kurdkowa
04.01.10, 13:29
Mąż ma 35 lat, prowadzi firmę rodzinną- ....problem tkwi w tym, ze
mąż nie umie, nie potrafi rozmawiać ze swoim ojcem, siostra i jej
meżem. Dodam, ze z ojcem jest stosunkowo blisko, natomiast rodzina
jego siostry jest z nami sklócona....Mąż nie umie rozmawiać wtedy
gdy ma im coś zarzucić(na ogół niestety ma rację), głos mu drży,
odwleka to jak moze, zawsze znajdzie jakiś pretekst, zeby nie
porozmawiać....Szwagier to oszust, przebiegły lis, a ta "moja
pierdoła" podchodzi do niego jak do jeża, ....Tym sposobem ja pełnię
w związku role katalizatora, buntuję meża i dopiero jak ja mu
nagadam,ze daje soba pomiatac, że nie zachowuje sie jak facet to
potrafi wykrzesać z siebie jakies emocje...Drazni mnie to i widze,
ze on tez zauważył, że brak mu "impulsu' do dzialania. Jak pomóc
mezowi przezwycięzyć te lęki?? Jak "obudzić' w nim " prawdziwego
meżczyznę, któremu nie drży głos jak ma sie przeciwstawić tatusiowi
lub odegrac szwagrowi??? prosze o jakies sugestie...