P.Psych.Czy to normalne relacje 14 latki z ojcem?

05.12.09, 13:55
Pani Psycholog
Mój mąż ma 14 letnią córkę z poprzedniego związku.Bardzo ją lubię,
jest ciepła, otwarta i pogodna.Jednak po raz pierwszy w zyciu
spotkałam się z podobnymi relacjami jakie ma dziewczynka ze swoim
ojcem stąd moje pytanie czy to normalne, a gdzie ta normalność
przekracza granice?
Całuje ojca w usta, nie tylko na powitanie, ale spontanicznie
podchodzi do niego i go całuje, kiedy ojciec siedzi przy stole
czasem podchodzi do niego i całuje go po szyi, uszach, drapie po
plecach, po ramionach, czesto się przytula.Leżacemu ojcu podciaga
czasem koszulke do góry zeby pocałować go w brzuch albo w plecy.
Jak dla mnie sa to pieszczoty, którymi obdarzaja się partnerzy w
związku. Dziewczyna ma 170cm wzrostu, budowe dorosłej kobiety, stąd
moje wątpliwości czy taka bliskośc z tatą w tym wieku jest jeszcze
normalna?
Czy ona poprostu ma jeszcze psychikę małej dziewczynki stąd ta
infantylność,(choć wiem, ze interesuje się seksem jak inne
nastolatki, czyta na ten temat i rozmawia często chocby z moją
córką) czy istnieje jakiś problem i zaburzone realcje z którymi
warto coś zrobić?
Z góry dziekuję za odpowiedz

    • kklekss Re: P.Psych.Czy to normalne relacje 14 latki z oj 05.12.09, 16:22
      Nie , to nie jest normalne zachowanie.A co na to twój mąż. To on
      powinien ostro zareagować na córki zachowanie . Porozmawiaj z nim
      koniecznie . Dziwme , ze ojciec pozwala córce na takie
      zachowanie.Brrrrrrrrr. Podejrzane.
    • kicia031 Re: P.Psych.Czy to normalne relacje 14 latki z oj 05.12.09, 16:27
      Moja 15-letnia pasierbica zachowuje sie podobnie. Poniewaz jestem wrednie
      podejrzliwa, to podejrzewalam roznwe rzeczy, ale dokladna, latami prowadzona
      obserwacja sugeruje mi, ze to jednak niewinne jest. Zwlaszcza ze exia nienawidzi
      mojego chlopa jak psa, wiec sadze, ze gdyby miala choc cien podejrzen, to
      zrobilaby straszny dym.
      • zabcia35 Re: P.Psych.Czy to normalne relacje 14 latki z oj 05.12.09, 16:51
        Rozmawiałam o tym z mezem, on nawet nie zdawał sobie sprawy z tego,
        ze to coś dziwnego.
        Jednak odkad zwróciłam mu na to uwage widze, ze czuje sie zazenowany
        tą otwartoscią córki która już nie jest mała dzidzią.
        Przyznał, ze nawet nie pomyslał, zeby to zachowanie miało
        jakikolwiek podteskst i nie zauwazyłam by w podobny sposób
        odpowiadał pieszczotami na jej wylewność.Jednak nie zwrócił nigdy
        córce uwagi w obawie by nie poczuła się odrzucona przez niego
        Ona zachowuje sie podobnie równiez do swojej mamy i nawet do mnie
        (mam na mysli powitanie i buziak prosto w usta-tyle ze ja nauczyłam
        ją ze tego nie lubie i tylko cmok w policzka, przytulanie sie,
        głaskanie po plecach) jednak najwiecej czułości okazuje tacie

        • sebalda Re: P.Psych.Czy to normalne relacje 14 latki z oj 05.12.09, 18:19
          W niektorych rodzinach praktykowana jest wyjątkowa bliskość i czułość. Wyjątkowa
          nie znaczy zwichnięta, ale nietypowa dla innych, rzadziej spotykana.
          Mam 14-letniego syna, 190 cm wzrostu, wielki chłop z buzią dziecka, wielkimi
          oczami i długimi rzęsami. Zawsze się przytulaliśmy z krótką przerwą, jak miał
          jakieś 11 lat i nie pozwalał się przytulać publicznie. Teraz mu już to nie
          przeszkadza i potrafi oprzeć mi głowę na ramieniu w autobusie, czy cmoknąć mnie
          w policzek. W usta raczej się nie całujemy, bo to jednak niehigieniczne, nigdy
          nie wiadomo, kiedy jakaś infekcja się przyplącze, ale przytulamy się i ściskamy
          bardzo często. Uwielbiam to, a syn chyba też, skoro nie protestuje. Ot, taka
          wylewność. Oboje też od wielu lat nieustannie zachwycamy się naszym psem,
          ściskamy go tak, że czasami nie może oddychać. Postronni świadkowie mogliby się
          dziwić. Może to egzaltacja, ale przynajmniej taka obopólna, nikomu nieszkodząca:)
          Dlatego dla mnie takie przejawy uczuć, o jakich piszesz są normalne, miłe i
          świadczą raczej o uczuciowości niż o jakichkolwiek podejrzanych intencjach. Po
          prostu ludzie są różni i różnie reagują.
          • kol.3 Re: P.Psych.Czy to normalne relacje 14 latki z oj 05.12.09, 19:34
            Zgadzam się absolutnie z Twoim zdaniem, że czułość rodzinna to sprawa
            indywidualna dla każdego stadła rodzinnego i ściskanie się i
            przytulanie miedzy członkami rodzin to bardzo sympatyczna sprawa.
    • burza4 Re: P.Psych.Czy to normalne relacje 14 latki z oj 05.12.09, 18:17
      normalne to nie jest, mi to wygląda na próbę sił, czyli rywalizację z tobą,
      podświadomą lub świadomą - może tatuś robi za testera budzącej się kobiecości?
      Mała Lolitka chce pokazać że tatuś jest jej również jako mężczyzna.

      I do pewnego stopnia to normalne, ale tatuś powinien się ciut zastanowić, choćby
      dlatego żeby nie narazić się na kłopoty. Eks żona zapewne rozniosłaby go na
      strzępy, gdyby coś do niej dotarło.
    • marzeka1 Re: P.Psych.Czy to normalne relacje 14 latki z oj 05.12.09, 18:32
      Dla mnie to lolityzmem trąci.
      • zabcia35 Re: P.Psych.Czy to normalne relacje 14 latki z oj 05.12.09, 19:19
        Troche mi lzej na duszy jak czytam Wasze oipnie za które dziekuję.
        Do napisania o tym skłoniło mnie właśnie poczucie niesmaku na widok
        pieszczot jak całowanie w usta, szyję, plecy itp ze strony duzej
        dziewczyny w stosunku do ojca.
        Zastanawiałam sie czy moze ze mną coś jest nie tak, skoro jak dla
        mnie przekracza to granice normalnego fizycznego kontaktu rodzica z
        dzieckiem.
        Byłam bardzo ciekawa czy ktoś podobnie jak ja moze to odbierać.
        Pochodze z domu, w którym nie brakowało miłości i ciepła, ale nie
        wyobrazam sobie w zyciu pocałowac się z ojcem w usta,czy okazywac mu
        taki rodzaj czułości.
        Uwielbiam pieszczoty i bliskośc fizyczną i bardzo tego
        potrzebuję,ale inaczej wyglada moja bliskośc z dziećmi, które
        codziennie przytulam, inaczej z rodzicami, których dawno nie
        widziałam, a inaczej z partnerem z którym łaczy mnie również
        seks.Wszystkie te zachowania, które obserwuję u córki mojego męża są
        zachowaniami kojarzącymi mi się z życiem intymnym dwojga dorosłych
        ludzi
        • kol.3 Re: P.Psych.Czy to normalne relacje 14 latki z oj 05.12.09, 19:31
          Ona z tego wyrośnie, często takie młode damy robią lekką konkurencję
          mamie i nic z tego nie wynika, a dziewczynki to przeważnie tatusiowe
          córy.
          • triss_merigold6 Re: P.Psych.Czy to normalne relacje 14 latki z oj 05.12.09, 19:56
            Urocze. A matkę w takiej sytuacji pewnie krew zalewa. Pewne gesty
            uważam za zarezerwowane dla ludzi, którzy ze sobą współżyją a nie
            dla relacji rodzic-dziecko.
            Tatuś powinien panience delikatnie wyjaśnić, że to nie wypada.
            • kol.3 Re: P.Psych.Czy to normalne relacje 14 latki z oj 05.12.09, 20:02
              Oczywiście że powinien ją przyhamować i wyjaśnić. Zauważ, że w
              opisywanych scenkach nie ma matki tylko macocha, a więc wyrozumiałość
              dla dziecka jest mniejsza a większe poczucie rywalizacji.
    • marianka_marianka Re: P.Psych.Czy to normalne relacje 14 latki z oj 06.12.09, 10:25
      Na Twoim miejscu też uznałabym takie zachowanie za "nienormalne".
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: P.Psych.Czy to normalne relacje 14 latki z oj 07.12.09, 08:57
      Jasne, że w każdej rodzinie czułość jest okazywana inaczej. Bardzo jest miło,
      gdy może ona być okazywana bez skrępowania, jest wyrazem stosunków panujących w
      rodzinie, otwartości itp. Na pewno część zachowań Pani pasierbicy wynika z tego
      właśnie.
      Warto jednak pamiętać w sprawie okazywania czułości i kontaktu fizycznego z
      dziećmi dorośli muszą uwzględniać ich wiek i związane z tym potrzeby rozwojowe.
      Muszą uważać na sygnały płynące od dzieci i je respektować. Muszą także sami
      nad sobą czuwać i w pewnych momentach życia dziecka wycofywać się z niektórych
      form kontaktu fizycznego. Dotyczy to zarówno kontaktu w okazywaniu czułości
      jak i wzajemnego obcowania z nagością czy ciałem. Celowo podkreślam, że ten
      obowiązek leży po stronie rodziców , bo to oni powinni znać potrzeby rozwojowe
      dziecka, oni też modelują i wprowadzają nowe postawy i zachowania zgodne z
      tym rozwojem.
      Bez względu jakie jest psychologiczne źródło zachowań opisanej tutaj 14 -
      letniej dziewczynki czyli czy to jest infantylizm związany jeszcze z wiekiem,
      rywalizacja z innymi kobietami, obawa przed utratą taty, wypróbowywanie swojej
      kobiecej mocy na ważnym mężczyźnie, tata powinien w niektórych momentach stawiać
      granice. Nie obcesowo czy agresywnie. Czasem można to zrobić nie wprost stosując
      unik przed jakimś zachowaniem czy gestem, czasem jasno powiedzieć, żeby tego nie
      robić. To powinno być uczące także dla jego córki. Nie każdy gest musi mieć w
      opisanym wypadku charakter świadomie erotyczny. Nie warto też natychmiast
      podejrzewać jakieś dwustronnej gry, która się tu toczy. Po prostu trzeba
      zachować się czujnie i tyle. Pamiętać, że 14- lataka to jeszcze potrzebujące
      czułości dziecko i można ją okazywać, ale w inny sposób niż proponowany przez
      dziewczynkę. A to dlatego, że dorosły już ma w głowie , że 14 - latka to także
      rozwijająca się seksualnie kobieta. Agnieszka Iwaszkiewicz
      • zabcia35 Re: P.Psych.Czy to normalne relacje 14 latki z oj 07.12.09, 09:23
        Serdecznie dziekuję za odpowiedź :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja