Święta-ja+dziecko+eks

26.12.09, 00:11
Niby wszystko jest w najlepszym porządku. Udało nam sie stworzyc
relacje "przyjacielskie" i Wigilię syn spedzil najpierw z rodzina
eksa, a potem obaj przyjechali do mojej rodziny. Eks został na kawie
i spedził z nami jakies 2h. Nastepnego dnia zabrał go do siebie i
swojej next. Jestem tradycjonalistką i boli mnie, że nie jesteśmy
rodziną, ale cieszę sie, że mozliwe jest spedzenie ze soba Świat bez
skakanie sobie do gardła. Wydaje mi się, że tak powinno być, ale ja
jestem smutna i nie pewna, czy mój synek zrozumie całą ta sytuację.
Ma 4 lata i nie pyta o nic, nie zadaje pytań gdzie mieszka tata, kto
to jest ta pani, itp. Czasmi jedynie widze, że chciałby zebym ja z
eks spedzali wspolnie czas i prosi tatę "zostań z mamą na kawkę"
lub "nie chce nigdzie iść chce zostac z toba i mamą". Nie wiem, czy
powinnam z nim porozmawiac na ten temat, czy skoro nie pyta nie
poruszać tego tematu? Prosze o radę.
    • kicia031 Re: Święta-ja+dziecko+eks 26.12.09, 11:02
      Rozmawiac, rozmawiac, rozmawiac.

      -
      Powiedziałabym "Rób jak uważasz, kochanie" z miną "tylko
      qrwa spróbuj".
      by tris
      Wiedzmowo
    • mruwa9 Re: Święta-ja+dziecko+eks 26.12.09, 11:26
      Dziecko nie pyta, bo obecna sytuacja jest dla niego naturalna i
      oczywista, innej nie zna, nie pamieta. To Ty widzisz problem, nie
      syn. Ja bym odpowiadala na pytania dziecka, zgodnie z prawda,
      odpowiedzi dostoowane do wieku i mozliwosci rozumienia dziecka, bez
      oszukiwania i wymyslania bajek.
      • atilka Re: Święta-ja+dziecko+eks 27.12.09, 00:40
        Chyba masz rację, została sama w ciązy, i synek nigdy nie mieszkał z
        tatą, więc pewnie cała sytuacja jest dla niego naturalna. Troche
        mniej dla mnie, ale jestem dużą dziewczynką i sobie to wszystko
        poukładam. A synkowi jak zapyta odpowiem szczerze.:))
    • migotka-2 Re: Święta-ja+dziecko+eks 27.12.09, 13:21
      Rozmawiać, wyjaśniać i odpowiadać na poziomie dziecka, u mnie się sprawdziło, z
      exem i jego rodziną jestem w przyjacielskich relacjach, moje dzieci uwielbiają
      babcie ciocie i wujków ze strony taty. A mój obecny partner i były mąż jak jest
      okazja to chętnie ze sobą rozmawiają i przebywają. Oczywiście nie zabrakło
      problemów różnej natury ale nikt nie jest doskonały więc trzeba zawierać
      kompromisy. Wiadomo że Twój synek jak każde dziecko chciałby mieć mamę i tatę w
      jednym domu jednak w życiu bywa różnie, Ty jesteś od tego żeby mu sytuacje
      wytłumaczyć i dobrze byłoby włączyć w to tatę.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Święta-ja+dziecko+eks 29.12.09, 15:34
      Oczywiście zawsze zgodnie z prawdą i rzeczowo odpowiadać na pytania, jeśli się
      pojawią. Samej rozmawiać, kiedy to jest konieczne lub jest na to dobra przestrzeń.
      Jeśli nie skaczecie sobie do gardeł, to od czasu do czasu warto spełnić prośbę
      synka o byciu w trójkę. Pójdźcie razem do kina, zjedźcie obiad, pójdźcie na
      plac zabaw, czy posiedźcie razem w domu.
      To jest dla niego ważne i dzięki temu będzie mógł obserwować parę rodziców
      razem. Agnieszka Iwaszkiewicz
      • koni42 Re: Święta-ja+dziecko+eks 30.12.09, 02:30
        A ja jestem PRZECIW. Przeciw takiemu <<chodzeniu w trojke do kina>>
        na przyklad. nawet jak sytuacja jest ok. i nie skaczecie sobie do
        gardel, to utrzymywanie sztucznej relacji nie jest dla dziecka dobre.
        Pamietaj, ze dziecko nie wie, co sie kryje za takim <<byciem we
        troje>>. Jeszcze przez kilka lat (tak jak i moja corka kiedys)
        bedzie mial nadzieje, ze moze...kiedys...znow bedziecie razem. ja
        bym nie dawala mu zludnych nadziei i raczej sensownie z nim
        porozmawiala - adekwatnie do jego wieku. Ja swojej (wtedy 5-letniej)
        corce powiedzialam, ze nadal jestesmy jej rodzicami, ale jako para
        juz sie nie kochamy i nie mozemy byc ze soba. Ze moze na nas liczyc,
        ze jest naszym skarbem, ale ze juz MY nie bedziemy ze soba.
        Bez wzgledu na wiek jest to dla dziecka trudne...Pamietaj jednak, ze
        maly widzac was razem w kinie, czy na niedzielnym obiedzie zyje
        zludzeniem. Taka sytuacja bedzie rowniez trudna w momencie, kiedy ty
        lub twoj ex, bedziecie chcieli na nowo ulozyc sobie zycie.
        Pozdrawiam i zycze cierpliwosci.
        • bas-122 Re: Święta-ja+dziecko+eks 30.12.09, 05:52
          Jakimi złudzeniami? Dziecko ma potrzebę kontaktu z mamą i tatem. Kontakt nie
          musi wyglądać tylko i wyłącznie dziecko-mama, albo dziecko-tata. Może też
          przybrać formę dziecko-mama, tata. Wypad we trójkę do kina, na plac zabaw
          zaspokoi potrzebę dziecka bycia razem.
        • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Święta-ja+dziecko+eks 30.12.09, 10:06
          Absolutnie nie namawiam do tworzenia złudnej sytuacji, choć może
          moje ostatnie zdanie w poprzedniej wypowiedzi tak niefortunnie
          zabrzmiało. Więc chcę wyjaśnić, że chodzi mi o możliwość
          obserwowania mamy i taty razem wyłacznie jako rodziców będacych w
          zgodzie i spełniających role rodziców, a nie zakochanej pary. To
          trzeba dziecku wyraźnie wyjaśnić. Takie sytuacje nie muszą być
          częste, ale warto je zastoswoać, szczególnie, że ten chłopiec nie
          miał okazji widziec swoich rodziców razem. Ale nic na siłe. jeśli z
          jakiś powodów taka propozycja jest nie do przyjęcia, to nie warto
          jej stosować. Moim intencja było napisanie, ze to jest dopuszczalne.
          Agnieszka Iwaszkiewicz
Pełna wersja