tesciowa chce zabrac meza do siebie

24.10.09, 13:54
Hej, co sadzicie o sytuacji kiedy raptem dzwoni tesciowa z zagranicy i
proponuje mezowi aby wpadl do niej na tydzien z wizyta za granice, gdzie
mieszka, bo ponoc jest zmeczony szukaniem pracy w polsce (kryzys-maz szuka
pracy, ale widze ze efekty sa mizerne)?Dodam ze ja z dzieckiem mialabym zostac
tutaj.Uwazam ze fundowanie takich wakacji jest dobre dla kawalera a nie
mezczyzny,ktory ma dom i rodzine.Oczywiscie nie padly slowa zaproszenia dla
mnie (nie mowie o kosztach-te moglabym pokryc sama, ale generalnie pracuje
wiec nie mam czasu na wyjazdy).Tesciowa nie zaprosila nas razem, tylko swojego
syna (ewentualnie z opcja wnuczki),co o tym sadzicie?Czy uwazacie ze ladnie
sie zachowala, ja uwazam ze wystarczylo zapytac o ja o tym mysle,zaproszenie
telefoniczne,ale nie...Jest mi przykro tym bardziej ze maz nie widzi w tym nic
zlego, malo tego, decyzji o tym wyjezdzie nie bedzie rozwazal ze mna.
    • bas-122 Re: tesciowa chce zabrac meza do siebie 24.10.09, 14:12
      No, nie wydaje mi się , żeby postawa szczególnie Twojego męża była właściwa.
      Powinien swojej matce odpowiedzieć, że naradzi się z Tobą i powinien to zrobić.
      • easy321 Re: tesciowa chce zabrac meza do siebie 24.10.09, 14:19
        to wlasnie mnie wkurza...JA jestem zona, razem mieszkamy, razem decyzje
        podejmujemy.Mowilam mu powiedz jej "porozmawiam z zona" albo "powinienes
        powiedziec mamie ze takie propozycje sa nie na miejscu, jak zaprasza to razem
        albo wcale, ja bym mojej mamie odmowila bo jak mam meza to jedziemy razem,
        tesciowa nie pomyslala ze moge wziac urlop?" ale jak grochem o sciane, on uwaza
        ze to fajna propozycja, a ja jestem glupia chyba ze mu mowie co powinien mowic
        matce, bo on wie co ma jej mowic.Powiedzial ze sie zastanowi i tyle.Nic nie
        wspomnial ze to nie fair do mnie, wogole na ten temat nic.Dopiero pozniej pare
        dni tesciowa zadzwonila ze mam ponac jakies watpliwosci, i zebym zrozumiala ze
        to tylko wypad na wakacje, nie mam sie czego obawiac, bo on zmeczony i
        sfrustrowany niech odpocznie troche i sil nabierze.Nie no ...czy ja jestem
        nienormalna, czy moze jestem stawian w nienormalnej sytuacji??
        • artemida.10 Re: tesciowa chce zabrac meza do siebie 24.10.09, 16:33
          Jak najbardziej jesteś stawiana w nienormalnej sytuacji.Nie ma
          takiej opcji żeby mój mąż czegoś ze mną nie konsultował.Chyba
          powiedziałabym teścioiwej co myśle o jej wspaniałomyślności.
        • kicia031 Re: tesciowa chce zabrac meza do siebie 25.10.09, 16:07
          Odpocznie od braku pracy?

          Ja pie..., to juz naprawde totalne przegiecie.
    • prochottka1 Re: tesciowa chce zabrac meza do siebie 24.10.09, 15:09
      niech maz jedzie z dzieckiem a ty bedziesz miala tydzen wolnego
      w czym problem
      • easy321 Re: tesciowa chce zabrac meza do siebie 24.10.09, 15:23
        ewentualnie z dzieckiem...ostatecznie jest mowa o wyjezdzie samego meza, w czym
        mam problem odebrania dziecka z przedszkola bo prace koncze pozno
    • deodyma Re: tesciowa chce zabrac meza do siebie 24.10.09, 15:55
      a jaki stosunek tesciowa ma do Ciebie?
      • verdana Re: tesciowa chce zabrac meza do siebie 24.10.09, 17:28
        A w jekim wieku dziecko? Bo jakoś nie wydaje mi sie koszmarne i
        karygodne, aby syn przez tydzień byl u matki za granicą. Pewnie, mąz
        powinien to uzgodnic z zona, ale w samym zaproszeniu nic zlego nie
        widzę.
        • burza4 Re: tesciowa chce zabrac meza do siebie 24.10.09, 19:22
          a nie sądzisz, że to trochę nie na miejscu - proponować wakacje
          biednemu synusiowi, bo jest przemęczony szukaniem pracy, a
          kompletnie pomijać to, że pracującej i utrzymującej go synowej
          wypoczynek bardziej by się przydał? wiadomo, bliższa koszula ciału,
          ale dobre wychowanie jednak nakazywałoby zaprosić ją choćby proforma.
          • nutka07 Re: tesciowa chce zabrac meza do siebie 24.10.09, 21:40
            Dokladnie o to tutaj chodzi.
    • bas-122 Re: tesciowa chce zabrac meza do siebie 24.10.09, 19:09
      Uzasadnienie teściowej "ze
      to tylko wypad na wakacje, nie mam sie czego obawiac, bo on zmeczony i
      sfrustrowany niech odpocznie troche i sil nabierze." jest ci najmniej dziwne.
      Nic a nic by mnie nie przekonało, a wręcz odwrotnie, pobudziłoby moją czujność.
      A co odpowiedziałaś teściowej?
      • easy321 Re: tesciowa chce zabrac meza do siebie 24.10.09, 19:19
        Dziecko mam 5 letnie, tesciowa za mna nie przepada wrecz przeciwnie.U mnie to
        tez wzbudza czujnosc, bo ona zawsze wg mnie starala sie nas rozdzielic.Wogole
        wole sie klocic z mezem niz z nia bo ona robi mega awantury, w pierwszym zdaniu
        juz na mnie najezdza broni syna, wogole to typ nadopiekunczej matki, do tego
        stopnia ze za granicami kraju znalezla sobie mlodszego feceta-przypuszczam ze
        zeby mu matkowac, bo syn zostal w polsce...a komus nadopiekuncze matkowac musza
        • deodyma Re: tesciowa chce zabrac meza do siebie 24.10.09, 20:43

          easy321 napisała:

          > Dziecko mam 5 letnie, tesciowa za mna nie przepada wrecz
          przeciwnie.U mnie to
          > tez wzbudza czujnosc, bo ona zawsze wg mnie starala sie nas
          rozdzielic.




          wiec wszystko jasne.
          pewnie szykuje wieksza intryge i dlatego go zaprasza, zeby Was
          rodzielic na dobre.
          moze ma dla niego jakas babke na oku?
          takie baby do wszystkiego sa zdolne.
    • kol.3 Re: tesciowa chce zabrac meza do siebie 24.10.09, 19:29
      Dla mnie nie byłby problemem osobny krótki wypad męża na tydzień,
      zwłaszcza w sytuacji gdy jest sfrustrowany i zestresowany. Problemem
      jest dla mnie to, że zostajesz Ty pracująca i jeszcze obciążona
      opieką nad dzieckiem, odbieraniem z przedszkola itd. Uważam, że
      mógłby jechać, ale niech zabiera dziecko ze sobą, aby wszystko nie
      zostało na Twojej głowie. Oczywiście, że teściowa mogłaby zaprosić
      Was wszystkich, ale skoro tego nie zrobiła, nie powinna raczej liczyć
      na Twoje zaangażowanie w przypadku jej wizyty w Polsce.I postawiłabym
      tak sprawę oficjalnie. Poza tym,nie gryź się, bo szkoda życia.
    • kol.3 Re: tesciowa chce zabrac meza do siebie 24.10.09, 19:34
      A biorąc pod uwagę to co napisałaś, że teściowa stara się Was
      rozdzielić to czy mamuśka nie spróbuje zorganizować synkowi pracy za
      granicą?
    • marianka_marianka Re: tesciowa chce zabrac meza do siebie 24.10.09, 23:40
      Nie zazdroszczę postawy teściowej i męża. Widać, że za Tobą nie przepada i ewidetnie to podkreśla m.in takim ostentacyjnym ignorowaniem Ciebie.
      A skąd jest Twoja teściowa? Jeżeli z krajów arabskich, to pod żadnym pozorem nie puściłabym ojca z dzieckiem (oczywiście żartuję:)).
      Chyba nie masz wyjścia, wyraziłaś swoje zdanie, a mąż niech robi co uważa.
      Trafiłaś na cholernego mamisynka.
      Nie tylko Ty jedna, wystarczy poczytać na forum. Ale jest jeden plus - mieszka daleko:)
      • easy321 Re: tesciowa chce zabrac meza do siebie 25.10.09, 00:07
        tez sobie nie zazdrosze zwlaszacza ze nikt nie rozumie ze wobec mnie jest to
        hamskie, ni fair...Jak mu mowie ze maminsynek on nie rozumie..coz skoro tak nie
        chce byc z maminsynkiem, ale watpie ze sie zmieni...nie mam lekko ale szkoda ze
        maz nie rozumie...moze by sie zmienil???
    • basia9989 Re: tesciowa chce zabrac meza do siebie 25.10.09, 10:22
      Witaj.Moim zdaniem teściowa nieładnie postapiła.A czy twoj maż jest jedynakiem?
      • easy321 Re: tesciowa chce zabrac meza do siebie 27.10.09, 16:20
        tak, jest jedynakiem.
    • leni6 Re: tesciowa chce zabrac meza do siebie 26.10.09, 08:03
      O, mamy akurat dwa bliźniacze wątki: ten i
      forum.gazeta.pl/forum/w,898,102076083,102086518,Re_Rodzina_wyjazd_razem_czy_osobno_Pani_Agnies.html
      . Rady forumowiczek inne oczywiście, tu maż jest nie dobry bo chce wyjechać na
      tydzień do rodziny, a żona tego nie chce, a tam jest niedobry, bo nie chce by
      żona wyjechała. Przy czym moim zdaniem to zdecydowanie Pani, ktora chce wyjechac
      z dziecmi powinna sie z mezem konsultowac, w koncu to on nie będzie ich przez
      tydzień widział.
      • kicia031 Re: tesciowa chce zabrac meza do siebie 26.10.09, 09:40
        Pani do rodzicow zabrala 2 dzieci, by nie przeciazac pracujacego
        meza.
    • hamerykanka Re: tesciowa chce zabrac meza do siebie 26.10.09, 22:38
      A ja mysle ze po prostu jestes zazdrosna o wyjazd. Bo przez tydzien
      poradzisz sobie z dzieckiem sama. Moj maz ma dosc duzo sluzbowych
      wyjazdow, ostatnio do Meksyku na tydzien, i ja tez pracowalam,
      odpieralam dziecko z przedszkola. Chcesz zeby tesciowa zafundowala
      wam trzy bilety? Moze jej nie stac? Wydaje mi sie ze zaslaniasz sie
      domem i dzieckiem bo jestes obrazona ze tesciowa nie zaproponowala
      wam wakacji w trojke na jej koszt. Jesli wiec to taki problem dla
      ciebie, sama kup bilety i pojedzcie do tesciowej wspolnie.
      • easy321 Re: tesciowa chce zabrac meza do siebie 27.10.09, 16:23
        no, faktycznie sobie poradze jak do domu docieram ok 18;00 a
        przedszkole dziala max do 17;30.wiesz, nie wszyscy maja babcie
        naokolo do odbioru dziecka.gdyby bylo mnie stac na opiekunke stac by
        mnie by bylo i na bilet ale mam wrazenie ze tesciowa wie ze nie
        jestem niezalezna (pomaga nam a raczej mezowi bez pracy)moja pensja
        idzie na oplaty i zycie a nie stac mnie juz na bilecik, hotel itp
        tak wiec tak stara sie mi pokazac kto tu rzadzi..bardzo lubi
        podkreslac, ze bez niej nie damy sobie rady
        • mozambique Re: tesciowa chce zabrac meza do siebie 28.10.09, 13:58
          a ciekawe co byc zrobiła gdyby ci mąz na tydzien wylądował w
          szpitalu?
          tez bys sobie nie dała rady ?

          okarzasz tesiowa o zaborczosc a sam pokazujesz sie od najgorszej
          strony - zaborczej , wrednej harpii , która broni mezowi kontaktu w
          matką. Skoro matka za granicą to zapewne nie widują sie całymi
          miesiącami - no ale ty teraz tej okazji tez go chcesz pozbawić, po
          co ma odwiedzac matke ? w domu ma siedzieć i nie skomleć

          no i jeszce to dopraszanie sie o dodatkowe zaprosznei dla ciebie i
          pokrycie kosztów twojej podrózy i pobytu ?

          to jest po porstu wiocha moja droga,
        • marianka_marianka Teściowa pomaga Wam finansowo, 28.10.09, 14:41
          więc to zmienia obraz sytuacji. Nie tylko mężowi, ale Wam - skoro jesteście małżeństwem.
          Dopóki nie odetniecie się od jej pieniędzy ma prawo:

          stara sie mi pokazac kto tu rzadzi..bardzo lubi
          podkreslac, ze bez niej nie damy sobie rady

          bo to niestety prawda.

          Inna sprawa to fakt, że mąż akceptuje całą tę "pomoc" nie widząc problemu. Bo to jest problem.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: tesciowa chce zabrac meza do siebie 27.10.09, 18:42
      Z lektury Pani wpisów w tym wątku wnioskuję, że nie jest to kwestia samotnego
      wyjazdu męża w odwiedziny do matki , a raczej kolejna próba opisania trójkątnej
      relacji: małżeńska para i teściowa.
      Już sam tytuł to sugeruje. Napisała Pani, że teściowa chce zabrać męża do
      siebie, a nie go zaprosić.
      Wydaje mi się, że dorosły człowiek ma prawo wyjechać sam gdziekolwiek.
      Oczywiście żyjąc w związku trzeba o tym z partnerem porozmawiać, ustalić
      szczegóły, wybrać dobry dla obu stron termin, zapewnić ewentualną pomoc na czas
      nieobecności. Czasem po takiej rozmowie trzeba podjąć o pozostaniu. Ale
      całkowity zakaz samodzielnych wyjazdów, ustawianie tego jako zagrożenie dla
      związku, zagrożenie dla pozycji drugiej strony lub jakaś zmasowana krytyka
      takiej decyzji wydaje się pewną nadmiarowością. Być może u Pani wynika ona z
      postawy męża wobec Pani lub z tego jak Pani widzi tu rolę swojej teściowej.
      Wtedy nawet drobne sprawy wyostrzają się mocno i stanowią "ring bokserski"
      Wielokrotnie pisałam, że w relacji synowej i teściowej dużo jest kobiecej
      rywalizacji. O ważność, o pozycję.
      Mam wrażenie, że z tej perspektywy widzi Panie te relację a wtedy trudno o
      obiektywizm i każde zachowanie męża i teściowej odbiera Pani za wrogie wobec
      siebie.
      Wtedy nawet neutralna wizyta u matki czy odpoczynek, choćby i niezasłużony,
      będzie widziany jako zaborczość.
      Być może ma Pani rację, że teściowa celowo tak aranżuje sytuację aby podkreślić
      Pani niższą pozycję, ale Pani też daje się w to wciągać. Tym samym ten krąg
      nigdy się nie przerwie i nadal będzie stanowił pożywkę dla kolejnego sparingu.
      Warto w takich okolicznościach przywołać swoje poczucie wartości i ważności w
      związku, które wypływa z Pani samej, a nie z tego co zrobi i powie Pani teściowa
      i mąż. I odpuścić. A o wyjeździe porozmawiać neutralnie. I wtedy sprawdzić co
      mąż na to. Agnieszka Iwaszkiewicz
      • uli Re: tesciowa chce zabrac meza do siebie 28.10.09, 16:17
        Dokładnie tak - mąż jako bezwolna kukła :D
        Przepraszam, że się śmieję, ale tak z dystansu tak to troche wygląda, jakby on
        był bezwolny. To w Waszej (męża z Tobą) komunikacji, a nie w samej propozycji
        jest problem.

        PS. Tak na marginesie listu Pani Agnieszki - czemu kobiety mają fioła na punkcie
        ważności i pozycji??? Spędzam teraz dużo czasu z kobietami i doszłam do takiego
        punktu, w którym nie mam siły na te kontakty, z powodu wzajemnych intryg. Czemu
        kobiety MUSZĄ być najlepsze i najpiękniejsze? Tyle się mówi o rozwiniętej u
        kobiet empatii - a często to właśnie kobiety nie patrzą na to, jak bardzo
        wzajemnie się ranią, dąrzą do celu nie zważając na koszty (głównie społeczne).
        To jest biologia (przetrwanie u boku najlepszego samca) czy może da się tego
        jakoś uniknąć?
        • uli Re: tesciowa chce zabrac meza do siebie 29.10.09, 12:58
          (oczywiście w PS nawiązywałam do teściowej autorki wątku)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja