Dodaj do ulubionych

12. grudnia w samo południe

12.12.15, 01:27
Obywatele dla demokracji.
#KOD
Idą z nami artyści, opozycjoniści z dawnych lat, politycy Nowoczesnej, PSL, PO, Zielonych, ZL...

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/hd/yc/ztxd/IBHxAYoxMHbR5xGhtB.jpg

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/hd/yc/ztxd/rcEdHDsPO8eDkxjtxB.jpg

Mapki się uzupełniają.
Uwaga na Gdańsk - tu manifestacja 13. grudnia.
I Szczecin - manifestacje 12 i 13 grudnia.
Będę w służbie porządkowej na demonstracji w Warszawie pod TK, marszu pod Sejm i pod Pałac.
Mam nadzieję, że przybędziecie zwinnie i rzetelnie.

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/hd/yc/ztxd/7dEB0MO6pWBZoondKX.jpg
Obserwuj wątek
    • iza.bella.iza Re: 12. grudnia w samo południe 12.12.15, 01:44
      Jeszcze się nie łapię w tym, jak należy odpowiadać po zmianach na forach Agory, ale spróbuję:)
      12.12.2015 nie mogę wziąć udziału w w/w manifestacjach. Natomiast następnego dnia stawię się pod rodzinnym domem Jarosława K. z pączkiem w zanadrzu:)

      p.s. Zapraszam Cię Olgo tu: www.facebook.com/spoldzielniawola?hc_location=ufi

      --
      "zmień mózg, debilu!" - graffiti z pewnego przystanku:)
    • damakier1 Re: 12. grudnia w samo południe 12.12.15, 10:08
      Wybierałam się dziś i nagle coś mi wyskoczyło i nie mogę. Na szczęście w Szczecinie jest jeszcze jutro i jutro będę. Pod dom Kaczyńskiego bym nie poszła ani z pączkiem, ani bez. Nie podoba mi się ten pomysł tak samo, jak nie podobały mi się manifestacje pod domem Jaruzelskiego.

      --
      "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
      (aut.: ToJaJurek)

      Wrona i inne zwierzaki
      • ave.duce Re: 12. grudnia w samo południe 12.12.15, 10:31
        Mnie się nie podobał pomysł manifestacji pod domem Jaruzelskiego.
        Natomiast po tym, co wyprawia K. Jarosław - odkładam na bok "eleganckie zachowania".
        Przecież właśnie takie tuskowe "ochy i achy - ależ to nie wypada!" doprowadziły do obecnej sytuacji.
        I mało mnie obchodzi, jak to osądzą "eleganccy" (np. Petru, Żakowski, Wołek, etc.).

        --
        ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz? ...> Ruski99
        Forum ze Dworum/Freedom
        • gat45 Re: 12. grudnia w samo południe 12.12.15, 10:44
          To nie tak, Szefowo.
          Jak nie wypada, to nie wypada - zawsze. To niewypadanie dotyczy wypadającego, a nie wypadanego.
          Z niewypadaniem można zerwać dopiero wtedy, kiedy już zupełnie nie ma innej możliwości.
          A przeciwko Kaczyńskiemu można jednak demonstrować w jakimś innym miejscu, nie ?
          Tako myśli Gat w swoim małym rozumku. I myśli jeszcze z pewną taką zarozumiałością, że przejmowanie się niewypadaniem odróżnia go od tych, przeciwko komu chętnie by sobie pomanifestował. I że się tej moralnej przewagi nie zamierza pozbywać, bo z niej pochodzą gacie siły.Między innymi, ale także.

          Starsi Panowie mi się przypomnieli. "Ty szubrawcu !" wrzeszczał do Wasowskiego bodajże Czechowicz. Na co Wasowski : "Szubrawcze, jeśli łaska. Szubrawcze."
        • damakier1 Re: 12. grudnia w samo południe 12.12.15, 11:21
          Tak sobie myślę, Wodzowo Umiłowana, że sedno tkwi w tej obecnej sytuacji.
          Pierwszą taką obecną sytuacją, była tzw. komuna. To przeciw niej się buntowaliśmy, organizowaliśmy, stworzyliśmy "Solidarność" i z nią w końcu wygraliśmy. To znaczy - tak myślałam do pewnego czasu. Powoli zaczęłam się domyślać, a teraz mam już pewność, że za "komuny" części z nas wcale nie chodziło o walkę z obecną sytuacją, tylko i wyłącznie o zmianę miejsc. Obecna sytuacja bardzo im odpowiadała, co widać dobitnie po tym, z jakim zapałem Pis stara się przywrócić nam dobrze znaną obecną sytuację sprzed ćwierć wieku, a Jarosław Kaczyński z niebywałą determinacją i konsekwencją przeistacza się w swego idola I sekretarza Władysława Gomułkę. Oczywiście czas płynie, wszystko się udoskonala więc i obecna sytuacja i obecny towarzysz I sekretarz będą dalece doskonalśi od pierwowzoru.

          Podobnie z obecną sytuacją, jaką oferował nam PiS w swym wydaniu z lat 2005/2007. Nie podobała nam się ona i dlatego wybraliśmy obecną sytuację proponowaną przez Tuska. Bo chcieliśmy zmiany obecnej sytuacji. Gdyby Tusk porzucił swe ochy i achy i eleganckie zachowania, przez ostatnie 8 lat mielibyśmy stale tę samą obecną sytuację tyle, że z Tuskiem zamiast Kaczyńskiego na czele.

          Dlatego myślę, że elegancja powinna nasz obowiązywać zawsze - w obecnej sytuacji i każdej innej.
          --
          "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
          (aut.: ToJaJurek)

          Wrona i inne zwierzaki
      • scoutek Re: Co mi się nie podobało: 12.12.15, 18:11
        Podobały mi się hasła, takie jak: Saska przeprasza za Kempę; Duda jesteś tylko kotem Kaczyńskiego no i krakowskie: Kraków przeprasza za Dudę, Ziobrę i Gowina

        --
        z każdym dniem mojego życia nieuchronnie rośnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w d.....
        moviemovie.blox.pl
      • fo.e Re: Co mi się nie podobało: 12.12.15, 18:40
        https://bi.gazeta.pl/im/56/70/12/z19334998Q,Manifestacja-KOD-w-obronie-demokracji-na-pl--Grunw.jpg

        oczywiście to nie skala warszawska
        ale byłam zaskoczona frekwencją
        żal, że w tym tłumie spotkałam tylko jedną znajomą
        (może dlatego, że jestem aspołeczna)

        --
        Before we step off on this next mission, I'm reminding you of who your enemy is. THE Enemy.
    • olga_w_ogrodzie Re: 12. grudnia w samo południe 13.12.15, 00:37
      Najbardziej podobało mi się to, że ludzie obcy się uśmiechali do siebie, do mnie też co chwila,
      zagadywali ciepło, o coś pytali - no tak, jakby każdy mnie znał, a ja każdego takoż.
      Pani na wózku inwalidzkim jechała do samego Pałacu, pan z torbą na stojaku z kółkami do odżywiania pozajelitowego, chłopak, chyba po porażeniu mózgowym, szedł i skandował, jak umiał, ale też pod sam Pałac doszedł...
      No i, w moim odczuciu, tam nie było tej zajadłej nienawiści manifestantów PiS i narodowców nawet, gdy skandowano hasła przeciw panu Dudzie, Kaczyńskiemu, PiSowi.

      Liczba uczestników manifestacji i marszu #KOD "Obywatele dla demokracji" przeszła najśmielsze oczekiwania. Media mówią o 50 tysiącach, ale policja poprawia - było nas około 70 tysięcy.
      Wszyscy, którzy byliśmy w służbie porządkowej, przyszliśmy dużo wcześniej, m.in. po to, by na naszych kamizelkach, zdążyć namalować napisy informujące, że jesteśmy "straż". O 11.00 swoją demonstrację rozpoczęli stojący po przeciwnej stronie ulicy narodowcy. Bardzo niewielu ich było, ale gromko krzyczeli do nas, ludzi ze służby porządkowej:
      - Szkodniki! - oraz, coś o "wyrzucaniu komunistów ze stołków", ale nie zainteresowali nas jakoś specjalnie, więc włączyliśmy "Freedom" G. Michaela: www.youtube.com/watch?v=uyFpPSzjfUI i tańcząc, pozdrawialiśmy narodowców serdecznie.
      Potem już na tańce nie było czasu, bo zaczęły napływać pod siedzibę TK nieprzebrane tłumy. Ilu nas było, najlepiej chyba pokazały dziś "Fakty" TVN. Tak, tak - kiedy w kierunku Sejmu, a potem Pałacu Prezydenckiego ruszyło czoło pochodu, to jego tyły mogły zacząć powolutku iść dopiero po prawie godzinie.
      Jako #KOD chcieliśmy uniknąć haseł, które byłyby personalnie kierowane do PiS, jego prezesa, prezydenta... Ale nikt nie mógł zakazać krzyczeć kilkudziesięciu tysiącom ludzi tego, co chcieli.
      I krzyczeli, zwłaszcza pod Kancelarią Prezydenta i pod Pałacem m.in.:
      - Andrzej Duda, oddaj dyplom!
      - Prezydencie Duda, to się nie uda!
      - Andrzej Duda - marionetka Kaczyńskiego!
      - Andrzej Duda, to obłuda!
      - Kaczyński, zostaw Polskę!
      - Jarosław, Polskę zostaw!

      Skakano też /także najstarsi/ z okrzykami: - Hop, hop, hop - kto nie skacze ten jest z PiS!
      /Ja skakałam z Andrzejem Mleczko i z prof. Krzysztofem Kasprzykiem : ) A przede mną skakał Jacek Rakowski.
      /
      I śpiewano na melodię "Quanta na mera":
      - Drukuj ten wyrok, Beata, drukuj ten wyrok....

      Gdy natomiast skandowano hasła:
      - Konstytucja! Konstytucja!
      - Nie oddamy demokracji! - niektóre osoby miały łzy w oczach, a nawet po prostu płakały. I bardzo młode, i starsze.
      Na transparentach np., już tu wspomniane - "Saska przeprasza za Kempę".
      Brawa zebrali krakowianie niosący transparent z napisem: ""Kraków przeprasza za Dudę, Ziobro i Gowina. Kraków popiera TK".
      - Brawo Kraków! Brawo Kraków! - usłyszeli.
      Do Warszawy na manifestację przyjechali naprawdę Polacy z całej Polski, bo mi wielu mówiło skąd są, a moja bliska koleżanka, Marysia, przyleciała aż z Luxemburga. Szło też z nami paru Włochów, Anglików, czarnoskóry chłopiec z biało-czerwoną flagą...
      Po drodze do Pałacu widziałam pojedynczych hejterów marszu.
      Dwu z nich pod pomnikiem Kopernika trzymało tekturkę z napisem:
      "KOD folsdojcze" - niektórzy maszerujący mieli chęć wyjaśnić tym panom, że napisali błędnie, jeden był mocno podkurzony, podskoczył pod pomnik i zaczął na tcyh dwóch panów krzyczeć, inni też już chcieli pod ten pomnik, ale wzięłam tego najostrzejszego pod pachę i go zaprowadziłam z powrotem do pochodu, a chłopaków posłałam po policję.
      No i policjanci osiedlili się na trochę pod tym pomnikiem i był spokój już.

      Pod koniec manifestacji, staliśmy przed Pałacem w szeregu między policjantami, a uczestnikami marszu. /Chroniliśmy prezydenta : ) /
      Wiele osób podchodziło, mówiło, czemu przyszli na tę manifestację, dziękowali nam, ściskali ręce, bardzo miłe.

      P.S. Na początku manifestacji ludzie zawołali mnie, bo zasłabła starsza, elegancka bardzo pani.
      Podtrzymywałam ją próbując wyprowadzić z ciasno upchniętego tłumu. Ludzie byli świetni, bo, gdy krzyczałam, by zrobili nam miejsce, upychali się jeszcze bardziej, choć w sumie nie było gdzie. Dotarłyśmy do wozu policyjnego - była tam ratowniczka medyczna. Ale pani, gdy zobaczyła wóz i policjantów, powiedziała do mnie:
      - Nie, nie. Ja nie chcę żadnej policji. Już się dobrze czuję, naprawdę. Nie chcę policji. Już mnie kiedyś aresztowali i trzymali w areszcie.
      Z trudem, ale jakoś udało się ją przekonać, by ratowniczka się nią zajęła.
    • omamiony.wiedzmin Re: 12. grudnia w samo południe 13.12.15, 01:03
      Szkoda,że się nie znamy w realu bo dzisiaj mogliśmy manifestować obok siebie :)
      Na zdjęciu,które wrzuciła Ave ,na drugim planie jest nasz baner KOD Śląskie.Zaraz za banerem szedłem ja ,jak zwykle omamiony ,tym razem obroną demokracji :)
      Było pięknie,optymistycznie i przyjaźnie.
      Dziękuję Warszawiakom , z którymi przegadałem połowę manifestacji za wspaniałe towarzystwo.
      Naładowany optymizmem o 23 wróciłem do domu.
      pozdrawiam :)
      • omamiony.wiedzmin Re: 12. grudnia w samo południe 13.12.15, 01:21
        Jeszcze coś ,kiedy wracaliśmy do autokaru przy każdym aucie policyjnym skandowaliśmy "dziękujemy". Policjanci z uśmiechem machali nam na pożegnanie.Kiedy zapadł już zmrok i ludzie siedzący w kawiarniach widzieli dziwną kawalkadę "gorszego sortu Polaków",obładowaną flagami i transparentami pozdrawiali nas,auta trąbiły. Dawno nie czułem się z Polakami tak dobrze :)
      • ave.duce Re: 12. grudnia w samo południe 13.12.15, 08:45
        Powinniśmy wymyślić sobie własny znaczek FzD, specjalnie na takie okazje. Ileż to możliwości - widzę faceta z taki znaczkiem i... zgaduję, kto zacz ;)
        A ja przegadałam te kilka godzin ze znajomymi z Krakowa, spotkanymi przypadkiem (przypadek? nie sądzę!), bez umawiania się.
        Na drugi raz - idź PRZED banerem ;)

        --
        Precz z kaczyzmem i demokraturą!
        Forum ze Dworum/Freedom
        • omamiony.wiedzmin Re: 12. grudnia w samo południe 13.12.15, 09:21
          To nie przypadek. Zawsze nas coś łączyło i nie chodzi o znajomości z forum. Raczej podobne postrzeganie świata i otwartość na trochę inaczej myślących. Nigdy nie uważałem się za patriotę,zawsze byłem b.krytyczny wobec Polaków,ale wczoraj przez kilkanaście godzin poczułem całkiem nieznany mi wcześniej rodzaj wspólnoty.I byłem z tego dumny :) Prędzej czy później wyjdę z tego omamienia,ale coś w duszy zostanie ....
          pozdrawiam Cię Ave i wszystkich na FzD
    • mu_ndek Re: 12. grudnia w samo południe 13.12.15, 01:14
      W zakres moich zainteresowań wchodzą także „obserwacje terenowe” gatunku i dlatego nie mogłem odpuścić takiego wydarzenia.
      (nikt nie mógł przecież wiedzieć że jestem politycznym socjopatą tym bardziej że było wielu „debiutantów”).
      Rozrastało się na moich oczach - ale nie wbrew moim oczekiwaniom - natomiast było niejakim zaskoczeniem dla innych.
      Potwierdzenie - że nie jest się samemu (mentalnie) – zawsze robi dobrze poszczególnym - indywidualnym osobnikom – ten nastrój współistnienia czasami jest pozytywnym objawieniem i wprost emocjonalną – genetycznie uwarunkowaną przyjemnością.

      Bo rzecz idzie tylko i aż – właśnie o sposób współistnienia – chodzi o to by można było jakoś w sposób cywilizowany żyć pośród sąsiadów – by ci - których jest mniej godzili się na wolę tych których jest więcej – by ci w większości szanowali mniejsze grupy a wszyscy z uporem zabiegali o prawa każdej z osobna indywidualnej jednostki (to dla większości był powód uczestniczenia w tej demonstracji bo takie zagrożenia „sposobów współistnienia” grupa czuje przez skórę).
      Takie współistnienie –jest bardzo trudne do zapewnienia i nikomu się jeszcze to w pełni nie udało- ale oni w to wierzą a im większy tłum - tym bardziej – ale ta wiara - nie ma szans przejść w fanatyzm - bo jednocześnie nie mają zbyt wygórowanych oczekiwań oraz posiadają tak niezbędny dystans -(to pewnie wynika z wiedzy?)
      To było krzepiące.

      Tylko „mitologiczne dupki” oczekują od demokracji cudów – równych religijnym.
      Oczekują szczęścia powszechnego- rozrostu cnót (np. religijnych) i dobrodziejstw wszelakich – w tych wydumanych wymaganiach żadna – czy historyczna czy współczesna demokracja ich nie zadowoli bo oni chcą jakiejś cudownej przemiany gatunku - ciągle nie zdając sobie sprawy że człowiekowate potrzebują nieustannego treningu w cywilizowanym zwarciu by wypracować w żmudnym procesie jakieś sposoby współistnienia.
      Dla niektórych palantów jak dawniej ( w chlubnej historii gatunku) zwarcie to zwarcie i tu na razie nie ma dyskusji bo trzeba zacząć od pozbycia się wszystkich mitologii na swój temat a oni jak się zdaje nie mają nic innego (a jak się nie ma nic - to wszelkie podporządkowanie wydaje się zbawieniem – rzecz jasna to że nic nie mają jest zaniedbaniem ale to już inna sprawa).


      Ps. Niektórzy tak jak ja - trochę narzekali na tych palantów na czele pochodu ale byliśmy tolerancyjni – najfajniejsze hasło – „Saska przeprasza za Kempę” to tyle bo jednak trzeba było (potem) parę piwek wychylić.
      no i nie wiem czy sie wpisało czy nie ? i ile razy - ulepszenia ?

      --
      Groucho : No Ravelli – proszę iść trochę szybciej.
      Chico : A po co się tak spieszyć - szefie? Przecież donikąd nie idziemy.
      Groucho : W takim razie ruszamy biegiem i skończmy z tym raz na zawsze.
      • magdolot Re: 12. grudnia w samo południe 14.12.15, 02:23
        :-))))
        I znuf mi się nawias zaciął...
        Socjopata liczy się potrójnie.
        Ufielbiam takie tłumy. A jednemu jestem szczególnie wdzięczna. Tłumowi na pierwszym Marszu Tolerancji, co chronił małego Szaćka parasolem z własnych ciał przed rzucanymi w nas, fstrętnych zbokuf, obiektami. Szaciek, lat 7: "Będę mieć włosy na głowie, a pod nimi rozum i nie będę nikogo lać, bo to obciach. "

        Opowiem historyjkę z Ann Arbor. W tym cudownie uroczym miasteczku co roku były zamieszki odkąd, zupełnie nie wiadomo dlaczego, miasteczko se upodobał Ku-Klux-Klan na doroczne zjazdy i kończył je dumnym przemarszem przez centrum we workach na ryjach. A ftedy studenci szli sobie bić rasistów.
        Asztunagle miejscowe staruszki zapowiedziały, że będą chronić policję murem swych zwiędłych ciał. [Ten przemarsz był legalny.] Oskarżane o popieranie rasistów staruszki obwieściły, że one Kluxów do domu nie zaproszą, ręki im nie podadzą, ale nie dadzą ich lać, bo to nie jest demokratyczna metoda. Użyjcie akceptowalnych metod, a wtedy my was poprzemy. - odrzekły te piękne panie i wyszły na ulicę.
        Zamieszki się nie odbyły, bo gdy szlachetny student ma najpierw stratować staruszkę, a potem policjanta i za tę cenę dopiero może się wyżyć na gościu we worku na ryju, to jakoś za dużo tej całej szlachetności jak na jeden raz...
        --
        "Mnie krwawica zalewa jak TVN podaje 5% całkowitych informacji." - by sznuje_rozum
        • mu_ndek Re: 12. grudnia w samo południe 15.12.15, 23:09
          Zacny szpaler dziarskich staruszek jasno przekładających swoje wewnętrzne obawy na demokratyczne powinności ? – oj przyjdzie u nasz poczekać jeszcze ho ho i hula hop jakieś parę pokoleń. Zaś młodzieńców którzy poddadzą się temu szpalerowi wbrew hormonalnym skłonnością własnej samczej „natury”? – no to marzenie staruszek może się jeszcze długo - abo w ogóle nie ziścić (no i staruszki u nasz z innym IWUN-em i być może będą w dużej części zagrzewały do walki – raczej- że wspomnę mamusię Pawlaka w drodze na sprawę z Kargulem)
          Z moich terenowych obserwacji wynika -że stawili się (12 -tego) raczej 30-40 lat liczące osobniki – które jakby wychowani w „pełnej świadomości” wolności która się nam trafiła (z udziałem ich rodziców) – poddani jakiejś specyficznej metylacji „wolnościowej” posiadają już owe Indywidualne Właściwości Układu Nerwowego jasno odbierające potencjalne zagrożenia wolności raz przez rozum dwa przez mechanizmy IWUN-ów doprowadzające ich ustroje do zdystansowanego (na razie) wkurwienia – i o tym wkurwieniu - chciałem. ( w swojej przenikliwości prezio tę „wolnościową metylację” – również niesłusznie nazywaną genetyczną – bardzo dla niego niewygodną - określa jako najgorszy sort – czym znów mnie wkurwia bo mógłby się poduczyć – z drugiej jednak strony – „gen zdrady” (brany dosłownie ) – brzmi atrakcyjnie dla „ludu” a jest jawnym nieuctwem (albo symboliczno „genetycznym” chamstwem prezesa) .

          Zazwyczaj chcąc powstrzymać się od politycznych komentarzy - bo nie interesując się grą polityki - zachowując bezstronność -można próbować opisać tło na którym - bieżące zjawiska nie wydają się nowe a wręcz przypominają zjawiska znajome i opisane już na antropologicznym poziomie – bo interesujące jest nie to co bieżące ale to co stałe.

          Wkurzony prezio przed TK wydaje się wzorcem (na jakiś czas) – fantastycznego przejścia od idei do prostej wykładni poglądów - zrozumiałych dla bezkrytycznego środowiska -
          : przejście - od demokracji do... – cała ( cała? więc jednak nie dzieli ?– palant) polska się śmieje – komuniści i złodzieje.

          W swoim „stylu” (dzieląc żarcik na głosy – unikając odpowiedzialności) prezio - same słowa – „komuniści i złodzieje” każe dopowiedzieć wicemarszałkowi sejmu (?) – bo jeśli chodzi o odpowiedzialność - jak zwykle – to nie on – stary żart (zdaje się że tylko takie preziowi wydają się możliwe) z wytycznymi dla zagubionych i pragnących podporządkowania (ci którzy nie rozumieją zawartości tego dowcipu zdaniem kurdupla mają problemy z rozumem).
          Pisząc tu kiedyś o tym - przechodzeniu idei w poglądy – nie myślałem o takim chamskim/prostackim tłumaczeniu – ale trudno – może trzeba się jeszcze głębiej cofnąć? -poza człowiekowate?

          Ale że się jest prostą małpą – reagującą czasami pod wpływem chamstwa prostymi emocjami (znaczy się - bywa się wkurwionym) - trzeba powiedzieć że poza tym że rozumiem motywy tej wyciągniętej z brunatnej dziury ideologii etnicznej prezia - to owa idea po prostu – obraża intelektualnie dużą część grupy –włącznie ze mną.


          Bo z jakiej racji - jakiś kurdupel wkurzony niespodziewaną demonstracją odczuwanego - przez pewną część osobników - niepokoju - o stan grupy w której żyją – nazywa ich komunistami i złodziejami ? – jednocześnie przez przypadek także mnie? (ledwo przyzwyczaiłem się do lewaka a teraz komunista i złodziej – i to zaraz za dzielnym prokuratorem broniącym konstytucyjności tak samo w socjalistycznej ojczyźnie jako i teraz?)
          Ten tłum nie był manipulowaną - zwożoną autokarami i godną przyjęcia wszelkiej poglądowej durnoty bez dyskusji – czyli pulpą polityczną - tylko czującymi wewnętrznie niepokój osobnikami. Ta intuicja społeczna (warunkowana ewolucyjnie) – być może kiedyś dokładniej będzie określana (wraz z mechanizmem) przez neuronauki – dziś można powiedzieć - że to - zaniepokojone wkurwienie.
          Jeśli prezio jest na tyle oderwany - że ma problem z wyczuwaniem nastrojów całej grupy –którą ubzdurał sobie – „dowodzić” to nie posiada podstawowych kwalifikacji by być kimś więcej niż zapomnianą starą pierdołą z intelektualnego zadupia. (z tego punktu widzenia zrozumiałym staje się chęć podziału i wyodrębnienia grupy (pulpy politycznej – dla jasności nie określam tak uczestników pochodu z 13) z którą prezio nie będzie miał najmniejszych problemów z „dowodzeniem” oraz z przełożeniem własnej etnicznej ideologii na przepisy wykonawcze. Oprócz nadziei jest u nas taka tradycja która umie się takim zapyziałym ideologom przeciwstawić –niezbyt napastliwym ale jednak - wkurwieniem.

          Na szczęście demokracja została wymyślona RAZ NA ZAWSZE a jej zanikanie zazwyczaj kończy się odrodzeniem – co jest historycznie potwierdzone - taka oscylacja jest jej naturalną cechą (szczególnie w młodych demokracjach) bo człowiekowate na samym początku swojej mentalnej drogi potrzebują ciągłego treningu w tej dziedzinie. Nieustanne zwarcie różnych idei jest u nas stanem społecznie/atawistycznie uwarunkowanym ale forma tego zwarcia mając różne intelektualne odcienie wymaga zrozumienia tego - że czasy prostego zwarcia fizycznego (wynikającego z przewagi) powinny odejść pomału w zapomnienie dla dobra grupy i jakiegoś choćby chwilowego intelektualnego zrozumienia właściwości człowiekowatych oraz współczesnych mechanizmów demokracji bo inaczej -chroniczne wkurwienie z niekontrolowanymi upustami emocji i dups.

          --
          Groucho : No Ravelli – proszę iść trochę szybciej.
          Chico : A po co się tak spieszyć - szefie? Przecież donikąd nie idziemy.
          Groucho : W takim razie ruszamy biegiem i skończmy z tym raz na zawsze.
          • magdolot Re: 12. grudnia w samo południe 17.12.15, 02:22
            Zacny szpaler staruszek najpierw dokładnie powiadomił zawartość miasteczka o tym co zamierza i dlaczego. Szlachetni studenci mieli czas na przemyślenie, czy. To robi swoje.

            KOD-owy marsz też narodowcy zlać mieli i nie zlali, tylko robili błędy ortograficzne. I to mimo, że Kaczuś podpuszczał y podgrzewał wieczorem przed marszem w tivi republika występując...

            > Pisząc tu kiedyś o tym - przechodzeniu idei w poglądy – nie myślałem o t
            > akim chamskim/prostackim tłumaczeniu – ale trudno – może trzeba się
            > jeszcze głębiej cofnąć? -poza człowiekowate?

            Wystarczy na podwórko? Słuchając dziś Kaczusia pytanego czy przeprosi za sorty i wysłuchując od Kaczusia dla odmiany o gestapowcach, pomyślałam ja sobie że to wszystko przez kaczusiowe niechodzenie na podwórko - koledzy go nie wyuczyli praktycznie, w którym momencie się zarabia w czajnik. Nie wyczuwa.
            To chyba drobny mankament "wychowania" bez przemocy. :-)
            Potem się do mnie przyczepiło: "Dwóch skłóconych gestapowców żyło w centrum Drohobycza..."
            Gdzieś między bigosem a brzegiem pucharu fpadłam na takie cytatę:

            "W tej sytuacji rząd skłonił trzech sędziów Trybunału - mianowanych na wniosek izb parlamentu — do rezygnacji, a równocześnie wydał rozporządzenie z mocą ustawy (23 V 1933 r.) dopuszczające sędziów mianowanych na wniosek izb parlamentu do udziału w posiedzeniach Trybunału tylko, jeśli wszystkie stanowiska w Trybunale Konstytucyjnym są obsadzone. W rezultacie dalszych czterech sędziów zostało wykluczonych z prac Trybunału Konstytucyjnego, co spowodowało brak quorum i sparaliżowało jego działalność. "

            W tekście o przygotowaniach pod Anschluss:
            www.obserwatorkonstytucyjny.pl/trybunal/jak-w-latach-1933-38-likwidowano-austriacki-trybunal-konstytucyjny/
            I kto tu jest gestapowcem?!
            Ten pan w za dużym płaszczyku, bo dorosłych w jego rozmiarze nie robią.

            A potem przekonałam pewnego pana, który się usiłował posiłkować logiką, że wyjdzie na ulicę.
            Jeden na FK robi powstanie, a ja się zamierzam jako podmiotowy obywatel domagać schowania Kaczucha w piwnicy, medialnego embargo na Kaczucha, ewentualnie puszczania go w mediach po 23.00 jak miękkiej pornografii. Piwnica przecież jest wolna, bo Macierewicz wyszedł.

            Tak to wygląda, jakby Kaczuch sobie odleciał. Niepokoi mnie jeden scenariusz: Kaczuch nad grobem rzutem na taśmę postanawia się zapisać w Historii. A może to zrobić jeno dużą rozpierduchą. Nie sądzę by mu się udało puścić policję lub wojsko. Ale sądzę, że trza się zadomowić na ulicy do czasu, kiedy normalniejsze pisiaki w trosce o własne dupy zapakują go w kaftan. Idę jutro kompletować sprzęt piknikowy. :-)

            Ta oscylacja demokracji nie jest zła. Człek jakoś młodnieje i piosenki już popisane:
            Kleyff, Salon Niezależnych, Sejm:
            (...)
            "Przedstawiciel paranoi
            wstał, nikogo się nie boi
            Będzie chyba całkiem szczery
            gdyż przy sobie ma papiery

            A na głowie ma czapeczkę
            w lewej ręce trzyma teczkę
            A na włosach ma wstążeczkę
            a na ustach ma piosneczkę:

            O jedności w społeczeństwie
            żeby jedność była wszędzie
            Bo w jedności tylko siła
            Żeby tylko jedna była

            Jedna świnia, jedna krowa
            jedna dupa, jedna głowa
            "Teraz będzie głosowane!"
            Siadł i puścił z pyska pianę

            Stuk, puk laską w podłogę
            sejm, sejm wyraża zgodę
            Stuk, puk laską o blat
            sejm mówi: "Tak!"


            Wydaje mi się, że obecne 30-kilka - 40-kilka to specyficzne pokolenie Europejczyków. Ludzie tknięci w szczególnym wieku pierdyknięciem muru, przewiani wiatrem wolności i braterstwa. Miałam kiedyś cudne spotkanie z Sardyńczykiem, teraz facet skończy 40. Prawnik, ale był naszym ulubionym tatusiem w pewnym rodzinnym pensjonaciku i robił nam najlepsze śniadanka. Rozłożył mnie totalnie na łopatki opowiadając z zachwytem ile my, Polacy, zrobiliśmy i jak niesamowicie zmieniliśmy nasz kraj. Jako dziecko był w socjalistycznej Polsce [musi go sponiewierało], a potem 10 lat temu. Z dumą go zapraszałam, żeby sobie zobaczył owoce ostatnich 10 lat. I tak nam się rozmowa czule roztaplała wstecz do tamtych dawnych momentów. Gościa też przewiało tym wiatrem na wskroś mimo że był wolny i mu gdzieś w środku zostało i trzyma. To fajna myśl do poduszki. :-)


            --
            "Mnie krwawica zalewa jak TVN podaje 5% całkowitych informacji." - by sznuje_rozum
    • ave.duce Bardzo żaluję, że nie mogłam być 16.12. 17.12.15, 08:51
      pod Zachętą :(

      Zwłaszcza, że p/rezydent Du...cośtam, cośtam złożył kwiaty na grobie prezydenta Narutowicza, a neonazista Winnicki założył w Sejmie ... Narodowo-Demokratyczny Zespół Parlamentarny. Zespół ma promować "ideę narodową" i "klasyczną myśl endecką" ...
      --
      "szczególnie znienawidzonego prezydenta, byłego dziś, nieżyjącego, ś.p. mojego brata"
      > Prezes Jarosław K.

      Forum ze Dworum/Freedom
    • magdolot Re: 12. grudnia w samo południe 17.12.15, 21:00
      Latałam za sprzętem piknikowym po mieście. Najbardziej deficytowym artykułem w Krakowie jest flaga europejska. Jak dotarłam, to się dowiedziałam że rano już wykupili, pani przy mnie dzwoniła do flagowej krawcowej, co bidna nie nadąża. Nie odbierała. Pewnie zaszyta. Pani kazała dzwonić jutro i przypominała, że ma otwarte w sobotę. W różnych sklepach na zamówienie reagowano tekstem: "Aaaa, to na sobotę?" I ciepło się robiło. We sklepie elektrycznym pan mię wysłał do elektronicznego po oporniki. Pół miasta. Wlazłam rzucając:
      - Mówią na mieście, że pan ma oporniki.
      - Jakie pani życzy?
      - Piękne.
      Wyniosłam 5 rodzajów.
      P.S. Flagi kupuje się w sklepie z odzieżą ochronną. (?!)
      --
      "Mnie krwawica zalewa jak TVN podaje 5% całkowitych informacji." - by sznuje_rozum
    • ave.duce 19. grudnia w samo południe 19.12.15, 14:41
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/10,114927,19371664,manifestacje-kod-u-w-calym-kraju-obronimy-demokracje.html#Czolka3Img
      --
      @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
      „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
      > Forum ze Dworum/Freedom
      • scoutek Re: 19. grudnia w samo południe 19.12.15, 14:51
        Było super!!!
        Naprawdę dużo ludzi, nastrój świetny, ludzie uśmiechnięci i bardzo sympatyczni
        Przemawiał starszy pan, który uwierzył Dudzie (stwierdził: on mnie trochę do siebie przekonał), a teraz żałuje i choć ma powyżej 80 lat to przyjechał, by manifestować


        --
        z każdym dniem mojego życia nieuchronnie rośnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w d.....
        moviemovie.blox.pl
              • magdolot Re: 19. grudnia w samo południe 20.12.15, 01:48
                Znalazłam na FB krakowskie obliczenie z pomocą Google Street View. Obszar Rynku na którym było pełno 6200m2 - to info chyba z Google. Policja w obliczeniach dronowych przyjmuje 4os/m2. Na wszelki wypadek podzielono wynik na pół i organizatorzy mówią o 12 tys. Zgłaszając manifestację podali, że przewidują udział 500 osób. :-)

                P.S. Dzisiaj się wreszcie dowiedziałam po ile nam płacą:
                forum.gazeta.pl/forum/w,28,159697303,159915571,Re_A_jednak_placono.html

                --
                "Mnie krwawica zalewa jak TVN podaje 5% całkowitych informacji." - by sznuje_rozum
      • olga_w_ogrodzie Re: Olgo? 20.12.15, 00:24
        byłam oczywiście.
        znowu w straży porządkowej.
        potem masa wrzucania zdjęć i wpisów tam, gdziem się zobowiązała.
        jestem w trakcie na psyk padania.
        ale ludowi demokratycznemu z KODem znów się udało - tak uważam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka