atilka
26.12.09, 00:11
Niby wszystko jest w najlepszym porządku. Udało nam sie stworzyc
relacje "przyjacielskie" i Wigilię syn spedzil najpierw z rodzina
eksa, a potem obaj przyjechali do mojej rodziny. Eks został na kawie
i spedził z nami jakies 2h. Nastepnego dnia zabrał go do siebie i
swojej next. Jestem tradycjonalistką i boli mnie, że nie jesteśmy
rodziną, ale cieszę sie, że mozliwe jest spedzenie ze soba Świat bez
skakanie sobie do gardła. Wydaje mi się, że tak powinno być, ale ja
jestem smutna i nie pewna, czy mój synek zrozumie całą ta sytuację.
Ma 4 lata i nie pyta o nic, nie zadaje pytań gdzie mieszka tata, kto
to jest ta pani, itp. Czasmi jedynie widze, że chciałby zebym ja z
eks spedzali wspolnie czas i prosi tatę "zostań z mamą na kawkę"
lub "nie chce nigdzie iść chce zostac z toba i mamą". Nie wiem, czy
powinnam z nim porozmawiac na ten temat, czy skoro nie pyta nie
poruszać tego tematu? Prosze o radę.