easy321
24.10.09, 13:54
Hej, co sadzicie o sytuacji kiedy raptem dzwoni tesciowa z zagranicy i
proponuje mezowi aby wpadl do niej na tydzien z wizyta za granice, gdzie
mieszka, bo ponoc jest zmeczony szukaniem pracy w polsce (kryzys-maz szuka
pracy, ale widze ze efekty sa mizerne)?Dodam ze ja z dzieckiem mialabym zostac
tutaj.Uwazam ze fundowanie takich wakacji jest dobre dla kawalera a nie
mezczyzny,ktory ma dom i rodzine.Oczywiscie nie padly slowa zaproszenia dla
mnie (nie mowie o kosztach-te moglabym pokryc sama, ale generalnie pracuje
wiec nie mam czasu na wyjazdy).Tesciowa nie zaprosila nas razem, tylko swojego
syna (ewentualnie z opcja wnuczki),co o tym sadzicie?Czy uwazacie ze ladnie
sie zachowala, ja uwazam ze wystarczylo zapytac o ja o tym mysle,zaproszenie
telefoniczne,ale nie...Jest mi przykro tym bardziej ze maz nie widzi w tym nic
zlego, malo tego, decyzji o tym wyjezdzie nie bedzie rozwazal ze mna.