niewierny ojciec

02.12.09, 20:50
okazało się że mój ojciec ma profil na portalu randkowym... dostałam info
mailem od "życzliwego"
oczywiście moja matka nic o tym nie wie...
nie wiem co mam zrobić. porozmawiać z nim o tym? nie bardzo sobie to wyobrażam
- nigdy nie potrafiliśmy prowadzić poważnych rozmów. powiedzieć matce też nie
umiem - z drugiej strony po co jej to wiedzieć? może z jego strony to tylko
nieszkodliwe szukanie zrozumienia - mama to bardzo trudna i raczej mało
"przytulna" osoba. a z drugiej strony zostawić to i zapomnieć też nie potrafię
- cały czas już bedę patrzeć na niego przez pryzmat tej wiedzy...
    • rumpa Re: niewierny ojciec 02.12.09, 21:04
      Jakiej wiedzy?
      że tłumacząc na nasze - mama to bardzo trudna i raczej mało
      > "przytulna" osoba - po latach użerania się z lodówką zapragnął
      trochę szczęscia i zrozumienia ? Choćby i w łóżku ?
      Oczywiście uczciwiej byłoby się rozwieść, zwłaszcza że jesteś już
      dorosła i udawać nie trzeba, ale... odkąd przeczytałam biografię
      nieprzekupnego Robespierra, mój entuzjazm dla nadmiaru uczciwości
      nieco oklapł.

      Nie mieszaj się do malżeństwa rodziców - mają na co zapracowali.
      Może im to odpowiada.
      Sama żyj mądrzej i cieplej.
      • uli Re: niewierny ojciec 03.12.09, 09:01
        To jest chyba najlepsze, co możesz zrobić. Nie wychowasz swoich rodziców, ktoś
        inny miał to zrobić. Nie jesteś za to odpowiedzialna...
    • kicia031 Re: niewierny ojciec 03.12.09, 09:41
      ja bym powiedziala matce. A moze najpierw ojcu - ze wiem, i ze
      jesli z tym nie skonczy, to powiem matce.

      na pewno nie krylabym zdrady.
      • sebalda Re: niewierny ojciec 03.12.09, 10:55
        Ja chciałabym wiedzieć. Znaczy jako rolowana matka. Gdybym się później
        dowiedziała, że córka wiedziala, ale mi nie powiedziała, miałabym do niej żal.
        Może to jeszcze nic groźnego i można zawczasu zapobiec czemuś poważniejszemu?
        • caffekm Re: niewierny ojciec 03.12.09, 13:40
          sebalda napisała:

          > Ja chciałabym wiedzieć. Znaczy jako rolowana matka. Gdybym się
          później
          > dowiedziała, że córka wiedziala, ale mi nie powiedziała, miałabym
          do niej żal.
          > Może to jeszcze nic groźnego i można zawczasu zapobiec czemuś
          poważniejszemu?

          tylko że powiedzenie jej o tym może tylko zaszkodzić bo rozwieść się
          znim nie rozwiedzie a cały czas bedzie to w niej siedzieć...
          obawiam sę jedynie tego że to kiedyś wyjdzie i znajdzie się
          inny "życzliwy" który jej powie a to bedzie jeszcze gorsze niż jakby
          dowiedziała sie ode mnie.
          dlatego myslalam żeby pogadać z ojcem tylko nie wiem jak.
          • rumpa Re: niewierny ojciec 03.12.09, 14:15

            Zakładamy że tylko mówisz ojcu, że wiesz...i co dalej? czego
            oczekujesz?
            I skąd wiesz że ona nie wie? Może dlatego jest niedotykalską zołzą?
            Może to ich układ, który funkcjonuje od lat?

            to kiedyś wyjdzie i znajdzie się
            > inny "życzliwy" który jej powie a to bedzie jeszcze gorsze niż
            jakby
            > dowiedziała sie ode mnie.

            A dlaczego? Mam dwu synów i zapewniam cie że są ostatnimi osobami,
            które chciałabym mieszać w moje historie łóżkowe z ich ojcem.
            Wolałabym to usłyszeć od kogokolwiek innego niż mojego dziecka.I
            stanęłabym na głowie żeby jak najmniej do nich wyciekło.
    • amb25 Re: niewierny ojciec 04.12.09, 09:26
      Ja bym dala spokoj. Ich sprawa, ich zycie.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: niewierny ojciec 07.12.09, 09:23
      W takich sprawach zawsze powstaje trudny do rozstrzygnięcia dylemat.
      Bardziej trudny i dotkliwy jest on wtedy, gdy wiedzę o nielojalności rodziców
      posiadło dziecko. Bez względu na wiek i rodzaj własnych doświadczeń, jest to
      nieprzyjmne.
      Zwykle w takich razach radzę nie wtrącać się. Jest to rada także nie pozbawiona
      dylematów, ale tutaj kieruję się zasadą, że w życie intymne dorosłych ludzi nie
      należy się wtrącać, bo mało, z reguły, o nim wiemy. A wiedzy o życiu intymnym
      rodziców raczej należy unikać.
      W Pani sprawie pomyślałam , że pomocnym dla rozstrzygnięcia może być
      zastanowienie się nad motywacją takiej rozmowy. Czy chodzi o interwencje w nie
      najlepiej funkcjonujące małżeństwo rodziców ? Czy to jest sprawa wartości
      takich jak uczciwość i lojalność, których Pani chce przestrzegać? Czy też cała
      sprawa zaburzyła Pani relacje z ojcem ? Jeśli chodzi o to trzecie, warto
      porozmawiać. W rozmowie podać powód, że Pani z tą wiedzą niewygodnie i psuje to
      Pani relacje z nim. Od reakcji ojca zależeć będzie jak dalej potoczy się
      rozmowa. Raczej trzymać się tego wątku i nie wplatać w nią zbyt mocno wątku
      relacji rodziców ze sobą lub wątku pouczania ojca, jak ma żyć i postępować.
      Swoją drogą to ciekawe, dlaczego właśnie Pani otrzymała wiadomość o tej sprawie
      od życzliwej osoby ? Ktoś bardzo Panią w to uwikłał i nie bardzo rozumiem
      dlaczego. Agnieszka Iwaszkiewicz
      Czytając
      • caffekm Re: niewierny ojciec 08.12.09, 10:16
        trudno mi jednoznacznie powiedziec jakie są moje motywy ewentualnego
        podjecia rozmowy na ten temat ponieważ sprawa ta wzbudziła we mnie
        bardzo wiele sprzecznych emocji. z jednej strony wiem że to nie moja
        sprawa a z drugiej czuję wstyd za moich rodziców i chciałabym tą
        rozmową powstrzymać dalszy rozwój wypadków. zdaję sobie sprawę że
        drugie podejscie jest jak najbardziej egoistyczne ale nic na to nie
        poradzę.. tak czuję...
        tym życzliwym była osoba z rodziny mojego męża - jakie były jej
        motywy nie wiem. ta osoba zna moich rodziców.
        • uli Re: niewierny ojciec 11.12.09, 15:18
          Nie rozumiem, czemu ta osoba zwróciła się do Ciebie? Spychologia? Nigdy nie
          zwróciłabym się do niczyjego dziecka z donosem na rodzica. Współczuję Ci tej wiedzy.
        • kasiaitrzy Re: niewierny ojciec 11.12.09, 18:52
          Mialam takie 2 sytuacje.
          1. Gdy ojciec zaronil mi mowic, ze sie spotykal ze swoja kolezanka.
          Jak sie okazalo potem byla to kochanka.
          2. Gdy SAMA go zobaczylam w knajpie (pare lat po tamtym wydarzeniu)
          z ta sama kobieta, jak sie sciskaja za rece przy winie i pizzy.

          Matka potem sie dowiedziala, ze ja wiedzialam i NIGDY mi nie
          wybaczyla. Jestem dla niej zdrajczynia i to ja ja bardziej niz
          ojciec zdradzilam.
          Ja (w swoim odczuciu) rowniez mysle o sobie podobnie... niestety. I
          psychoterapia tez tego nie zmienila. Czuje, ze to bylo nielojalne
          wobec mojej matki.
          Rodzice sie rozwiedli. Ojciec zyje z ta kobieta, matka jest od
          kilkunastu lat samotna.
          Wtedy mialam 14 i 17 lat.

          Zastanow sie dobrze...
          Ja bym powiedziala...
          • uli Re: niewierny ojciec 12.12.09, 19:50
            Przecież to nie Twoja wina, że tata zdradzał mamę...
            Pozwól sobie samej wybaczyć...
            • nutka07 Re: niewierny ojciec 13.12.09, 14:21
              Przeciez ona o tym wie.

              Pisze, ze ma problem z tym, ze nie powiedziala matce o tym co widziala.
              • kasiaitrzy Re: niewierny ojciec 13.12.09, 19:16
                nutka07 napisała:

                > Przeciez ona o tym wie.
                >
                > Pisze, ze ma problem z tym, ze nie powiedziala matce o tym co
                widziala.


                dokladnie o to chodzi.

                wiec powiedzenie wydaje mi sie odpowiedniejszym wyjsciem z tej
                (idiotycznej, beznadziejnej ) sytuacji.
    • deodyma Re: niewierny ojciec 08.12.09, 12:42
      pogadaj najpierw z ojcem.
      zobacz, co powie.
Pełna wersja