anastazja-only
12.10.09, 22:47
Witam wszystkich i prosze o porade. Jestem z mezem 5 lat po slubie. Mam
problem z Tesciowa. Dodam, ze Tesc jest ok. Nasze kontakty wygladaly tak, ze
gdy byl przy mnie maz podczas odwiedzin u Tesciow, to Tesciowa byla dla mnie
mila, az za bardzo, a gdy zostawalam z nia sama, to dogryzala, krytykowala,
ignorowala, nie zwracala uwagi co mowie. Jednak pomimo tego nadal zalezalo mi,
abysmy mialy dobry kontakt. Jestesmy juz 5 lat po slubie i ostatnio
dowiedzialam sie od Tesciowej, ze mnie nie akceptuje i nie moze pogodzic sie,
ze juz nie jest najwazniejsza dla mojego meza. Chcialam z nia porozmawiac,
powiedzialam, ze zawsze moze do nas przyjsc.., ale zaczela sie na mnie
wydzierac i wyzwala mnie, wiec wyszlam. Po tym co uslyszalam, nie wiem jak mam
ja traktowac, czy z nia rozmawiac, chodzic do niej, pamietaj o jej swietach?
Moze cos mi poradzicie. Z gory dzieki.Pozdrawiam