tojajurek Re: Magdolotu? ToTyJurku? Hop hop? 21.12.20, 19:02 Hop! Ale werwy ciągle brak. Ach gdybym ja miał cztery nogi, dwie długie nogi, dwie krótkie nogi, to wtedy mógłbym Boże drogi... Buziak za hop hopa. Odpowiedz Link
trusiaa Re: Magdolotu? ToTyJurku? Hop hop? 21.12.20, 19:40 Jeju! Jak dobrze Cię widzieć :) Bardzo mię ucieszyłeś, JurkuTyTy. Odpowiedz Link
magdolot Re: Magdolotu? ToTyJurku? Hop hop? 22.12.20, 03:42 Hophop, Trusieńko i Jajurku Cudem Odnalezion i Ffffszyscy! Siedzę se w raju smutna i fkurwiona, bo właśnie błyskawicznie fsadzilim w ostatni samolot do anglijskiego lokdałnu zaprzyjaźnione dziecko, co miało spędzić z nami Święta i go nie wygrzejemy do syta i ono się gdzieś tam biedactfo poniewiera... Na początku listopada cudem tudzież ostatnim samolotem przyfrunęliśmy z Tygrysem do hiszpańskiego lokdałnu by wreszcie po latach okropnej rozłąki stworzyć trzypokoleniową rodzinę na rubieży. Roboty po pachy ze stadem Boliwijczyków na migi cementujących dach, zatkanymi rurami, małżem zarabiającym na remont dachu graniem we karty na necie, dwojgiem tyrających zdalnie od śfitu do zmroku dziatek, wysiadającym od tego fszystkiego netem i nudzącym się Tygrysem. I teraz już wszystko miało być na swoim miejscu, barszcz się kisi, choinka ubrana, kuchnia już prawie wyschła po zlaniu jej szlauchem przez Boliwijczyka [co usiłował nim przetkać rurę od zlewu na migi po tym, jak drut i żmija poległy, a żmija się urwała utykając na ament w studzience na tarasie, a po zalaniu kuchni szlauchem Boliwijczyk urżnął rurę od zlewu przy samiutkiej ścianie, ale też nie pomogło, więc zaproponował nam na migi, że teraz rozwali ścianę i ftedy powiedzieliśmy mu na migi "nienienienienienie jusz bardzo dziękujemy", a małż smętnie przeliczył kasę i wezwaliśmy profesjonalnych angielskich cenowych bandytuff] a tu wirusa jebanego zebrało na wierzganie znufff... I na dodatek podstępnie skrada się od Gibraltaru, czym może wywołać wojnę, mutant zafffszony jeden, bo Hiszpanie okropnie nie lubią, że Angole im się panoszą po Gibraltarze nawet wirusa bez i mogą nie wyczymać i komuś przyfanzolić? I tym optymistycznym akcentem kończę wypowiedź mę niefczesnę i idę spać do loduffki, gdyż we sypialni ogrzewania brak. Pojawię się życzyć z pierfszą gwiazdką. Trzymcie się mocno i niczemu nie dawajcie! P.S. Jebać PiS. Odpowiedz Link
trusiaa Re: Magdolotu? ToTyJurku? Hop hop? 22.12.20, 07:04 Ojesu! :) Magdolot! Hurrra! Czuję się całkiem jak dziadek z Konopielki: - O Kyrie eleison: jajcy, o Chryste eleison: mienso, o Matko Bosko: cybula... :D Ale tak serio serio, gdzie Ty Magdolotu zasadniczo jesteś I czy przejściowo czy na amen (jeśli wolno zapytać, bo jak nie to nie muf)? Gdyż na razie od trudnych wrazuf to mam tak: Przyznaj się, piłeś? - Nie piłem. - Powiedz Gibraltar. - Piłem. Odpowiedz Link
ave.duce Re: Magdolotu? ToTyJurku? Hop hop? 23.12.20, 17:44 Się odezwali nareszcie, jupi! :) Odpowiedz Link
tojajurek Re: Magdolotu? ToTyJurku? Hop hop? 23.12.20, 20:54 Wszystkim życzę jak najlepiej, aliści wyznam z autopsji, że nie są to święta dla starych ludzi. Powiedział Jurek Ja i padł na froncie kuchennym jak jakiś Ordon czy inszy Leonidaś. Odpowiedz Link
trusiaa Re: Magdolotu? ToTyJurku? Hop hop? 23.12.20, 21:56 Że na froncie jak na tarczy - w sęsie? Aha: ja sobie stanoffczo wypraszam przezywanie JurkaOTego starym ludziem! (Salma też jest oburzona.) Niech pierwszy, kto nie padł przedświątecznie, rzuci fartuchem. Odpowiedz Link
trusiaa Re: Magdolotu? ToTyJurku? Hop hop? 07.07.21, 23:11 Się stęskniłam i się domagam. Odpowiedz Link
tojajurek Re: "Pełno nas, a jakoby nikogo nie było..." 08.07.21, 21:25 Staram się być twardy jak gówno dinozaura, ale coraz częściej myślę, że chętnie bym dołączył do Damy i Gata oraz innych naszych byłych niepowtarzalnych przyjaciół forumowych. Póki co jednakowoż muszę zajmować się Kiciusiem, który wymaga całodobowej wszechstronnej opieki (jeżeli ktokolwiek rozumie co to znaczy). Zatem skok do lasu w poszukiwaniu solidnej sosny muszę odłożyć ad mortem defacatam, ale brak czasu i rozumu trochę mnie blokuje w bywaniu na forum i gdziekolwiek indziej tyż. Ale buziak tojajurkowy zawsze jest gotó do wysyłki. Odpowiedz Link
inna57 Re: "Pełno nas, a jakoby nikogo nie było... 08.07.21, 21:45 Trzymaj się ToTyJurku. Opiekujcie się sobą wzajemnie. Bądź twardy jak koprolit dinozaura (to naprawdę twardy materiał) i nigdzie się nie wybieraj. Proszę. Odpowiedz Link
trusiaa Re: "Pełno nas, a jakoby nikogo nie było... 08.07.21, 22:15 Nie myślij. Bez JurkaOnego byłoby... beznadziejnie, no. Rozumiem, co znaczy. W takim razie ciepło (chociaż, przy tej pogodzie...?) o Was myślę i kciuki trzymam za oboje. Pozwól, że od czasu do czasu zahophopam, a Ty odmachasz i już. Bo wiedzieć, że jesteś, to już bardzo dużo znaczy. Odpowiedz Link
scoutek Re: "Pełno nas, a jakoby nikogo nie było... 08.07.21, 22:59 Bardzo dużo znaczy. ❤️ Odpowiedz Link
behemot17-13 Re: "Pełno nas, a jakoby nikogo nie było... 09.07.21, 09:10 "Dziwny jest ten świat" Co się porobiło, wirtualny Jurek jest cenniejszy od wielu "jurków" w realu. Trzymaj się i bądź. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
trusiaa Re: Magdolotu? ToTyJurku? Hop hop? 23.10.22, 00:06 Gdzie jesteście? A Inna, Behemot? Hooop hop! Odpowiedz Link
inna57 Re: Magdolotu? ToTyJurku? Hop hop? 23.10.22, 19:03 Trusiuu jestem czytam ale z odzywaniem już trochę trudniej. Po napadzie ponad rok temu u mojego ukochanego wnuka zdiagnozowano PTSD (zespół stresu pourazowego). Klasa maturalna, psychoterapia i terapia farmakologiczna (tonizująca) to nie jest łatwy do przełknięcia mix. Ale jestem bo gdzie miałabym być. Eksperymentowałam z FB ale tam w większości jest jakiś ludzki ściek intelektualny. Odpowiedz Link
eulalija Re: Magdolotu? ToTyJurku? Hop hop? 24.10.22, 10:12 Przesyłam Tobie i Twojemu wnukowi dużo ciepłych myśli. Odpowiedz Link
inna57 Re: Magdolotu? ToTyJurku? Hop hop? 24.10.22, 17:31 Dziękuję serdecznie. Każda ciepła myśl jest cenna. Odpowiedz Link
trusiaa Re: Magdolotu? ToTyJurku? Hop hop? 25.10.22, 17:31 I bardzo dobrze, że jesteś. Zdrówka Wam! Odpowiedz Link
behemot17-13 Re: Magdolotu? ToTyJurku? Hop hop? 31.10.22, 09:05 Inna, pamiętaj, nie jesteście sami. Ktoś gdzieś z daleka Wam kibicuje. Odpowiedz Link
inna57 Re: Magdolotu? ToTyJurku? Hop hop? 31.10.22, 10:39 I właśnie dlatego jestem TU a nie gdzieś indziej. Dziękuję Wam wszystkim. Odpowiedz Link
behemot17-13 Re: Magdolotu? ToTyJurku? Hop hop? 31.10.22, 08:39 Jestem, zaglądam. Ten rok poświęciłem na bratanie się z przyrodą i z sukcesami. Taka odskocznia, gdzie ja, aparat, przemierzone kilometry i prawie zero frustracji czyli emocje pozytywne. Serdecznie pozdrawiam wszystkich na tym forum. Ważne, czasami mnie tu nie ma, ale jestem z Wami, bo tak. Odpowiedz Link
behemot17-13 Re: Magdolotu? ToTyJurku? Hop hop? 31.10.22, 08:53 Dla mnie spotkanie owego zwierza to sukces i adrenalina - postimg.cc/d7KtRnJY/ab99b37a Odpowiedz Link
inna57 Re: Magdolotu? ToTyJurku? Hop hop? 31.10.22, 10:38 A dla mnie to niemal codzienność. Sarny, dziki, łosie, lisy spotykam niemal codziennie a mieszkam w Warszawie. Odpowiedz Link
behemot17-13 Re: Magdolotu? ToTyJurku? Hop hop? 31.10.22, 13:56 Mieszkam w Częstochowie na starym mieście. Po łosia to ja muszę pedałować kilometry a i tak z miernym skutkiem. Owszem, zabłąkany lis się napatoczył, dziki jak to dziki, wlezą wszędzie a i sarnę spotkam. Spotkanie z łosiem to jednak inny kaliber, bo tak naprawdę nie wiesz jak się zachować, patrzeć czy spieprzać, ogromny zwierz i guzik sobie robiący z mojego towarzystwa Odpowiedz Link
behemot17-13 Re: Magdolotu? ToTyJurku? Hop hop? 31.10.22, 14:01 - postimg.cc/ykYZ1k0K/4848b763 Odpowiedz Link
inna57 Re: Magdolotu? ToTyJurku? Hop hop? 31.10.22, 15:29 Piękne zdjęcia. Łoś to taki duży dzieciak. Przez swoją ciekawość świata często wpada w tarapaty. Odpowiedz Link
ave.duce Re: Magdolotu? ToTyJurku? Hop hop? 01.11.22, 11:04 Do mnie dzisiaj zawitał samiec wilgi. W listopadzie! Odpowiedz Link
trusiaa Re: Magdolotu? ToTyJurku? Hop hop? 01.11.22, 12:25 Coś mu się poptaszkowało. W życiu nie widziałam wilgi (oprócz takiej na obrazku). Może chcesz się, Pani, zamienić? Dam dzięcioła zielonego, całorocznego. Odpowiedz Link
behemot17-13 Re: Magdolotu? ToTyJurku? Hop hop? 01.11.22, 16:06 Jeden z nielicznych ptaków, którego spotykam a nie mogę ustrzelić. Żebym nie wiem jak się przymierzał, uciekają mi z obiektywu. W tym roku miałem szczęście, ustrzeliłem zimorodki, gągoły, nurogęsi, dzięcioła zielonego i czarnego, żołnę a żółtego ptaszka tylko miałem na celowniku. Odpowiedz Link
behemot17-13 Re: Magdolotu? ToTyJurku? Hop hop? 01.11.22, 16:12 Nurogęsi - postimg.cc/7GN4NMzL/6e549941 Odpowiedz Link
trusiaa Re: Magdolotu? ToTyJurku? Hop hop? 31.10.22, 18:17 I bardzo się cieszę. Że jesteś, Behemocie. Ooo: łosia zazdraszczam bardzo. Uwielbiam patrzeć na łosie :) ale widuję je rzadko - częściej słyszę. Odpowiedz Link
behemot17-13 Re: Magdolotu? ToTyJurku? Hop hop? 31.10.22, 19:53 To naprawdę działa. Wchodzę na "moje" forum, dostrzegam życzliwych mi ludzi, zagadam, odpowiadają. Nie, nie mam doła czy coś podobnego, mam frajdę, że jesteście! Odpowiedz Link
tojajurek Re: Magdolotu? ToTyJurku? Hop hop? 24.10.22, 15:51 Ciii. Kiszę ogórki. Chyba mnie obserwują. Buziak. Odpowiedz Link
trusiaa Re: Magdolotu? ToTyJurku? Hop hop? 25.10.22, 17:33 Chyba?! Buziak w wicewersji: muaaah :) Odpowiedz Link
behemot17-13 Re: Magdolotu? ToTyJurku? Hop hop? 31.10.22, 09:16 Nie chyba a na pewno. Pozdrawiam. Odpowiedz Link