blue_romka
10.09.09, 08:49
Mieszkam z mężem, malutkim synkiem i moją mamą. Nie wiem,kiedy to
się stało (może kilka lat temu,kiedy mama była przeciwna mojemu
związkowi z obecnym mężem), w każdym razie nie lubię mojej mamy.
Wtedy mnie do siebie zraziła, a teraz już denerwuje mnie w niej
wszystko- to, jak się wysławia, zachowuje, ubiera. Cały dzień bym na
nią fukała, wkurza mnie, choć zdanie o moim mężu dawno zmieniła,więc
już nie o to chodzi. Chciałabym mieć do niej mniej negatywne
nastawienie, próbowałam się przemóc,ale jak wszystko robione na siłę-
nie wyszło. Nie umiem wykrzesać z siebie należnej jej wdzięczności,
miłości. Nie pracuję, jestem z synkiem w domu, mama na emeryturze, a
więc chcąc nie chcąc jesteśmy skazane na swoje towarzystwo non stop.
Znoszę to coraz gorzej i jestem coraz bardziej nieprzyjemna, po czym
z kolei czuję się podle, bo to w końcu moja mama. Wydaje mi się, że
sytuację może uzdrowić tylko przeprowadzka, ale na to nie mamy
widoków finansowych. Czy coś można zrobić w tej sytuacji?