Dodaj do ulubionych

Głupia jestem - nie rozumiem...

17.09.21, 14:37
Dowiedziałam się dzisiaj, że moja dobra znajoma, osoba ponad przeciętnie wykształcona (studia, studia podyplomowe, kursy dokształcające, etc.), miłośniczka literatury i teatru - nie zaszczepiła się i nie ma zamiaru tego zrobić, chyba że zostanie zmuszona. Na moje pytanie - dlaczego? - usłyszałam wszystko to, o czym bredzą antyszczepionkowcy: że spisek koncernów farmaceutycznych, że nie wiadomo, co wszczepiają, itp., itd.
Jestem w szoku.
Obserwuj wątek
    • eulalija Re: Głupia jestem - nie rozumiem... 17.09.21, 15:47
      Ja w szoku już dawno przestałam być.
      Jedna z rodziny od nieznajomych numerów komórki nie odbiera, bo primo, mogą chcieć ją zaszczepić, sekundo, mogą chcieć ją spisać powszechnie. Ponieważ jej nie lubię, cieszy mnie możliwość, że za spis dowalą jej jakąś karę finansową.
      Argumenty poniżej wszelkiego poziomu.
      A osoba też wyuczona bardzo solidnie.
      Ave życzę solidnego wzruszenia ramionami, głupota nie zna granic.
      Ale to nie Twoja głupota.
        • inna57 Re: Głupia jestem - nie rozumiem... 17.09.21, 17:03
          Uodpornij się, wykształcenie i kulturalne obycie nie gwarantuje elementarnego rozumu. Są ludzie tak podatni na sugestie innych ludzi że nic nie jest w stanie ich przekonać. Stąd biorą się ludzie wchłonięci przez sekty, ofiary numerów na wnuczka i wszelcy płaskoziemcy. Na pocieszenie. Bardzo dawno temu mój osobisty teść, profesor jednej z nauk ścisłych, członek PAN, posiadacz kilkuset patentów z różnych dziedzin dał się omamić ludziom z antrovisu. Ile go to kosztowało nie wiem, nie moje małpy, nie mój cyrk. Przez lata wierzył że jest wybrańcem, że zabiorą go statkiem kosmicznym. A potem jedna chwila wylew i koniec kontaktu z jakąkolwiek rzeczywistością.
          A dla Ciebie rada, zmień znajomą. Świat jest pełen fajnych ludzi.
    • trusiaa Re: Głupia jestem - nie rozumiem... 18.09.21, 16:10
      Znajomi - brat i siostra po siedemdziesiątce mieszkający w jednym domu ze swoimi bliskimi: brat i jego żona zmarli na covid wczesną wiosną, siostra właśnie trafiła do szpitala w ciężkim stanie, jej syn choruje lżej. Wszyscy po studiach, nikt się nie zaszczepił. Ich najbliżsi krewni, także wykształceni i mieszkający wspólnie - dziadkowie, rodzice, dziecko, nie szczepią się, "bo lekarz im zabronił" (!!!), "bardzo chcą oczywiście, ale nie mogą i już". Znam ich i wiem, że to ściema do kwadratu. Ostatnio przeczytałam, że Polacy "wolą umrzeć, niż się zaszczepić". Każdemu według potrzeb :(

      Hasło: "nie ma zamiaru tego zrobić, chyba że zostanę zmuszona" też słyszałam.
      • inna57 Re: Głupia jestem - nie rozumiem... 18.09.21, 17:23
        Takie postawy zwyczajnie nie mieszczą mi się w głowie. My jak jeden mąż zaszczepieni wszyscy teraz również z tymi którzy przechorowali pierwszy COVID. Wszyscy pracownicy sami z siebie z dumą chwalili się covidowymi paszportami. Ich małoletnie dzieci zaszczepione gdy tylko było można. A to nie są wykształceni ludzie. Osobiście nie znam żadnego niezaszczepieńca. Wnioskuję z tego że obracamy się w bardzo dobrym towarzystwie.
        A przecież moja synowa mogłaby się nie szczepić. Miała epizod wstrząsu anafilaktycznego. Zgłaszając się do szczepienia uprzedziła o tym lekarza. Była zaszczepiona pod specjalnym lekarskim nadzorem.
        Nasze pokolenie pamięta kolegów po heine. A o antyszczepionkowcach pierwszy raz usłyszałam bardzo dawno temu. Z uwagi na poglądy wykluczyliśmy osoby głoszące te głupoty z kręgu naszych znajomych.
    • ave.duce Pi$$tchórze 19.09.21, 07:58
      boją się utraty władzy i ka$$y...

      wyborcza.pl/7,75400,27583292,niezaszczepieni-sa-zagrozeniem-w-przestrzeni-publicznej-panstwo.html#s=BoxWyboLink
      Niezaszczepieni są zagrożeniem. Państwo powinno nas przed nimi chronić.
      Coraz więcej krajów na Zachodzie dochodzi do wniosku, że czas kończyć z łagodną perswazją i miękkim zachęcaniem obywateli do szczepień przeciwko COVID.
      Ponownie zapełniają się szpitale, a wśród pacjentów i ofiar śmiertelnych pandemii proporcjonalnie wielokrotnie więcej jest niezaszczepionych.

      Cierpią na tym ludzie, cierpi gospodarka.

      Dlatego na świecie do szczepień skłania się już nie tylko za pomocą samych zachęt. Wprowadza się obowiązek dla niektórych grup (np. lekarzy czy zatrudnionych w sektorze publicznym), a także wyklucza niezaszczepionych z różnych dóbr czy usług. Jeśli nie dało się po dobroci, to trzeba pałką.
      We Francji wprowadzono tzw. paszport covidowy, bez którego nie można wejść do barów, restauracji, kin, pociągów dalekobieżnych czy samolotów. Obowiązkowo muszą się szczepić pracownicy służby zdrowia, szpitali i domów opieki. Kiedy ten nakaz w tym tygodniu wszedł w życie – w całej Francji zawieszono w pracy ok. 3 tys. medyków, którzy się nie zaszczepili.
      We Włoszech jest podobnie. Lekarze już od marca mają obowiązek szczepień przeciwko COVID, a w ubiegłym tygodniu ten przymus rozszerzono na wszystkich pracowników szpitali, domów opieki i szkół, a także studentów szkół wyższych. Od czwartku zaś wszyscy zatrudnieni – zarówno w sektorze prywatnym, jaki i publicznym – muszą mieć ważną "przepustkę zdrowotną" (a więc szczepienie przeciwko COVID, świadectwo przechorowania albo negatywny wynik testu na koronawirusa).

      Bez przepustki grozi im utrata pracy i wynagrodzenia.
      Obowiązek szczepień dla pracowników służby zdrowia lada chwila ma wprowadzić także Wielka Brytania i Holandia. Także w Stanach Zjednoczonych coraz więcej firm i instytucji publicznych wymaga od swoich pracowników zaświadczenia o zaszczepieniu lub przechorowaniu, coraz więcej władz miejskich zakazuje wstępu do barów, klubów nocnych czy siłowni bez paszportu covidowego.

      Wszędzie na świecie te ograniczenia spotykają się z masowymi protestami, ale też tam, gdzie zostały wprowadzone, znacznie podniósł się poziom wyszczepienia populacji. Zwiększyło się tym samym bezpieczeństwo wszystkich obywateli.

      Polska zaczęła ambitnie, przez pierwsze miesiące była powyżej europejskiej średniej, ale teraz ciągnie się w europejskim ogonie szczepień. Minister zdrowia od ponad miesiąca przestrzega przed jesienno-zimową falą, apeluje i namawia do szczepień. Jak grochem o ścianę.

      Rząd boi się wprowadzić choćby najłagodniejsze środki przymusu, a jednocześnie nie ma żadnego innego pomysłu. Pędzimy zatem na ścianę z betonu, a rząd tylko mówi z tylnego siedzenia: "nie tak szybko, zwolnijmy", zamiast wciskać hamulec.

      PiS niby głosi ideę silnego państwa, ale szczepienia przeciwko COVID-19 dobitnie pokazują, że to jest państwo
      z miękkiego kartonu. Muskuły pręży tylko wobec uchodźców, mniejszości i opozycji.

      Swoich wyborców się boi, a to wśród nich jest wyjątkowo dużo "wolnościowców" i antyszczepionkowców.

      Przy tym wydaje się, że nie powinno być tu większych kontrowersji. Przecież w sprawach dotyczących zdrowia publicznego już od dawna świadomie ograniczamy wolny wybór. Wprowadzamy nakazy jazdy w pasach bezpieczeństwa, jest obowiązkowe ubezpieczenie OC. Jest zakaz palenia w miejscach publicznych, bo palacz nie tylko niszczy własne zdrowie, ale przy okazji zatruwa innych.

      Podobne zagrożenie dla innych w przestrzeni publicznej stanowią ci, którzy się nie chcą zaszczepić, choć nie stoją na przeszkodzie temu żadne wskazania medyczne. Państwo powinno nas przed nimi chronić.

      Piotr Cieśliński
      • inna57 Re: Pi$$tchórze 19.09.21, 08:40
        Najbardziej podoba mi się włoski wariant - utrata praw pracowniczych. Czyli pozostajesz pracownikiem ale nie otrzymujesz żadnego wynagrodzenia do chwili pełnego zaszczepienia. Jest to o tyle świetne rozwiązanie bo nieszczepieniec nie uzyskuje prawa do zasiłku dla bezrobotnych.
    • trusiaa Re: Głupia jestem - nie rozumiem... 26.09.21, 12:40
      Z iinej bajki całkiem: nie rozumiem, jak ma się dorobek naukowy dr. Osiatyńskiego... fizyk kwantowy, informatyk, kognitywista. Absolwent Wydziału Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika gdzie w 2000 roku obronił pracę doktorską. W latach 2001 -2002 stypendysta w projekcie COCOMO realizowanym w Technical University w Kaiserlautern natomiast w latach 2002-2003 stypendysta National Research Council w laboratoriach NASA/JPL w Pasadenie w Kalifornii.

      ... do jego obecnego miejsca pracy (kierownik Instytutu Informatyki w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu) i poglądów: . – Kłopoty rozpoczęły się od momentu wynalezienia maszyny parowej (...) Zawsze uczę studentów, że nie ma różnych rzeczywistości. Jest jedna prawdziwa rzeczywistość, w której stworzył nas Bóg i w której żyjemy. (...) Obecnie mamy dwie podstawowe lewicowe ideologie dominujące w świecie, czyli ekologizm i transhumanizm. Zwolennicy tych ideologii uważają, że (...) to my ludzie, czyli dar Boga i korona stworzenia, jesteśmy odpowiedzialni za to, że niszczymy planetę.
    • ta Re: Głupia jestem - nie rozumiem... 03.10.21, 22:37
      Mnie ręce opadają wciąż i wciąż… Kuzynka ze ściany wschodniej, powiatu sąsiadującego z tym o najwyższej liczbie obecnie chorych, w ciągłych wojażach pomiędzy siedliskiem, a mieszkaniem w Lublinie. Ona i małżonek niezaszczepieni i nie zamierzają. Argumenty płaskoziemców, wszystkie możliwe głupoty, niewyobrażalne, w co ludzie wierzą!
      Na nic moje wywody cierpliwe, na nic prostowania faktów, na nic cokolwiek. Nie dadzą sobie genów zmienić i basta. Na nic w końcu, że ich własna, jedyna, dorosła córka, dotąd okaz zdrowia i krzepy bardzo ciężko przeszła latem Covid i zmaga się z poważnymi powikłaniami płucnymi i neurologicznymi!
      „Ale przeżyła bez szczepionki!” powiadają i nie ma dyskusji…

      Koleżanka usłyszała od 65+ pani, że na pewno nie zaszczepi się, bo szczepionka wpływa źle na rozrodczość !

      No i czy jest nadzieja, że się takich przekona, jeśli nie mają struktury odbiorczo- analizującej?
      • trusiaa Re: Głupia jestem - nie rozumiem... 04.10.21, 06:49
        :D
        Bardzo przepraszam, za ten śmiech perlysty, ale pani zatroskana o jakość swojej przyszłej rozrodczości pozamiatała.
        Drugie miejsce - dla dumnych rodziców: ciężko przeszła Covid, zmaga się z poważnymi powikłaniami płucnymi i neurologicznymi, „ale przeżyła bez szczepionki”.

        • ta Re: Głupia jestem - nie rozumiem... 04.10.21, 12:32
          Pani bojąca się o swoją rozrodczość oświadczyła to z całą powagą w gabinecie lekarskim, a koleżanka musiała użyć nieprawdopodobnie silnego samoopanowanie, by nie gruchnąć rechotem.

          Parę dni temu w telewizorni prof.Simon powiedział o przypadku starszej pani w ciężkim stanie hospitalizowanej na jego oddziale. Otóż rodzina tej pani kategorycznie zabroniła się jej szczepić, bo szczepionki „ powodują zmiany genetyczne w następnych pokoleniach” ! Obawiali się szczególnie o kilkunastoletnie wnuki tej pani! Zdębiałam i do dzisiaj jestem zdębiona. Kawałek równie dobry jak obawa pani 65+ o jakość swojej rozrodczości…

          Jeszcze więcej religii, jeszcze mniej biologii i będzie git.
    • trusiaa Re: Głupia jestem - nie rozumiem... 07.10.21, 07:09
      Z innej beczki snofu. Słucham sobie Radia NŚ, audycję prowadzą fajni redaktorzy - Katarzyna Kasia i Grzegorz Markowski (dziennikarz). Mowa o żywności przyszłości, pada żart o robaczku w jabłuszku, pani Kasia Kasia rzuca fragment Entliczka-pentliczka, a pan Markowski Grzegorz ożywia się - dziwi się, że jest ciąg dalszy... prawie pyta, czy koleżanka sama ten wierszyk ułożyła i zachęca ją do recytacji. Pani Kasia deklamuje (z drobnymi błędami, ale do końca). Oboje państwo redaktorstwo urodzili się w 1973 roku i są absolwentami Wydziału Filozofii i Socjologii UW.
      Pan redaktor Markowski nie zetknął się z Brzechwą? Never ever?
      Poczułam się jak wykopalisko - kiedyś młodzież uczono greki, potem już tylko łaciny, ale polska poezja dziecięca była od zawsze czymś powszednim, nie tylko dla małych przyszłych inteligentów. A tu brzdęk!... Brzechwa - poeta nieznany. Zapomniany :(
      • behemot17-13 Re: Głupia jestem - nie rozumiem... 07.10.21, 21:49
        Jak z innej beczki to i ja leciutko bokiem. Dawno, dawno temu, kiedy w telewizorni, teatrach, leciał Fredro na ten przykład, był śmiech, były emocje a czasami refleksja. Jeszcze dawniej, Ćwiklińska, Bodo, Dymsza, to już całkiem niezrozumienie fascynacji manufaktury filmu i teatru. Jak jest dziś

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka