kontakt syna z ojcem przemocowcem

15.01.10, 11:24
Witam.Mam z konkubentem syna (5 miesięcy), związek ten był jak teraz
dopiero sobie uświadomiłam ( dzięki pracy z psychologiem)
przemocowym .W naszym domu występowała przemoc fizyczna i psychiczna
dodam tylko że konkubent ma w zawieszeniu wyrok za znęcanie się nad
matką w zawieszeniu.Bardzo chce utrzymywać kontakty z synem złożył
wniosek o ustalenie kontaktów.Ja nie chciałabym aby w przyszłości
nasz syn wyrósł na takiego samego człowieka jak jego tata.Proszę o
rade czy pozwolić takiemu człowiekowi kontaktować się z synem czy
zrobić wszystko aby kontakty z synem były jak najmnieisze?
    • ania81.0 Re: kontakt syna z ojcem przemocowcem 15.01.10, 13:16
      Czy miedzy Wami wszytko juz jest przegrane? Czy moze wspolna terapia z
      psychologiem pomoglaby Wam stworzyc rodzine? Ludzie czasem potrafia sie
      zmieniac. Moze warto dac mu szanse, sam fakt zainteresownia bobasem dziala tu u
      niego na plus. Mozesz zawsze zgodzic sie na poczatku na wizyty w twoim
      towarzystkie, albo byc gdzies tam z boku, krzatac sie po kuchni na przyklad, a
      bedziesz wszystko slyszec:), bedziesz wtedy spokojniejsza o maluszka, przekonasz
      sie czy tata zachowuje sie "nalezycie". Ojciec to bezcenny skarb, warto o to
      zawalczyc dla swojego dziecka.
      • marzeka1 Re: kontakt syna z ojcem przemocowcem 15.01.10, 13:33
        "Ojciec to bezcenny skarb, warto o to
        zawalczyc dla swojego dziecka. "- nie każdy, czasem to tylko dawca nasienia i
        tyle. Kobieta zerwała kontakty z konkubentem, na dodatek facet ma już na koncie
        znęcanie się nad matką (sic!). Bardzo nie chciałabym, aby na moje dziecko miał
        wpływ ktoś taki. No chyba że przejdzie sensowną terapię.
        • ania81.0 Re: kontakt syna z ojcem przemocowcem 15.01.10, 14:23
          piszac o bezcennym skarbie mialam na mysli "dobrego ojca" :) a nie dawce
          nasienia. I wyraznie zaznaczylam ze MOZE sie zmienil. Jak nie to przeciez nie ma
          tematu.
    • rumpa Re: kontakt syna z ojcem przemocowcem 15.01.10, 13:24
      Ja bym od pana żądała terapii - ma trochę paskudne cv jednak.
      Jesli będzie pracował z psychologiem i się leczył - proszę bardzo.
      Jak tak kocha - to się zgodzi.
      • 3.justyna Re: kontakt syna z ojcem przemocowcem 15.01.10, 15:20
        rumpa napisała:

        > Ja bym od pana żądała terapii - ma trochę paskudne cv jednak.
        > Jesli będzie pracował z psychologiem i się leczył - proszę bardzo.
        > Jak tak kocha - to się zgodzi.
        w jego przypadku nie wiem ile czasu musi trwać terapia? Moja będzie
        (podobno) trwać latami.Nadmienie Ze synek ma 5 miesięcy jest malutki
        jego psychika nie została(na szczęście) uszkodzona.Moja i mojej córki
        (11 lat dziecko ze związku z ex mężem) psychika jest w strasznym
        stanie.Wiem że już nigdy nie będę z konkubentem razem za dużo
        przykrości doznałyśmy z córką w tym związku ale jest tez i syn który
        praktycznie nie zna swojego ojca(bo przez miesiąc) nie wierze że się
        przywiązał do ojca emocjonalnie.A tata robi różne wstrętne taktyki
        aby do nas wrócić.CiEZko mi podjąć rozsądne wyjście z sytuacji.Może
        wy mi coś doradzicie? nadmienie że nie wyobrażam sobie kontaktów
        ojca z synem w moim otoczeniu bo panicznie się go boje(grozi że mnie
        zabije)
        • ki_czort Re: kontakt syna z ojcem przemocowcem 15.01.10, 19:16
          To bardzo się stara o kontakt z synem czy robi wstrętne rzeczy?
          Ja przez 'bardzo się stara" rozumiem takie zachowanie, które sprawia, że możesz
          mu zaufać. "Wstrętne rzeczy" robi nie po to, by widywać syna (bo jak chce
          widywać malutkie dziecko mając taką przeszłość, to powinien być wzorem cnót),
          ale by zemścić się na Tobie; może jakaś próba odegrania się a na pewno nie
          dowód, że koleś jest dojrzały.
          Co dokładnie robi ten facet?
        • marzeka1 Re: kontakt syna z ojcem przemocowcem 15.01.10, 19:42
          "Może
          wy mi coś doradzicie? nadmienie że nie wyobrażam sobie kontaktów
          ojca z synem w moim otoczeniu bo panicznie się go boje(grozi że mnie
          zabije) "- to staraj się odizolować zupełnie, groźby są karalne, może warto
          jednak zgłosić na policji. Unikałabym jak ognia, by syn miał kontakt z TAKIM
          ojcem, tym bardziej, że ty jesteś w opłakanym stanie psychicznym, skrzywdził
          także twoją córkę. Rozumiem, że mieszkacie osobno?
          • 3.justyna Re: kontakt syna z ojcem przemocowcem 15.01.10, 20:05
            marzeka1 napisała:

            > "Może
            > wy mi coś doradzicie? nadmienie że nie wyobrażam sobie kontaktów
            > ojca z synem w moim otoczeniu bo panicznie się go boje(grozi że
            mnie
            > zabije) "- to staraj się odizolować zupełnie, groźby są karalne,
            może warto
            > jednak zgłosić na policji. Unikałabym jak ognia, by syn miał
            kontakt z TAKIM
            > ojcem, tym bardziej, że ty jesteś w opłakanym stanie psychicznym,
            skrzywdził
            > także twoją córkę. Rozumiem, że mieszkacie osobno?
            tak mieszkamy osobno.Dawałam małego na spotkania przyjeżdzał ze
            swoją matką ale ciężko było im oddać dziecko więc musiałam jeżdzić i
            odbierać z policją.Wielokrotne deklaracje że będzie super i jak on
            się nie zmieni na lepsze były podjęte -schodziliśmy się i
            rozchodziliśmy.Przyszłości nie widze żadnej z tym mężczyzną ale
            pozostaje kwestia kontaktów z synkiem.Strasznie mnie pobił w święta
            sąsiedzi uratowali mi życie.Po pobiciu widziałam go 2 razy cały czas
            grozi że mnie zabije bo wie że tym ostatnim razem przegioł z biciem
            bo musiałam mieć głowe szyta i mam dokumentacje ze szpitala.Mimo to
            że cały czas grozi to i znajomym zabrania kontaktów ze mną i na nach
            potrafi wywierać presje.Teraz resocjalizuje się jako sprawca
            przemocy bo doskonale wie że sąd nie zezwoli mu na kontakty z
            dzieckiem.Dzwonił i dzisiaj do mnie pewnie powiedzieć że mnie zabije
            ale ja już nie chce być z nim i telefonów nie odbieram. Pozostaje
            kwestia widzeń z naszym synem nie do końca wyjaśniona bo i w jego
            resocjalizacje nie wierze kolejny blf z jego strony
            • marzeka1 Re: kontakt syna z ojcem przemocowcem 15.01.10, 20:32
              "Strasznie mnie pobił w święta
              sąsiedzi uratowali mi życie.Po pobiciu widziałam go 2 razy cały czas
              grozi że mnie zabije bo wie że tym ostatnim razem przegioł z biciem
              bo musiałam mieć głowe szyta i mam dokumentacje ze szpitala."-

              DLACZEGO nie zgłosiłaś sprawy na policję??? No i przede wszystkim w takiej
              sytuacji, bałabym się,że taki psychol zrobi krzywdę dziecku tylko po to, by cię
              zranić. Masz dokumentację, idź do prawnika i wystąp o zakaz kontaktów z
              dzieckiem, wyjaśnij dlaczego. Nie lekceważ gróźb.Masz dwoje dzieci, masz dla
              kogo żyć, a od śmiecia spróbuj się odciąć zupełnie: nie odbieraj telefonów, nie
              wpuszczaj do domu, nie tłumacz, nie rozmawiaj, olej.Ze względu na DOBRO dzieci,
              bo one z takim smieciem nie powinny mieć żadnej styczności.
            • chalsia Re: kontakt syna z ojcem przemocowcem 16.01.10, 00:46
              > dzieckiem.Dzwonił i dzisiaj do mnie pewnie powiedzieć że mnie zabije
              > ale ja już nie chce być z nim i telefonów nie odbieram.

              koniecznie kontynuuj psychoterapię, skoro potrzebujesz kolejnych (na innym
              forum) potwierdzeń, że nie powinnaś zezwalać na kontakt ojca z maluchem.
              I Ty masz jeszcze JAKIEKOLWIEK wątpliwości i pytasz po forach co zrobić ??????
              Przy takim zachowaniu faceta plus odbieranie dziecka od niego z policja "bo
              cięzko mu było oddać dziecko" ????

              I ŹLE, że nie odbierasz jego telefonów - na innym forum napisałam Ci, że nalezy
              te jego groźby koniecznie nagrać - po pierwsze
              dlatego, że same w sobie są podstawą do wyroku z kodeksu karnego, a po drugie -
              będą mocnym argumentem w kwestii sądowej regulacji kontaktów ojca z dzieckiem (w
              postaci ZAKAZU kontaktów, bo inaczej to życie dziecka niepewne).
            • agnieszka_iwaszkiewicz Re: kontakt syna z ojcem przemocowcem 26.01.10, 16:24
              W takiej sytuacji, gdy zachowania agresywne nie są incydentalne , ale stanowią
              podstawowy sposób rozładowania emocji i napięć Pani konkubenta powinna Pani
              dołożyć staranności, aby kontakty ojca z synem były ograniczone do minimum lub
              odbywały się w obecności kuratora. W chwili obecnej Pani konkubent nie daje
              żadnej gwarancji bezpieczeństwa takich kontaktów. Ale Być może zastosowanie
              drugiego rozwiązania stanowiłoby drogę do resocjalizacji poprzez podejmowanie
              opieki nad małym dzieckiem. Być może wiele Pań się ze mną nie zgodzi, ale
              kontakt opiekuńczy z małym dzieckiem, szczególnie własnym, pod kontrolą może
              pomóc jego ojcu w wyeliminowaniu agresywnych zachowań. Wtedy może i Pani na tym
              skorzystać, bo w obecności byłego konkubenta będzie się Pani czuła bezpiecznie.
              Ale skorzysta na tym i dziecko, które nie bedzie zupełnie pozbawione kontaktu z
              ojcem.
              Warto jednak sprawdzić motywacje Pani konkubenta do kontaktów z dzieckiem.
              Proponowane rozwiązanie może się powieść jedynie wtedy, gdy zabieganie o nie
              ma czyste intencje, a nie jest kolejną formą znęcania się psychicznego nad Panią
              . Jeśli tak jest i można to wykazać lepiej walczyć o zakaz kontaktów lub ich
              ograniczenie, bo dziecko na tym straci, a nie skorzysta. Agnieszka Iwaszkiewicz
    • sheer.chance Re: kontakt syna z ojcem przemocowcem 16.01.10, 00:34
      Ale ty sobie jaj robisz, prawda?
      Ten gosc cie prawie zabil, zrobil z ciebie z twojej corki psychiczne wraki, ma
      wyrok za znecanie sie nad wlasna matka, a ty mu dajesz malutkie bezbronne
      dziecko pod opieke???

      Wystap o calkowity zakaz zblizania sie do ciebie i twoich dzieci, i o odebranie
      mu praw ojcowskich, zanim tatus ukreci synkowi glowe zeby ci zrobic na zlosc.
      • rumpa Re: kontakt syna z ojcem przemocowcem 16.01.10, 09:04
        po kolejnych postach wyjaśniających - popieram zdanie przedmówczyni w
        całej okazałości - kompletny zakaz kontaktów i zbliżania się nawet.
    • ania81.0 Re: kontakt syna z ojcem przemocowcem 16.01.10, 10:46
      Jesli jeszcze potrzebujesz dalszych opinii do podjecia ostatecznej decyzji, to
      po przeczytaniu Twoich wszystkich wyjasnien, takze uwazam ze powinnas
      bezwzglednie odizolowac siebie i dzieci od tego czlowieka. Najlepiej z
      prawomocnymi wyrokami sadu.
      I kontynuuj terapie swoja i coreczki, to bardzo ważne. Będzie lepiej. Trzymaj się!!!
Pełna wersja