plna
12.11.09, 10:41
Mam 30 lat. Zakochałam się, głupio i mocno. Spotykaliśmy się przez rok i było
pięknie. Znaliśmy się już jakiś czas, ale nasz związek trwał rok. Po miesiącu
mieliśmy rozmowę, w której powiedział mi, że nie jest gotowy na dziecko i ja
to przyjęłam do wiadomości, zresztą także uważałam, że to nie czas na takie
rozmowy. Jednak w ciągu roku zaczęłam o nim myśleć jak o mężczyźnie na życie.
Mówił mi, że pięknie wyglądałabym w ciąży. Odważyła się i powiedziałam, że
chciałabym mieć dziecko. On powiedział, że jestem niepoważna, że nie jest
gotowy i podziękował za cudowny rok. Wyszedł i zostawił mnie samą płaczącą,
nie wiem co mam robić.