JAK powiedzieć dziecku

01.11.09, 22:03
Jak wytłumaczyć 4 letniemu dziecku, że już nie będziemy mieszkać z
tatusiem. Musimy wrócić do mojej mamy. Chce to zrobić dla jej dobra,
mój mąż jest alkoholikiem ale to jeszcze do niego nie dotarło. Córka
go bardzo kocha. Tatuś jednak w każdy weekend od piątku do niedzieli
nie trzeźwieje. Nie chce nic z tym zrobić , mówi,że będzie pił bo
lubi i nie jest alkoholikiem, dodam, że pije tak już około 4 lata.
zdecydowałam się odejsc ale nie wiem czy nie krzywdzę tym dziecka?
    • marzeka1 Re: JAK powiedzieć dziecku 01.11.09, 22:29
      Dziecko skrzywdzisz, gdy z alkoholikiem, który nie chce się leczyć zostaniesz.
      Wyrośnie ci jako DDA (poczytaj, chociażby DLATEGO warto chronić dziecko).
      Inaczej sytuacja wyglądałaby, gdyby chciał się leczyć, zaczął coś w tym kierunku
      robić, a tak- masz szansę, by dziecko nie dorastało z pijakiem.
    • julialila Re: JAK powiedzieć dziecku 02.11.09, 09:39
      wytłumacz córeczce, że musicie się przeprowadzić do babci bo tatuś np.jest chory
      i nie chcesz abyście się od niego zaraziły
    • kajda28 Re: JAK powiedzieć dziecku 02.11.09, 10:17
      A próbowałaś gdzieś szukać pomocy, chodzisz na grupy dla
      współuzależnionych? Wg. mnie zanim odejdziesz powinnaś zrobić
      wszystko aby uratować to małżeństwo. Jestem 3 lata po odejściu od
      męża pijaka- u mnie nie dało się nic zrobić, zrobiłam wszystko co
      mogłam- jedynie bez ubezwsłasnowolnienia go- na to już nie znalazłam
      siły. Po tych 3 latach wiem że rozwód powinien być ostatecznością,
      kiedy już nic nie pomaga.
      • aandzia43 Re: JAK powiedzieć dziecku 02.11.09, 10:54
        Daj spokój. Szkoda czasu, a przede wszystkim zdrowia psychicznego
        członków rodziny. To można zrobić szybciej. Juz sama perspektywa
        rozwodu i samotności jest wystarczającym kopem w zad i motywacją do
        wszczęcia roboty nad sobą. Póki alkoholik czuje się bezpiecznie,
        czyli siedzi sobie przy rodzinie, nie zrobi nic. A kilka lat
        niepotrzebnego "męczeństwa" można sobie zaoszczęddzić. Jeśli wizja
        rozwodu nie podziała, to znaczy, że nie było co ratować.
        • zdziwik Re: JAK powiedzieć dziecku 02.11.09, 12:08
          normalnie powiedzialem ze nie bedzie tata z mama mieszkal nie wymyslalem zadnych
          klamstw ale tu mozna powiedziec ze tata jest chory bo alkoholizm to choroba ale
          klamac nie trzeba bo to sie obraca przeciw
        • kajda28 Re: JAK powiedzieć dziecku 02.11.09, 12:32
          Mi wcale nie chodziło o męczennictwo. Tylko o to żeby coś zaczeła
          robić, niech się wyprowadzi z domu, ale żeby to miało sens. Żeby
          zaczęła coś robić ze sobą, jak ma postępować jak będzie chciał
          wrócić, jak z nim rozmawiać jak będzie odwiedzał dziecko. Sama
          wyprowadzka niewiele da- za tym muszą iść konkretne kroki, aby
          cokolwiek zmienić, aby móc cokolwiek uratować.

          Juz sama perspektywa
          > rozwodu i samotności jest wystarczającym kopem w zad i motywacją
          do
          > wszczęcia roboty nad sobą.

          Właśnie, tylko ja te słowa pokierowałabym do żony, nie do męża. To
          jej będzie ciężej po rozwodzie. Dlatego warto nauczyć się co zrobić
          aby alkoholik nie miał komfortu picia, aby zobaczył swoją chorobę,
          aby chciał coś robić w kierunku abstynencji.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: JAK powiedzieć dziecku 04.11.09, 23:06
      Odpowiedzialnością rodzica- osoby dorosłej - jest ochrona dziecka przed
      traumatycznymi doświadczeniami. Takim doświadczeniem może być kontakt z
      nietrzeźwym ojcem. Może też być obserwowanie relacji mężczyzny i kobiety czyli
      mamy i taty w złych , patologicznych relacjach.
      Pani w chwili obecnej ocenia sytuację i podejmuje decyzję. I powiadamia o tym
      córkę w przystępnych dla niej słowach. Ma Pani prawo brać również pod uwagę
      swoją relację z mężem. Czym dla Pani jako kobiety jest kontakt z nietrzeźwym
      mężczyzną? Co oznacza, że mąż nie chce uwzględnić Pani oceny sytuacji i wziąć
      jej pod uwagę? Czy czuje się Pani bezpiecznie z mężem? Co Pani tarci w takim
      związku?
      Bardzo ważna w takiej sytuacji jest ochrona uczuć córki. Czyli pozwolenie jej na
      kochanie nawet nietrzeźwego ojca. Zawsze trzeba pamiętać,że inne jest uczucie
      dziecka do rodzica a inne dorosłego mężczyzny do kobiety i na odwrót.
      Natomiast nie są znane w dniu dzisiejszym konsekwencje Pani decyzji. Córka za
      jakiś czas może stać się cenzorem tej decyzji. Będzie miała do tego prawo. Ale
      Pani prawem będzie ujawnienie swojej argumentacji i trzymania się jej. Pani
      powinna łączyć oba aspekty aktualnej na dziś decyzji o rozstaniu. Aspekt
      rozstania z mężem z powodu trudności małżeńskich i aspekt dbania o
      bezpieczeństwo córki, jej dzieciństwo i prawidłowy rozwój. Nie jest to łatwe
      połączenie, ale nic się na to poradzi i nikt Pani nie zwolni z tej roli.
      Agnieszka Iwaszkiewicz
Pełna wersja