Dodaj do ulubionych

Nie zmartwiłam się drugą debatą

21.05.15, 20:54
Uważam, że wygra Komorowski.
Niestety oglądałam gdzieś od jednej trzeciej lub połowy, ale Komorowski, co mi się w nim zawsze podobało, jest stabilny, nienachalny i potrafi rozmawiać i mówić w sposób naturalny. Czuć też duże doświadczenie. Uważam, ze bardzo sensownie odbijał histeryczne ataki Dudy i w punkt.
A Duda - cóż, aktor, albo i nie. Jak Magda mówi - pacynka. Bardzo trafne określenie.

Stety czy niestety będę musiała tę niedzielę poświęcić na wyjazd. I to zrobię. Może pstryknę parę fotek - Polaków głosujących na ... Kukiza :D
Obserwuj wątek
    • damakier1 Re: Nie zmartwiłam się drugą debatą 21.05.15, 22:23
      I ja się nie zmartwiłam i uważam, że Komorowski wypadł jeszcze lepiej niż w pierwszej, a Duda jeszcze gorzej. No, ale niewykluczone, że nie jestem obiektywna. A przede wszystkim to zaledwie debaty, a z wyborami, jak będzie - nie wiadomo! Do tej niedzieli zeżrą mnie nerwy cholera!
      --
      "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
      (aut.: ToJaJurek)

      Wrona i inne zwierzaki
      • ave.duce Re: Nie zmartwiłam się drugą debatą 21.05.15, 23:21
        W niedzielę wsiądę na rower i bez względu na pogodę pojadę zagłosować, +/- 7 km to nie koniec świata, o!
        --
        @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
        „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
        > Forum ze Dworum/Freedom
      • behemot17-13 Re: Nie zmartwiłam się drugą debatą 23.05.15, 12:39
        Debaty nie oglądałem. Skupiłem się na przeglądaniu wpisów pod artykułami z debaty, na bieżąco. Wnioski - hejterzy odziani w barwy PiS nie próżnowali, więcej, aktywność na poziomie szczytowania. Presja "niezadowolonych" nie przekłada się na wybór kandydata, bo sieć to nie wszyscy co zagłosują. Przekonanie naganiaczy, że przez swoje posty są w stanie wpłynąć na wybór tego czy drugiego jest naiwnością.
        Ze swojego podwórka. Kto wygra wyścig nie wiem, wiem za to, że większość moich znajomych zamierza pójść i zagłosować, bo wcześniej wychodząc z założenia - i tak będzie druga tura, się nie pofatygowali. I jeszcze, nieprawdą jest (chyba) że ci co oddali głos na Kukiza to bankowo na Dudę zagłosują, też na podstawie opinii znajomych, się połapali w ściemnianiu pana grajka.
        --
        "po co iść tropem tego, co się już skończyło ?" <*> ci co weszli na szczyt, widzieli świat z góry. niestety, niektórzy zamiast zejść powoli, stoczyli się na łeb i szyję.<*> "Przód tej wypowiedzi leci do tyłu czyli bokiem w dół czy jakoś tak."
    • magdolot Re: Nie zmartwiłam się drugą debatą 22.05.15, 00:08
      Też się nią nie zmartwiłam.
      A tak a propos pacynki - się ja zastanawiam czy wyborca który oglądał obydwie debaty widzi i czy do wyborcy dociera w odstępie czterech dni taki szczegół, że jeden z kandydatów w obydwu debatach był tym samym człowiekiem, a drugi z debaty na debatę różnił się od siebie samego jak od Flipa Flap.
      Chodzi mi o to, czy takie szczegóły się czuje przez skórę, nieświadomie rejestruje w tak dużym odstępie czasu. Bo jeśli tak to Duda nie wzbudza zaufania. Przynajmniej u niezdecydowanych. W niedzielę tkwił z przylepionym uśmiechem co z biegiem czasu mu coraz bardziej okropniał i tyle, a dzisiaj się miotał jak na nitce wesz. Dr Jeckyll & Mr. Hyde. Pogratulować treserom!

      Moim zdaniem to dobrze że BK dziś był trochę bardziej stonowany, bo to uwypukliło podrygi pana De. To było dobre stabilne tło dla Dudy krzyczącego: "Pan jest niestabilny!"
      I kto tu jess niestabilny, panie De?

      Nie nerwujsja, Damo, nie warto tak. Stabilna bądź i tyle. :)))
      BK dał z siebie dał, poszło git, naród pewnie znuf zamarł przed tivi. Będzie gud.
      A nawet gdyby nie było, to od jednej glizdy na żyrandolu się świat nie zawali. Bo nie. Coś przecież wymyślimy.
      • mania.sza Re: Nie zmartwiłam się drugą debatą 22.05.15, 00:48
        magdolot napisała:

        > Też się nią nie zmartwiłam.
        > A tak a propos pacynki - się ja zastanawiam czy wyborca który oglądał obydwie d
        > ebaty widzi

        Ja niestety nie oglądałam pierwszej, aby móc porównać kandydatów, jak wypadli w drugiej turze.
        Jakieś skróty i migawki tylko.
        Dla mnie BK wypadł całkiem fajnie w tej turze w porównaniu z tym, jak się pojawiał na co dzień w mediach daleko przed wyborami. Bardziej zenergetyzowany, zmotywowany, konkretny, to the point. Duda natomiast wypadł jak nastolatek, niezrównoważony, narwany, nieobliczalny i nerwowy. A jak się pomyśli o zapleczu pacynkowym, to strach się bać. Pewnie stąd te nerwowe ruchy. Niezamierzone.
        Będzie nasza ! (z bUlem , a jednak):) Jakoś dziwnie przekonana jestem.
      • tojajurek Re: Nie zmartwiłam się drugą debatą 22.05.15, 00:54
        Paczałem na ten spektakl jednym okiem, bez większego zainteresowania. I myślę, że dla większości widzów to był rodzaj kabaretu, bo choćby obadwa wywijali kukizy na drągu, to mogło to wciągnąć kilka procent wyborców, którzy i tak będą pewnie rzucać w końcu monetą, na kogo głosować. Ogromna większość od 10 dni ma już decyzję za sobą i te popierdółki zagryzałą kolacyjną kiełbasą i co najwyżej starsi (!) z rozrzewnieniem mogli wspominać komunistyczną kiełbasę wyborczą, rozdawaną za oddanie głosu na FJN.
        A tu - jakby się człowiek nie paczał na ejakulacje słowne kandydatów, to wie, że i tak dupa z tyłu...
          • gat45 Re: Nie zmartwiłam się drugą debatą 22.05.15, 09:29
            mania.sza napisała:

            [...] że dupa dupie nie równa.

            O !
            I to jest Wielka Prawda Flozoficzna, której nikt nie obali. Aksjomat, na którym można budować.
            Jak przyjemnie znaleźć coś bezwzględnie słusznego w tym rozchwianym świecie !
        • damakier1 Re: Nie zmartwiłam się drugą debatą 22.05.15, 10:17
          Szkopuł w tym, Jajurku miły, że to nie o tę większość, która zagryza kiełbasą, na tym ostatnim finiszu idzie. Ta ogromna większość, która zadecydowała 10 dni temu, dała temu wyraz w 1. turze i wynik znamy. Teraz gra się toczy o tych, którzy jeszcze nie zdecydowali, a przede wszystkim o tych, którzy z tych dwóch kandydatów wolą Komorowskiego, ale nie na tyle, żeby w 1. turze chciało im się ruszyć z domu i zagłosować. I właśnie to, czy po tych debatach zmobilizują się i pójdą na wybory, może przesądzić o wszystkim. Dlatego niestety przebieg i wynik tych debat jest tak ważny. Piszę "niestety", bo wolałabym, żeby ważniejszy był cały dorobek kandydatów i to, jak ich ocenialiśmy obserwując ich zachowania w różnych sytuacjach przez długie lata. No, ale skoro jednego kandydata znamy tylko z kampanii wyborczej, siłą rzeczy kampania i debaty nabierają znaczenia większego niż na to zasługują.
          A jak już wspominamy "stare dobre czasy" to faktycznie - człowiek sobie spokojnie robił swoje, wiedział, kto wygra na długo przed wyborami, żadnych nerwów, żadnej niepewności... I komu to przeszkadzało?
          A co do dupy - może to i lepiej, że ona z tyłu? Ale jakby kto chciał mieć dupę z przodu niech leci z tym postulatem Dudy. Duda to załatwi. A przynajmniej obieca.

          --
          "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
          (aut.: ToJaJurek)

          Wrona i inne zwierzaki
    • tojajurek Nudno! 23.05.15, 18:49
      No to cóś z cyklu "Na Łące":

      Referendum będzie wkrótce w Kaczym Dole,
      Prezes Kaczor siądzie z komisją przy stole,
      Każdy na liście sam zaznaczy,
      Że jest mu drogi naród kaczy,
      (Chyba, że chce zostać wytarzany w smole).
    • behemot17-13 Re: Nie zmartwiłam się drugą debatą 24.05.15, 10:28
      Przed chwilą wysłałem sms -a do znajomych, by oddali głos na. Ktoś jeszcze?
      --
      "po co iść tropem tego, co się już skończyło ?" <*> ci co weszli na szczyt, widzieli świat z góry. niestety, niektórzy zamiast zejść powoli, stoczyli się na łeb i szyję.<*> "Przód tej wypowiedzi leci do tyłu czyli bokiem w dół czy jakoś tak."
          • ave.duce Re: Sorki, Behemocie, ale 24.05.15, 11:28
            gat45 napisała:

            > Oj tam. Ja dostałam dwa, afrontu nie odczułam i zaraz jadę do ambasady.
            > Bez esemesów też bym pojechała :)

            Dostałaś - ok, ale czy sama tez wysłałaś?

            ps. przypominam dla ułatwienia, że jestem genetycznym leniem...
            --
            "W jedności siła naszej Ojczyzny, naszego Narodu. Zwyciężymy, tym razem do końca" >
            prezes premier Jarosław K. 7.10.2006

            Forum ze Dworum/Freedom
            • gat45 Re: Sorki, Behemocie, ale 24.05.15, 11:33
              Nie wysłałam, ale wczoraj na targu zaproponowałam parze Polaków (nieznajomych), że ich zabiorę do Paryża. I właśnie dlatego czekam, bo sama to już bym wracała. Bez tego podwiezienia z pewnością by się do ambasady nie wybrali.
              • gat45 Re: Sorki, Behemocie, ale 24.05.15, 12:00
                Dobry uczynek został wynagrodzony natychmiast, a nawet awansem. Wioząc obcych, poważnych ludzi musiałam posprzątać w samochodzie. I znalazłam pod siedzeniem parę butów, których od dawna szukałam, oraz ważny dokument, co do którego byłam pewna, żem go zgubiła raz na zawsze i już miałam pisać gdzie należy z prośbą o wydanie duplikatu.
                • damakier1 Re: Sorki, Behemocie, ale 24.05.15, 12:09
                  Ciekawe, na kogo ci podwiezieni zagłosowali...? Ale dobry uczynek, dobrym uczynkiem pozostaje zaFFFsze!

                  --
                  "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
                  (aut.: ToJaJurek)

                  Wrona i inne zwierzaki
                  • gat45 Re: Sorki, Behemocie, ale 24.05.15, 12:21
                    Dopiero zagłosują. Czekam na nich, umówiliśmy się o pierwszej.
                    A na kogo ? Może to nieładnie z mojej strony, ale z propozycją wspólnego udania się do urny wystąpiłam po podsłuchaniu rozmowy tych państwa - w kolejce do najlepszych domowych serów w okolicy ubolewali, że samochód im się rozkraczył i że nie będą mogli głosować przeciwko temu ... (tu słowo lekko niecenzuralne + przymiotnik, nie pozostawiający wątpliwości, kogo nie lubią).
                    Moja cnota obywatelska swoje granice posiada.
                    • ave.duce Re: Sorki, Behemocie, ale 24.05.15, 12:29
                      gat45 napisała:

                      > Moja cnota obywatelska swoje granice posiada.

                      Uff ......... ffffffffffffffffffffffffff
                      --
                      ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz? ...> Ruski99
                      Forum ze Dworum/Freedom
                    • damakier1 Re: Sorki, Behemocie, ale 24.05.15, 13:23
                      Może to nieładnie z mojej strony, ale z propozycją wspólnego udania się do urny wystąpiłam po podsłuchaniu rozmowy tych państwa

                      To bardzo ładnie. A jak przezornie! :)
                      --
                      "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
                      (aut.: ToJaJurek)

                      Wrona i inne zwierzaki
                • ave.duce Re: Sorki, Behemocie, ale 24.05.15, 12:11
                  No nie wiem... wybory są tajne ;)

                  ps. gratulacje dla nicniegubiącegoautka :)
                  --
                  "W jedności siła naszej Ojczyzny, naszego Narodu. Zwyciężymy, tym razem do końca" >
                  prezes premier Jarosław K. 7.10.2006

                  Forum ze Dworum/Freedom
                • ploniekocica Re: Sorki, Behemocie, ale 24.05.15, 12:14
                  Ale jesteś pewna, że dobrze czynić podwożąc ich? Gatu?

                  Ja esemesów nie wysyłam - zapytałam jedynie dziecko starsze (to, co zarzekało się wielokrotnie, że na PO nigdy więcej), czy ma zamiar (MA!) i nakazałam dziecku młodszemu, żeby jednakowoż wróciło do domu od ukochanej przed 21.

                  Podsłuchałam ostatnio dwie fascynujące rozmowy - jedna toczyła się pomiędzy dwunastolatkami i dotyczyła wspaniałości Dudy, który wyzwoli zniewoloną Polskę spod jarzma komunizmu, a w drugiej na oko trochę ponad trzydziestoletni ojciec tłumaczył czteroletniemu synkowi, dlaczego nikt nie lubi bolszewików i okropnie się na tegoż synka złościł, że ten ciągle pytał; "Ale czemu?".

                  Pora wyczuć, kiedy w szatni..... i iść w miejsce wiadome. Ale najpierw zagłosuję. Jednakowoż.

                  --
                  "W przyrodzie tak już jest, że jak coś jest małe, cherlawe i niezbyt mądre, to musi być jadowite" R.Kipling
            • behemot17-13 Re: Sorki, Behemocie, ale 24.05.15, 12:13
              ps. przypominam dla ułatwienia, że jestem genetycznym leniem...

              Maja i Kuba nie chodzą na wybory, ale, w sobotę napomknęli - może tym razem pójdą i zagłosują. To przypomniałem, może jednak się sprężą, może.
              --
              "po co iść tropem tego, co się już skończyło ?" <*> ci co weszli na szczyt, widzieli świat z góry. niestety, niektórzy zamiast zejść powoli, stoczyli się na łeb i szyję.<*> "Przód tej wypowiedzi leci do tyłu czyli bokiem w dół czy jakoś tak."
      • behemot17-13 Re: Nie zmartwiłam się drugą debatą 24.05.15, 16:23
        Zaskoczenie, miłe. Moja mama (80 lat) właśnie wyszła oddać głos na, wiadomo. Nie ma problemu na kogo zagłosować, z zaznaczeniem już tak, poradzi sobie. Jak już pisałem, ci co oddali głos na Kukiza niekoniecznie pójdą za swoim"idolem" i jak wynika z rozmów przy obiedzie, młodzi nie idą głosować, nie chcą wybierać mniejszego zła.
        --
        "po co iść tropem tego, co się już skończyło ?" <*> ci co weszli na szczyt, widzieli świat z góry. niestety, niektórzy zamiast zejść powoli, stoczyli się na łeb i szyję.<*> "Przód tej wypowiedzi leci do tyłu czyli bokiem w dół czy jakoś tak."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka