zabcia35
05.12.09, 13:55
Pani Psycholog
Mój mąż ma 14 letnią córkę z poprzedniego związku.Bardzo ją lubię,
jest ciepła, otwarta i pogodna.Jednak po raz pierwszy w zyciu
spotkałam się z podobnymi relacjami jakie ma dziewczynka ze swoim
ojcem stąd moje pytanie czy to normalne, a gdzie ta normalność
przekracza granice?
Całuje ojca w usta, nie tylko na powitanie, ale spontanicznie
podchodzi do niego i go całuje, kiedy ojciec siedzi przy stole
czasem podchodzi do niego i całuje go po szyi, uszach, drapie po
plecach, po ramionach, czesto się przytula.Leżacemu ojcu podciaga
czasem koszulke do góry zeby pocałować go w brzuch albo w plecy.
Jak dla mnie sa to pieszczoty, którymi obdarzaja się partnerzy w
związku. Dziewczyna ma 170cm wzrostu, budowe dorosłej kobiety, stąd
moje wątpliwości czy taka bliskośc z tatą w tym wieku jest jeszcze
normalna?
Czy ona poprostu ma jeszcze psychikę małej dziewczynki stąd ta
infantylność,(choć wiem, ze interesuje się seksem jak inne
nastolatki, czyta na ten temat i rozmawia często chocby z moją
córką) czy istnieje jakiś problem i zaburzone realcje z którymi
warto coś zrobić?
Z góry dziekuję za odpowiedz