Znowu problem z Tesciowa.. Poradzcie

12.10.09, 22:47
Witam wszystkich i prosze o porade. Jestem z mezem 5 lat po slubie. Mam
problem z Tesciowa. Dodam, ze Tesc jest ok. Nasze kontakty wygladaly tak, ze
gdy byl przy mnie maz podczas odwiedzin u Tesciow, to Tesciowa byla dla mnie
mila, az za bardzo, a gdy zostawalam z nia sama, to dogryzala, krytykowala,
ignorowala, nie zwracala uwagi co mowie. Jednak pomimo tego nadal zalezalo mi,
abysmy mialy dobry kontakt. Jestesmy juz 5 lat po slubie i ostatnio
dowiedzialam sie od Tesciowej, ze mnie nie akceptuje i nie moze pogodzic sie,
ze juz nie jest najwazniejsza dla mojego meza. Chcialam z nia porozmawiac,
powiedzialam, ze zawsze moze do nas przyjsc.., ale zaczela sie na mnie
wydzierac i wyzwala mnie, wiec wyszlam. Po tym co uslyszalam, nie wiem jak mam
ja traktowac, czy z nia rozmawiac, chodzic do niej, pamietaj o jej swietach?
Moze cos mi poradzicie. Z gory dzieki.Pozdrawiam
    • marzeka1 Re: Znowu problem z Tesciowa.. Poradzcie 12.10.09, 22:55
      Czytałam ten post niedawno i dostałaś przecież konkretne rady. Skoro nie masz
      szans na bycie akceptowaną synową, trudno: nic na siłę, nie musisz się z nią
      kontaktować i tyle. Męzowi powiedziałabym dlaczego.
      • tasza223 Re: Znowu problem z Tesciowa.. Poradzcie 12.10.09, 23:00
        Ja po prostu dalej chodzę do mojej teściowej i nawet jak się z nią pokłócę to
        normalnie z nią rozmawiam. To ją denerwuje jeszcze bardziej.
        Najważniejsze to żeby nie poczuła się wyżej nad Tobą.
    • tasza223 Re: Znowu problem z Tesciowa.. Poradzcie 12.10.09, 22:57
      Jak to przeczytałam to tak jakbyś opowiadała moją historię. Tyle tylko że moja
      teściowa wszystko mówi przy moim mężu. Wiem jak się czujesz, ale niestety nic
      się nie da zrobić. One już takie są.
      • amb25 Re: Znowu problem z Tesciowa.. Poradzcie 13.10.09, 10:04
        Ja juz, niestety, nie mam zadnych problemow z Tesciowa.
        Ale jak czytam posty na temat tego jakie to one sa zle (moze i sa
        zle) to zawsze przychodzi mi do glowy apel: Dziewczyny troche
        wyrozumialosci dla Tesciowych, wiecej pewnosci siebie, wiecej luzu.
        Wy tez bedziecie kiedys Tesciowymi (byc moze targanymi hormonami,
        nudzacymi sie na emeryturze itp), majacymi problem z oddaniem swego
        syna w rece obcej kobiety. Nie zawsze lubianej. A zyc trzeba...
        To jak sie ukladaja stosunki na lini Tesciowa - Synowa to nie tylko
        wina (albo zasluga) Tesciowej. Sprobujcie wczuc sie troche w
        sytuacje takiej Tesciowej. Ja juz im wspolczuje.
        A podobno mam zadatki na calkiem wredna Tesciowa :)
    • mozambique Re: Znowu problem z Tesciowa.. Poradzcie 13.10.09, 12:27
      "Chcialam z nia porozmawiac,
      powiedzialam, ze zawsze moze do nas przyjsc.., ale zaczela sie na
      mnie wydzierac i wyzwala mnie, wiec wyszlam."

      czyli jak ? ty do niej miłym spokojnym głosem i z usmiechem :Mamo,
      zapraszamy do nas". A ona z rykiem trąby jerychońskiej "Wooon ! ty
      szmato !!!!" ?????

      akurat w to uwierzymy, bajeruj kogo innego
      lepiej sie przyznaj czym starszą kobiete wyprowadzić z rownowagi
    • kate_pazgi Re: Znowu problem z Tesciowa.. Poradzcie 13.10.09, 12:54
      Oj dziewczyno, nie będzie łatwo. Wychodzi na to że teściowa chciałaby do końca
      życia mieć swojego synka tylko dla siebie. Ale nie przejmuj się - żadna kobieta
      nigdy nie byłaby dość dobra dla jej syneczka...i tu nie chodzi o ciebie tylko o
      jej chore wyobrażenie. Nie poddawaj się i pamiętaj że to za niego wychodziłaś za
      mąż, nie za rodzinę. A z tą najlepiej wychodzi się na zdjęciach jak to mówią ;)
    • julialila Re: Znowu problem z Tesciowa.. Poradzcie 13.10.09, 14:09
      dla pocieszenia.... ja na początku "chodzenia z mężem" byłam pewna, że mam super
      teściową. do czasu, gdy się okazało, że ta rozsiewa straszne ploty na mój temat
      i wniebogłosy wychwala drugą synową. od tamtej pory jej nie cierpiałam. i
      chociaż potem starała się być miła etc., nie mogłam się przemóc do niej

      co do rodziny i zdjęć, to z rodziną męża nawet na zdjęciach nie wychodzimy
      ładnie - poważnie
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Znowu problem z Tesciowa.. Poradzcie 13.10.09, 18:41
      Zadam pytanie. A czy Pani akceptuje swoja teściową z jej zachłanną miłością do
      syna, nierównymi nastrojami, fałszywymi zachowaniami itp ( wymieniałam to co
      wyczytałam w poście ). Przypuszczam, że Pani nie akceptuje, bo i dlaczego? To
      może wpływać na Wasze stosunki. To, że Pani zaprasza teściową do domu, nie
      świadczy chyba o bezapelacyjnej akceptacji jej osoby. Może świadczyć natomiast o
      Pani dobrym wychowaniu.
      Akceptacja pomaga, ale nie jest niezbędna w stosunkach międzyludzkich.
      Nadto, jako zjawisko, jest dynamiczna i podlega zmianom w czasie.
      Nie ma co z teściową rozstrząsać tej sprawy. Zbagatelizować. Przyjąć większy
      dystans. O świętach pamiętać, na więcej się nie wysilać kiedy Pani tego nie
      potrzebuje lub nie chce. Minie, przejdzie, zmieni się. Lub nie. Może jak Pani
      zmieni zachowanie to i akceptacja przyjdzie. Wzajemna. Agnieszka Iwaszkiewicz
Pełna wersja