Dodaj do ulubionych

Oskary, Oskary, Oskary... Scoutku, powiesz coś?

07.02.20, 19:12
Albowiem ja nie widziałam chyba niczego.
Była po prostu taka sytuejszyn, iż nie mogłam i nie miałam gdzie.
Ale, jak co roku, będę oglądała Oskary.
Tylko nie jest to tak emocjonujące, jak podówczas, gdy się wie komu się kibicuje i za co.
Obserwuj wątek
    • scoutek Re: Oskary, Oskary, Oskary... Scoutku, powiesz co 08.02.20, 09:09
      Jakby to.... Gdybym była w akademii to dalabym:
      "1917" za najlepszy film
      Za najlepszy film nieanglojęzyczny pewnie dostanie "Parasite" , choć pewnie kibicujemy naszemu Komasie i jego filmowi "Boże Ciało"
      Sam Mendes - najlepszy reżyser
      Joaquin Phoenix - najlepszy aktor pierwszoplanowy
      Renee Zelweger dostanie za rolę w "Judyc (nie widziałam, ale tak czuję)
      Laura Dern za drugoplanową w" Historii małżeńskiej"
      Brad Pitt za rolę w "Dawno temu w... Hollywood"
      A potem to już nie odważę się. Bo podobały mi się wszystkie, które widziałam, a gdzieś tam krążą w nominacjach. "Irlandczyk" cudowna scenografia, ale "1917" czy "Dawno temu...." również. To samo zdjęcia, kostiumy itd....


      --
      z każdym dniem mojego życia nieuchronnie rośnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w d.....
      moviemovie.home.blog
      • olga_w_ogrodzie Re: Oskary, Oskary, Oskary... Scoutku, powiesz co 09.02.20, 00:10
        O mój Ty Boże, jak ja Cię kocham za wiedzę tę i pasję. Ale o tym chyba wiesz od dawna, moja Ty Ratowniczko Demokratyczna. No bo teraz, to ja już choć tyle wiem - o czym poczytać, mimo, iż nie widziałam. W Warszawie miałam przyjaciela, który miał czuja gdzie w sieci obejrzeć legalnie. A tu jestem w beznadziei filmowej. No kino w sumie jedno praktycznie. Drugie nawet w repertuarach nie jest wymieniane. Trzecie na terenie garnizonu poszło w cholerę, tak, jak znajdująca się tam biblioteka kierowana przez moją ukochaną Babcię. Nigdy nie sądziłam, że za Warszawą zatęsknię. Ale chwilami tak. Tęsknię. Ściskam Cię tak mocno, że prawie się dusisz i mnie odpychasz z wymuszonym usmiechem: - Olgo, a mogłabyś przestać? Idź podlej kwiaty, zrób te wege kotlety, albo co...
          • olga_w_ogrodzie Re: Oskary, Oskary, Oskary... Scoutku, powiesz co 10.02.20, 02:41
            Od czasu, gdy byliście u nas , Kochani, Krzysia się zmieniła z półdzikuski na przytulaskę. Ja już nie mam życia osobistego. MUSI ze mną spać, siku robić, gapić się, gdy się kapię. etc.
            Nie wie wciąż, że przyjedzie niedługo ta kotka z Pacanowa.
            A ja wciąż nie wiem czy Krzysia nie będzie jej bić, miast cieszyć się, że nie jest już sama.
            Doradziła mi internetowa przyjaciółka, by nabyć u wetki zapachy - ponoć są takie, które zmniejszają poziom stresu u kotów.
        • magdolot Re: Oskary, Oskary, Oskary... Scoutku, powiesz co 10.02.20, 15:19
          Bo parazyt był w kinach daaaawno temu. Dla mnie ten werdykt to rewela - nagroda za globalną aktualność.

          Widziałam komentarz jakiejś internautki odnośnie Scorsese, że ona go od lat nie ogląda, gdyż problemy mafii nie są jej osobistymi palącymi problemami i ją niespecjalnie poruszają itd. Sama tak miałam po "Irlandczyku", o którym huczało, huczało, że wreszcie, że wchodzi, że genialny i trzeba natychmiast i żeśmy odpalili Netflixa i... odpadli w połowie nużąco długiego filmu. Przełożyliśmy ocenę na dzień następny, bohatersko zażyliśmy drugą dawkę i odetchnęliśmy z ulgą, że już mamy z bani i właściwie nie wiemy o co tyle krzyku, skoro głowy od konia we wyrku nie było.

          --
          "Dziecko Wyklęte" - to dziecko w rodzinie które zostało pozbawione obiecanego pińcet. Dawniej: pierworodny. By Larsek.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka