Dodaj do ulubionych

Obowiązek służebnoći.

14.03.10, 12:55
Moi rodzice swego czasu oddali dom w darowiźnie swojemu synowi i jego dzieciom. Po jednej trzeciej. Ja i siostra popisałyśmy na to zgodę, gdyż miałyśmy mieszkania, też od rodziców.
W akcie jest darowizna i obowiązek służebności brata wobec rodziców i warunków ich tam zamieszkania. Standard według tego co czytałam w necie.
Tata już dawno zmarł i mama pozostała sama. Dla dobra rodziny brata, mama przeniosła się do mieszkania w piwnicy, udostępniając im całą górę i dużo lepsze warunki. Z czasem relacje z synem i synową zaczęły się bardzo psuć. Kłótnie groźby i niesnaski z czasem przybierały na sile. Mamie bez taty było dużo ciężej finansowo, a brat wymagał wszelkich opłat. Za wodę, za gaz, prąd, węgiel, podatek za dom, wywóz śmiecie, telewizor. Do wszystkiego mama musiała się dokładać w jednej trzeciej, bo brat zarządził, że płacą dorośli, a dzieci nie. Z czasem sytuacja doprowadziła mamę do depresji. Aby się nie rozpisywać wspomnę tylko, że brat mnie o wszystko obwinił, bo to ja walczyłam o prawa mamy.
Mama nie wytrzymała naszych waśni, uważała że to jej wina i próbowała się otruć. Potem były szpitale, terapie i do dziś ma lepsze i gorsze okresy. Obecnie jest w szpitalu psychiatrycznym z powodu zagrożenia targnięcia się na życie.
Wywalczyłam tyle, że mama płaci - nadmieniam, że sama chce, bo ja uważam że nie musi- za węgiel i prąd. Ona twierdzi że jej z tym lepiej, więc niech tak będzie.
Brat od tamtej pory nie rozmawia ze mną i w ogóle nie interesuje się mamą. Nie ma tam opłatka z mamą świąt itp. relacji.
Wszystkie sprawy z mamą i jej chorobą sa na mojej głowie. Jest jeszcze moja siostra, ale mama zawsze nad nią rozciągała parasol ochronny, bo chorowita, bo wątła, bo ma jeszcze małe dziecko (10l) i sama ledwo daje sobie radę.
(Nie bardzo mi te pisanie chyba wychodzi)
Chodzi o to, że cały kłopot z mamy bezradnością i chorobą spadł na mnie. Mi też się nie przelewa, więc poprosiłam siostrę o przynajmniej finansowe wsparcie i wstawienie się za takim u brata, gdyż ona ma z nim poprawne relacje. O ile siostra- niechętnie, ale przystała na te wsparcie to brat, nie! Powiedział jej, ze mamy fanaberie i urojone choroby go nie interesują i o ile dołoży się do wożenia mamy do szpitala, odwiedzin itp to zrobi to pierwszy i ostatni raz. Że na nic więcej mam nie liczyć bo on i tak mamy istnienie finansuje i to przeze mnie.
To nie prawda! mama ma rentę po tacie i ciężko, ale daje sobie radę. Nikt na życie jej nie musi dawać.
No i wreszcie moje pytanie...........
Kto powinien sprawować opiekę nad mamą? Jeśli wszystkie dzieci, to jak wyegzekwować taką pomoc od brata?
Czy słusznie brat żąda od mamy dokładania się do opłat? Co lub kto może ustalić te warunki.? Jak wpłynąć na brata i wymusić u niego poczucie obowiązku wobec mamy?
Przecież on nawet za zepsute drzwiczki od pieca kazał mamie połowę zwrócić.
Dlaczego tylko ja mam ponosić koszty związane z wożeniem mamy do lekarzy i szpitali?
Proszę o podpowiedź.
Obserwuj wątek
    • bezpocztyonline Re: Obowiązek służebnoći. 14.03.10, 15:04
      tamaryszek44 napisała:


      > W akcie jest darowizna i obowiązek służebności brata wobec rodziców i warunków
      > ich tam zamieszkania.

      Czy jest to umowa dożywocia czy umowa darowizny wraz z ustanowieniem służebności
      osobistej mieszkania?

      Jakie warunki "ich tam zamieszkania" zostały podane w tej umowie?

      > mama przeniosła się do mieszkania w piwnicy

      A czy to "mieszkanie w piwnicy" nadaje się do zamieszkania?

      Czy spełnia "warunki techniczne, jakim powinny odpowiadać budynki i ich
      usytuowanie"?

      I czy "warunki ich tam zamieszkania" opisane w umowie darowizny (a może umowie
      dożywocia?) nie określały inaczej korzystania z nieruchomości przez waszą mamę?

      > Z czasem relacje z synem i synową zaczęły się bardzo psuć. Kłótnie groźby
      > i niesnaski z czasem przybierały na sile.

      Groźby karalne to przestępstwo, a i doprowadzenie kogoś do samobójstwa czy do
      próby samobójczej jest przestępstwem. Jest to dobry argument dla mamy do
      odwołania uczynionej darowizny z powodu rażącej niewdzięczności obdarowanego.
      Powinna uczynić to w formie pisemnej, pismo musi koniecznie zostać przekazane do
      rąk obdarowanego. Np. listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Jeśli
      obdarowany nie zechce mamie oddać połowy domu (czyli tej części, jaką mu
      przekazała mama), to mama może skierować sprawę do sądu. Próba samobójcza,
      "mieszkanie" w piwnicy, żądanie ponoszenia przez mamę opłat za media, których
      nie zużywa (bo przecież przebywa w szpitalu) + zeznania personelu szpitala, że
      ten pan nie odwiedza matki + wasze (sióstr) zeznania i sąd powinien przyznać, że
      obdarowany jest rzeczywiście niewdzięczny, co jest podstawą do skutecznego
      odwołania darowizny i przenosi (sąd) z powrotem własność udziału w wysokości 1/2
      części nieruchomości na waszą mamę.

      > Mamie bez taty było dużo ciężej finansowo, a brat wymagał
      > wszelkich opłat. Za wodę, za gaz, prąd, węgiel, podatek z
      > a dom, wywóz śmiecie, telewizor. Do wszystkiego mama musiała się
      > dokładać w jednej trzeciej, bo brat zarządził, że płacą dorośli, a > dzieci nie.

      Samo ponoszenie opłat za zużyte przez siebie media przez osobę korzystającą ze
      służebności osobistej mieszkania nie jest niczym niezgodnym z prawem.

      Ale jeśli mama jest dożywotnikiem, to brat zobowiązał się najpewniej do
      utrzymywania mamy, w tym do ponoszenia takich opłat.

      Dlatego istotne jest, jak dokładnie nazywa się ta umowa i co jest w niej zawarte.

      W każdym bądź razie, jeśli mama popadła w niedostatek, to należy się jej
      wsparcie finansowe od obdarowanego, nawet jeśli umowa była umową darowizny, a
      nie dożywocia. Chyba, że osoba obdarowana woli oddać to, co otrzymała w darowiźnie.

      Ale wy - obie siostry - też, jak piszesz, otrzymałyście darowiznę od rodziców,
      czyli wy też jesteście zobowiązane wspomagać finansowo mamę, nie tylko na
      gruncie kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (jako jej dzieci), ale także na
      gruncie kodeksu cywilnego (jako obdarowane).

      Ale już za podatek od nieruchomości opłatę wnosi właściciel, a nie osoba
      korzystająca ze służebności, a już na pewno nie dożywotnik.

      A jak wywalczyć pomoc od brata? Trzeba wynająć prawnika.
      Forumowicze za waszą mamę walczyć w sądzie nie będą.
      • tamaryszek44 Re: Obowiązek służebnoći. 15.03.10, 10:11
        To jest darowizna dożywotniej służebności. Warunki zamieszkania są określone ....
        -że rodzice mają prawa do dwóch pokoi z możliwością korzystania z łazienki, kuchni i toalety. - Coś w tym rodzaju. Nie jest określone z jakich pokoi mogą korzystać.
        Jak tylko dostanę ten akt, postaram się wyjaśnić lepiej.
        Zamieszkanie w piwnicy jest możliwe o tyle, że w byłej pralni jest gazówka, ale i wanna i pralka i zlewozmywak. Toaleta jest osobno, którą mama za własne pieniądze odgrodziła.

        Odebranie darowizny przez mamę...
        Mama z tatą darowała dom, dla syna i jego dwóch synów. Skoro tata nie żyje to mama i tak może odebrać tylko połowę tego co darowali, i jakby co to tylko część syna, a nie wnuków.
        Co to z resztą da. I tak pozostanie tam mieszkać a zaostrzy jeszcze spór między sobą a synem.
        Szpital...
        Mama przebywa tam rzadko, tylko jak choroba bardzo się nasila i o ile jest to konieczne. To jest raz na 2-3 lata po 3-4 tygodnie.
        Oczywiście brat tam jej nigdy nie odwiedził. pomijając i to ze wdomu jej nie odwiedza, ani do siebie nie zaprasza.

        >Samo ponoszenie opłat za zużyte przez siebie media przez osobę korzystającą ze
        > służebności osobistej mieszkania nie jest niczym niezgodnym z prawem<

        Czytałam trochę o tym i w przepisach jest, że nie ponosi opłat za zamieszkanie. Ma mieszkać za darmo, to co? mam rozumieć, że nie płaci czynszu a media tak?
        Mama utrzymuje sie za swoje pieniądze bo ma rentę. Nie popadła w niedostatek i na swoje wydatki jej wystarcza. Chodzi mi o to, aby mama nie płaciła za ogrzewanie i prąd.
        Postaram się ten akt tu wyraźnie naświetlić. Czytałam go kilka razy, ale nie zwróciłam uwagi na jego treść,
        Zdaje się że jest tam bezpłatne prawo zamieszkania dożywotnio.

        > Ale wy - obie siostry - też, jak piszesz, otrzymałyście darowiznę od rodziców,
        > czyli wy też jesteście zobowiązane wspomagać finansowo mamę, nie tylko na
        > gruncie kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (jako jej dzieci), ale także na
        > gruncie kodeksu cywilnego (jako obdarowane).<
        W naszych umowach nie ma mowy- dożywocie, służebność itp.
        Poza tym mamy nie trzeba utrzymywać, tylko się nią opiekować jak popada w "dół"
        Ja tą opiekę sprawuje z niepisanego przepisu, ale to kosztuje. Więc chodzi mi o dołożenie się siostry i brata do tych wydatków. O ile siostra- niechętnie- ale sie godzi i tyle brat absolutnie.
        Chcę na nim to wymóc.
        Jeśli nie dało sie dobrocią, to drogą sądową, ale jak? czy ja mogę go podać do sądu o uregulowanie kosztów opieki nad mamą. Czy musi to zrobić ona.?
        To nie jest proste! Wiem! ale.......
        Mama tego raczej nie zrobi jak wspominałam. Boi się go i woli nie wchodzić mu w drogę. Ona jakby podwinęła "ogon" i biernie godzi się na jego wymogi. Czy ja mogę coś w tym kierunku uczynić? Może już nie tyle w mamy imieniu co swoim, że tylko ja koszty leczenia ponoszę a on nie.
        • bezpocztyonline Re: Obowiązek służebnoći. 15.03.10, 13:20
          tamaryszek44 napisała:

          > To jest darowizna dożywotniej służebności.

          Sprawdź jeszcze raz, jak jest to dokładnie zapisane.

          > Warunki zamieszkania są określone ..
          > ..
          > -że rodzice mają prawa do dwóch pokoi z możliwością korzystania z > łazienki,
          kuchni i toalety.

          A mama korzysta z "dwóch pokoi, łazienki, kuchni i toalety"?

          > Zamieszkanie w piwnicy jest możliwe o tyle

          Ja nie pytam, czy mama urządziła sobie suterenę (a nie powinna. Na pewno nie za
          własne pieniądze), tylko czy to mieszkanie w suterenie spełnia określone
          rozporządzeniem ministra warunki. Minister dba (rozporządzeniem) o to, by ludzie
          w Polsce mieli godne warunki do mieszkania. W pralni mieszkać nie można. Trzeba
          mieć odpowiednią ilość światła słonecznego, odpowiedniej szerokości schody,
          odpowiedniej szerokości toaletę, drzwi do pomieszczeń itp. W razie czego weźcie
          uprawnionego projektanta, który po oględzinach określi, czy mieszkanie w piwnicy
          spełnia warunki czy nie.

          > Odebranie darowizny przez mamę...
          > Co to z resztą da.

          Będzie mogła swoją częścią rozporządzać wedle uznania. Nawet odsprzedać (jeśli
          się znajdzie chętny kupiec).

          Nawiasem mówiąc jest inna możliwość: może brat zaproponować mamie rentę w zamian
          za rezygnację ze służebności. Może też mama wystąpić o zamianę służebności na
          rentę (ze strony brata). W razie czego może o takiej rencie zdecydować sąd.


          > Czytałam trochę o tym i w przepisach jest, że nie ponosi opłat za zamieszkanie.

          Nie, nie ponosi.

          > Ma mieszkać za darmo, to co? mam rozumieć, że nie płaci czynszu a media tak?

          Mediów przepisy dokładnie nie regulują. Ale w zasadzie media powinno się
          rozliczać na ilość osób, czyli jeśli rodzina brata liczy 4 osoby (brat, bratowa
          i ich dwóch synów), a ponadto mieszka też wasza mama, to powinna płacić najwyżej
          jedną piątą (jeśli w ogóle), a na pewno nie połowę i nie jedną trzecią. Dlaczego
          ma się dokładać o utrzymywania rodziny twojego brata?

          > W naszych umowach nie ma mowy- dożywocie, służebność itp.

          Nie szkodzi. Wchodzą tutaj przepisy kodeksu cywilnego, które mówią o tym, że
          jeśli darczyńca popadnie w niedostatek, to obdarowany jest zobowiązany wspomóc
          go "w ramach istniejącego jeszcze wzbogacenia", od którego to obowiązku może się
          jednak uwolnić zwracając darowiznę.

          Ponadto obowiązują przepisy kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, które określają
          obowiązki pomiędzy rodzicami i dziećmi oraz rodzeństwem.

          > Ja tą opiekę sprawuje z niepisanego przepisu, ale to kosztuje.

          Z pisanego właśnie: Kodeks rodziny i opiekuńczy.

          Sęk w tym, że wy wszyscy macie równe obowiązki wobec mamy, choć oczywiście brat
          jeszcze dodatkowo z tytułu umowy ..... (darowizny? dożywocia?)

          > Więc chodzi mi o
          > dołożenie się siostry i brata do tych wydatków. O ile siostra- niechętnie- ale
          > sie godzi i tyle brat absolutnie.
          > Chcę na nim to wymóc.

          Kodeks rodzinny i opiekuńczy:

          "DZIAŁ III
          Obowiązek alimentacyjny
          Art. 128.
          Obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę potrzeby także środków
          wychowania (obowiązek alimentacyjny) obciąża krewnych w linii prostej oraz
          rodzeństwo.
          Art. 129.
          § 1. Obowiązek alimentacyjny obciąża zstępnych przed wstępnymi, a wstępnych
          przed rodzeństwem; jeżeli jest kilku zstępnych lub wstępnych - obciąża bliższych
          stopniem przed dalszymi.
          § 2. Krewnych w tym samym stopniu obciąża obowiązek alimentacyjny w
          częściach odpowiadających ich możliwościom zarobkowym i majątkowym.
          (...)
          Art. 137.
          § 1. Roszczenia o świadczenia alimentacyjne przedawniają się z upływem lat trzech.
          § 2. Niezaspokojone potrzeby uprawnionego z czasu przed wniesieniem
          powództwa o alimenty sąd uwzględnia zasądzając odpowiednią sumę
          pieniężną. W uzasadnionych wypadkach sąd może rozłożyć zasądzone
          świadczenie na raty.
          (...)
          Art. 140.
          § 1. Osoba, która dostarcza drugiemu środków utrzymania lub wychowania nie będąc
          do tego zobowiązania albo będąc zobowiązana z tego powodu, że uzyskanie na czas
          świadczeń alimentacyjnych od osoby zobowiązanej w bliższej lub tej samej
          kolejności byłaby dla uprawnionego niemożliwe lub połączone z nadmiernymi
          trudnościami, może żądać zwrotu od osoby, która powinna była te świadczenia
          spełnić."
          • tamaryszek44 Re: Obowiązek służebnoći. 15.03.10, 15:32
            >A mama korzysta z "dwóch pokoi, łazienki, kuchni i toalety"?<
            W tej piwnicy jest duża sala z parkietem ( około 50m ) mama meblościankami podzieliła to na 3 pomieszczenia, 2 poje i jadalnia.
            W jadalni ma meble kuchenne bo w pralnio- kuchni nie ma na nie miejsca. Tam jest tyko zlew i gazówka. Tak że cały dół zajmuje. Z boku pralni jest kotłownia i z niej sie nosi i kurzy na czarno od węgla. Sprzątanie i malowanie to syzyfowa praca, oprócz lata oczywiście. Światło dzienne- co dla mamy przy jej depresji jest wskazane- pozostawia bardzo wiele do życzenia. Maleńkie okienko w pralni i normalne w niby pokojach, ale ze względu na ich przygruntowe osadzenie nie dają za wiele światła.

            >Nawiasem mówiąc jest inna możliwość: może brat zaproponować mamie rentę w zamia
            > n
            > za rezygnację ze służebności. Może też mama wystąpić o zamianę służebności na
            > rentę (ze strony brata). W razie czego może o takiej rencie zdecydować sąd.<

            Mama na to nie pójdzie, jest starej daty i w domu jest jej azyl. Nie chce nawet w chorobie przenieść się ani do mnie ani do siostry. Gdyby zrobiła za tą radą, musiałaby sie gdzieś podziać a te gdzieś to u nas córek, a ona nie chce i tak w kółko.
            ( Powiedzieć można że ona sama nie wie czego chce. Ja chciałabym to pozałatwiać, ale co ja mogę bez jej wsparcia, prośby o to? Nic.
            Ona natomiast tylko spokoju chce i niby teraz ma, bo syn jej nie nachodzi i nie grozi. Może jej tak lepiej, ale dlaczego ja mam być obarczona opieką nad nią, znaczy TYLKO ja.

            > media powinno się
            > rozliczać na ilość osób, czyli jeśli rodzina brata liczy 4 osob<

            I ja tak uważam, ale nie brat. On twierdzi że płacą osoby dorosłe zarabiające, a jego dzieci ( 22l i 19l ) jeszcze sie uczą.

            >jeśli darczyńca popadnie w niedostatek, to obdarowany jest zobowiązany wspomóc
            > go "w ramach istniejącego jeszcze wzbogacenia", od którego to obowiązku może si
            > ę
            > jednak uwolnić zwracając darowiznę.<

            Ale mama nie popadła w niedostatek. Doskonale sobie radzi za rente po tacie. To chodzi o mnie, abym sama nie ponosiła kosztów opieki nad mamą. Wszyscy jesteśmy zobowiązani do tego, a tylko ja jestem czynna. Jednak skoro tak, to choćby wspomogło mnie rodzeństwo w kosztach. Czy mam to rozumieć, że mama powinna mi płacić, a skoro ją nie stać to pozostałe dzieci podać o alimenty na to?

            >> Ja tą opiekę sprawuje z niepisanego przepisu, ale to kosztuje.
            >
            > Z pisanego właśnie: Kodeks rodziny i opiekuńczy.<

            Tak, ale TYLKO ja, a powinny wszystkie dzieci.

            >Sęk w tym, że wy wszyscy macie równe obowiązki wobec mamy, choć oczywiście brat
            > jeszcze dodatkowo z tytułu umowy ..... (darowizny? dożywocia?)<

            A jaka to jest ta jego dodatkowa opieka z tytułu umowy j/w??
            Czy ja mam podać brata do sądu o pomaganie mi w opiece nad mamą? z jakiego powództwa?
            Chcę aby brat - jeśli nie robi tego osobiście i czynami- dokładał się do kosztów jakie ja ponoszę w związku z opieką. On dobrowolnie tego nie zrobi, wiec co ja mogę w takim razie zrobić, aby go do tego zmusić.?
            • bezpocztyonline Re: Obowiązek służebnoći. 15.03.10, 18:37
              tamaryszek44 napisała:

              > >A mama korzysta z "dwóch pokoi, łazienki, kuchni i toalety"?<
              > W tej piwnicy jest duża sala z parkietem ( około 50m ) mama meblościankami

              Meblościanki się nie liczą. Tylko ściany konstrukcyjne i działowe

              > podzieliła to na 3 pomieszczenia, 2 poje i jadalnia.

              Jadalnia to też pokój

              > W jadalni ma meble kuchenne bo w pralnio- kuchni nie ma na nie
              > miejsca.

              Uuuu, to chyba nie spełnia warunków...

              > Tam jest tyko zlew i gazówka. Tak że cały dół zajmuje. Z boku
              > pralni jest kotłownia i z niej sie nosi i kurzy na czarno od
              > węgla. Sprzątanie i malowanie to syzyfowa praca, oprócz lata
              > oczywiście. Światło dzienne- co dla mamy przy jej depresji jest
              > wskazane- pozostawia bardzo wiele do życzenia. Maleńkie okienko w > pralni i
              normalne w niby pokojach, ale ze względu na ich
              > przygruntowe osadzenie nie dają za wiele światła.

              Żeby była jasność:

              isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20020750690
              "690
              ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY
              z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny
              odpowiadać budynki i ich usytuowanie.

              Rozdział 2
              Oświetlenie i nasΠonecznienie
              § 57. 1. Pomieszczenie przeznaczone na pobyt ludzi powinno mieć zapewnione
              oświetlenie dzienne, dostosowane do jego przeznaczenia, kształtu i wielkości, z
              uwzględnieniem warunków określonych w § 13 oraz w ogólnych przepisach
              bezpieczeństwa i higieny pracy.
              2. W pomieszczeniu przeznaczonym na pobyt ludzi stosunek powierzchni okien,
              liczonej w świetle ościeżnic, do powierzchni podΠogi powinien wynosić co
              najmniej 1:8, natomiast w innym pomieszczeniu, w którym
              oświetlenie dzienne jest wymagane ze względów na przeznaczenie — co najmniej 1:12.
              2. W mieszkaniu wielopokojowym dopuszcza się ograniczenie wymagania określonego
              w ust. 1 co najmniej do jednego pokoju, przy czym w śródmiejskiej zabudowie
              uzupełniającej dopuszcza się ograniczenie
              wymaganego czasu nasłonecznienia do 1,5 godziny, a w odniesieniu do mieszkania
              jednopokojowego w takiej zabudowie nie określa się wymaganego czasu nasłonecznienia.

              § 62. 1. Drzwi wejściowe do budynku i ogólnodostępnych pomieszczeń użytkowych
              oraz do mieszkań powinny mieć w świetle ościeżnicy co najmniej: szerokość 0,9 m
              i wysokość 2 m. W przypadku zastosowania
              drzwi zewnętrznych dwuskrzydΠowych szerokość skrzydła głównego nie może być
              mniejsza niż 0,9 m.
              Rozdział 4
              Schody i pochylnie
              § 66. W celu zapewnienia dostępu do pomieszczeń położonych na różnych poziomach
              należy stosować schody stałe, a w zależności od przeznaczenia budynku — również
              pochylnie odpowiadające warunkom
              określonym w rozporządzeniu

              Budynku mieszkalne jednorodzinne i zagrodowe oraz mieszkania dwupoziomowe:
              minimalna szerokość użytkowa biegu: 0,8 m, minimalna szerokość użytkowa
              spocznika: 0,8 m, maksymalna wysokość stopni: 0,19 m

              Rozdział 5
              Pomieszczenia przeznaczone na pobyt ludzi
              § 72. 1. Wysokość pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi powinna odpowiadać
              wymaganiom określonym w poniższej tabeli, jeżeli przepisy odrębne, w tym
              dotyczące pomieszczeń pracy i pomieszczeń służby zdrowia, nie określają innych
              wymagań:

              Pokoje w budynkach mieszkalnych oraz sypialnie 1-4 osobowe w budynkach
              zamieszkania zbiorowego: minimalna wysokość w świetle: 2,5 m

              Rozdział 6
              Pomieszczenia higienicznosanitarne
              § 77. 1. Pomieszczenie higienicznosanitarne powinno mieć wentylację speΠniającą
              wymagania przepisów rozporządzenia oraz przepisów odrębnych.
              2. Pomieszczenie higienicznosanitarne powinno
              mieć wysokość w świetle co najmniej 2,5 m, z wyjątkiem łaźni ogólnodostępnej,
              której wysokoÊç powinna wynosić co najmniej 3 m.
              3. Dopuszcza się zmniejszenie wysokości pomieszczenia
              higienicznosanitarnego w budynku mieszkalnym oraz w hotelu, motelu i pensjonacie
              do 2,2 m w świetle, w przypadku gdy jest ono wyposażone
              w wentylację mechaniczną wywiewną lub nawiewno-wywiewną.
              § 78. 1. Ściany pomieszczenia higienicznosanitarnego powinny mieć do wysokości
              co najmniej 2 m powierzchnie zmywalne i odporne na działanie wilgoci.
              2. Posadzka pralni, łazienki, umywalni, kabiny natryskowej i ustępu powinna być
              zmywalna, nienasiąkliwa i nieśliska.
              § 79. 1. Drzwi do łazienki, umywalni i wydzielonego ustępu powinny otwierać się
              na zewnątrz pomieszczenia, mieć, z zastrzeżeniem § 75 ust. 2, co najmniej
              szerokość 0,8 m i wysokość 2 m w świetle ościeżnicy, a w dolnej części — otwory
              o sumarycznym przekroju
              nie mniejszym niż 0,022 m2 dla dopływu powietrza.
              2. W łazienkach i ustępach, z wyjątkiem ogólnodostępnych, dopuszcza się
              stosowanie drzwi przesuwnych lub składanych.
              § 80. 1. Kubatura pomieszczenia łazienki z wentylacją grawitacyjną powinna
              wynosić co najmniej:
              1) 8 m3 — przy zastosowaniu w tym pomieszczeniu urządzenia gazowego, o którym
              mowa w § 172 ust. 3 pkt 1.
              2) 6,5 m3 — przy doprowadzeniu centralnej ciepłej wody lub zastosowaniu
              elektrycznego urzàdzenia do ogrzewania wody bądź urządzenia gazowego, o którym
              mowa w § 172 ust. 3 pkt 2, a także gdy urządzenie gazowe znajduje się poza tym
              pomieszczeniem.
              2. Dopuszcza się zmniejszenie kubatury, o której mowa w ust. 1 pkt 2, jednakże
              nie poniżej 5,5 m3, jeżeli pomieszczenie łazienki jest wyposażone co najmniej w
              wentylację mechaniczną wywiewną.
              § 81.
              2. Kabina natryskowa zamknięta, wydzielona ściankami na całą wysokość
              pomieszczenia, powinna mieć powierzchnię nie mniejszą niż 1,5 m2 i szerokość co
              najmniej 0,9 m oraz być wyposażona w wentylację mechaniczną wywiewną.

              Rozdział 6
              Wentylacja i klimatyzacja
              § 147. 1. Wentylacja i klimatyzacja powinny zapewniać odpowiednią jakość
              środowiska wewnętrznego, w tym wielkość wymiany powietrza, jego czystość,
              temperaturę, wilgotność względną, prędkość ruchu
              w pomieszczeniu, przy zachowaniu przepisów odrębnych i wymagań Polskich Norm
              dotyczących wentylacji, a także warunków bezpieczeństwa pożarowego i wymagań
              akustycznych określonych w rozporządzeniu.
              2. Wentylacja mechaniczną lub grawitacyjną należy zapewnić w pomieszczeniach
              przeznaczonych na pobyt ludzi, w pomieszczeniach bez otwieranych okien, a także
              w innych pomieszczeniach, w których ze
              względów zdrowotnych, technologicznych lub bezpieczeństwa
              konieczne jest zapewnienie wymiany powietrza.
              § 148.
              3. W pomieszczeniu zagrożonym wydzieleniem się lub przenikaniem z zewnàtrz
              substancji szkodliwej dla zdrowia bądź substancji palnej, w ilościach mogących
              stworzyć zagrożenie wybuchem, należy stosować dodatkową, awaryjną wentylację
              wywiewną, uruchamianą od wewnątrz i z zewnątrz pomieszczenia oraz zapewniającą
              wymianę powietrza dostosowaną do jego przeznaczenia, zgodnie z przepisami o
              bezpieczeństwie i higienie pracy.
              § 149.5. Dla pomieszczeń przeznaczonych na stały pobyt ludzi, wentylowanych w
              sposób naturalny, wartości temperatury wewnętrznej w okresach ogrzewczych należy
              przyjmować do obliczeń zgodnie z tabelą w § 134 ust. 2. (+20 st. C w pokojach,
              jadalni i w kuchni, + 24 st. C w łazience)"

              I tak dalej...

              Zastanawiam się również nad paragrafami 90 do 95, ale jeśli w domku są tylko dwa
              mieszkania, to te paragrafy niestety nie dotyczą.

              Jeśli jednak mieszkania są trzy, to paragrafy 90 - 95 również dotyczą jak
              najbardziej.
            • bezpocztyonline Re: Obowiązek służebnoći. 15.03.10, 18:44
              tamaryszek44 napisała:


              > A jaka to jest ta jego dodatkowa opieka z tytułu umowy j/w??

              Bez tekstu umowy nie umiem ci powiedzieć

              > Czy ja mam podać brata do sądu o pomaganie mi w opiece nad mamą? z > jakiego
              powództwa?
              > Chcę aby brat - jeśli nie robi tego osobiście i czynami- dokładał > się do
              kosztów jakie ja ponoszę w związku z opieką. On dobrowolnie > tego nie zrobi,
              wiec co ja mogę w takim razie zrobić, aby go do
              > tego zmusić.?

              Artykuł 140 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego:

              "Art. 140.
              § 1. Osoba, która dostarcza drugiemu środków utrzymania lub wychowania nie będąc
              do tego zobowiązania albo będąc zobowiązana z tego powodu, że uzyskanie na czas
              świadczeń alimentacyjnych od osoby zobowiązanej w bliższej lub tej samej
              kolejności byłaby dla uprawnionego niemożliwe lub połączone z nadmiernymi
              trudnościami, może żądać zwrotu od osoby, która powinna była te świadczenia spełnić.
              § 2. Roszczenie przewidziane w paragrafie poprzedzającym przedawnia się z
              upływem lat trzech"

              Moim zdaniem warto wziąć prawnika.

              Forum to forum: dziś ktoś jest, a jutro się nie zaloguje ;)
              • tamaryszek44 Re: Obowiązek służebnoći. 16.03.10, 10:44
                Dzięki. Swoją drogą to zawiłe te przepisy i połowy nie potrafię zinterpretować. Odezwę się jak będę miała akt w ręku.
                Chciałam jeszcze zapytać...
                Czy w tym akcie który ma mama jest dokładnie to samo, co w akcie który jest u notariusza? Czy może notariusz posiada jeszcze jakieś załączniki do aktu w których są szczegółowo opisane warunki darowizny. Pamiętam że w akcie jest raczej krótko i zwięźle o darowiźnie. Czytając go snuliśmy domysły co i jak interpretować i nasze zdania były podzielone.
                • bezpocztyonline Re: Obowiązek służebnoći. 16.03.10, 12:35
                  tamaryszek44 napisała:

                  > Dzięki. Swoją drogą to zawiłe te przepisy i połowy nie potrafię zinterpretować.
                  > Odezwę się jak będę miała akt w ręku.
                  > Chciałam jeszcze zapytać...
                  > Czy w tym akcie który ma mama jest dokładnie to samo, co w akcie
                  > który jest u notariusza? Czy może notariusz posiada jeszcze jakieś
                  > załączniki do aktu w których są szczegółowo opisane warunki
                  > darowizny. Pamiętam że w akcie jest raczej krótko i zwięźle o
                  > darowiźnie. Czytając go snuliśmy domysły co i jak interpretować i > nasze
                  zdania były podzielone.


                  Notariusz posiada:

                  - oryginał dokumentu, na którym złożyła podpis twoja mama i twój brat (z tego
                  dokumentu twoja mama ma wypis)

                  - dokumenty, które były załączane do aktu notarialnego (ale nie jest to raczej
                  żaden "protokół uzgodnień", raczej dokumenty potwierdzające własność itp.) -
                  jeżeli jakieś dokumenty zostały załączone do aktu notarialnego, a nie były tylko
                  "przedkładane" u notariusza do wglądu. W tym drugim przypadku notariusz okazane
                  dokumenty oddał stronom.

                  Wypisy z aktu notarialnego może notariusz wydać tylko stronom aktu, czyli twojej
                  mamie i twojemu bratu.
                  Tobie, o ile wykażesz swój interes prawny (m. in. jako spadkobierczyni ustawowa
                  po ojcu).

                  Dokumenty załączone do aktu notarialnego notariusz może OKAZAĆ stronom, ale ich
                  nie wyda. Może jednak wydać potwierdzoną przez siebie kopię dokumentu - stronom.
                  Tobie - o ile wykażesz swój interes prawny (m.in jako ustawowa spadkobierczyni
                  po ojcu).

                  Za wypis jest opłata 7,32 zł brutto za każdą stronę wypisu.

                  W akcie notarialnym (a zresztą w każdej umowie) koniecznie trzeba dokładnie
                  opisać wszelkie ustalenia stron, bo potem mogą być problemy. To jest właśnie ten
                  właściwy "protokół uzgodnień", innego nie ma. Czego nie ma na piśmie (w umowie),
                  tego nie ma w ogóle.
                    • tamaryszek44 Re: Mam w ręku akt notarialny. 17.03.10, 12:54
                      Więc pomijając wstępne na nim dane dotyczące danych, adresu i przedmiotu itp.

                      WYPIS

                      AKT NOTARIALNY

                      w $5 pisze tak...

                      Obdarowany ustanawia na życzenie i na rzecz ( tu dane rodziców)
                      dożywotnią osobistą służebność mieszkania, polegającą na bezpłatnym korzystaniu z dwóch pokoi i wspólnej kuchni w domu mieszkalnym, korzystaniu z urządzeń sanitarnych i budynku gospodarczego z dostępem do podwórza w miejscu raz wybranym przez uprawnionych.
                      Roczną wartość prawa strony określają na kwotę 3.600.000-trzy miliony sześćset tysięcy złotych, co przy wieku młodszej z uprawnionych lat 49 i mnożniku 15 daje kwotę 54.000.000- pięćdziesiąt cztery miliony- złotych.<

                      To był rok 1992. Nie wiem co te przeliczenia mówią i ile na dziś i czy to w ogóle ma znaczenie.
                      Dalej

                      $6 Notariusz poinformowała strony o skutkach podatkowych z art.8
                      ustawy o podatku i darowizn itd.

                      W następnym, że strony wnoszą o wpisanie w księdze wieczystej itd.
                      Wpisanie obdarowanych w dziale II tej księgi itp.

                      Czy u notariusza jest więcej o warunkach, bo na tym nie pisze nigdzie że to skrócony akt.
                      Proszę o interpretację. Nigdzie nie pisze że np.
                      ...Obdarowany ustanawia BEZPŁATNĄ dożywotnią osobistą służebność mieszkania....
                      Jak to rozumieć?
                      • bezpocztyonline Re: Mam w ręku akt notarialny. 17.03.10, 13:46
                        tamaryszek44 napisała:

                        > Więc pomijając wstępne na nim dane dotyczące danych, adresu i przedmiotu itp.
                        >
                        > WYPIS
                        >
                        > AKT NOTARIALNY
                        >
                        > w $5 pisze tak...
                        >
                        > Obdarowany ustanawia na życzenie i na rzecz ( tu dane rodziców)
                        > dożywotnią osobistą służebność mieszkania, polegającą na
                        > bezpłatnym korzystaniu z dwóch pokoi i wspólnej kuchni w domu
                        > mieszkalnym, korzystaniu z urządzeń sanitarnych i budynku
                        > gospodarczego z dostępem do podwórza w miejscu raz wybranym
                        > przez uprawnionych.

                        "W miejscu raz wybranym przez uprawnionych" - a gdzie wybrali? Bo chyba nie w
                        piwnicy?

                        > Roczną wartość prawa strony określają na kwotę 3.600.000-trzy miliony sześćset
                        > tysięcy złotych, co przy wieku młodszej z uprawnionych lat 49 i mnożniku 15 daj
                        > e kwotę 54.000.000- pięćdziesiąt cztery miliony- złotych.<
                        >
                        > To był rok 1992. Nie wiem co te przeliczenia mówią i ile na dziś i czy to w ogó
                        > le ma znaczenie.

                        Te 54 mln. zł, to na dzisiejsze 5400 zł. To wartość - ówczesna! - służebności do
                        prawdopodobnego końca życia najmłodszej osoby z obojga uprawnionych, wyliczona
                        do potrzeb naliczenia podatku od czynności cywilno-prawnych z tytułu darowizny.
                        Podatek naliczono - zgodnie z przepisami - w związku z obciążeniem obdarowanego
                        obowiązkami.

                        Na moje oko to jest umowa darowizny z ustanowieniem służebności osobistej
                        mieszkania, ale nie umowa dożywocia. Różnią się tym, że przy umowie dożywocia
                        obdarowany zobowiązuje się tez do utrzymania darczyńcy w zakresie, który
                        zostanie podany w umowie lub w zakresie ustawowym. Druga różnica to taka, że
                        darowizna ta może zostać wliczona do masy spadkowej po śmierci darczyńcy (chyba,
                        że darczyńca zapisał inaczej), a przynajmniej na pewno od wartości tej darowizny
                        należą się ustawowym spadkobiercom od obdarowanego zachówki (po pieniężnej
                        kwocie o wartości 1/2-giej tego, co by otrzymali, gdyby ta darowizna nie została
                        uczyniona). Prawdopodobnie jednak może to być miecz obosieczny - jeżeli ty i
                        twoja siostra otrzymałyście darowizny od rodziców (a pisałaś, że tak i to o
                        wartości mieszkań), to również brat mógłby wystąpić o zaliczenie tych darowizn
                        na schedę spadkową. Wtedy sumujecie to, co każde z was otrzymało do rodziców i
                        sprawdzacie, jaki byłby wasz udział w spadku, gdyby tych darowizn nie było.
                        Sprawdzacie, czy otrzymane darowizny wypełniają należny wam udział w spadku (po
                        ojcu na razie), a jeśli któraś z otrzymanych przez jedno z was darowizn
                        przekracza należny mu ustawowo udział w spadku, który byłby, gdyby tych darowizn
                        nie było, to nie musi pozostałym spłacać "nadwyżki", ale nie liczy się już ani
                        tej darowizny, ani tej osoby przy dalszym obliczaniu udziału w spadku.

                        Chyba, że w darowiźnie zostało zapisane wyraźnie, że ta darowizna została
                        uczyniona ze zwolnieniem od obowiązku zaliczenia na schedę spadkową. Wtedy
                        takiej darowizny nie bierze się w ogóle pod uwagę, ale można domagać się od
                        obdarowanego wypłacenia należnego zachowku, bo do obliczenia zachowku darowiznę
                        się dolicza mimo to.

                        Zachowku można się domagać do 3 lat od daty śmierci spadkodawcy (darczyńcy),
                        czyli do 3 lat od śmierci ojca. Do uprawnionych należy również twoja mama.

                        Natomiast nie wynika z tego aktu notarialnego, by twój brat był zobowiązany
                        utrzymywać waszą mamę.

                        Z interpretacji na forach prawników wynika, że twój brat nie powinien domagać
                        się od waszej mamy opłat za media.

                        forumprawne.org/prawo-nieruchomosci-lokalowe-budowlane/49570-sluzebnosc-mieszkania.html
                        forum.prawnikow.pl/Sluzebnosc-a-umowa-dozywocia-t4211.html
                        Tutaj jak na razie żaden prawnik się nie wypowiada, bo notariusze, którzy tu
                        mieli udzielać odpowiedzi, najwyraźniej są zajęci czymś innym ;)

                        Dlatego ci radzę, byś poszła z tym do prawnika, bo prawnik przynajmniej pomoże
                        ci sensownie dogadać się z bratem (czasami wystarczy pismo z kancelarii, ale
                        czasami trzeba "rozmawiać" przez sąd).

                        Co do kosztów opieki nad mamą w szpitalu: wszyscy jesteście zobowiązani jej
                        pomóc, o ile nie jest ona w stanie sama pokryć tego z własnych środków.

                        Wasze zobowiązanie jest w zasadzie równe, ale przy obliczaniu konkretnych kwot
                        sąd będzie brał pod uwagę możliwości finansowe każdego z was.
                        • tamaryszek44 Re: Mam w ręku akt notarialny. 17.03.10, 13:58
                          Nie wspominałam, ale teraz jak piszesz o zachowku, przypomniałam sobie coś. Jak mama z tatą dawali ten do bratu to my siostry coś podpisywałyśmy. Coś w rodzaju zrzeczenia się praw do niego. Domu.
                          To tu chyba zachowek nie ma miejsca.
                        • bezpocztyonline Re: Mam w ręku akt notarialny. 17.03.10, 16:32
                          bezpocztyonline napisała:


                          > Z interpretacji na forach prawników wynika, że twój brat nie powinien domagać
                          > się od waszej mamy opłat za media.
                          >
                          > forumprawne.org/prawo-nieruchomosci-lokalowe-budowlane/49570-sluzebnosc-mieszkania.html
                          > forum.prawnikow.pl/Sluzebnosc-a-umowa-dozywocia-t4211.html


                          A tutaj znowu przeciwna interpretacja:

                          forum.prawnikow.pl/Sluzebnosc-domu-t13314.html
                          www.forumprawne.info/prawo_cywilne/dozywotnia_bezplatna_sluzebnosc_mieszkania_12012.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka