zaczynam nowe życie

20.04.15, 14:23
ostatnio przebąkiwałam tu i ówdzie, że mi się życie pomieszało
więc teraz napiszę, by było jasne:
po wielu latach pracy w jednej firmie dostałam kopa i jestem na tzw. lodzie
zaczynam życie od nowa, myślę, że łatwo nie będzie, ale zwykle jest tak, że jak się jedne drzwi zamykają to się inne otwierają, że koniec czegoś staje się początkiem czegoś innego i td. ble ble ble
jedno jest pewne: czuję się wolna, ktoś za mnie podjął decyzję i teraz już ode mnie zależy
jeszcze niezbyt wiem co dalej, ale się dowiem
trzymajcie kciuki
MUSZĘ dać radę, innej opcji nie ma
    • ave.duce Re: zaczynam nowe życie 20.04.15, 14:26
      Już trzymię!!!
    • trusiaa Re: zaczynam nowe życie 20.04.15, 15:16
      scoutek napisała: koniec czegoś staje się początkiem czegoś innego

      Śffięte słowa, Scoutku. Tak właśnie jest. Scoutek taki jak Ty to skarb dla każdego pracodawcy i na pewno zaraz się o Ciebie bić zaczną, a jeśli miałabyś być szefem sama sobie, to będziesz - najlepszym na świecie.
      Kciuki trzymię obadwa.

      Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia!
      https://thewhyofit.files.wordpress.com/2013/08/dreamstime_xs_20594352.jpg

      • scoutek Re: zaczynam nowe życie 20.04.15, 15:35
        dzięki kochane moje

        Trusiuu, bardziej się skłaniam ku byciu samej sobie sterem, żeglarzem, okrętem, dosyć tego bycia najemnikiem
        się zobaczy, jak się trafi coś dobrego to się nie zarzekam, ale chyba mam dosyć bycia miotłą, budowniczym, twórcą na czyjś rachunek
    • gat45 Re: zaczynam nowe życie 20.04.15, 15:37
      Uwaga, Gat będzie wieszczyć !

      <siada na trójnogim taborecie, kłębami kadzidlanego dymu otacza się całkowicie ; po chwili Duch Gata zaczyna unosić się ponad dymu kłębami, ponad wodami i znad tych odmętów przemawia głucho>

      Dalsza.... droga... Scoutka.... Widzę ! Pnie się między pnie... na słoneczną polanę wnet wychodzi... i stają jej się arfą wrota, wstęgą - ścieżka... Sukces przez blade widzę zboże.... <przenikliwie i piskliwie> Sukces !!!!

      <Gat, zemdlony, spada z trójnoga, potrząsa głową nieprzytomnie i pociera obite miejsce, gdzie plecy nazwę swą szlachetną tracą>

      KONIEC SEANSU
      • scoutek Re: zaczynam nowe życie 20.04.15, 16:10
        yesu..... spokojnie Gat, kochana, bo początek mojego nowego będzie tego życia końcem
        umrę tu :)
      • trusiaa Re: zaczynam nowe życie 20.04.15, 16:55
        Pardą, że poza tematem, ale musiałam:
        Gacie Drogi, powyższym występem udowodniłaś niezbicie, że Twoja Miotła na pewno była lepsza od mojej. Szapem sffym robię: ba!
    • smutas13 Re: zaczynam nowe życie 20.04.15, 17:15
      Trzymam kciuki Scoutku.
      Dasz radę! :)
    • mania.sza Re: zaczynam nowe życie 20.04.15, 18:23
      Trzymam kciuki, Scoutku. Przez ostatni miesiąc (nawet trochę więcej) to samo przeżywałam. Na szczeście z pozytywnym skutkiem :) W chwilach zwątpienia też myślałam o czymś swoim, ale cienias ze mnie i brak zdecydowania mnie zżera. Ale Tobie życzę jak najlepiej, nie ma nic lepszego, niż pracować na siebie samego i nie musieć tańczyć jak ci zagrają, więc to jest warte rozważenia.
      Dasz radę!
      • gat45 Re: zaczynam nowe życie 20.04.15, 19:11
        Bycie sterem, żeglarzem, okrętem oraz panią na swoim ma tylko jeden feler : nie można się zwolnić na kilka godzin u szefa :(
        • mania.sza Re: zaczynam nowe życie 20.04.15, 19:21
          No i nie ma się sił czasami, by walczyć z prokrastynacją, kiedy nie ma motywacji z zewnątrz w postaci bossa :)
          Ja nie mam, więc nawet i nie biorę się za to. łatwiej mi wykonać robotę, którą ktoś mi narzuci - konkretny zakres obowiązków. Kazał - zrobił. Sama sobie nie umiem niczego nakazać i niczego narzucić i jeszcze zmusić się, a jeśli już , to idzie to jak po grudzie. Dlatego podziwiam ludzi pracującyh na własny rachunek.
          • gat45 Re: zaczynam nowe życie 20.04.15, 19:43
            Myślałam o sobie tak samo jak Ty, dopóki okoliczności nie postawiły mnie w sytuacji, kiedy po prostu musiałam spróbować. I - ku własnemu zdumieniu - doskonale mi to poszło. Ataków prokrastynacji doznaję nie częściej niż raz na rok, i to zawsze na ten sam temat (papierzyska księgowe). W pracy właściwej nigdy nie mam zaległości. I uwielbiam fakt, że godziny pracy ustalam sobie sama. Przebałaganię dzień - trzeba będzie zarwać noc. Trudno. Ale odradzam ten typ pracy każdemu, kto nie jest z zamiłowania samotnikiem.
    • behemot17-13 Re: zaczynam nowe życie 20.04.15, 20:34
      Poradzisz sobie, tak sądzę. Patrząc wstecz na moje ostatnie lata, gdzie raz za razem stawałem pod murem beznadziejności, owy mur przeskakiwałem z lądowaniem na cztery łapy. Gdzieś od półtora roku mam stabilną pracę i płacę, oraz perspektywy jak nigdy dotąd. Dasz radę, na pewno. Powodzeńka.
    • damakier1 Re: zaczynam nowe życie 20.04.15, 21:28
      Oczywiście, Scoutku, że dasz radę! Trzymam mocno kciuki i wysyłam Ci trochę pozytywnego myślenia
    • tojajurek Re: zaczynam nowe życie 20.04.15, 22:53
      Będzie dobrze, Scoutku Miły. Ktoś z Twoimi kompetencjami, błyskotliwością i inteligencją zajdzie daleko o własnych siłach. Trzeba w to wierzyć i tego się trzymać, choćby niewiemco. A ja (i nie tylko ja) będę trzymał kciuki za powodzenie.
      To mówię JaJurek.
      • scoutek jesteście fantastyczni 21.04.15, 13:41
        bardzo bardzo Wam WSZYSTKIM dziękuję za dobre i miłe słowa
        i obiecuję, że będę się starać
        całej siły :)
        • ave.duce Ojtam, ojtam - 21.04.15, 18:33
          - tylko żadnych spółek ;)
        • p.a.d.a.l.c.o.w.a no, to dla rozśmiania ...(?) 22.04.15, 20:56

          Kolega do kolegi:
          - Mam dwie wiadomości, dobrą i złą. Od której zacząć?
          - O złej.
          - Zwolnili mnie z roboty.
          - A ta dobra?
          [*]




          - Ciebie też.
    • ploniekocica Re: zaczynam nowe życie 21.04.15, 18:42
      Będzie dobrze!

      PS. czego i sobie życzę, bo też powinnam duuuuużo zmienić w tym kawałku życia. I też kopa dostałam.
    • man_sapiens Re: zaczynam nowe życie 21.04.15, 20:35
      Trzymam obydwa kciuki. A tego posłuchaj, żeby się upewnić, że kiedy wydaje się, że coś się w życiu kończy, to jest to złudzenie, bo naprawdę to właśnie wtedy zaczyna się coś nowego.
    • behemot17-13 Re: zaczynam nowe życie 03.05.15, 23:17
      Co tam u Ciebie, że zapytam?
      • magdolot Re: zaczynam nowe życie 03.05.15, 23:39
        Dobrze że zapytałeś, bo przegapiłam ten wątek. To ja też dopytowywuję i dołączam do listy fluiduf.
      • scoutek Re: zaczynam nowe życie 04.05.15, 08:31
        tak wczoraj zawisłam na tamtym, że nie zauważyłam tego

        na razie czekam
        najpierw na uprawomocnienie mojej wolności
        a potem na całkowite odcięcie się od poprzedniej działalności
        no i czekam na błysk inteligencji
        własnej
        ale tak poważnie to w oczekiwaniu na powyższe zajmuję się po latach tym, co mi uciekało: domem
        i swoim wnętrzem
        chyba muszę kompletnie oczyścić umysł, by mi się coś w nim pojawiło nowego

        wielkie dzięki za fluidy
        • trusiaa Re: zaczynam nowe życie 04.05.15, 09:20
          scoutek napisała: w oczekiwaniu na powyższe zajmuję się po latach tym, co mi uciekało: domem i swoim wnętrzem

          Mądrze czynisz i bardzo słusznie.

          Kffiatek siedmiopłatek Pani ślę:

          https://us.cdn1.123rf.com/168nwm/minichka/minichka1307/minichka130700001/21573003-seven-wishes-rainbow-flower-cartoon-illustration.jpg
          • magdolot Re: zaczynam nowe życie 04.05.15, 10:25
            > Mądrze czynisz i bardzo słusznie.

            Truśś mnię to wyjął z ust. Ot, Królik Ponaddźwiękowy.

            Do kfiatka siedmiopłatka dosyłam:

            https://www.bekszi.hu/taszi/sites/bekszi.hu.taszi/files/negylevelu.jpg

            Mam już pomysła na moje nowe życie choć miesiąc temu był we mnie jeno strach cotobańdzie. I takoż pókico sobie załatwiam przedpole. Przedpole ważna rzecz. :)
            • scoutek Re: zaczynam nowe życie 04.05.15, 11:00
              myślę sobie - i pewnie Kocica mnie poprze - że to forum to zbiór nieprawdopodobnie fajnych osób
              jest mi ciepło na duszy i niczego się nie boję, gdy czytam co Wy tu (i nie tylko tu) wypisujecie
              • ploniekocica Re: zaczynam nowe życie 04.05.15, 11:24
                scoutek napisała:

                > myślę sobie - i pewnie Kocica mnie poprze - że to forum to zbiór nieprawdopodob
                > nie fajnych osób
                > jest mi ciepło na duszy i niczego się nie boję, gdy czytam co Wy tu (i nie tylk
                > o tu) wypisujecie
                >
                >
                Kocica potwierdzi jak najbardziej, ale chyba nie tylko Kocica :)
                • scoutek Re: zaczynam nowe życie 04.05.15, 12:04

                  ploniekocica napisała:

                  > Kocica potwierdzi jak najbardziej, ale chyba nie tylko Kocica :)

                  wiem wiem, ale to tak w świetle ostatnich przeżyć
                  jak czytałam co o Bazylku piszą inni to byłam szczęśliwa, że mogę należeć do tej grupy.......
                  • klara_izydor Re: zaczynam nowe życie 04.05.15, 17:56
                    Scoutku,z doświadczeń własnych:
                    15 lat temu moje Dziecko dziwiło się,że nadal lubię kolegę A,.który jako wicedyrektor szpital powiedział mi :
                    - Spieprzaj stąd.
                    - Bo to dobry kolega jest - tłumaczyłam.
                    I do dzisiaj jestem mu wdzięczna,bo bez wyraźnego kopa - nadal tkwiłabym w starym miejscu pracy :)
        • behemot17-13 Re: zaczynam nowe życie 04.05.15, 21:37
          Ułoży się i będzie dobrze!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja