, Wewogle!
                          --
                          "W przyrodzie tak już jest, że jak coś jest małe, cherlawe i niezbyt mądre, to musi być jadowite" R.Kipling
                  • damakier1 Re: Jestem pod wrażeniem 09.09.13, 09:28
                    ave.duce napisała:

                    > Ok, mogę się dziwić, ale tylko tyle.

                    Ofkors. Tylko Edyty Geppert nie dziwi nic.

                    --
                    "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
                    (aut.: ToJaJurek)

                    Wrona i inne zwierzaki
                    • dzidzia_bojowa Szymon Wydra 09.09.13, 10:12
                      Zapadł mi w pamięć ponieważ szczerze go nie cierpię. Pewnie byłby mi najzupełniej obojętny bo nie znałabym jego popisów gdyby nie to, że ze trzy lata temu pracowałam z grupą ludzi, których lubiłam i naprawdę świetnie mi się nimi współpracowało ale...oni ciągle słuchali radia RMF( inaczej nie mogli, nie chcieli, nie miałam serca protestować ) a ta radiostacja bezustannie puszczała najbardziej żenującą muzykę świata w ogromnych ilościach, min rzeczonego Wydrę. Chcąc niechcąc wysłuchałam tekstu jednego z utworów i oto on:
                      "Jak ja jej to powiem"

                      Całe życie byłem sam I nie chcę żadnych zmian Wciąż się ich boję I już...

                      Masa ludzi wokół mnie
                      Dziwnie dziwi mi się
                      Że przy swoim stoję
                      Jak stróż...

                      Całe życie byłem sam
                      I nie chcę żadnych zmian
                      Nie...


                      Boże mój pozwól jej zrozumieć
                      Że ja już dłużej tak nie umiem
                      Chciałbym być wolny przede wszystkim

                      Boże mój jak ja jej to powiem
                      Że ja już dłużej tak nie mogę
                      Muszę żyć życiem towarzyskim


                      Wymarzyłem sobie świat
                      Gdzie nie ma grubych krat
                      Wszyscy są wolni
                      Jak wiatr...

                      Pokonałem schemat ten
                      I żyję swoim snem
                      Jestem spokojny
                      O sen...

                      Całe życie byłem sam
                      I nie chcę żadnych zmian
                      Nie...



                      Przyznam, że w żaden sposób nie potrafiłam wskrzesić w sobie współczucia dla Wydry. Okropne to było.
                      • ploniekocica Re: Szymon Wydra 09.09.13, 10:42
                        AAAAA! I wyszła Wydra z worka! Ten tekst jest podobnie grafomański jak teksty Peszek, ale z tego, co pamiętam Wydra Szymon robi się na rokowca w skórzanych spodniach i śpiewa te wytwory śmiertelnie poważnie. I z poczuciem misji. Gdyby ten sam tekst zaśpiewał taki np. Kociniak albo Michnikowski, albo Fronczewski Piotr i jeszcze gdyby na dodatek zaśpiewał go w meloniku i robiąc miny i z odpowiednią artykulacją to by to było zabawne jak nie wiem co.

                        A mnie się tak porobiło, że nawet rzeczona Gepert Edyta utalentowana niezmiernie nudzi mnie jak zaczyna na poważnie i z przesłaniem też na poważnie. Doceniam, podoba mi się nawet, ale po jednym przesłuchaniu wystarczy. No, chyba, że muzycznie wybitne za komórki szare chwytające i wykręcające jelita.
                        --
                        "Sprzedaję kit. Wciskanie gratis."
    • gat45 ale mi się porobiło.... 09.09.13, 09:55
      Wczoraj doszłam do wniosku, że ten własnie wątek modelowo pokazuje mi moją "polonijność", to znaczy, do jakiego stopnia jestem wyobcowana z polskiego krajobrazu kulturowego. Marii Peszek nie znałam w ogóle, teraz znam jej jeden tekst (ten wklejony przez Ave). Pozostałe nazwiska i zjawiska w ten wątek wplecione, są mi równie obce (z dzisiejszą kodą w postaci Edyty Gebert włącznie). Nie znam ludzi.
      No i tak się zastanawiałam nad moimi relacjami z ojczyzną macochą, że jeszcze trochę, a w emigracyjne dumania na paryskim bruku bym popadła. Na szczęście obudził się we mnie empiryk i zaczął cicho popiskiwać, aż zwrócił na siebie uwagę i zapytał "a we Francyjej, moja droga, to jak to jest z tobą ?". Kilka godzin pozostałych do powtórki koncertu finałowego z Proms'ów poświęciłam na skakanie po radiostacjach, których nigdy nie słucham. A nawet - ku zdumieniu Tubylca - kazałam sobie włączyć telewizor i pokazać kilka programów rozrywkowych. Małe aparte : od kiedy zalągł się u nas telewizor cyfrowy, a w nim tyle programów, ile Dama ma lat, to w ogóle odmawiam kontaktu z pilotem do.
      Po tych zabiegach otarłam pot z umordowanego czoła i uspokoiłam się : tutaj mam dokładnie to samo. Nie znam nawet nazwisk wykonawców z pierwszych miejsc listy przebojów, nigdy nawet nie słyszałam o osobnikach, na których widok publiczność wpada w szał zachwytu. Tak samo nie rozumiem słów wywywanych (od wyć lub raczej wywywać, imiesłów przymiotnikowy bierny) piosenek (?) i tak samo nic a nic tego nie żałuję. Drugie aparte : mam taką teorię, że aparaty prostujące zęby tak wpływają na aparat mowy, że zanika możliwość poprawnej artykulacji.

      Podsumowując : .... No właśnie. Do podsumowania jeszcze nie doszłam.
      • ploniekocica Re: ale mi się porobiło.... 09.09.13, 10:29
        Gatu, a myślisz, że ja znam wymienione przeze mnie Sylwie i Jule? Ja je znam z nazwiska, bo kiedyś tu szukałyśmy z Trusiąą piosenki, która Olgę prześladuje zza ściany. Szymona Wydrę i Feela słyszałam ostatnio w TV w czasie ostatniej wizyty Jana Pawła II w Polsce, czyli lat temu dużo, bo wtedy jeszcze sporadycznie zerkałam w telewizor. Ale tak sobie myślę, że taka (bardzo często powierzchowna) znajomośc kodu i antykodu popkulturowego wynika po prostu z mania lub niemania w swojej najbliższej okolicy dzieci własnych lub cudzych w wieku odpowiednim.
        --
        "Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby". Stefan Kisielewski
      • damakier1 Re: ale mi się porobiło.... 09.09.13, 10:37
        : od kiedy zalągł się u nas telewizor cyfrowy, a w nim tyle programów, ile Dama ma lat

        No to, kochany Gatu, to w ogóle nie jest mozliwe.
        --
        "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
        (aut.: ToJaJurek)

        Wrona i inne zwierzaki
      • gat45 a w takim razie ośmielę się zapytać 09.09.13, 11:13
        czego Wy słuchacie z zamiłowaniem i upodobaniem ? A może obywacie się bez muzyki ? Nie chodzi mi o to, przy czym nie wyłączacie radia czy telewizora, tylko jaką muzykę sobie zapuszczacie z własnej wewnętrznej potrzeby ? Przy czym was sciska za gardło ?
        • ploniekocica Re: a w takim razie ośmielę się zapytać 09.09.13, 11:41
          Dobrej!
          A na poważnie ostatnio nie mam sprzętu, a płyty pochowane w skrzyniach na pawlaczu więć głównie z internetu słucham rzeczy najrozmaitszych. I sie okazuje, że jak się ma myszkę pod ręką to łatwiej dobierac muzyke do nastroju. Często włażę na wykonawcę jakiegoś ze szczerym zamiarem słuchania, a potem się okazuje po pół minucie, że to jednak nie teraz. A gatunki jakie? Najróżniaste od bardzo poważnej a nawet operowej (teraz z internetu rzadziej, bo jakość różna) do amerykańskich freaków, poprzez stare ballady rockowe, ale też Franka Sinatrę na ten przykład, Pink Martini, Julię London, Madredeusa, Anję Garbarek, Richardę Parasol, kapele Zydeco, najrozmaitsze zespoły klezmerskie (to mi się skojarzyło z ostatnich dni). Z polskich Nosowską i Heya, Raz Dwa Trzy, Czesława, co śpiewa, Gabę Kulkę, Waglewskiego, Maleńczuka, starocie różne, ale też niektóre nazwiska i nazwy, które nikomu nic nie mówią, bo istnieją tylko na jutubie i koncertach, a które mi dzieci przywlokły do uszu.
          Się mi przypomina jeszcze dziesiątki nazwisk i nazw, ale przeca to nie lista przebojów kocicy :)
          --
          "Niejedna trąba chciałaby grać pierwsze skrzypce"
            • ploniekocica Re: a w takim razie ośmielę się zapytać 09.09.13, 14:04
              Widzisz to jest kwestia internetu i tzw. wolnej kultury, której rzeczniczką namiętną jestem. Gdyby nie jutubka i różne polecenia znajomych z netu w życiu bym połowy tego odsłuchać i poznać nie miała szans, bo radia (l.m. a jakże) są jakie są, a o TV nawet wspominać nie warto. I nawet nie wiedziałabym, co to taka muzyka zydeco w praktyce jest.
              --
              "Jakie tempora takie mores"
              • dzidzia_bojowa Re: a w takim razie ośmielę się zapytać 09.09.13, 15:17
                Nie da się opisać wszystkiego w jednym poście. Musiałabym prowadzić systematycznie dziennik, w którym zapisywałabym nazwiska wykonawców i tytuły słuchanych danego dnia utworów. Myślę, że dobrym odzwierciedleniem gustu jest to, co mam w komórce na stałe, czyli żelazna porcja niekasowalna. spisuję z folderu Moja muzyka: Jazz Times Superband, John Coltrane, John McLaughlin, John Scofield, Miles Davis, Krzysztof Komeda, Leszek Możdżer, John Zorn, Oscar Peterson, Nina Simone, Herbie Hancock, Charlie Parker. To mam na stałe i miła jest mi świadomość, że w każdej chwili mogę sobie zapuścić coś z tej listy wprost do ucha.. Resztę zmieniam w zależności od aktualnego zafiksowania. Jest czas, że mam jazdę na Mozarta, innym razem na Bacha, bywa, że przez tydzień codziennie słucham symfonii Beethovena albo nastawiam czarną płytę z Chopinem w wykonaniu Haliny Czerny- Stefańskiej. Wiosnę witam Vivaldim, Wielki Tydzień przed Wielkanocą( choć nie jestem religijna) to obowiązkowo słuchanie wieczorami Requiem. Po obejrzeniu filmu z dobrą muzyką katuję nią wszystkich dookoła aż do mdłości. Tak było z The Piano Michaela Nymana, na przykład. Nie napisałam jeszcze o klasyce rocka. Za dużo tego.
                Mogłabym jeszcze tak długo.

                • ploniekocica Re: a w takim razie ośmielę się zapytać 09.09.13, 15:21
                  O! Wszystkie wymienione przez Ciebie nazwiska istniałyby też na mojej dużej liście przebojów kocicy. Chociaż niekoniecznie w takiej kolejności i nie co tydzień.
                  --
                  "W przyrodzie tak już jest, że jak coś jest małe, cherlawe i niezbyt mądre, to musi być jadowite" R.Kipling
          • magdolot Re: a w takim razie ośmielę się zapytać 09.09.13, 15:33
            1. Nie zapuszczam ja sobie muzyki, żeby się ściskać za gardło, chyba że czasami, a ftedy najlepiej mię ściska Zygmunt Konieczny. Częściej, by się odściskać.

            Popaczyłam w Ajtiunsy z tego fszystkiego i grzecznie spisywam najbardziej uczęszczane. No, oczy wagon "Piwnicy", jak przystało. Wieloletni całokształt i kilka autbrejkuf. Ściskanie Zygmuntem K. i odściskiwanie Dymnym. Mam słabość do Kolskiego także ze względu na muzykę Zygmunta K., co moim ulubionym on jest kompozytorem i kropka.

            I ZNOWU...
            Poza tym właśnie obydwie Maryśki Peszek, których se podsłuchiwam przy spisie i myślę sobie już jaśniej, że Przemyk mię trącał póki byu zbuntowany [jako ja], tańczył na stole i kiecę zadzierał. Potem przestał. Że czego mnie Nosowskie Bartosiewicze Geperty nie trącają? Bo serio? Dziefczynka Peszek mię trąca autoironią najbardziej i tym, że ona nikomu okien nie wybija, ani się dramatycznie nie wije, ino sobie jest. Jest wampem, co wymruczy seksownym miaukiem Monroła: mam kota na gorącym dachu mojej głowy, lub zrobi se zrazy z ekstazy - zależy od nastroju. Pod piosenkową "Marią Awarią" się podpisywam oburącz. A cała ta płyta, Ave Maria Awaria, [Nie, Ave, nie jestem naiwna!], jest o kobiecie cielesnej i to jest rewela w Przedmurzu, bo ta kobieta nie daje się wpakować w żadne stereotypowe przedmurskie buciki z betonu. Ona sobie z nich sterczy, istnieje z własnymi cyckami i pisią, ze swoim ciałem i popędami, potrzebami i nastrojami i gówno sobie robi z tego, jaka ma być. To jest zwyczajnie wolna kobieta, która nie będzie tresować ani strugać swojej cielesności i jej dostosowywać do żadnych, kurna, wzorcuf; ma prawo mieć 150 wzrostu, fałdować się gdzie chce, nie być plastikiem ani bizneswoman ani nawet intelektualistką, mieć kosmate myśli kiedy chce i jakie chce, być albo nie być kurą, rozmnażać się albo nie i... nikomu nic do tego. Sie ją bierze jaka jest, z dobrodziejstwem inwentarza, albo się spada na dżewo. Kobieta prywatna, nie ideologiczna, a swoja własna i równocześnie czyjaś, czyli kobieta emocjonalna tudzież seksualna. Kobieta ośmielająca się czerpać nieskrępowaną przyjemność z posiadania ciała - w Przedmurzu totalnie apage, bo to właśnie ciało w Przedmurzu usiłuje się kobiecie obciąć, przestrugać i ją od niego odciąć, wy-kurcza-ideolo-kastrować i jeden pies, czy się z niej robi damę, czy świętą, czy dzifkę, czy intelektualistkę, która powinna być ponad takie bzdety. Ten Peszek jest dla mnie cudownie przyziemny, ma w dupie co powinien i co mu Elektrze przystoi, a jak przymierza maski, to z przymrużeniem oka. I jeśli to są "Monologi waginy" po polsku, a prawdopodobnie są, to dla mnie mają więcej wdzięku niż oryginał. Także dlatego, że są sms-ami w punkt, nie eposem.
            Tyle po polsku na emigrację.

            Garbarek - eklektyczny jazzowy marzyciel i przez niego Mari Boine [sama sobie] i Agnes Buen Garnas [z nim].
            Nohavica, mój ukochany przyćmiony spaniel wielonastrojowy, co słusznie twierdzi, że po 15 minutach Kaczmarskiego cięgiem się można pochlastać i fcale tak nie robi. Cechomor - "Live" - zanim się własną popularnością znudził. Ostatnio Raduza.
            London ze Sklambergiem - klezmery z przeciwstawnymi temperamencikami, co razem tworzą ideał, a najfspanialszy, kiedy nurkują w jazz.
            Hugh Laurie w "Let them talk" za bezpretensjonalność i 3 moje ukochane bluskawce na 1 małej płycie.
            • ploniekocica Re: a w takim razie ośmielę się zapytać 09.09.13, 15:52
              Tak mię na marginesie natchło i sobie myślę, że paradoksalnie w PRLu głębokim były artystki seksualne, zmysłowe i ciało artystycznie posiadające. Taka Jakubczak Ludmiła, co to miała biodra jak hamak w Alabamie. taka Koterbska, Prus, Cembrzyńska, że o Kalinie nie wspomnę i inne jeszcze. Ostatnia z nich to chyba Banaszak Hanna, co jak śpiewała za mojej pierwszej z licznych a jakże młodości "nie, nie możesz teraz odejść" to mię się wszystkie moje szczeniackie miłości odbijały na raz. A teraz wszystkie są gołe, napięte, naciągnięte, sexy i w ogóle cud miód i ultramaryna, a artystycznie tak kobiece jak nie przymierzając Zborowski Wiktor. I faktycznie rację ma Magdolot, że Awaria rodzynkiem normalnej kobiecości jest. W majtkach za dużych z Bridget zdjętych.
              --
              "Niejedna trąba chciałaby grać pierwsze skrzypce"
              • magdolot Re: a w takim razie ośmielę się zapytać 09.09.13, 16:09
                >I faktycznie rację ma Magdolot, że Awaria rodzynkiem normalnej kobiec
                > ości jest. W majtkach za dużych z Bridget zdjętych.

                W dodatku tych z rozporkiem i na dodatek przez głowę, że asz Bridget małżowiny poodłamywały całkiem... więc zamiast ma puszopiór. Sorry, chyba pióroszup.

                A Jakubczakiem zaraził mnie tatko, co nigdy Jakubczaka śmierci tragicznej nie przebolał i go mam ja sobie. Na Jędrusik scenę z Ziemi Obiecanej z gaciami Olbrychskiego i jej wampio wampirze fatalne udręczanie biednego Dygata, strasznie pluł niegdyś mi do ucha pewien gupawy stolarz, z tych odpowiedzialnych...palant jakich mao.
                • damakier1 Re: a w takim razie ośmielę się zapytać 09.09.13, 16:22
                  Tak jakoś w szczecińskim dżdżu nastroju nie mam na kulturalne dyskusje, ale tak mam, że jak gdzieś "Nohavica" usłyszę lub zobaczę napisane, to zaraz we mnie entuzjazm wybucha i musze lecieć i drzeć się - i ja też! i ja też!
                  A tak w ogólności to nie ma ja tutaj czego pisać, boście Kocico z magdolotem wszystko za mnie powypisywały toczka w toczkę tak, jak właśnie sama mam i uważam.
                  A jak juz tak tutaj sobie gadamy, to co uważacie o Kasi Groniec?
                  --
                  "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
                  (aut.: ToJaJurek)

                  Wrona i inne zwierzaki
                    • magdolot Re: a w takim razie ośmielę się zapytać 10.09.13, 21:23
                      Ja to wię, kochana!

                      Gronieca słyszałam jusz dawno, jak wyszedł taki malutki i jak majtnął ten "Amsterdam", to bardzo pięknie mu wyszło. Ale on trochę za poważny dla mnie, bo ja chyba nie potrzebuję dramatyzować moich babskich problemów bardziej i nawzdychiwać se wzdychań, to se sama potrafię znakomicie załatwić, ja chyba poczebuję je ściągać do parteru i w ryj i wyliczać na deskach te znokautowane.
                      I to jest jedno albo, a drugie jest takie, że kiedyś mi w Krakowie Nohavicę ukochaną, co ja jej zafsze niosę słoik malin ze Podwilka, jak śpiewa w moim mieście, wzięli i ugwiazdorzyli na ament. Zapchali do filharmonii, zwiesili mu nade łbem dyskotekowe kulę [nie wiem po jaką cholerę, zaiste] i ciut przygnieciony spaniel polecał jakąś tubylczą młodzież, co śpiewa jego piosenki. Wyszedł ten młodzież i jak nie walnie z gitary okropnie profesjonalnie i jak nie zapieje... No kryształ, Nohavica wysiada f pszedbiegach... A gówno! Młodzieniec mógł dwoić się i troić... i NIC nie wnosił, raczej coś odbierał. Czas spanielowi?
                      Nie wiem, czy kiedyś byłaś na koncercie, ale porządny to 500% do przodu, bo ten spaniel jest mistrzem absolutnym budowania nastroju i kontaktu z publiką. Dam się pokroić, że planu koncertu nie ma, go tworzy na bieżąco i lwią część improwizuje. Olałam spaniela w ramach lubijeuszu Sikorowskiego pana, ale fartownie na boku ktoś zmaścił cichaczem w przelocie mały koncercik w Rotundzie. Kurczę, co tam się działo! Spaniel zbudowany tym, że szpilki się nie wetknie i sama mafia Nohavicowa, co fszystko łapie w lot i po czesku śpiewa. Dwie godziny fruwania pod samym sufitem. Nie zmarnowałam słoika.

                      Aj, tu mi się dopisuje do mojej listy piękna pani Evora, co mnie zawłaszczyła natychmiast od pierwszego wejrzenia. I w podobny sposób Sklamberg, jak z klezmerską bandą Londona zaśpiewał na Szerokiej zabawną piosneczkę śmierć wychwalającą, to ja natychmiast z gościem publicznie wyłam w jidysz, jak zwykle nie wywam.
                      Ta trójka sieknęła mnie z mety między oczy dokładnie tym samym - samym swoim sobą, naturalnością, byciem tym, co się robi. To wbrew pozorom rzadkie.
                      Pavarotti tak miał moim zdaniem.
                  • ploniekocica Kasia Groniec 09.09.13, 19:39
                    Z Grońcem to ja mam tak, że jak na nią trafię to zawsze słucham i myślę, że pięknie śpiewa, ale jak przestane jej słuchać to natychmiast o niej zapominam. Tak sobie myślę, że ona chyba za pięknie po prostu śpiewa jak na moje potrzeby uszne, że ja chyba potrzebuję jakiejś niedoskonałości w głosie, żeby się faktycznie czyimś śpiewaniem zarazić na dłużej i traktować to śpiewanie czyjeś jako sztukę osobną, a nie tylko piękne odtwórstwo (jest takie słowo?).
                    --
                    "W przyrodzie tak już jest, że jak coś jest małe, cherlawe i niezbyt mądre, to musi być jadowite" R.Kipling
                    • damakier1 Re: Kasia Groniec 09.09.13, 20:47
                      Co Ty powiesz? A mnie ostatnie słowo, jakie przyszłoby na myśl na temat Grońca spiewania, to "pięknie". Ale za to z odtwórstwem (jest takie słowo) w ogóle mi się to nie kojarzy, a ze sztuką przez duże "S". I jej piosenki w duszy mej siedzą.
                      --
                      "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
                      (aut.: ToJaJurek)

                      Wrona i inne zwierzaki
                      • ploniekocica Re: Kasia Groniec 10.09.13, 07:51
                        damakier1 napisała:

                        > Co Ty powiesz? A mnie ostatnie słowo, jakie przyszłoby na myśl na temat Grońca
                        > spiewania, to "pięknie". Ale za to z odtwórstwem (jest takie słowo) w ogóle mi
                        > się to nie kojarzy, a ze sztuką przez duże "S". I jej piosenki w duszy mej sie
                        > dzą.

                        I to jest najlepszy dowód, że sztuka (przez duże i przez małe sztu) oprócz walorów obiektywnych musi mieć to coś i to coś jest indywidualnie dopasowane do wrażliwości odbiorcy.
                        --
                        "W przyrodzie tak już jest, że jak coś jest małe, cherlawe i niezbyt mądre, to musi być jadowite" R.Kipling
                          • ploniekocica Re: A co rozumiecie obie przez "odtwórstwo" ? 10.09.13, 08:25
                            Ja rozumiem, że może być sztuką, a nawet przez sztu duże. Ale niekoniecznie trafia do serducha. Bo czasami wirtuozeria w moim osobistym odczucia zabija pierwotny czasami chropawy i nie tak doskonały przekaz. Tu akurat muzycy tzw. poważni nie są dobrym przykładem do końca, bo klasyka nie zostawia takiego aż pola do interpretacji tzn. soprany śpiewają z reguły partie sopranowe, basy basowe, a skrzypce też raczej skrzypcowe. A jednak cdn. po moim powrocie z ikei
                            --
                            "Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby". Stefan Kisielewski
                            • gat45 Re: A co rozumiecie obie przez "odtwórstwo" ? 10.09.13, 09:06
                              Poczekam na ciąg dalszy - tym bardziej, że sama też sie oddalam na czas niejaki, bo robota mnie goni, a ja ostatnio znowu sobie poprokrastynowałam niemnożko :(
                              Ale tak od razu na temat wymienianych przez Was śpiewaków : ilu z nich pisze własne teksty i muzykę ? Albo choćby teksty jak chyba pani Peszek ? A ilu to wykonawcy cudzych utworów ?
                              To, że jakiś utwór śpiewa tylko jedna osoba, nie stawia tego utworu wyżej nad wielokrotnie odtwarzaną klasyką, prawda ? Z moich obserwacji wynika, że piosenki typu variétés, które przetrwały próbę czasu, są jakiś czas później odtwarzane przez młodszy narybek.
                              • ploniekocica Re: A co rozumiecie obie przez "odtwórstwo" ? 10.09.13, 17:26
                                Tu nie chodzi absolutnie o porównywanie, co lepsze. Chodzi o to, że znakomity utwór znakomicie wykonany przez dwoje różnych wykonawców pozostaje tym samym utworem i margines na to, że coś do nas mniej lub bardziej trafia w tym konkretnym wykonaniu jest znacznie mniejszy niż w przypadku piosenki, która może być śpiewana przez mężczyznę, kobietę, zespól, chór kościelny, śpiewaka operowego, absolutnie przearanżowany, zupełnie inaczej interpretowany itd. itp. Oczywiście z utworem klasycznym też do pewnego stopnia można tak, ale my tu mówimy o wykonywaniu muzyki poważnej więcej niż mniej zgodnie z intencjami kompozytora. Używając porównania kulinarnego kilka wykonań muzyki klasycznej to ciągle ta sama potrawa, mniej lub bardziej udana, mniej lub bardziej trafiająca w nasze gusta, ale sernik wiedeński to ciągle sernik wiedeński. Podczas gdy z piosenki używając tych samych składników można zrobić kilka kompletnie rożnych potraw. I niekoniecznie to czy one nam smakują zależy li i jedynie od rozumiejąc szeroko mistrzostwa interpretacji. Nie zawsze ważna jest skala, wirtuozeria itd. ważne jest to coś ta przyprawa, przekaz poza muzyczny. W muzyce poważnej też, ale dopiero gdzieś ponad spełnieniem norm muzycznych. Troszkę inaczej jest to w przypadku spektaklu operowego, bo dochodzi jeszcze wizja reżysera, ale na potrzeby tej dyskusji skupmy się na wykonaniu pojedynczych utworów muzycznych.
                                --
                                Jarosław Kaczyński to jedyny polityk, który ma wizję.
                                Fonię niestety też.
                                • gat45 Re: A co rozumiecie obie przez "odtwórstwo" ? 10.09.13, 18:18
                                  Że co proszę ? Bo moja nie rozumieć nic a nic z Twojego wywodu :(
                                  Jakie to różne potrawy można zrobić z piosenki, która koniec końców też ma zakreślone ramy techniczne - tekst i muzykę, tj melodię + rytm czyli tempo ?
                                  I umówmy się od razu, że nie bierzemy pod uwagę oprawy scenicznej, tylko to, co słyszy ucho bez oka.
                                  • ploniekocica Re: A co rozumiecie obie przez "odtwórstwo" ? 10.09.13, 22:04
                                    To Ci się postaram wytłumaczyć na przykładzie - weźmy z płyty, której aktualnie słucham czyli "Osieckiej" zespołu Raz, dwa, trzy. Piosenka jest ze słowami Agnieszki O., ale muzyka jest stara, tradycyjna
                                    www.youtube.com/watch?v=CCXZilr5Jhg
                                    Muzyka charakterystyczna, słowa wiadomo o czym, wymowa jednoznaczna, nastrój także.

                                    no to lecimy tylko po kilku wersjach
                                    Adam Aston
                                    Nina Stiller
                                    Magda Umer
                                    Marek Ravski
                                    Stefan Witas
                                    Mandy Patinkin
                                    Rafi Bitoh
                                    Socalled (wersja hiphopowa!)
                                    Bait Jaffe (wersja klezmerska)
                                    Gilles Kremer
                                    Mirel Reznic
                                    Barry sisters

                                    itd. Pewnie jeszcze parę spektakularnych "wykonów" by się zebrało. IM (private) O chwilami to z tego miasteczka ciutkę inne potrawy są.

                                    Jarosław Kaczyński to jedyny polityk, który ma wizję.
                                    Fonię niestety też.
                        • ploniekocica Re: Kasia Groniec 10.09.13, 08:03
                          dokończenie, bo ryży wszedł na lapka.

                          Tobie siedzą, mnie nie siedzą, co nie znaczy, że nie usiądą pewnego dnia.
                          Teraz mam bardzo ciężki życiowo czas i chyba bardziej mi nietkliwej dynamiki trzeba niż angelologii i dali. Nie mogłam się przemóc i odsłuchać jej, dla Cię Damo, w większej dawce. Wewogle liryka mi nie wchodzi aktualnie. Dusza rubaszna już?
                          --
                          "Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby". Stefan Kisielewski
                          • magdolot Re: Kasia Groniec 10.09.13, 22:35
                            To tu powinienem byu się wbić ze:
                            forum.gazeta.pl/forum/w,89075,146753511,146828333,Re_a_w_takim_razie_osmiele_sie_zapytac.html
                            ???
                            Ale się wbiłem po dżefku ućciwie. Tu za to bardziej pasuje?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka