Huśtawka nastrojów

09.12.09, 08:41
Ostatnio mam ciagłą hustawkę nastrojów- przyczyną jest mój mąż.
Włesciwie całe nasze małżeństwo to wzloty i upadki.
Ciagle coś jest nie tak. Był czas, że był bardzo wybuchowy, wkurzał
sie o byle co- nie było wyzwizk ani rękoczynów, ale mnie to bardzo
wytrącało z równowagi. Na szczęście po wielu rozmowach na ten temat
to się zmieniło.
Teraz znowu problemy z mieszkaniem- mieszkamy w mieszkaniu w domu
moich rodziców, ja jestem człowiekiem bardzo ugodowym, mężowi wiele
rzeczy nie odpowiada, moim zdaniem się czepia- więc postanowilismy
się wyprowadzic- oczywiscie inicjatywa, rozmowy, załatwianie na
mojej głowie.
Mąż nie lubi mojej siostry i jej męża- naprawdę nie rozumiem
dlaczego, nic złego mu nie zrobli, rozumiem, że nie muszą się
przyjaźnić, ale przeciez jak nas na pół roku do siebie zaproszą to
mógłby ze mną pójsć- a on , że nie i już. Już mam dość- z jednej
strony proszę jego żeby poszedł, pewnie nie pójdzie i znowu będę
widziała pełne współczucia spojrzenie mojej siostry, bo ma takiego
mężaa.
Oczywiście jest duzo dobrych chwil, mąż dużo pracuje, dobrze
zarabia, bardzo dobrze zajmuje się dzieckiem, wyjażdżamy na wakacje,
chodzimy razem na spacery. Mimo to często jest mi smoutno, chyba
zbyt często. Nie wiem, może się czepiam, może życie nie jest łatwe i
są to zwykłe codzienne problemy , ale źle mi z tym.
    • kicia031 Re: Huśtawka nastrojów 09.12.09, 10:05
      więc postanowilismy
      > się wyprowadzic- oczywiscie inicjatywa, rozmowy, załatwianie na
      > mojej głowie.

      No ale ktos ci to wlozyl na glowe, czy sama sobie wzielas? Nie ma
      ofiar, sa tylko ochotnicy.
    • krzysztof-lis Re: Huśtawka nastrojów 09.12.09, 20:05
      > oczywiscie inicjatywa, rozmowy, załatwianie na mojej głowie.

      A co Ty robisz, poza zajmowaniem się dzieckiem?

      Z Twojej wypowiedzi, przypisującej mu zalety polegające na tym, że dużo pracuje,
      dobrze zarabia i zabiera Was na wakacje, wnioskuję, że Ty nie pracujesz.

      Skoro on dużo pracuje, czym dziwnym jest, że Ty masz na głowie załatwianie
      przeprowadzki?
      • tola_i_tolek Re: Huśtawka nastrojów 09.12.09, 21:30
        Owszem, ja nie pracuję, ale poza zajmowaniem się dzieckiem -
        sprzątam, gotuję, piorę , prasuję, pilnuję rachunków.
        Mój mąż bardzo chciał zamieszkać w domu moich rodziców ( ja byłam do
        tego sceptycznie nastawiona)i wtedy jako, że to moi rodzice , ja
        rozmawiałam , załatwiałam. Teraz mu się już nie podoba i znowu ja
        wszystko organizuje.
    • amb25 Re: Huśtawka nastrojów 10.12.09, 10:45
      A musisz ty szukac? Powiedz mu, ze jak on chce to niech zalatwia.
      Ja mojemu ostation tez tak powiedzialam (sprawa nie dotyczyla
      mieszkania), ze jak chce to nich zalatwi bo ja palcem nie kiwne. No
      i zalatwil. Inaczej byloby znow na mojej glowie.
Pełna wersja