jak się wykręcić od bycia chrzestną?

24.10.09, 12:59

Podejrzewam, że koleżanka będzie chciała poprosić mnie na chrzestną
dla swojego dziecka, ale szczerze mówiąc wolałabym się od tego
wykręcić,jak najlepiej odmówić?
    • marianka_marianka Re: jak się wykręcić od bycia chrzestną? 24.10.09, 13:20
      Wszystko zależy od podejścia koleżanki, czy jest w stanie w ogóle zaakceptować odmowę? Jeżeli tak, możesz spróbować zagaić od strony rodzinnej -Ty jesteś tylko koleżanką, być może więc w pierwszej kolejności siostra, kuzynka, szwagierka (dowolne wpisać) chciałaby podjąć się tej zaszczytnej funkcji.
      A jeżeli jesteście w naprawdę dobrych stosunkach - powiedz szczerze, że nie czujesz się na matkę chrzestną.
      A najważniejsza jest kwestia wiary - powinnaś być wierzącą i praktykującą katoliczką, bez przeszkód typu :związek niesakramentalny, ślub cywilny, brak niezbędnych sakramentów - bierzmowania itp.
      Bycie rodzicem chrzestnym zobowiązuje m.in do tego aby zastąpić prawdziwych rodziców (jeżeli się nie wywiązują) w przekazywaniu chrześcijańskich wartości i stawianiu własnego życia jako przykład.

      W niektórych rodzinach pokutują przesądy typu: nie można odmawiać, bo to przyniesie dziecku nieszczęście itp bzdury.
      Ja zostałam "wrobiona" w tę zaszczytną funkcję jak byłam bardzo młodą osobą i nie miałam w sobie dość odwagi aby zaprotestować. Już samo moje zastanawianie się zostało obwołane skandalem rodzinnym.
      Ważne jest też to, że zawsze może w przyszłości dojść do zerwania kontaktów z rodzicami dziecka i wtedy dużo bardziej problematyczne będzie spotykanie się z chrześniakiem.
    • easy321 Re: jak się wykręcić od bycia chrzestną? 24.10.09, 14:34
      Ja bym powiedziala wprost, moze bedzie jej troche przykro ale zmusic cie nie
      moze.lepiej zeby odrazu poznala Twoje zdanie, niz mialabys sie zgodzic dla
      swietego spokoju a potem miec wyrzuty do samej siebie lub co gorsza krecic do
      ostatniej chwilii (znam taki przypadek a chrzest byl na dniach).
      Ja prosilam exa mojej siostry aby byl ojcem chrzestnym, bo go z mezem lubilismy,
      oni rozstali sie po chrzcie, ale on wczesniej odmowil.Poprostu powiedzial ze nie
      jest z rodziny i nie czuje sie na silach,a przede wszystkim nie jest na tyle
      bogaty aby byc chrzestnym :)I gdyby byl to by sie zgodzil, a tak musi odmowic,
      choc mala lubi :)To bylo w jego przypadku szczere bardzo, bo to prostolinijna
      osoba mowiaca co mysli,wiec nie motal i nie wykrecal sie dziwnie :) I z tego
      powodu uszaowalam jego decyzje, grunt ze mi odrazu powiedzial.
    • burza4 Re: jak się wykręcić od bycia chrzestną? 24.10.09, 19:28
      jeśli z powodow światopoglądowych, to powiedz otwarcie, że nie
      jesteś wierząca i nie czujesz się komfortowo w tej sytuacji. Jeśli
      chcesz mniej się narazić - powiedz np. że nie dostaniesz zgody z
      parafii bo nie przyjmujesz księdza po kolędzie, sakramentów, nie
      masz bierzmowania? zależy ile koleżanka o tobie wie
      • verdana Re: jak się wykręcić od bycia chrzestną? 29.10.09, 20:21
        Moja najblizsza przyjaciółka powiedziala, ze nie zostanie chrzestna
        mego dziecka, bo ma juz zdecydowanie za duzo chrzesniakow. Uznalam,
        ze to bardzo rozsadne wyjasnienie.
        • izabelski Re: jak się wykręcić od bycia chrzestną? 30.10.09, 00:28
          moja znajoma ktora mialam chec zaprosic nie odmowial wprost
          ale sie zalila,ze jest proszona na chrzestna a sami starali sie o
          dziecko i po prostu bylo jej przsykro...
    • basia9989 Re: jak się wykręcić od bycia chrzestną? 30.10.09, 08:47
      Podobno dzieciom się nie odmawia-tak jest w naszym regionie.Co kraj inny zwyczaj.Pozdrawiam
      • annb Re: jak się wykręcić od bycia chrzestną? 30.10.09, 10:13
        O ile się orientuję to dziecko nie prosi, tylko jego rodzice.
        A co do odmowy to można a nawet trzeba odmowić jesli proszony nie
        czuje się na siłach być wsparciem i podparciem rodziców dziecka w
        jego religijnym wychowaniu.Chyba że o tym się zapomina a chrestnego
        traktuje się jako dostawcę wypasionych prezentów.
    • 18_lipcowa1 Re: jak się wykręcić od bycia chrzestną? 30.10.09, 12:00
      ale szczerze mówiąc wolałabym się od tego
      > wykręcić,jak najlepiej odmówić?
      >
      najlepiej mowiac slowo NIE
    • nikusica Re: jak się wykręcić od bycia chrzestną? 30.10.09, 19:50
      To bardzo dziwne ze nie chcesz byc chrzestna dla dziecka kolezanki :/przeciez to
      tak jakby Ona chciala powiezyc Tobie zycie tego dziecka w razie gdyby jej sie
      cos stalo...przeciez to sama radosc! Ja uwielbiam byc chrzestna matka dla mojego
      siostrzenca :) cos pieknego.
      Ale jesli nie chcesz...nie wiem co moglabys powiedziec ale wiem ze kobieta w
      ciazy NIE MOZE TRZYMAC "cudzego" DZIECKA DO CHRZTU.bo to ponoc jakies
      nieszczescie dla dzieci przynosi-dla tego noszonego i dla tego chrzczonego....
      • mandziola Re:Ale bzdura.. wiesz skąd wział sie ten przesąd?? 31.10.09, 00:24
        Bo kiedys kobiety czesto umierały przy porodzie... teraz jednak medycyna poszła
        znacznie do przodu..
    • marwro3 Re: jak się wykręcić od bycia chrzestną? 26.11.09, 21:13
      kiedys prosiłam kuzyna męża żeby został ojcem chrzestnym mojej córki-
      odmówił mówiąc że ma już jednego chrześniaka. Nie było to dla mnie
      wystarczającym argumentem ale uszanowałam to. Niedawno poproszono
      mnie żebym została matką chrzestną dziecka będącego w rodzinnym domu
      dziecka pod opieką mojej rodzinki i nie odmówiłam . Nie mogę odmówić
      nie potrafie i nie chcę , jest to w pewien sposób zaszczyt. O tyle
      trudniejsze, że dziewczynka ma teraz 7 lat i już rozumie całą
      sytuację. Mimo, że więzi rodzinnych z nią nie mam i nie wiem gdzie
      kiedyś będzie ja chcę zostać jej matką chrzestną.
      Może przemyśl wszystko jeszcze raz
    • martha76 Re: jak się wykręcić od bycia chrzestną? 28.11.09, 01:10
      Jesteś koleżanką i tylko koleżanką.Drugim argumentem może być,jak
      ktoś już wspomniał,że pierwszeństwo do tego zaszczytu ma
      rodzina,bliscy przyjaciele.Trudno uwierzyć,że Twoja koleżanka nie ma
      nikogo takiego,chyba że ma...ale odmówili..
      Jeśli nie jesteście szczgólnie bliskimi koleżankami,a Ty nie
      należysz do osób biednych,to prawdopodobnie znajoma liczy na majętną
      chrzestną dla swojego dziecka(bo tak też bywa).W takiej ja bym
      odmówiła,bo nie w zawartości portfela zawiera się idea bycia matką
      chrzestną
Inne wątki na temat:
Pełna wersja