kolec9
25.10.09, 20:51
Witam, mam tai problem:
czy jezeli jest sie rodzina, to czy jest cos w tym zlego jezeli mama wyjezdza
na tydzien z dziecmi do rodziny a tata zostaje bo pracuje?
Maz ma mi za złe ze ostatnio wyjechalam z dziecmi do mojego rodzinnego miasta
i zostal w domu- tylko on pracuej, dzieci maja pol roku i 3 lata. zawsze
wpadamy do mojej rodziny jak po ogien i wypadamy, teraz nadarzyla sie okazja
zatrzymania sie dluzej, odwiedzenia wszytskich. Maz uwaza ze to jest zle, ze
taksie zaczyna rozlam rodziny, ze skoro jetesmy razem to mamy razem wyjezdzac,
tylko ze on nie lubi mitrezyc czasu i zle sie czuje w moim rodzinnym domu. Ja
nie uwazam ze to cos zlego bo przeciez nic zlego nie robie- czy too chodzi o
to ze nie ma nademna wtedy kontroli? Nadmieniam ze mieskamy za miastem i ja
24h na dobe jestem z dziecmi i nigdzie bez nich nie wychodze. nie mamy
samochodu i bez meza nie wychodzee dalej ni zna spacer z dziecmi, niestety
komunikacja miejska jest tu slaba. Co o tym myslicie? Bo ja juz nie wiem.