Dodaj do ulubionych

Zbrodnia Ikara

31.03.21, 18:27
Skoro zbrodnia była bezsprzeczna to i kara powinna być do niej adekwatna, a więc:
- przepadek mienia w całości
- pozbawienie wszystkich godności, tytułów, przychodów
- mieszkanie dożywotnio w klasztornej celi oczywiście w klasztorze klauzurowym
- wyżywienie - wyłącznie chleb i woda
- strój - wyłącznie włosienica pokutna.

I to by była rzeczywista kara. Chwilowo zobaczyliśmy tylko pogrożenie palcem. Są zbrodnie dla których kodeks Hammurabiego był zbyt łagodny.
Obserwuj wątek
    • behemot17-13 Re: Zbrodnia Ikara 31.03.21, 22:08
      Napiszę z punktu widzenia chłopa pańszczyźnianego. Pan jest panem, a chłop chłopem i nie jest ważne, że chłop tyrał siedem dni w tygodniu za nędzną strawę. Ważne, by chłop pańszczyźniany doceniał łaskę dziedzica, bo gdyby nie ten łaskawca, umarłby z głodu. Dokładnie jest w przypadku wiernych i sukienkowych, ważne by mieć pomost między ziemią a niebem, bo gdyby nie pośrednicy, droga do zbawienia byłaby zamknięta. Cóż, pozostaje żyć w nadziei, że rozum wyprzedzi wdzięczność i usłużność.
      • inna57 Re: Zbrodnia Ikara 31.03.21, 22:27
        Wiesz choć sama jestem wolna od religii to mam w rodzinie księdza który nie tylko nigdy nie potępił mojego stosunku do wiary ale i zawsze uważał że kościół jako instytucja i budowla jest potrzebny wyłącznie wątpiącym i tym którzy z tych ludzkich wątpliwości zrobili sobie sposób na łatwe życie. Osoba prawdziwie wierząca nie potrzebuje ani budynku ani pośrednika bo skoro bóg jest wszędzie i zawsze to zawsze i wszędzie można z nim porozmawiać w chwili rozterki lub radości.
        A co do panów i chłopów to większość tych purpuratów wywodzi się wprost z zapyziałych wiejskich chałup. Jeden syn zostawał na ojcowiźnie, a ten drugi słabujący szedł na księdza.
        Obserwując zachowanie "wiernych" raczej nie mam nadziei.
        • behemot17-13 Re: Zbrodnia Ikara 31.03.21, 22:45
          >Osoba prawdziwie wierząca nie potrzebuje ani budynku ani pośrednika bo skoro bóg jest wszędzie i zawsze to zawsze i wszędzie można z nim porozmawiać w chwili rozterki lub radości.
          Dokładnie tak jak napisałaś. Ludzie od zawsze potrzebowali w chwilach napiszę niekomfortowych, ucieczki do sił wyższych i wcale nie potępiam i nie śmiej się z wiary w cuda. Śmieję się z wiary w pośredników. Rozumiem, w sytuacjach naprawdę podbramkowych, człowiek ucieka w abstrakcję by troszkę wykrzywić rzeczywistość.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka