Dodaj do ulubionych

Wieści z małego świata

26.04.21, 18:51
Idą sobie nurogęsi
Tak trzymać. A wszystkim którym się spieszy i najchętniej młode w kartonach przenosiliby w nadwiślańskie szuwary życzę wszystkiego najgorszego.
Obserwuj wątek
      • inna57 Re: Wieści z małego świata 26.04.21, 22:13
        A wiesz że ptaki to dinozaury które dotrwały do naszych czasów?
        Mieszkam w Warszawie, trochę na peryferiach i mam tu wielkie zatrzęsienie ptaków wszelakich. Mam również własnego drozda który wita mnie gwiżdżąc tak jak wszyscy przywołują psy. Niestety czasy są takie jakie są, a ponieważ mieszkam przy bardzo ruchliwej ulicy do "drozdowej" piosenki został ostatnio wpleciony sygnał karetki pogotowia.
        • behemot17-13 Re: Wieści z małego świata 27.04.21, 18:42
          Znaczy kos. To jest jedyny gatunek drozda, który w miastach czuje się jak ryba w wodzie. W lasach równie liczny, lecz bardziej skryty i taki nazwijmy "przewrażliwiony". O brzasku i wieczorkiem, daje czadu, że klękajcie narody, ten miastowy.
      • behemot17-13 Re: Wieści z małego świata 27.04.21, 18:13
        Nic tylko się cieszyć. W sumie, obecność tych ptaków w Warszawie i to od wielu lat to jakiś ewenement na skalę krajową. Sokół wędrowny również zadomowił się w stolicy, co jeszcze bardziej dziwi. Pustułki owszem, dostosowały się do życia w wielkich aglomeracjach i sobie radzą. Smutno, że wróble dramatycznie w odwrocie, coraz rzadziej ćwierkają.
        • inna57 Re: Wieści z małego świata 27.04.21, 19:00
          Nie ma koni, nie ma wróbli. Taka jest smutna prawda. Ale na terenach wiejskich wróble, mazurki i inna "ziarnolubna" brać ma się całkiem dobrze. Tam gdzie pracuję na Woli jakoś wróblom brak koni nie przeszkadza bo znalazły sobie wspaniałe miejsca lęgowe niedostępne dla wrogów.
              • inna57 Re: Wieści z małego świata 27.04.21, 22:56
                A u mnie sikorki w pełnym wyborze całą zimę urzędowały w otwartej, pomimo obostrzeń, restauracji "Pod Sikorką". Oprócz sikorek które ponoć poetycko opisuję przylatują rudziki (raszki), kowaliki, a z wiosna wracają pokląskwy i kląskawki. Od kilku lat zameldowaną mam na stałe parę kosów które jakoś nigdzie nie odlatują.
                Behemot ma rację sroki to główni wrogowie wszelkich wróblowatych.
                Ostatnio zaczytałam się na nowo "Sosną", warto tam zaglądać, tyle wspomnień, opowieści tych którzy są w naszej pamięci i w słowach które nam pozostawili. Świat wokół nas jest piękniejszy jeżeli składa się z trzech części: wspomnień, teraźniejszości i marzeń o przyszłości.
                • behemot17-13 Re: Wieści z małego świata 28.04.21, 19:54
                  Kląskawki. Tu naprawdę mnie zaskoczyłaś pozytywnie. Ten gatunek ptaka występuje w Polsce w kilku regionach, jednym z nich są okolice Częstochowy i sama Częstochowa. Znam kilka miejsc gdzie rok w rok się pojawiają, to jest naprawdę rarytas. Tym bardziej się raduję, że tak rzadki ptak zagościł w Twoje progi. Inaczej jest z pokląskwą, pospolity i niewybredny jeśli chodzi o lokalizację. Jestem ornitologiem z zamiłowania, miernym ale jednak, nigdy nie aspirowałem do miana profesjonalisty w tej dziedzinie. Bardzo mi miło, że ktoś po drugiej stronie również ma oko na nasze skrzydlate. Dzięki Inna i dzięki Ave. Nawet nie wiecie ile radochy sprawiły mi Wasze wpisy.
                  • inna57 Re: Wieści z małego świata 28.04.21, 20:56
                    A ja zawodowo (dawno temu i daleko stąd) zajmowałam się dinozaurami. Ponieważ ptaki to dinozaury które dotrwały do naszych czasów więc amatorsko (i nie tylko) się nimi zajmuję. Miłość do ptaków zaszczepiłam Koledze M. Jak potrzebowałam to budował ze mną czatownie, pomagał w obserwacjach. Ciągle trudno mu odróżnić czy śpiewa słowik czy skowronek ale wiele ptaków bezbłędnie rozpoznaje.
                    Ja od kilku lat wypatruję gila ale nie bardzo ma się w pobliżu czym pożywić więc i o takiego gościa trudno. Osobiście nie znoszę krzewów różanych a i o jarzębinę w okolicy trudno to i gile nie przylatują zbyt często.
                    • behemot17-13 Re: Wieści z małego świata 28.04.21, 21:14
                      A propos gili. Owszem, zdarzało mi się widzieć i "ustrzelić" parkę gili. Ale żeby kilkadziesiąt to jakaś fatamorgana chyba. Zima, kilka lat nazad, gile dosłownie wszędzie, gdzie nie spojrzał, one były. Nigdy wcześniej i nigdy później czegoś takiego nie doświadczyłem. Czyże w zimie w dużych ilościach zobaczysz, szczygły w zimie też, się powtarzam, gili nie przypuszczałem.
                      • inna57 Re: Wieści z małego świata 28.04.21, 22:08
                        Kiedy 16 lat temu zaczynaliśmy budować nasz dom to na wjeździe na teren osiedla rósł wielki stary krzak dzikiej róży. Kiedy przyjechaliśmy tam po raz pierwszy na tym krzaku dzikiej róży zobaczyłam dość liczną gromadkę gili. Pomyślałam wtedy sobie są ptaki będzie dom. Dom stoi, krzew dzikiej róży zniknął (nie moja sprawka) niestety zniknęły też gile.
                • inna57 Re: Wieści z małego świata 28.04.21, 20:04
                  A do mnie ta sikorka z irokezem przylatuje. A wiecie dlaczego? Otóż ta sikorka gustuje w lasach iglastych. Jak wybudowano osiedle na którym mieszkam to wszyscy sąsiedzi nasadzili ile wlezie choinek, tui i wszystkiego tego co nie generuje tony liści jesienią. Ot taki zbiorowy rozsądek. I właśnie dzięki temu mamy również czubatki. Każdy ma przynajmniej jeden domek lęgowy (taki ful eko) do tego karmniki właściwie uzupełniane prawidłową karmą zimą za to nasi ptasi przyjaciele odwdzięczają się latem wybijając skutecznie wszelkie niemiłe bzykacze. Niestety miasta stawiają na drzewa liściaste i stąd kłopot z miejską różnorodnością sikorek.
                      • inna57 Re: Wieści z małego świata 28.04.21, 20:36
                        Mam sosnę samodzielnie wyhodowaną od nasionka (opowieść o mojej sosence gdzieś jest we dworum) mam i sosnóweczkę (to jedna z najmniejszych sikor).

                        Ale fajny wątek przyrodniczy (a właściwie ornitologiczny) nam powstał.
                      • behemot17-13 Re: Wieści z małego świata 28.04.21, 20:47
                        Szczerze, być może mój wzrok nie ten tego, być może mylę jedno z drugim, znaczy, umyka mi. Z moim wzrokiem ( nie ściemniam) coraz bardziej kiepsko. Ale, jakiś tydzień wstecz pierwszy raz z bliska zobaczyłem dzięcioła zielonego, przysiadł na drzewie pyskując w swoim języku. Był tak blisko a zarazem daleko, powoli starałem się wyjąć aparat z plecaka w nadziei na dobry strzał i już już miałem gagatka na widelcu, niestety porażka. A jednak, szklanka do połowy pełna, pierwszy raz tak z bliska, mało, nie przypuszczałem, że ów dzięcioł jest tak duży, czyli sukces jakby nie patrzył.
                          • behemot17-13 Re: Wieści z małego świata 29.04.21, 19:13
                            Napiszę jak jest. Wiele lat temu wymyśliłem sobie polowanie na ptaki przy pomocy aparatu, żadne tam lustrzanki, cyfrowe czyli bez zagłębiania się w tajniki fotografowania. Cyfrówki, owszem z najwyższej półki, poprzedni Sony H400, obecnie Nikon Coolpix P900..Zdjęcia które robię niestety nie nadają się do pokazywania, kiepściutkie są. Mnie jakość tych zdjęć nie przeszkadza, odhaczam kolejnego ustrzelonego ptaka i nie zwracam uwagi na jakość. Taka zabawa, by urozmaicić sobie wycieczki rowerowe, bo rower to moja pasja, od dziecka po sam grób.
                                • behemot17-13 Re: Wieści z małego świata 29.04.21, 22:15
                                  Ło matko, się naszukałem.Tak, to młode/ młody kopciuszek. W bramie gdzie mieszkam kopciuszki uwiły sobie gniazdko w którym dochowały się potomstwa i tak było przez kilka lat. Na ten czas i jakieś dwa lata wstecz całkowita pustka.
                                  W temacie dzięcioła czarnego, miło, że starasz się podtrzymać mnie na duchu, jestem wdzięczny jak nie wiem co. Wierz mi, robię co robię, byleby sprawiało mi frajdę.Trzeba mieć jakąś pasję, hobby, zainteresowania, naprawdę, te drobiazgi są odskocznią od szarości.
                              • inna57 Re: Wieści z małego świata 29.04.21, 22:04
                                Gratuluje. Jesteś mi winien trzy kwadranse, tak się "zaoglądałam". Ale z własnego doświadczenia zamiast numerków zrobiłabym opisy co to za ptak. Na nasze fotofora trafiają również ci co odróżniają wróbla od gołębia, a Twoje fotoforum ma gigantyczna wartość edukacyjną. Większość nawet nie wie jakie bogactwo żyje wokół nas.

                                Czy ta urocza sójka miała dysfunkcję łapek czy to tylko wrażenie? Za sójkami nie przepadam choć to bardzo urodziwy ptak. Ale notorycznie sadza mi dęby w ogródku. One sadzą ja wyrywam ale żołędzie oddaję tylko pozbawione kiełków.
                                • behemot17-13 Re: Wieści z małego świata 29.04.21, 22:36
                                  Oczywiście z przymrużeniem oka, za te trzy kwadranse to tylko zastawiony stół po brzegi. Nie wiem, walnęła w szybę, walnęła ponownie i tak została. Mądrzy ludzie powiadają, jeśli ściany w nowym budynku są jasne, budynek jest mocno przeszklony, ptaki po prostu się zderzają z szybami. Być może coś w rodzaju fatamorgany występuje, jest przestrzeń, a tak naprawdę jej nie ma. Nie wiem i nie znam się.
    • inna57 Są, są wróciły! 07.05.21, 21:48
      Jeże do naszego ogrodu. Pewnie miały gniazdo gdzieś w drewutni. Tuptają sobie dwa w dwóch częściach ogrodu. A że do ogrodu serca ani ręki nie mamy więc mamy w zamian dużo zwierzęcej braci która świetnie się czuje w niewypielonych chaszczach. I taki ogród wolimy. Tylko od początku musimy uczyć naszą sunię że jeż nie jest wrogiem a do tego kłuje i błyskawicznie zwija się w kolczasta kulkę. I nie należy jeży denerwować bo to bardzo pożyteczne zwierzątka są. A już za dwa miesiące pewnie urodzą się male jeżyki i będzie miał kto sprzątać nasz ogród z chrząszczy i ślimaków.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka