reakcja męża

09.11.09, 10:22
Tak się zastanawiam jak Wasi męzowie reaguja na zachowanie swoich matek.Mój
ciagle ja broni bo taka już jest a jak ja jej cos powiem to sie obraza czemu
nie tlumaczy że ja juz taka jestem. Powiem szczerze ze mam tego dosyć chociaz
mam tesciowa daleko to jak o niej myślę to mam gęsią skórkę.
    • barbasia017 Re: reakcja męża 10.11.09, 12:10
      Bardzo słuszne spostrzeżenie mairo ,ten slogan powtarzają nawet
      psychologowie.Najcześciej czytam właśnie "bo matki,tesciowej,ojca nie
      zmienisz",chyba chodzi o to ,że charakter starszej osoby tak a nie inaczej
      ukształtował się i koniec kropka.Słyszę rownie często
      "nie wiadomo jacy sami będziemy",czyli na starość wszystko wolno? Tylko ,że te
      słowa padaja z ust ludzi,którym bliżej do starości niż dalej,to takie
      asekuranckie usprawiedliwianie sie.Natomiast moi dziadkowie właśnie z tego
      śmiali się,uważali że dobre wychowanie obowiązuje bez względu na wiek i taryfy
      ulgowej być nie powinno,mało tego wiek i doświadczenie życiowe tym bardziej
      zobowiązują, ale braki trzeba czymś usprawiedliwić.Najgorsze jest to,że inną
      miarą mierzymy swoich rodziców ,a inną teściów i na tym polega bład. Dlatego do
      znudzenia powtarzałam mężowi "a co by było gdyby moja matka tak się zachowała
      czy powiedziała?",chwilowy spokój a później to samo - usprawiedliwianie teściów
      czasami tak głupie i naiwne,że szkoda było słów,jakby cierpiał na amnezję i to
      wybiórczą.Czy Ty tez tak usprawiedliwiasz rodzicow? Jeśli nie to może zacznij w
      rewanżu,przecież oni już tacy są i się nie zmienią.
    • kuneeegundzia-66 Re: reakcja męża 11.11.09, 16:59
      he u mnie jest tak samo. Broni tej jędzy zawsze. Myślę, że przez to
      próbuje wmówić mi, że ona nie jest taka zła, bym nie straciła dla
      niej szacunku. Bo gdyby mi przytakiwał, równałoby się to z
      kompletnym z jej zdeptaniem. A on tego nie chce. Myślę, że oni w
      głębi duszy próbują przez takie zachowanie ratować mamusię dla
      naszego dobra, byśmy tak źle o nich nie myślały i przez to nie
      dostrzegały jakie są wredne dla nas w rzeczywistości.
      • katarinabeauty Re: reakcja męża 14.06.10, 14:00
        I powstaje pytanie "co dalej"?
        Stwierdzamy:" tacy są", ale ... właśnie ale czemu ja mam się na to godzić?
        jak dalej postąpić, gdy słyszymy "tacy są'?
        • frog.1 Re: reakcja męża 14.06.10, 16:13
          Ja mam szczęście.Mąż mój stoi za mną murem,twierdzi że matka swoim postępowaniem zasłużyła na samotność.Jednak gdy teściowa potrzebuje pomocy,nie odmawia,ale nie rwie się do niej powiedzmy w celach towarzyskich.Zwyczajnie potrafił ocenić sytuację(bez mojej pomocy),sam widział co się święci.Nie wiem co bym zrobiła gdyby bronił swojej mamuśki,raczej byłoby słabo.Takiemu atakowi nie dałabym rady.
    • sadosia75 Re: reakcja męża 15.06.10, 12:12
      Roznie. Kiedys na poczatku malzenstwa to Mamusia wiedziala lepiej.
      tylko, ze mamusia mnie uwazala i nadal uwaza za pomiot szatanski,
      ktory zabral jej syneczka i uwiezil w domu :] do tego wprowadzilam
      go do sekty i nie pozwalam mu na kontakty z mamusia kochana.
      tak bylo 12 lat temu, tak jest teraz jesli chodzi o tesciowa.
      maz z kolei po jakichs 2 latach naszego malzenstwa postawil sie
      mamusi kochanej i nie dopuszcza do sytuacji, ze ja i dzieci
      jestesmy be i fe a mamusia cacy.
      od slynnego wyskoku tesciowej na dzien dziecka w zeszlym roku nie
      mamy z nia kontaktow praktycznie zadnych, jesli sie zdarzaja to raz
      na ruski miesiac.
    • kobietka_29 Re: reakcja męża 17.06.10, 08:58
      Podobna sytuacja. Tez mieszkam daleko, ale niestety istnieja telefony, komorki,
      internet... Maz oczywiscie broni. Tesciowie moga powiedziec "znowu jakis debilny
      Polak", "wszyscy Ktolicy sa nietolerancyjni i zboczeni", "Tylko nie planuj
      jeszcze ciazy". A od meza slysze tylko, ze ich zle zrozumialam, ze nie mieli
      tego na mysli, ze sie przeslyszalam, etc.
      • pelna_pytan123 Re: reakcja męża 17.06.10, 14:25
        Mój mąż też uważa, ze jego mamusia ma rację .. bo ona chce dla nas
        dobrze. Tylko czy teściowa wie co dla nas dobre? Wątpie.
        A kiedy były jakieś obrażliwe teksty rzucane w moja stronę to mąż
        twierdził, ze jego mama powiedział coś innego, że żle zrozumiałam,
        że sobie dopowiadam, że ..... itp.
        Wychodziło na to, że mna jest jakis problem w rozumieniu prostych
        słów :). No tak bo jak ktoś mówi białe to czytaj to jako żółte albo
        czerwone :).
        Z teściami już pół roku nie mam kontaku (na szczęscie) i w sumie to
        mnie nie interesuje "co autor miał na myśli..." obrażając mnie.
        I czasami mam wrażenie, że mój mąż bardziej się interesuje jak
        teściowa postrzega dana sprawe nie ja.
    • janduska87 Re: reakcja męża 20.06.10, 21:28
      ha kobieto to chyba wszyscy mezczyzni tak mowia moj tak mowił dopuki nie
      pokazałam mu ze mam dosc jej tel itp ostatnio nawet jej uwage zwrucił ale to
      trzeba mu jasno postawic czy chce zyc z mama czy z toba i pokazac ze nie ma mama
      racji jednym slowem :)powodzenia
      • katarinabeauty Re: reakcja męża 21.06.10, 12:13
        Przydałoby się aby jakiś Pan Psycholog wypowiedział się jak w takiej sytuacji ma
        zachowac się ten mężczyzna, który jest pomiędzy młotem a kowadłem. Bo ja sama
        nie wiem jak ustawić męża, aby nie zaszkodzić żadnej ze stron.
        • rika_91 Re: reakcja męża 07.09.10, 17:40
          Po ostatniej kłótni kiedy spakowałam walizki i czekałam już na pociąg, po sowach które padły z ust teściowej mąż mówił mi, że to po prostu hormony jej szaleją, ze nie powiedziała tego co ja usłyszałam, źle zrozumiałam lub odebrałam to co powiedziała. Jak mówię mężowi co mi nie pasuje to on mówi, ze mama pracuje w przychodni, ma kontakty z lekarzami, że wie lepiej, że nie powinnam tak odzywać się do niej bo jest po ciężkiej operacji i ma czasem złe dni. Prezpraszam bardzo jak ja mam złe dni to nie wyzywam się na wszystkich dookoła, nie krzyczę na pierwsza napotkaną osobę w domu! Jak mam zły dzień do nie odzywam się, rozmawiam z mężem i nie ubliżam nikomu! Nikt nie ma prawa mówić ze nie kocham córki, ze jestem złą matką bo mu tak hormony szaleją. Moja mama też jest po ciężkiej operacji. Miała nowotwór złośliwy szyjki macicy, ma wszystko wycięte, była naświetlana, raz miała nawrót nowotworowy i jakoś nie najeżdża na nas że jesteśmy złymi rodzicami! Pomaga nam jak tylko może. Wszystkie ubranka i kosmetyki dla małej na jakiś tysiąc złotych mamy od niej. I gdyby nie mama moja to wydalibyśmy pełno pieniędzy na ubranka. Mama jest młodsza od teściowej o 10 lat. Rozumie nas i doradza chociaż i tak robimy jak nam pasuje.
          Ach i jeszcze jedna sprawa. Jak powiedziałam mamie ze nie chcę szczepić małej to nie widziała w tym problemu. Teściowa naskoczyła na mnie ze głupia jestem, ze krzywdzę. Mąż był wtedy po jej stronie i oczywiście powiedział że bronię swojej mamusi bo to moja mama a jego mama jest zła. Ogólnie. Chodzi mi o to, że powiedział, ze moja mam gówno się zna bo pielęgniarka to nie lekarz... Tylko ze moja mama nie szczepiła nas do 3 roku życia. A teściowa nawet matury nie ma. Pracuje w rejestracji w przychodni dziecięcej O!
        • paunitka Re: reakcja męża 28.09.11, 01:19
          Każdy psycholog Ci powie, że mąż powinien bezwzględnie stanąć po stronie żony. Mój tak właśnie zrobił. Teściowa jest ogólnie w porządku, bynajmniej nie jakiś smok, ale do czegoś-tam się przyczepiła w obecności męża. Zrobił jej awanturę i zagroził, że jeśli jeszcze raz usłyszy z jej strony jakąkolwiek krytykę wobec mnie, to więcej się u niej nie pojawi. Uważałam wtedy, że mocno przesadził, bo teściowa niby nic takiego nie powiedziała... Ale już wiem, że zrobił dobrze, bo zniszczył ewentualny problem w zarodku. A z teściową teraz mamy bardzo dobre stosunki, chętnie chodzę do niej "na ploty". Jeśli mąż broni swojej mamy "żeby nie zaogniać", to robi całej rodzinie krecią robotę.
    • gadamzrybami Re: reakcja męża 09.09.10, 13:23
      Mój na początku też bronił. Zawsze było tak, że to ja źle zrozumiałam, że teść 'taki jest', że teściowa i szwagierka 'to tak mają', że nie chcieli napewno powiedzieć tego czy tamtego. Potem, z czasem i moim stałym zwracaniem uwagi męża na sytuacje dla mnie przykre on sam zaczął wyłapywać te niby niewinne przygadywanki w moim kierunku. Reakcji dalej jednak nie było przez długi czas, choć rację mi przyznawał. Oni pozwalali sobie na coraz więcej i w końcu go poniosło. Efekt-mąż nie chce mieć z nimi narazie żadnego kontatku.
      • kasia.w Re: reakcja męża 09.09.10, 13:55
        Kobiety,

        Weżcie sie za tych swoich mamisynków :) Mój mąz po ślubie kiedy teściowa zaczęła cos na mnie narzekać powiedział: Mamo nie życzę sobie takich uwag, Kasia to MOJA żona i teraz ona żądzi w naszym domu i nie wolni ci jej krytykować a ja na pewno tego słuchac nie będę. (dowiedziałam się o tym po latach od mojej teściowej właśnie) Podziałało!
        • gadamzrybami Re: reakcja męża 09.09.10, 18:35
          brać za nich to się trzeba chyba przed ślubem. Po ślubie to jest raczej 'pozamiatane', bo taka teściowa nadaje sobie prawa niewiadomo skąd, a synuś temu przyklaskuje i frustracja większa.
    • pani-a Re: reakcja męża 27.04.11, 13:07
      Mój mąż spalił na całej lini.

      Mieszkamy 300 km od naszych rodziców. Na Wielkanoc pojechaliśmy do rodziców męża. Teściowej trudno zaakceptować mnie w jej domu, w końcu jestem "obca". Jesteśmy po ślubie 8 miesięcy, ogólnie jesteśmy razem już 7 lat a ona ciągle powtarza że się nie może przyzwyczaić. Urodziny ma dzień po mnie. Zawsze dzwoniła z życzeniami ale tym razem "zapomniała". Nie chciałam być chamska i do niej zadzwoniłam w dniu jej urodzin. Przeprosiła mnie że nie zadzwoniła bla bla bla i życzyła mi, uwaga cytuję "żebym kochała jej synunia" :O
      Ale ja nie o tym.
      Za każdym razem kiedy jesteśmy u rodziców męża teściowa lekko wbija mi szpilę.
      Ostatnio krytykowała moją mamę. Tym razem podczas śniadania wielkanocnego "mamusia" pyta: "A na którą moi synunie idą do kościoła? <patrząc na mnie> Ciebie się nie pytam, bo jesteś tu osobno" Jak to usłyszałam kopara mi opadła. Nie wiedziałam jak się zachować bo nie spodziewałam się że powie coś takiego. Teść się zreflektował i zaczął zaprzeczać. A mój mąż co? Jadł sobie spokojnie barszczyk.

      Po śniadaniu poszłam do pokoju. Reaguję dość emocjonalnie, słowa teściówki sprawiły mi wyjątkową przykrość. Mąż zauważył i spytał czym się martwię. To powiedziałam że jego matka nie traktuje mnie jak jego żonę tylko jak koleżankę, i to sprawia mi przykrość. Wiecie co powiedział? "To niech Ci nie sprawia" :O Masakra... Wkurzyłam się i wyszłam. Dalej ta zadra we mnie siedziała bo teraz dodatkowo zawiodłam się na mężu. Chciałam z nim pogadać, poprosiłam żeby zwrócił matce uwagę następnym razem. To powiedział że on już kiedyś jej mówił i nie będzie znowu bo się pokłócą.

      Fajnie nie? Wychodzi na to, że mamusi nie można zwrócić uwagi bo się obrazi i będzie urażona, ale mi może być przykro.

      Teściowa ma jeszcze jedną szansę, jeżeli ją zmarnuje to już więcej nie będę jej odwiedzać.
      Po co się męczyć?

      Tylko co zrobić jeżeli mąż znów nawali?
      • izzyy6 Re: reakcja męża 27.04.11, 23:20
        o rany , ja Cie przepraszam, ale Twoj maz to masakra jakas no pewnie o rozwodzie nie ma mowy przynajmniej na razie bo szanse niech ma, po slubie krotko ale ogolnie dlugo jestescie ze soba. No kurcze normalnie mnie zatkalo, przestan ich odwiedzac niech sobie jezdzi sam skoro nie umie stanac po Twojej stronie moze przejrzy i zorientuje sie o co kaman choc watpie
        • deodyma Re: reakcja męża 28.04.11, 08:58
          , przestan ich o
          > dwiedzac niech sobie jezdzi sam skoro nie umie stanac po Twojej stronie moze pr
          > zejrzy i zorientuje sie o co kaman choc watpie




          wlasnie.
          na jej miejscu tez bym nie jezdzila do tesciow.
          moja tesciowa taka sama, nie jezdze do niej, ostatni raz bylam u niej blisko 2 lata temu i wiecej do nich jezdzic nie zamierzam.a co do meza, usatwailabym go szybko do pionu po czyms takim.

          • barbra25 Re: reakcja męża 04.08.11, 09:32
            Pani-a na twoim miejscu nie dawałabym szansy bez żadnych przeprosin ze strony męża bo teściowa to raczej nie przeprosi, a Ty skoro jesteś "obca" to chrzań odwiedziny, telefony urodzinowe i jakikolwiek kontakt, obraziła Cię, a Ty masz tak po prostu przejść do porządku dziennego nad tym?

            Rika_91: dla teściowych zawsze będziemy najgorszymi matkami. Ja również jestem wyrodną matką bo śmiałam córeczkę posłać do przedszkola zanim jeszcze skończyła 3-latka. Wg.mojej teściowej to zdecydowanie za małe dziecko.

            Kasiu.w pogratulować reakcji męża, już na samym początku ustalił granice, których przekroczyć teściowej nie można. Moja teściowa przekracza wszelkie normy przyzwoitości, nie, dla niej nie ma żadnych norm, a mój mąż doskonale zdaje sobie sprawę i choć przyznaje mi rację w wielu sprawach to jednak nie potrafi uciąć teściowej łba ;) lub choć przynajmniej stosownie zareagować ale nie dziwię się zbytnio bo na nią nie ma chyba sposobu.
            • zuzi.1 Re: reakcja męża 04.08.11, 18:05
              Wiesz co na każdą teściową znajdzie się sposób, ale jak mąż jest bezjajeczny to niestety z żadnym ze sposobów sobie nie poradzi....
      • mamamatihani Re: reakcja męża 06.10.11, 13:26
        pani-a wspolczuje bardzo:( wiem z autopsji jak to jest byc "obca". Co bys kochana powiedziala gdybys przez 5 lat zwiazku (w tym roku malzenstwa) nie zostala nigdy nawet zaproszona do swoich tesciow (podobno maja zbyt duzy balagan..masakra...) Moja tesciowa mowiac o mnie mowi "ona" lub "smarkula"...jak bylam w 8 miesiacu ciazy dowiedzialam sie ze moj malzonek "ma wyslac ta lajdaczke do pracy bo go z torbami pusci" (mam wlasne pieniadze zaznaczam) a ostatnio dorwala w swoje lapska moje wyciagi z karty kredytowej i "przeprowadzala analize" moich wydatkow (to jest zdaje sie karalne :(()...przykladow mozna namnozyc miliony...a moj maz no coz...twierdzi ze kazdy ma prawo do wlasnego zdania i ze na niego pomysly jego matki nie maja wplywu i ze mam sie nie przejmowac i nie brac do siebie, a co zabawniejsze po uplywie pol roku od tamtych wydarzen wyskoczyl ostatnio "nie przejmuj sie mojej mamie juz przeszlo...ona nie jest pamietliwa" hahahah co jej mialo przejsc?? ja jej nie wyzywalam, zapraszalam na obiadki, nie sugerowalam ze kogos okrada i na kims zeruje itp itd...to komu tu powinno przejsc?? JEJ!!??
    • blackagula Re: reakcja męża 26.09.11, 15:48
      Jeśli twój mąż jest maminsynkiem, a teściowa uwielbia się wtrącać w Wasze życie zgłoś się do naszego programu. Szukasz pomocy, a może wiesz jak rozprawić się z uciążliwą mamuśką i chciałabyś innym synowym udzielić kilku skutecznych rad? Przyjdź i podziel się swoimi patentami jak ujarzmić niesforną teściową? Pisz na a.lubawska@tvn.pl lub dzwoń 516444962
Pełna wersja