Dodaj do ulubionych

certyfikaty energetyczne styczeń 2009

14.12.08, 11:43
od stycznia ma wejść obowiązek ich posiadania przy sprzedaży lokalu
lub budynku,
przeczytałam gdzieś, że uprawnienia do ich nadawania zostaną
przyznane audytorom dopiero w kwietniu, bo na wtedy sa planowane
egzaminy
co to znaczy dla obrotu nieruchomościami ?
czy to możliwe by był wstrzymany do tegoż czasu ?
Obserwuj wątek
      • nasyl Re: certyfikaty energetyczne styczeń 2009 14.12.08, 12:51
        wprowadzenie ich ma ten sam sens co konieczność wprowadzenia certyfikatu ISO
        albo sprzedaży mieszkania przez notariusza (mam nadzieję że izba.notarialna się
        nie obrazi, chociaż powoła się pewnie na bezpieczeństwo transakcji mimo iż mamy
        dowody z programy Sprawa dla Reportera pani Jaworowicz, że notariusz w Gdańsku,
        który nadal "dobrze się ma", sprzedał mieszkanie, wykorzystując upojenie
        alkoholowe zbywcy), czyli po prostu certyfikat to umożliwienie zarobienia
        pieniędzy przez pewną grupę społeczną. Podobnie jak zmiany ustawy np. o VAT, aby
        szwagier ministra który posiada drukarnię mógł zarobić na drukowaniu nowego
        dziennika ustaw, nowych deklaracji itd.
        SZTUKA DLA SZTUKI.
        Wracając do meritum, straszą że notariusze maja żądać tych certyfikatów, ale po
        pierwsze Ci co mają na tym zarobić nie posiadają jeszcze kwalifikacji, po drugie
        jeśli obie strony umowy będą miały w d... ten certyfikat, a mam nadzieję że tak
        ludzie będą robić (bo nikt nie będzie kupował mieszkania na zadupiu tylko
        dlatego że ma certyfikat) to notariusz nie będzie mógł odmówić sporządzenia umowy.
      • curla Re: certyfikaty energetyczne styczeń 2009 15.12.08, 12:55
        związek jest prosty
        jeżeli notariusz musi żądać certyfikatu do umowy sprzedaży, a
        niemożliwością jest posiadanie go prawdopodobnie do kwietnia 2009 -
        czy zrobi umowę sprzedaży bez tego certyfikatu ?
        czy notariusz musi mieć ten certyfikat by zrobić sprzedaż ?
        z jakich przepisów ten przymus by wynikał ?
          • decort Re: certyfikaty energetyczne styczeń 2009 15.12.08, 23:15
            problem polega na tym, że nikt nic nie wie. Ministerstwo stoi na
            stanowisku takim jak przedmówca opisuje, ale nie wyraziło tego
            stanowiska w żadnym akcie prawnym, a jedynie w wywiadach dla mediów.
            Różni prawnicy podzielają ten pogląd - interpretacja
            niedopowiedzianych przepisów. Notariusze różnie do tego podchodzą -
            w Warszawie więcej na temat zachowania się notariuszy wobec tego
            problemu będzie wiadomo po 15.XII.2008. Teoretycznie jest jakaś
            grupa już uprawnionych z Ustawy do sporządzania takich certyfikatów,
            ale jakoś się ci certyfikatorzy nie rwą do sporządzania świadectw.
            Ogólnie - wszystko będzie wiadomo pod koniec roku lub na początku
            przyszłego.
            Z pewnością sprawa certyfikatów wpłynie na rynek nieruchomości,
            nawet jeśli nie okażą się niebędne dla przeprowadzenia transakcji
            lub jesli zostanie wprowadzony okres przejściowy, ponieważ wzrośnie
            świadomość kupujących. Poza tym jeśli coś jest pożądane choć nie
            konieczne - to lepiej żeby było (optyka większości kupujących),
            zwlaszcza, że obecnie kupujący mają spory wybór nieruchomości do
            kupienia oraz że w Polsce nigdy nic nie wiadomo, przepisy się wciąż
            zmieniają i kupujący mogą się obawiać, że kiedy postanowią sprzedać
            nabytą właśnie nieruchomość będzie obowiązywał bezwzględny wymóg
            posiadania przez nich certyfikatu lub kupujący od nich sobie go
            zażyczy; a także że w wypadku sprzedaży (gdy taki bezwzględny wymóg
            powstanie) może się okazać, że ich nieruchomość jest wyjątkowo
            energochłonna (=kosztowna w utrzymaniu) i że w związku z tym będzie
            mniej atrakcyjna na rynku, a więc trudnozbywalna i poprzez to
            tańsza. W wynajmie pewnie będzie to miało mniejsze znacznie,
            ponieważ koszty utrzymania lokalu, niezależnie od jego
            energochłonności, będą z góry znane Najemcy.
            • irma223 Nie rwą się, bo wiedzy im brak 16.12.08, 16:29
              decort napisał:

              > Teoretycznie jest jakaś grupa już uprawnionych z Ustawy do
              > sporządzania takich certyfikatów, ale jakoś się ci certyfikatorzy
              > nie rwą do sporządzania świadectw.


              Uprawnienia to jedna, a szczegółowa wiedza na temat danych i
              metodyki sporządzania takich świadectw to drugie. Ci "ustawowo
              uprawnieni" certyfikatorzy też potrzebują dodatkowego
              przeszkolenia.

              Większość izb inżynierów budownictwa w kraju już rozpoczęła takie
              doszkalanie, ale szkolenia zakończą się w połowie - drugiej połowie
              stycznia.

              Dopiero wtedy ludzie będa mogli zacząć opracowywać ceryfikaty.

              Z instrukcji w rozporządzeniu wynika, że opracowanie takiego
              certyfikatu dla choćby jednego mieszkania będzie na tyle
              pracochłonne, że nie będzie trwało dzień-dwa, a znacznie dłużej.

              Dlatego certyfikaty de facto będzie można mieć najwcześniej w lutym.

              Dobrze postawione pytanie: ustawowo certyfikaty powinny przy umowie
              być: co zamierzają w styczniu zrobić notariusze?
              • joaska_r wyjaśnijcie mi jedno 16.12.08, 19:01
                czemu się tak tym podniecacie, zależy Wam na tych certyfikatach....i komu:
                sprzedającym którzy będą musieli wyłożyć kasę, czy kupującym, którzy będą potem
                to sprzedającym refinansować. Certyfikaty mieszkań nie dogrzeją za to wyczyszczą
                kieszenie jednym a napełnia innym. Komu na nich zależy oprócz tych co będą brali
                za nie kasę ?
                • irma223 Wymóg unijny 16.12.08, 19:18
                  joaska_r napisała:

                  Chodziło o informację dla kupującego/najemcy, ile tak naprawdę
                  będzie musiał przewidzieć pieniędzy na ogrzanie mieszkania.
                  Rzeczową i wiarygodną, zamiast opowiadanych przez właścicieli bajek
                  (a opowiadają nieraz).

                  Wymóg jest unijny, a skoro Polska jest w Unii to i w naszych
                  wewnętrznych przepisach wymóg musiał się znaleźć.

                  I się znalazł.

                  Nowelizacja Prawa budowlanego była jeszcze w 2007 roku, ale trzeba
                  było zrobić do niej szczegółowe rozporządzenia. I - jak zwykle w
                  Polsce - rozporządzenia ministerstwo wydało na ostatnią chwilę,
                  czyli 6 listopada. Do tego czasu nie można było zorganizować kursów
                  szkolących, bo przecież nikt nie wiedział, co będzie w
                  rozporządzeniu: jaka metoda obliczeń i jakie dane przywołane.

                  Nikt (albo mało kto) nawet z tych dotychczas uprawnionych nie robił
                  takich obliczeń, metodyka została podana w rozporządzeniu ,wle
                  wiedzy konkretnej uprawnionym brak.

                  Kto zyska: uprawnieni będa mieli dodatkowe źródło zarobku.

                  A czemu my (pośrednicy) się niepokoimy? Bo nie wiemy, czy nasi
                  klienci (sprzedający, kupujący, wynajmujący, najemcy) będą mogli
                  przystąpić do umów w styczniu (bo nie ma kto im zrobić
                  certyfikatów, bo nikt jeszcze nie jest przeszkolony)? I nie wiemy,
                  czy jeśli strony zgodnie zrezygnują z certyfikatów, to czy
                  notariusze zrobią umowy czy nie?

                  A notariusze też jeszcze nie wiedzą...

                  A naszą troską jest dbać, by przy prowadzonych przez nas
                  transakcjach wszystkie papiery były w porządku...
                  • joaska_r nie dajmy się zwariować 17.12.08, 07:57
                    wymogiem unijnym. Ilu Klienów interesuje ile ciepła ucieka z chałupy.
                    Pytają jaki jest czynsz, sprzedający ściemnia że co prawda 500, ale są zwroty :)
                    nikt nie żąda rocznego rozliczenia c.o. JAk chałupa stoi w dobrej dla
                    sprzedającego lokalizacji nie martwi się certyfikatami.
                    Uważasz że jak za chałupę wartą 500tys. zapłacisz 400 to będziesz wnikać w
                    czynsze, sprawdzisz czy nie ma hipoteki przymusowej, czy opłaty uregulowane, czy
                    nie sprzedał innemu i jedziesz do notariusza.
                    pOZA TYM USTAWA NA RAZIE DOTYCZY NOWO WYBUDOWANYCH BUDYNKóW, NA STARE PRZYJDZIE
                    CZAS. WIęC NA RAZIE DEWELOPER BęDZIEMUSIAł ZADBAć O CERTYFIKAT.
                    a TAK MIęDZY NAMI - CZY POśREDNIKA INTERESUJE ENERGOCHłONNOść CZY PROWIZJA ?
                    • irma223 I tu się mylisz 17.12.08, 10:35
                      joaska_r napisała:

                      > pOZA TYM USTAWA NA RAZIE DOTYCZY NOWO WYBUDOWANYCH BUDYNKóW

                      Nie. Ustawa dotyczy wszystkich budynków i lokali:
                      1. oddawanych do użytku
                      2. sprzedawanych
                      3. wynajmowanych

                      za wyjątkiem:
                      - obiektów zabytkowych (więc jeśli mieszkasz w kamienicy wpisanej do
                      rejestru zabytkow to może nie jest to konieczne)
                      - budynków do 50 m2
                      - lokali przeznaczonych do zamieszkania nie dłużej niż 4 miesiące w
                      roku (czyli domków letniskowych)
                      - lokali przeznaczonych do zamieszkania na okres nie dłuższy niż 2
                      lata (czyli baraki tymczasowe np. dla powodzian lub ofiar jakiejś
                      katastrofy)
                      - budynków przemysłowych o zużyciu energii mniejszej niż 50kW

                      (wyjątki piszę z pamięci więc mogą być nieścisłości)


                      > a TAK MIęDZY NAMI - CZY POśREDNIKA INTERESUJE ENERGOCHłONNOść CZY
                      > PROWIZJA ?

                      Pośrednika interesuje, by transakcja była przeprowadzona prawidłowo
                      i bezpiecznie zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami - boo
                      tylko wtedy ma pewność, że swoją prowizję otrzyma.

                      Bez tego pośrednik ryzykuje, że wprawdzie się napracuje, ale klient
                      skorzysta z możliwości niezapłacenia prowizji.

                      Co z tego, że do transakcji doprowadzę, jak mi potem klient
                      (kupujący lub sprzedający) zakwestionuje prawidłowość transkacji
                      poprzez niedopilnowanie certyfikatu energetycznego?

                      Przed umową będzie mówił, że mu brak certyfikatu nie przeszkadza, a
                      po umowie złoży skargę do Komisji Odpowiedzialności Zawodowej
                      (pośrednik nie dopilnował niezbędnych do transakcji dokumentów)?
                      • al9 irma rzeczywiście pilnie potrzebny Ci jest urlop 19.12.08, 16:34
                        Co z tego, że do transakcji doprowadzę, jak mi potem klient
                        (kupujący lub sprzedający) zakwestionuje prawidłowość transkacji
                        poprzez niedopilnowanie certyfikatu energetycznego?

                        Przed umową będzie mówił, że mu brak certyfikatu nie przeszkadza, a
                        po umowie złoży skargę do Komisji Odpowiedzialności Zawodowej
                        (pośrednik nie dopilnował niezbędnych do transakcji dokumentów)?
                        ----------------------

                        do kozy za brak certyfikatu?
                        czy notariusze MUSZĄ ich żądać???
                        dziwczyno - dobrze ze ida swieta....
                        Odpoczniesz, zrelaksujesz się...
                        I nie bój sie tak tej KOZY
                        Krzywdy bez powodu żadnemu pośrednikowi nie zrobiła...
                        al (po szkoleniach z certyfikacji - czekam na państwowy egzamin)
                        papa i Wesołych
                          • nasyl irmma to przykład 22.12.08, 09:23
                            kobiety podniecającej się dyrektywami i przepisami UE, a ja bym na jej miejscu
                            pomyślał o uratowaniu stołka - tylu pośredników idzie na bruk.
                            a wracając do certyfikatu
                            www.rp.pl/artykul/96611,237718_U_notariusza_bez_swiadectwa.html
                            poza tym cienkie to forum - ta izba notarialna tu działa czy już wypadła z gry ?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka