Czy on mnie oszukiwał i zwodził?

24.10.09, 10:18
Mam do was pytanie....Właśnie rozstałam się z facetem i chciałabym poznać
wasze zdanie,czy dobrze zrobiłam?Byliśmy ze sobą 4 lata.Od jakiegoś pół roku
zaczęłam mu mówić,że bardzo pragnę dziecka,że chcę mieć już rodzinę.On
obiecywał mi,że będziemy mieli,ale nic z tym nie robił.Przestał nawet ze mną
się kochać,gdy mówiłam o dziecka.Robił to może raz na miesiąc i w tym dniu
kiedy wiedział,że dziecka nie może być.Zwodził mnie ciągle,nie chciał nic
robić w kierunku ślubu.Nie chciał nawet ze mną zamieszkać.Ciągle powtarzał,że
wszystko musi się toczyć naturalnie i trzeba trochę czasu,ale oboje jesteśmy
już po 30-tce,więc na co mam czekać.Wyrzuciłam go wczoraj z domu,bo nie mogłam
na niego patrzeć.Nigdy nie przedstawił mnie swojej rodzinie,nie chciał ze mną
zamieszkać,nie chciał dzieci i rodziny.Kazał mi czekać,ale na co?przecież nic
nawet nie drgnęło w dobrym kierunku....Jest mi z tym bardzo ciężko,bo kocham
go,a on mnie tak potraktował,ale nie mogę przy nim trwać,bo on będzie się
świetnie bawił,a ja nie.Wiele razy przy nim płakałam,bo bardzo pragnę być
mamą,a po nim to spływało.widział,że cierpiałam i nadal robił swoje.Dlaczego
taki był?Dlaczego obiecywał i nic nie robił?Dlaczego ?
    • artemida.10 Re: Czy on mnie oszukiwał i zwodził? 24.10.09, 11:44
      Myślę że dobrze bo albo to coś jest między ludźmi albo nie.Gdyby
      naprawdę chciał być z Tobą nie zachowywałby sie tak
      egoistycznie.Wyrzucenie go z domu też okaże się sprawdzianem co
      zrobi teraz ale nie liczyłabym na zbyt wiele,on nie wygląda na
      faceta,w którym można by miec oparcie.
    • brak.polskich.liter Re: Czy on mnie oszukiwał i zwodził? 24.10.09, 12:53
      samartta napisała:

      > Wiele razy przy nim płakałam,bo bardzo pragnę być
      > mamą,a po nim to spływało.widział,że cierpiałam i nadal robił swoje.Dlaczego
      > taki był?Dlaczego obiecywał i nic nie robił?Dlaczego ?

      Bo mu bylo w takim ukladzie wygodnie. Proste.
      Obiecywac mozna. Gadanie nic nie kosztuje. A Twoje placze i brzeczenie o slubie
      i dzieciach wrzucal w koszta. Ostatecznie, bardzo dlugo (cztery lata to sporo
      czasu) godzilas sie na beznadziejny dla siebie uklad, cos tam marudzac pod
      nosem, ale tkwiac w nim dalej - mogl sie facet przyzwyczaic.
    • bas-122 Re: Czy on mnie oszukiwał i zwodził? 24.10.09, 14:23
      Zawsze uważałam, ze o człowieku świadczą czyny. Twój czyn o Tobie świadczy
      bardzo dobrze.Nie daj się więcej zwodzić. Jego czyn o nim świadczy bardzo źle.
      Bardzo dobrze zrobiłaś. Już sam fakt, że trzymał Cię z dala od swojej rodziny
      jest bardzo wymowny i dużo mówiący o jego nieuczciwości.
    • kol.3 Re: Czy on mnie oszukiwał i zwodził? 24.10.09, 19:38
      Zrobiłaś bardzo dobrze tylko nie wiem po co czekałaś 4 lata?
      • mama26 Re: Czy on mnie oszukiwał i zwodził? 24.10.09, 20:32

        Ale długo wytrzymałaś - olej gosćia, naprawdę warto !
        I nie wmawiaj sobie miłości, miłość nie przetrwa jeśli jest
        jednostronna.
        Trzymaj się, powodzenia życzę ze szczerego serca
    • ulawit Re: Czy on mnie oszukiwał i zwodził? 24.10.09, 23:18
      Dobrze zrobiłaś i tu nie chodzi tylko o dziecko.
      Facet może nie mieć ochoty na dziecko i to odwlekać-powiedzmy ok,
      ale to, że nie przedstawił Cię rodzine(jeśli ma z nią normalny
      kontakt)oznacza, że nie traktował Cie poważnie tylko jak sama
      piszesz- zwodził i oszukiwał.
      Brak chęci wspólnego zamieszkania, przy posiadaniu takich
      możliwości,także jest alarmujący.
      Po maximum pół roku takiej znajomości powinno sie brać nogi za pas
      bo z takim partnerem kobieta będzie miała tylko smutki i "poszarpane
      nerwy".
    • pretogato Re: Czy on mnie oszukiwał i zwodził? 24.10.09, 23:52
      Nie wiem dokladnie jak bylo w Twoim przypadku. Napisze o swoim troche podobnym
      moze znajdziesz cos wspolnego. Ja rowniez bylam takim zwiazku, nigdy nie
      poznalam rodziny, znajomych, spotykalismy sie tylko u mnie. Po jakims czasie nie
      dalam rady i zaczelam drazyc, okazalo sie, ze pan ma zone z dzieckiem. Kiedy
      poznalismy sie spytalam wprost czy jest z kims zwiazany bo mnie taki uklad
      zupelnie nie odpowiada, uslyszalam, ze nie, zloty kawaler po prostu. Dopiero po
      paru miesiacach okazalo sie, ze jest inaczej i jakbym sama tego nie odkryla to
      nigdy prawdopodobnie z jego ust bym nie uslyszala. Pozniej oczywiscie
      dowiedzialam sie "ze zona go nie rozumie, ze wcale ze soba nie spia..."
      generlanie separacja. Milosc jest slepa, mnie uspila na kilka miesiecy. W Twoim
      przypadku byly cztery lata, mozliwe, ze nie bylo tak skrajnie jak w moim i nie
      byl z nikim innym zwiazany - choc tak mi to znajomo pachnie to nie
      przedstawianie rodzinie... Tak czy inaczej ja pogonilam i Tobie gratuluje decyzji.
      • samartta Re: Czy on mnie oszukiwał i zwodził? 25.10.09, 22:00
        Chyba nie miała nikogo na boku,ale jak wytrzymywał bez sexu,to nie wiem...Kiedyś
        jak go zapytałam dlaczego nie mogę poznać jego rodziny,to powiedział,że na
        wszystko przyjdzie czas....,że sąsiedzi będą patrzeć.Wstydził się mnie jak
        15-latek.Strasznie mnie to boli,bo myślałam,że już będę z nim do końca...
        • marzeka1 Re: Czy on mnie oszukiwał i zwodził? 25.10.09, 22:10
          No ale nie będziesz, trudno, przekonałaś się, jaki jest, teraz spróbuj poukładać
          sobie życie inaczej. Z opisu pan prezentuje się niefajnie, może ciesz się,że
          życia przy nim nie zmarnowałaś.
    • kicia031 Re: Czy on mnie oszukiwał i zwodził? 26.10.09, 09:43
      a nastepnym razem, jak po 6 miesiacach znajomosci nie poznasz
      rodziny, to kopnij kolesia w dupe i rozejrzyj sie za nastepnym -
      unikniesz straty czasu i bolu serca.
      • samartta Re: Czy on mnie oszukiwał i zwodził? 26.10.09, 17:48
        Wiem,że czekałam za długo,ale ciągle mi mydlił oczy,obiecywał i mu wierzyłam,aż
        pewnego dnia powiedziałam dość.Najlepsze jest to,że on moje gadanie ma
        gdzieś.Powiedziałam mu,że to koniec,dlatego,że przez tak długi czas nie poznałam
        jego rodziny,że zwodzi mnie,że nie chce dziecka i ślubu,że nie chce ze mną
        zamieszkać,a ja mam już swoje lata i nie chcę czekać.Chcę mieć rodzinę,ale już
        nie z z nim.Za dużo cierpiałam przy nim,a on mnie olewał.Nawet jak mu to wszytko
        powiedział,to raz dziennie próbuje do mnie zadzwonić i zachowuje się jakby się
        nic nie stało.Po prostu pogadałam sobie...Tylko ja już nie odbieram jego
        telefonów,bo po co?,to i tak nic w nim nie zmieni.Niech mieszka sobie z mamusią
        i żyje swoje życiem.Myślę,że do niego nie dotarło to co mu powiedziałam i
        myśli,że dalej będzie przeciągał.Może trochę w tym mojej winny,bo mówiłam mu,że
        jak się nic nie zmieni,to skończę ten związek,ale ciągle trwał,aż do ostatniego
        weekendu...
    • bianka.5 Re: Czy on mnie oszukiwał i zwodził? 27.10.09, 14:28
      Wytrwaj w swoim postanowieniu.

      Zycze sily!

      pozdrawiam
      • samartta Re: Czy on mnie oszukiwał i zwodził? 04.11.09, 17:14
        Ostatnio napisał mi sms-a,że chciałby żeby nasze życie toczyło się samo,że nie
        trzeba nic ustalać i myśleć o przyszłości,bo ona sama przyjdzie.Czyli zwyczajnie
        chce żebym czekała,ale ja już nie potrafię czekać i nie chcę żyć w takim
        napięciu.Zaczynam swoje życie i wzięłam los w swoje ręce.
        • triss_merigold6 Re: Czy on mnie oszukiwał i zwodził? 04.11.09, 20:33
          Ja mu się wcale nie dziwię, że by chciał. Miał bardzo wygodny układ.
        • opowiadam Re: Czy on mnie oszukiwał i zwodził? 04.11.09, 22:33
          samartta napisała:

          > Ostatnio napisał mi sms-a,że chciałby żeby nasze życie toczyło się samo,że nie
          > trzeba nic ustalać i myśleć o przyszłości,bo ona sama przyjdzie.Czyli zwyczajni
          > e
          > chce żebym czekała,ale ja już nie potrafię czekać i nie chcę żyć w takim
          > napięciu.Zaczynam swoje życie i wzięłam los w swoje ręce.

          on z opisu nie wydaje sie odpowiedzialnym czlowiekiem....a na co Ci ktos taki z
          kim bys sie tylko meczyla i tracila czas? z tego co widac nie macie zbieznych
          celow, wiec na czym tu budowac wspolna przyszlosc?
          W zyciu trzeba wiedziec czego sie chce i konsekwentnie dazyc do celu, zycie bez
          celu to wegetacja i skazywanie sie na to ze za Ciebie beda decydowac inni.
          trzeba byc odpowiedzialnym za swoje czyny...wolnosc nie polega na robieniu tego
          na co sie ma ochote, tylko na chceniu tego co sie robi.
          zycze Ci duzo sily i konsekwencji w dazeniu do obranego celu. szanuje ludzi
          ktorzy wiedza czego chca.
    • koralina36 Re: Czy on mnie oszukiwał i zwodził? 05.11.09, 14:54
      Samartta,nie mogłaś zrobić nic lepszego dla siebie.Poświęciłaś facetowi cztery lata swojego życia,to bardzo dużo.Gdyby naprawdę Cie kochał,to od dwóch lat byłabyś już żoną i miała rocznego bobaska.Takie typy kochają tylko siebie.Moja koleżanka była w podobnym związku przez sześć lat,facet nigdy nie przedstawił jej swojej rodzinie,a jej rodziny też unikał jak ognia.Mieszkał sam,więc bywała u niego dość często,wbrew irytacji rodziny i przyjaciół.Robiła wszystko co w domu robi żona,prała,sprzątała,gotowała i bardzo,bardzo go kochała (chorą miłością).Kiedy wspominała o ślubie,dziecku,rodzinie to zawsze słyszała,że to nie ten czas.Odchodziła kilka razy i wracała,tylko dlatego,że kochaś,czasami był miły i zadzwonił z prośbą aby wróciła,bo bardzo tęskni.W międzyczasie dowiedziała się ,że facet (niby inteligentny i wykształcony) zrobił trzem panienkom,troje dzieci i tłumaczył się tym,cyt:gdybyś nie odchodziła takie sytuacje nie miały by miejsca.Oszust i krętacz.Kiedy definitywnie odeszła,usłyszała,cyt : a już miałem Ci się oświadczyć,ale głupiałaś i nie chciałaś czekać (tylko ile?)Po pół roku od rozstania poznała wspaniałego faceta,odpowiedzialnego i mądrego.Po dwóch latach znajomości,pobrali się a rok temu urodziła im się córeczka.
      Kiedy pytam ją o poprzedni związek,czy nie żałuje (tylko czego?),odpowiada,że tak,żałuję straconego czasu,swoich uczuć i godności.
      Jeszcze raz powtórzę,zrobiłaś coś najlepszego,dla siebie,a ten typ niech dalej kocha siebie.
      Jeżeli nie będziesz sobie radziła z tą chorą miłością,spróbuj pójść na terapię do psychologa.
      Dziewczyno zasługujesz na szczerą,prawdziwą miłość,nie musisz o nią żebrać.Głowa do góry,twoje szczęście czeka za rogiem,tylko zajrzyj za ten róg.Będzie dobrze,uwierz tylko,że tak bedzie.
      • samartta Re: Czy on mnie oszukiwał i zwodził? 08.11.09, 17:20
        Mam taką nadzieję,że kiedyś los się do mnie uśmiechnie.Byłam w podobnej
        sytuacji,którą opisałaś Karolino36(może poza tymi dziećmi z innymi
        dziewczynami).Był krętaczem i oszustem.Pamiętam,jak kiedyś wracał z
        imprezy(mieszka w mieście obok mojego miasta),trochę wypił,był samochodem,a
        imprezę z kolegami miała akurat w moim mieście.Miał więc problem,bo nie mógł
        prowadzić,a był potrzebny nocleg.Gdy dzwonił do mnie to nie odbierałam,dzwonił
        do domofonu nie otwierałam.Po jakimś czasie zlitowałam się nad nim i wpuściłam
        go do domu.Był bardzo miły,ale rano powiedział mi,że niewiele potrzebuję,żeby
        znowu być jego: cytat"wystarczył jeden mądry sms".Poniżał mnie ciągle i śmiał
        się,że jestem taka naiwna.Gdy potrzebował czegoś ode mnie,to wiedział gdzie mnie
        szukać,a gdy mu nie byłam potrzeba,to siedział sobie w domu z mamą i potrafił
        się tydzień nie odzywać.To była chora miłość i dopiero teraz widzę,że nie miałam
        do siebie żadnego szacunku.Żałuje tych lat spędzonych z nim,ale cieszę się,że
        potrafiłam od niego odejść.Bardzo dziękuję wam za rady.Były mi one potrzebne i
        dodały mi siły i pewności.
        • ania19771 Re: Czy on mnie oszukiwał i zwodził? 12.11.09, 13:54
          Samartta jesteś wielka!!!!
          Gratuluje!!!
          Będziesz mieć o jeden problem w życiu mniej....zobacz ile tu postów typu "mój mąż mnie zaniedbuje" mój mąż mnie poniża" "mój mąż znęca się nade mną psychicznie..." Można by wymieniać wiele takich ...unikniesz tego Kochana a teraz jak "odpoczniesz" nabierzesz sił znajdziesz tego jedynego szanującego i Ciebie i Twoje zdanie
          Trzymam mocno kciuki -tylko się nie poddawaj gdy przyjdzie kolejny sms
          Pozdrawiam i ściskam mocno

          PATI
          OLIWIA
        • koralina36 Re: Czy on mnie oszukiwał i zwodził? 12.11.09, 15:37
          Gratuluję Ci tego kroku z całego serca.Teraz chociaż dałaś sobie szansę na
          poznanie kogoś innego,musisz wiedzieć i wierzyć,że lepszego.A tak marnowałabyś
          kolejne lata.Moja przyjaciółka powtarzała,ze nie warto decydować się na byle
          co,bo za rogiem może stać prawdziwe szczęście.Będzie dobrze a za rok będziesz
          już szczęśliwie zakochana,czego Ci serdecznie życzę.
    • plna Re: Czy on mnie oszukiwał i zwodził? 12.11.09, 09:17
      Przeczytałam to co napisałaś i się rozpłakałam. Właśnie niespodziewanie
      zakończył się mój roczny związek ponieważ powiedziałam, że chciałabym mieć
      dziecko. Mężczyzna (chłopiec) z którym chciałam spędzić życie powiedział, że nie
      jest gotowy, było miło i wyszedł, od tamtej pory nawet nie zadzwonił, żeby
      zapytać czy wszystko ok. Wiedziałam, że nie rzuci mi się z radości na szyję, ale
      brak jakiejkolwiek chęci rozmowy, taka ucieczka jest dla mnie ogromnym szokiem.
      Wiem co czujesz i pocieszę Cię tak jak samą siebie- kiedyś musi przestać boleć.
      • zott36 Re: Czy on mnie oszukiwał i zwodził? 12.11.09, 15:19
        Dobrze zrobiłaś.
        W rodzinie mam taki przypadek , facet oszukiwał kuzynkę 10 lat , ze założą
        rodzinę , będą mieli dziecko. Po 10 latach nadal nie chciał się wyprowadzić od
        mamusi, jego ojciec jej nawet nie znał.Zmarnował jej 10 lat , na szczęście
        kopnęła go w d*** i po roku poznała innego normalnego faceta. W tym roku bawiłam
        się na ich ślubie. Teraz starają się o dziecko.
        Jeszcze raz napiszę , dobrze zrobiłaś , chyba nie chcesz kolejnych zmarnowanych
        lat.?
Pełna wersja