kobieta-4
27.12.09, 17:12
Jesteśmy ze sobą od 5 lat, mamy 2,5 letniego cudownego synka. Mąż
jest wspaniałym ojcem, poświęca małemu mnóstwo czasu, sprawia to
radość obojgu. Jest też dobrym mężem, tzn. pomaga w domu, pracuje
itp. Tylko że poza tym to mam wrażenie, że na ten moment jesteśmy
sobie obcy... Nie mamy wspólnych form aktywności, nie potrafimy
rozmawiać, nie mamy o czym, nie mamy wspólnych zainteresowań, nie
potrafimy się wspierać i motywować. Myślę, że to nie zmieniło się w
ostatnim czasie, tak chyba było od zawsze, tyle że na początku
związku łatwiej się nagiąć w drugą stronę, niż po kilku latach. Co
robić? Żyć tak trochę (a nawet bardzo) obok siebie? Czy to ma
sens?...