binemaja
08.11.09, 20:46
Skończyły mi się pomysły na zniechęcenie teściowej do przychodzenia do nas
codziennie, nie mam już siły. Przy moim mężu jest tak miła że krew mnie
zalewa, no bo co ja od niej chce. Wpada codziennie choćby na chwilę do wnuka,
a dzisiaj jeszcze chciała na kawę się wprosić. Nie mam swojego życia, cały
czas jej oddech na karku. Ratunku.