Dodaj do ulubionych

Zdrada - czy poinformować męża kochanki?

19.01.10, 22:07
Jakis czas temu odkrylam, ze partner mnie zdradza.
Spotykal sie z zonata kobieta...na oko szczesliwa zona i matka (moja
przyjaciolka). Jak to odkrylam natychmiast zarzadalam spotkania z
nimi razem. I tak tez bylo! On przepraszal, plakal, mowil ze to
pomylka, ale nie mogl sie z tego wyplatac. Ona - przyznala, ze nie
jest szczesliwa z mezem i szukala pocieszenia. Obaj przyznali, ze to
koniec i przeprosili. Ona blagala, zeby nic nie mowic jej mezowi,aby
nie niszczyc zycia jej synkowi.
I tak tez zostalo! Ja wybaczylam chlopakowi, ona przepadla w sina
dal. Naleze jednak do osob wyjatkowo szczerych i honorowych. Jak
widze ja z mezem, usmiechnieta, nie moge przebolec, ze on o niczym
nie wie, podczas gdy ja (w zasadzie my z chlopakiem) ...musielismy
dlugo cierpiec i odbudowywac wspolny zwiazek.
Drecza mnie watpliwosci...powiedzic jej mezowi, czy nie? Wyslac
list, maila? Co radzicie?
Obserwuj wątek
    • shemreolin Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 20.01.10, 03:17
      Ja także uważam, że to co zamierzasz to ostatnie co bym powiązała z honorem.
      Prawdę mówiąc moje wrażenie jest takie, że miałam niezłe problemy po tym co się
      stało i razi cię po oczach, że tamtej parze jakoś to uszło na sucho. Tak
      naprawdę postaraj się wybiec w przyszłość i pomyśl czy naprawdę to co chcesz
      zrobić warte jest cierpienia tego faceta oraz ich dziecka. Ta kobieta popełniła
      duży błąd, ale dostała nauczkę. Skoro zostawiłaś ich w spokoju to trzymaj się
      danego słowa i nie daj się ponieść zawiści i chęci zemsty.
    • demonsbaby Zależy od spojrzenia 20.01.10, 07:27
      Zależy co oznacza wg. ciebie wybaczenie. Zrobiłabym to na gorąco. Co znaczy
      "niszczenie mojego szczęścia i nie ponoszenie konsekwencji" z tego tytułu.
      Musisz realnie spojrzeć, co zemsta (bo nie oszukujmy się o tym mówimy, żaden
      honor) dziś tobie da. Poczujesz zadośćuczynienie? Nadal jesteś w związku z
      gościem, który Ciebie zdradzał? Jakie zatem konsekwencje on poniósł. Owszem
      "pies nie weźmie póki suka nie da", ale skoro kierować chciałaś się
      konsekwencjami ingerencji w twój życiorys z brudnymi butami, również zasadę
      ponoszenia odpowiedzialności za czyny powinnaś wyegzekwować od gościa. Facet na
      zbity ryj z domu, następnie telefon do męża kobiety z informacją o związku z
      twoim "byłym" partnerem w trakcie trwania waszego. I zakończyć tak. Dziś chcesz,
      po czasie, zburzyć spokój tamtej rodziny. Ok, mają dziecko, masz się hamować,
      tak? Nie jesteś mężatką, masz się hamować, tak? Ja osobiście miałabym to w dupie
      - cudze szczęście, skoro moje zostało zrujnowane.
      Nie mniej nie na darmo istnieje slogan, że zemsta owoców nie przynosi, ulgi
      również.
    • deodyma Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 20.01.10, 09:41
      gdybys miala poinformowac meza przyjaciolki o zdradzie, musialabys
      miec na to dowody.
      facet moze nie uwierzyc a ona wszystkiego sie wyprze.
      Ty natomiast wyjdziesz na kogos, kto chce rozwalic szczesliwe i
      zgodne malzenstwo, wszak za takie ono uchodzi.

      swoja droga, czemu pakujesz sie w zwiazek z chlopem, ktory Cie
      zdradza?
      przeciez nie jestescie malzenstwem.
      po co Ci to?
    • twojabogini Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 20.01.10, 11:37
      Straszne pomieszanie pojęć w twoim poście. Sprostujmy:

      1)przyjaciółka sypiająca z twoim chłopakiem to nie przyjaciólka,
      2)poinformowanie po długim czasie męża kobiety o jej zakończonym
      romansie to nie szczerość tylko zemsta
      3)to nie zła kobieta bzyknęła ci chłopaka, tylko dwoje dorosłych
      ludzi podjęło decyzję o tym, że będzie zdradzać partnerów.

      Jeśli odczuwasz potrzebę zemsty - to się zemścij. Licz się tylko z
      tym, że skutkiem twoich działań może być rozbicie rodziny. To duze
      obciążenie psychiczne.
      Z drugiej strony - jeśli odczuwasz potrzebę zemsty - to sytuacja
      nadal cię boli. Mało tego - blokujesz w sobie złość na chłopaka i
      skupiasz ja na przyjaciólce. Zablokowanie złych emocji to nie
      wybaczenie.
    • szachula30 Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 20.01.10, 14:53
      > Naleze jednak do osob wyjatkowo szczerych i honorowych. Jak
      > widze ja z mezem, usmiechnieta, nie moge przebolec, ze on o niczym
      > nie wie, podczas gdy ja (w zasadzie my z chlopakiem) ...musielismy
      > dlugo cierpiec i odbudowywac wspolny zwiazek.

      I dlatego chcesz powiedzieć, że nie możesz przeboleć. Nie ma to
      związku z honorem ale z zawiścią, moim zdaniem. Zrób jak chcesz, ale
      jeśli temu człowiekowi powiesz, nie będzie to honorowe. Jeśli tamta
      Pani będzie go zdradzała, to i tak się dowie. Musi koniecznie od
      Ciebie?
    • anina-1 Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 21.01.10, 05:27
      A jeżeli człowiek nie potrafi wybaczyć? Została ta kobieta zdradzona i wkurza ją, że jej związek poważnie został poturbowany i musieli na nowo odbudowywać wszystko, a tamta nie dość, że bzykała się z jej mężem i do tego jeszcze "przyjaciółka" nie ponosi żadnych konsekwencji i jest podwójnie w pełni szczęśliwa.
      Ja się nie dziwię takim uczuciom. Uważam, że te złośliwe komentarze wypływają od osób, które również zdradzają.
      Ja przeżyłam podobną sytuację jakieś kilkanaście lat temu i do tej pory n ie mogę patrzeć na szczęśliwy związek mojej byłej "przyjaciółki" i do tej pory korci mnie aby ona doznała takiej krzywdy jak ja - bo przez ponad rok lizałam swoje rany (mój związek akurat przez nią się rozpadł, a jej kwitnie).
      Dlaczego ona nie ma ponosić żadnych konsekwencji swojego czynu, a mąż ma być oszukiwany i nie do końca wiedzieć z jaką kobietą się związał? Nie dość, ze zdradziła męża to do tego przyjaciela. Dlaczego TAKIM osobom ma wszystko uchodzić na sucho? Dlaczego mamy przebaczać na siłę jeśli sumienie krzyczy, że nie potrafi wybaczyć?
      Ja nawet po tylu latach ciągle rozmyślam czy nadal powiedzieć - i chyba dopóki tego nie zrobię to spokoju nie zaznam i dlatego ciąglę się tym gnębię. Czemu to ciągle osoba poszkodowana ma odczuwać przykrości,a ta co wyrządziła krzywdę cieszyć się w pełni życiem? Ja uważam, że to nie sprawiedliwe i skoro ta kobieta nawarzyła piwa to powinna je wypić. Może następnym razem 5 razy by się zastanowiła za nim skrzywdziłaby 3 najbliższe osoby swoją zdradą.
      Teraz gdybym znów byłą w podobnej sytuacji bez zastanowienia na świeżo bym powiedziała i się nie zastanawiała.
      • kicia031 Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 21.01.10, 10:15
        Moze gdybys zajela sie swoim zyciem, zamiast zatruwac sie jadem
        nienawisci i zawisci, to bylabys szczesliwa.
        Trudno byc takim, jesli wciaz zyje sie przeszloscia i miedli w kolko
        doznane krzywdy.
        Moze zastanow sie, czy nie masz zaburzen osobowosci:

        Osobowość paranoiczna (cechująca się nadmierną wrażliwością na
        niepowodzenie i odrzucenie ze strony innych, tendencją do
        długotrwałego przeżywania przykrości, postawą ksobną, tendencją do
        zniekształcania codziennych neutralnych lub przyjaznych doświadczeń
        jako działań wrogich).
        • anina-1 Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 21.01.10, 13:42
          Mam świetnie zorganizowane swoje życie, ale dziękuje za troskę.
          Widzę, że na temat jadu nienawiści sporo wiesz... a to ciekawe.


          Tak to bywa ten kto zdradza jest broniony - ten kto czuje się skrzywdzony przez
          taką osobę ma zagryźć zęby i być "w porządku".
          Taka obrona jak dla mnie świadczy o jednym - bycie na poziomie tej ładnie mówiąc
          "rozpustnicy", czyli ze słownika:

          Rozpustnica - «kobieta prowadząca życie rozpustne; nierządnica, rozpustnica»

          kicia031 - może to ty masz zaburzenia?

          Jak do tej pory nie usłyszałam złego słowa o tej pani, która zdradziła tak
          bliskie sobie osoby, tylko czytam dogadywania osobie pokrzywdzonej. Chyba na tym
          forum jest coś nie tak...


          • nemeth Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 21.01.10, 13:50
            Z problemem zwróciła się osoba którą zdradził partner a nie jak to określiłas
            "rozpustnica" więc jaki sens ma dyskutowanie o postępowaniu "rozpustnic".
            Chowanie latami doznanych uraz i krzywd jest chore. Zamiast skupić się na
            teraźniejszości to żyjesz przeszłością.
            Tak ulży Ci jak się zemścisz?
            Jak odegrasz się i skrzywdzisz innych?
            Uważasz, że najlepiej byłoby ukamieniować taką osobę abyś odzyskała spokój ducha?
            • black_tangens Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 21.01.10, 14:06
              A ja się poniekąd zgadzam z anina-1. Uważam, że zemsta ma działanie
              oczyszczające, pozwala też zacząć od nowa. Błąd jaki popełniła anina-1 to to, że
              tak długo czekała tłumiąc w sobie złość i bała się zemścić. Bo zemstę powinno
              się wykonać od razu a nie czekać latami przy okazji niszcząc sobie zdrowie
              psychiczne. Dlaczego człowiek, który ciebie skrzywdził, który jak w tym
              przypadku zniszczył ci związek ma możliwość odgrywania dobrej wiernej żony?
              Oczywiście pod pojęciem “zemsty” uznaję tylko działania zgodne z prawem a więc
              wykluczam np. zabicie rywalki. Ale powiedzenie prawdy jej mężowi nie jest czymś
              co jest ścigane przez policję i prokuraturę. Już widzę te wpisy jak wyzywają
              mnie od nienormalnych :-)))
          • scarlet.secret.sky Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 21.01.10, 14:00
            Myślę, że źle na to patrzysz. Ten kto zdradza sam wystawia sobie świadectwo, Ty
            nie musisz tego robić. I generalnie przecież ludzie nie popierają zdrady, tak
            samo jest na forum. Sprawa dotyczy jednak tego co Ty zrobisz, a chcesz wyjawić
            po iluś tam latach co się stało i po co? Przecież teraz temu Panu nijak to nie
            pomoże. Jeszcze gdybyś zrobiła to na bieżąco to rozumiem, ale nie wiesz jak jest
            między nimi teraz. A teraz może być super, pani się opamiętała, jest kochającą
            żoną i patrzy na ten wycinek przeszłości jak na błąd. Może kiedyś mówiąc prawdę
            dałabyś facetowi wybór (do czego każdy ma prawo), teraz to tylko zniszczysz
            facetowi życie, bo co on ma zrobić p tylu latach?
            Ciesz się życiem i zapomnij o przeszłości, a jeśli nie umiesz, bo rozumiem że to
            bolesne wspomnienia, to zapisz się na jakąś terapię, poczytaj poradniki czy coś.
            3maj się :)
            • anina-1 Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 21.01.10, 15:30
              Tylko, że ja nie powiedziałam, że mam zamiar to wyjawić, ale może jak byłaby
              kiedyś okazja... nigdy nie mówię nie.

              Jeżeli misiaku83 tego nie zrobi teraz to będzie żałowała, bo kiedyś może być za
              późno. Jeżeli ma to jej pomóc psychicznie jako kuracja oczyszczająca to czemu
              nie? Uważam, że to uczciwa terapia względem "przyjaciółki".
              Bo jakby nie było to bardzo niesprawiedliwe, że jedni mogą sobie pozwalać na co
              chcą, czerpać przyjemności ile chcą, a drudzy cierpieć, naprawiać związek i
              zagryzać zęby, żeby na siłe być tymi uczciwymi. I za to kilka razy po tyłku dostają.


              kicia031 napisała:

              > wyrzadzila anninie przysluge. Miala sznase dowiedziec sie, z kim sie
              > zwiazala, i w pore zakonczyc zwiazek, zanim pojawily sie dzieci, lub
              > partner zarazil ja STD

              Ja czegoś nie rozumiem... coś tu nie halo.
              Rozumiem, że powinno się cieszyć że "przyjaciółka" wyświadczyła przysługę... ale
              dlaczego ta przysługa wyświadczona ma być tylko w jednym związku? Rozumiem, że
              taki "PRZYWILEJ" wdzięczności należy się tylko jednej osobie zdradzonej. To jest
              jakiś limit przywilejów?

      • sheer.chance Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 21.01.10, 20:17
        Ja troche rozumiem autorke.
        Gdyby dwie bliskie mi osoby tak sie zabawily moim kosztem, byc moze tez
        chcialabym zostawic po nich popielisko. Rozwiesc sie z mezem z jego winy, a meza
        kochanki poinformowac, ze ma piekne rogi. Jest to rozwiazanie zupelnie bez
        klasy, ale przypuszczam, ze w takim momencie dobrze by mi zrobilo na
        samopoczucie, a etyczne dywagacje mialabym gdzies.

        Ale tu autorka wybaczyla. (?)
        Podjela decyzje ratowania zwiazku i nie odgrywania sie na "przyjaciolce". Ta
        decyzja zobowiazuje, czyz nie?
        Zreszta wyglada na to, ze autorka cala swoja wscieklosc i uraze przelala na
        tamta kobiete, zwalniajac wlasnego partnera z odpowiedzialnosci za to, co sie
        wydarzylo. Czyzby kolejna wyznawczyni maksymy, ze jak suka nie da...

        No a proba wmowienia wszystkim, ze kieruja nia wylacznie wzniosle uczucia, a nie
        zwykla chec zemsty, juz mnie zupelnie zniechecila.

        A z drugiej strony, co jezeli kochanka juz sie swojemu mezowi przyznala? I on
        doskonale wie co sie stalo? Autorka mowiac mu teraz o wszystkim wyjdzie na
        wredna idiotke. I po co jej to?
    • asiula1987 Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 22.01.10, 22:18
      no troche szkoda ze tyle z tym czekalas...moglasod razu powiedziec mezowi tej
      baby, i w cale nie bylabys nie w porzadku, po prostu poinformowalabys o tym z
      kim dzieli ten facet zycie, ja osobisciena jego miejscu nigdy w zyciu nie
      chcialabym bym oszukiwana zyc w nieswiadomossci i drugiej osobie bym tego nie
      zafundowala

      ale teraz skoro wybaczylas swojemu partnerowi to troche dziwnie by to wygladalo
      gdybys nagle zaczela wracac do tamtej sprawy, maz tamtej moglby ci nie uwierzyc
      skoro przeciez nadal jestes ze swoim facetem, gdybys sie z nim rozstala i
      poinformowala ze takie cos mialo miejsce to predzej by ci uwierzyl, a tu tak
      nagle ni z gruszki ni z pietruszki rozpoczniesz temat zdrady,
      • bracialwieserce Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 24.01.10, 01:44
        A ja wcale nie jestem pewna czy to taka dobra rzecz. Sądząc z wpisów co
        poniektórych to:
        rzekome poinformowanie w "dobrej wierze" ma 2 dna - samemu sobie {jeśli dany
        związek uchodził w oczach postronnych}poprawiamy samopoczucie - jednak na tym
        związku była rysa "niewidoczna" no to ja zrobię aby się ujawniła i już "ten
        związek" jest taki jak mój czyli do d.....
        che się zrekompensować swoje problemy kosztem niewinnego faceta i dziecka {
        jeśli facet ją kocha i nic nie wie, żyje w nieświadomości to dla niego będzie
        cios}, wcale nie poczujesz się lepiej bo tak naprawdę jej nie zgnębisz choć
        finalnie być może tak się stanie ale wpierw dopierdzielisz dziecku i jej
        partnerowi .
        Jeśli stoisz trochę wyżej w rozwoju emocjonalnym dotrze do Ciebie żeś łajza -
        Twojego związku to nie scementuje czasu nie odwrócisz i co może być dla Ciebie
        zaskoczeniem ni diabła nie poczujesz się lepiej! A on ku Twojemu rozczarowaniu
        może z nią zostać a przecież "zachowując się honorowo" {nie łudź się sama wiesz,
        że to nie ma nic wspólnego z honorem} nie tego tak naprawdę chcesz, nie?
        Wcale też nie wybaczyłaś swojemu facetowi - to, że tak to strywializuję jak z
        odchudzaniem/dietą. Wiesz na czym polega zmiana wagi? Na tym, że zmieniasz
        sposób odżywiania, patrzenie na pewne sprawy, dietę - jesz racjonalnie, pokarmy
        są zbilansowane i jeśli wcześniej jadłaś byle co/kaloryczne/śmieciowe żarcie i
        nie dbałaś o siebie i o to co jesz to nowy sposób odżywiania/efekty jego tak Ci
        się spodobały/zasmakowały, że Twój org. na samo wspomnienie "starego życia"
        protestuje/nie chcesz do tego wracać. U Ciebie tak nie ma - bo Ty wciąż wracasz
        do tego co było i czasem choć ciężko się przyznać nawet przed sobą jest Ci z tym
        dobrze. Czasem fajnie jest pielęgnować ofiarę w sobie - możesz na niego krzywo
        spojrzeć, możesz wykrzyczeć w drace, masz nad nim władzę. I nie wybaczyłaś mu -
        pielęgnujesz to w sobie - nie zemściłaś się a chciałaś. Przy czym prawdą jest,
        że nie ma kary bo mleko rozlane i nic tego nie zmieni absolutnie nic a myśli się
        i żywi się myślą, że mogło być tak pięknie bo mogłabyś wbić szpilę w nią -
        stabilizacja motylka - wbita weń szpilka. Nie zrobiłaś tego i sadzisz, że to by
        coś zmieniło i wreszcie zapanowała by sprawiedliwość. Sama siebie - bo wiesz, że
        to co chcesz zrobić wcale nie jest ok pragniesz przekonać używając górnolotnych
        słów, ze jest ok i zminimalizować odpowiedzialność swoją czyniąc rzecz bardziej
        honorową. No cóż źle użyte słowa do złych zamiarów nie nadadzą im lepszej rangi
        bo masz taka ochotę.Nie przebaczyłaś gościowi, pielęgnujesz to w sobie, ciągle
        do tego wracasz - nie minie Ci - odejdź od niego bo najgłupsze co możesz zrobić
        { a widziałam takie rzeczy} to wyjść za niego. Zdrada rzadko kiedy wzmacnia
        związek - gdy buduje się go od nowa już bez złudzeń, gdy potrafi się dostrzec
        też problem w sobie jeśli był i zrobić rachunek sumienia. Jeśli pan był z tych
        co to muszą czasem pobzykać aby się dowartościować to dowartościuje się z kimś
        nowym jeśli z innych powodów - trzeba samemu nad sobą pomyśleć! Przy czym nie
        wszystko powstaje z popiołów a czasem lepiej iść dalej już bez tego pana.
    • kasialu Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 27.01.10, 12:39
      Misiaku chcesz powiedzieć mężowi, kobiety, która Cię skrzywdziła, ze
      ją zdradził... Pomyślałaś, że owszem dołożysz tej kobiecie, ale
      mozesz również skrzywdzić meza tej kobiety i ich dziecko...czy
      chcesz przyjąć na siebie ten cieżar i czy na pewno będzie Ci lepiej
      z myślą, że zniszczyłaś związek??
      Pierwszym krokiem do naprawy swojego zwiazku powinno być
      przebaczenie, bez tego ani rusz.
      Życzę żebyś uspokoiła emocje.
      • white_naamah Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 29.03.21, 13:13
        Jestem w identycznej niemal sytuacji co autorka pytania. Mnie ono również gnębi, choć sytuacja kochanki jest inna. Brak dzieci i ślubu. Nie będę zasłaniać się honorem, bo mną nie kieruje. Kieruje za to chęć uzyskania częściowej sprawiedliwości. Kiedy krzywda jest fizyczna idziesz do sądu. Tam zapada wyrok; lepszy - gorszy - jakiś. Nie masz do kogo się zwrócić po sprawiedliwość przy krzywdzie emocjonalnej, mimo, że ta może czynić większe spustoszenie od fizycznej. Poza tym szkoda mi chłopaka, który serwuje jej śniadania do łóżka, nie mając pojęcia z kim tak naprawdę ma do czynienia. Świadomość tego, że została przy nim jedynie ze względu na warunki mieszkaniowe również doprowadza mnie do szewskiej pasji...
        A zdrajca zapytacie? On ponosi konsekwencje codziennie widząc mnie od miesięcy w rozsypce i pracując nad sobą. Czy to wystarczy? Jeszcze nie wiem. Czy próba uzyskania sprawiedliwości z jej strony przyniesie więcej zysków niż strat? Też nie wiem. Nie próbując nigdy się nie dowiem
        • edw-ina Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 29.03.21, 13:57
          To nie ta kobieta sprawiła, że jesteś w rozsypce, tylko twój partner. Jemu próbujesz wybaczyć, być z nim nadal, więc nie możesz zrobić mu świństwa. Chcesz je zrobić jej. Ale sorry - ona tobie niczego nie obiecywała, nie związała się z tobą, tylko zrobił to twój facet. Jej życie, powody dla których weszła w romans, są jej sprawą. Żal jest ci chłopaka, który serwuje jej śniadania do łóżka, czy żal tego, że ktoś jej te śniadania serwuje? Bo ja raczej to widzę. Żal ci jest wszystkich ludzi dokoła, w których życiu coś szwankuje? Pochylasz się nad każdą jedną starszą osobą, dla której wyprawa do sklepu to ogromny wysiłek, nad każdym jednym dzieckiem, które ma mniej zabawek niż koledzy z klasy? Nie sądzę. Szkoda ci faktu, że ona ma życie, jakiego nie masz ty. I skąd wiesz oraz co cię obchodzi dlaczego została z facetem?

          Zdradził cię facet. Jemu pozwalasz się zrehabilitować, a chcesz wyżyć się na kochance. Gratki. Jak cię potrąci samochód ( nie żebym życzyła), to wyżyj się na jezdni.
          • white_naamah Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 30.03.21, 08:24
            No cóż, jeśli to ma jakiekolwiek znaczenie, to tak, pomagam napotkanym staruszkom w sklepie. Tak, oddaję zabawki i książki syna do domów dziecka. Robię na szydełku koce dla dzieci w hospicjum. Karmię bezdomne zwierzęta. Nie wiem, jednakże, co to ma do rzeczy?
            Wiem, że są ludzie, którzy w tej sytuacji wolą żyć w nieświadomości. Ja chciałam wiedzieć i zakładam (czy słusznie, czy nie to inna sprawa), że on też mógłby chcieć.
            Gdyby spojrzeć na moje obecne życie z boku, podejrzewam, że wydawałoby się idealne - mąż wpatrzony, dbający, serwujący prezenty, organizujący wycieczki, etc. W teorii nie ma na co narzekać, prawda? A co do niej, uważam, że ma pełne prawo czerpać z życia pełnymi garściami, ale nie wykorzystując nieświadomego chłopaka. Gdyby serwował jej to wszystko mając wiedzę, której nie ma, spoko - jego wybór. Obecnie jest zwyczajnie, z premedytacją wykorzystywany. Wiem, że miała czelność stawiać mu warunki. A to on powinien być w tej pozycji
                • tt-tka Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 30.03.21, 16:22
                  > Pytam w nadziei,
                  > że ktoś przez to przeszedł i jest w stanie się podzielić scenariuszem, którego
                  > mogłam nie przewidzieć

                  Chcialam przedstawic kilka scenariuszy znanych mi z zycia, ale kazdorazowo wyskakiwalo mi "wykryto spam", choc niczego nie linkowalam i nie uzywalam wyrazow, nawet sygnaturke wykasowalam. Ciekawe zjawisko. Same algorytmy zatem sprawia, ze nie udziele ci wiedzy o tym, czego nie przewidujesz.
                • edw-ina Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 31.03.21, 10:48
                  Jak rozumiem twoim upragnionym scenariuszem po poinformowaniu faceta ex-kochanki jest, by ten ją z domu i z życia wywalił, a rzeczona by cierpiała męki i powtarzała sobie codziennie, że to kara za romans z żonatym? No to jest przynajmniej kilka innych scenariuszy.
                  1. Narzeczony może znaleźć w sobie pokłady agresji i skierować je przeciwko twojemu mężowi. Pal sześć, jeśli mu tylko oko podbije, co jeśli skrzyknie kolegów i uszkodzą męża poważnie? Oni dostaną zawiasy, a ty wiarołomnego i niepełnosprawnego faceta:
                  2. Twój mąż na wiadomość o krzywdzie ex-kochanki i twoim w tym udziale może uznać, że wszelkie jego starania były nadaremne i że lepiej i przyjemniej będzie mu ułożyć sobie życie z młodą kochanką;
                  3. Ex- kochanka postawiona przez ciebie pod ścianą może na przykład upublicznić jakieś zdjęcia z twoim mężem czy jego wyznania. I chociaż zachowa się podle, a ciebie niby wszyscy będą żałowali, to wyjdziesz na kobietę bez honoru, która przyjeła do domu faceta zakochanego w kimś innym. Plotek będzie masa i zostanie ci mieć nadzieję, że nie dotrą do twoich dzieci.
                  Moge wymieniać dalej.
                      • ritual2019 Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 31.03.21, 13:50
                        white_naamah napisał(a):

                        > Przeciwnie. Staram się z niej wyjść z czystym sumieniem, że nie zatajam niczego
                        > przed nikim. Jest to dla mnie ciężar

                        Nie, to nie jest kwestia twojego czystego sumienia a twojej potrzeby zemsty. Tobie sie wydaje, ze jesli on poczuje to co ty to ci przyniesie ulge. To jest bardzo toksyczne. Toksyczne jest takze sledzenie zycia ex meza na portalach.
                        Dla ciebie nic sie nie skonczylo i nie zakonczy sie bo ty nie jestes w stanie wybaczyc mezowi. Napisalas ze chcesz pracowac nad zwiazkiem itp a w rzeczywistosci tego nie robisz, bo nie mozesz zaufac.
                  • white_naamah Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 31.03.21, 12:24
                    Jak już wspominałam kilkakrotnie; nie taki mam cel. Jest mi wszystko jedno co on zrobi ze swoją wiedzą. Uważam, że zasługuje na to by być w jej posiadaniu.

                    Punkty wymienione przez Ciebie (serdecznie dziękuję 😀) przerabiałam już wcześniej.

                    1. Mieszkamy w dwóch różnych chrabstwach, ani ona, ani on nie mają pojęcia gdzie nas szukać, więc ten scenariusz wykluczam.
                    2. Mąż wie o moich wahaniach w tej sprawie. Nie ukrywam tego przed nim. Zachwycony pomysłem nie jest, ale daje mi wolną rękę
                    3. Upublicznić ma szansę jedynie na swoich profilach. Wspólnych znajomych nie mamy, więc ten obraz mnie nie rusza, a jeśli faktycznie się na to zdecyduje - no cóż, byli w tym razem. Nie da się tego wymazać. Ja do tego ręki nie przyłożyłam, więc nie widzę powodów, dla których miałabym się wstydzić.

                    Chyba potrzebuję więcej możliwości...
          • vivi86 Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 03.04.21, 17:16
            Tu się nie zgodzę. O ile przyjęcie misiaczka i pozwolenie na poniesienie konsekwencji tylko przez te s...kochankę to szurstwo i kołtuństwo pierwszej wody o tyle nie widzę niczego złego by ponieśli je po równo. panu kopa, facetowi pani prawda z kim się zadaje.
        • aqua48 Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 29.03.21, 16:50
          white_naamah napisał(a):


          > szkoda mi chłopaka

          Czy dlatego chcesz by cierpiał tak jak Ty? Uznasz to za sprawiedliwe? Oko za oko? Mimo, że ani ten chłopak ani ta dziewczyna nie zrobili Ci nic złego? Bo przyczyną Twego cierpienia jest wyłącznie Twój mąż. I to na niego masz prawo być zła, wściekła i rozgoryczona. Ale z jakiegoś powodu nie chcesz, więc przenosisz te swoje emocje na kogoś innego.
          • 3-mamuska Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 13.04.21, 02:35
            aqua48 napisała:

            > white_naamah napisał(a):
            >
            >
            > > szkoda mi chłopaka
            >
            > Czy dlatego chcesz by cierpiał tak jak Ty? Uznasz to za sprawiedliwe? Oko za o
            > ko? Mimo, że ani ten chłopak ani ta dziewczyna nie zrobili Ci nic złego? Bo prz
            > yczyną Twego cierpienia jest wyłącznie Twój mąż. I to na niego masz prawo być z
            > ła, wściekła i rozgoryczona. Ale z jakiegoś powodu nie chcesz, więc przenosisz
            > te swoje emocje na kogoś innego.


            Uchroni go przed ślubem ze zwykła k... ą ja bym powiedziała.
            skrzywdził ja facet belbleble a ta dupodajka bidulka niewinna.
            🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
            Jest współwinna jak w morderstwie ukrywasz ciało, jak stoisz na czatach podczas kiedy ktoś kradnie, jak zacierać dowody.
            Tu właśnie krzywdzisz druga kobietę.

            Jak to nie zrobiła NIC ZŁEGO?
            Czy ty się dobrze czujesz?
            Knuła za jej plecami z jej mężem bzykała się z nim.
            Pewnie były i smsmy i słówka i flircik.
            KOCHANKA JEST WSPÓŁWINNA.
            I POWINNA DOSTAĆ PO DUPIE OD ŻYCIA.
            Rygac mi się chce jak czytam takie wypociny ze ona ci nic nie robiła nie no nic..

            Ps. Nie umniejszam winy faceta zwykła szmata z takiego osobnika ,ale nie zgodzę się ze baba niewinna. Żyje sobie jak gdyby nigdy nic a przyczyniła się do cierpienia innej osoby.
              • white_naamah Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 31.03.21, 15:17
                Sęk w tym, że nie miałam zbyt wiele do powiedzenia na temat jego powrotu do domu z dwóch przyczyn. Po pierwsze był lockdown, więc zgodnie z tutejszym prawem nie wolno mi było go wyrzucić, po drugie dlatego, że jest na umowie. Wjechałby z policją i też niewiele mogłabym począć.
                Co do powrotu do związku, fakt... W teorii miałam. Niestety na dzień przed jego powrotem straciłam ojca w tragicznych okolicznościach. Nie miałam siły się bronić
                • eriu Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 31.03.21, 16:29
                  Przykro mi z powodu Twojego ojca. Natomiast odebrałaś sobie całą sprawczość. Nawet zakładając, że prawnie mąż musiał wrócić do domu (gdzie mam z tym wątpliwości, ale ok) to nie oznacza natychmiastowego powrotu do związku. Tak samo pocieszanie Ciebie i okazywanie Ci wsparcia po stracie ojca nie oznacza z automatu powrotu do związku. Poza tym mogłaś potem po otrząśnięciu się z szoku powiedzieć mężowi, że nie chcesz być w tym związku. Także nie kupuję argumentu, że nie miałaś/ nie masz żadnej sprawczości.
                  • 3-mamuska Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 13.04.21, 02:47
                    eriu napisała:

                    > Przykro mi z powodu Twojego ojca. Natomiast odebrałaś sobie całą sprawczość. Na
                    > wet zakładając, że prawnie mąż musiał wrócić do domu (gdzie mam z tym wątpliwoś
                    > ci, ale ok) to nie oznacza natychmiastowego powrotu do związku. Tak samo pocies
                    > zanie Ciebie i okazywanie Ci wsparcia po stracie ojca nie oznacza z automatu po
                    > wrotu do związku. Poza tym mogłaś potem po otrząśnięciu się z szoku powiedzieć
                    > mężowi, że nie chcesz być w tym związku. Także nie kupuję argumentu, że nie mia
                    > łaś/ nie masz żadnej sprawczości.
                    >

                    Nie masz pojęcia. W lockdown wstrzymane były wszystkie eksmisje.
                    Jeśli jest na umowie nie może go wyrzucić. Musi udowodnić ze facet stwarza zagrożenie.
                    Ze pije ze jest agresywny nagrywać zgłaszać wtedy może dostać eksmisje zerwanie umowy, wiec patrz punkt pierwszy wstrzymane eksmisje.
                    Koleżanki facet ćpał sprowadzał kumpli ,a z domu zabrali ja i niepełnosprawne dziecko ,bo umowa była na niego. Interwencyjnie.
                    Po 6 tygodniach została bez kasy bo na tyle jej przegnali zapomogę. Po 6 tygodniach połowicznie wróciła do chłopa, bo czekał na mieszkanie od państwa , dobrze ze ja przyjął bo trafiła do takiego hostelu ze facet ( właściciel) wchodził jej do pokoju wąchał majtki ,a wezwana policja nic nie zrobiła.
                    Bo nie zrobił jej krzywdy.
                    Bo on mieszka w tym domu ,a pokoje oddał na hotel.
                    Co innego gdyby nie mieszkał w tym samym domu.
                    Wtedy nie am prawa wejść bez wtedy lokatorów. Tak w skrócie.

                    Sorry ale po otrząśnięciu się to znaczy po ilu tygodniach miał być już ogarnięta?
                    • eriu Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 13.04.21, 10:56
                      Eksmisja z powodu zdrady? Przecież to nierealne. W takiej sytuacji mieszka się razem ale nie trzeba być parą. Nikt nie mówi, że to fajna sytuacja, ale tak bywa w życiu.

                      Autorka nie mieszka w Polsce, ale w kraju, gdzie mają zupełnie inne podejście do przemocy domowej.
        • enith Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 30.03.21, 04:21
          white_naamah napisał(a):

          > Poza tym szkoda mi chłopaka, który serwuje jej śniadania do łóżka, nie mając pojęcia
          > z kim tak naprawdę ma do czynienia. Świadomość tego, że została przy nim jedyni
          > e ze względu na warunki mieszkaniowe również doprowadza mnie do szewskiej pasji

          Masz zadziwiająco detaliczny wgląd w życie byłej kochanki twojego partnera, pomyśleć by można, że mieszkasz u niej pod łóżkiem. Skąd ty w ogóle wiesz o takich szczegółach? Nie przypadkiem od robiącego cię w bambuko partnera? Bo ja, będąc na twoim miejscu, nie wierzyłabym w nic, co opowiada mi o swojej przelotnej miłostce mój facet. To raz.
          Dwa, ewidentnie widać, że ani nie uporałaś się w ogóle z faktem bycia zdradzoną, ani nie wybaczyłaś partnerowi tej wpadki. Gdyby tak było, była kochanka twojego partnera i jej facet obchodziliby cię tyle, co zeszłoroczny śnieg.
          Może zamiast szukać usprawiedliwienia przed sobą, by się zamścić na kochance, zastanów się, czy twoja decyzja pozostania z partnerem po jego zdradzie nie była przedwczesna. Moim zdaniem niepotrzebnie tracisz czas i energię snując plany odwetu na kochance, podczas, gdy skupić powinnaś się na sobie, swoim związku i poukładaniu swoich uczuć wobec partnera.
          • white_naamah Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 30.03.21, 07:14
            Tak, mam mnóstwo informacji na jej temat. Nie, nie od męża. Śledzę jej wszystkie konta społecznościowe, na których jest nad wyraz aktywna. Wiem, że poza tym chłopcem (ma 20 kilka lat) i jego rodziną nie ma nikogo. Widziałam jej ogłoszenia w sprawie wynajmu mieszkania lub pokoju. Nikt nie chciał jej przyjąć z całą gromadą kotów, którą posiada.
            Nie, nie ukrywam, że byłby to dla mnie sposób na pewnego rodzaju sprawiedliwość. Wiem, że chłopak bardzo by cierpiał i chciałabym mu tego oszczędzić, ale z drugiej strony uważam, że ma prawo do świadomego wyboru. Bez tej wiedzy nie ma na to szans. Jaka byłaby jego decyzja, to już nie moja broszka. Błaby jego. Świadoma.
            Nie, nie uporałam się ze zdradą, choć mocno się staram. Czytam, subskrybuję kilku doradców, chodzę na terapię, rozmawiam z mężem, przyjaciółmi, rodziną, pracuję nad sobą, swoimi reakcjami, emocjami. Nie będę jednak kłamać, że lęk przed ponownym zranieniem bywa ode mnie silniejszy, mimo codziennych obserwacji męża, który staje się zupełnie innym człowiekiem. Gdyby nie historia w tle, każda kobieta zazdrościłaby mi męża - od 9 miesięcy sprząta, gotuje, angażuje się w życie rodzinne, dom. Zmienił pracę i godziny pracy. Jest czuły, namiętny, wpatrzony we mnie jak w obrazek. Ja jednak miałam wątpliwą przyjemność oglądania go zupełnie innego i wiedząc już, że jest w nim też ta druga, ciemniejsza strona, ciężko jest mi postawić ponownie wszystko na jedną kartę i wymazać z pamięci błędy jego przeszłości. Może potrzebuję więcej czasu. W końcu 9 miesięcy w przypadku drastycznej utraty zaufania, to nie tak długo. Wiem, że czekają nas LATA pracy. I tak, jestem w rozsypce i ciągle jedną nogą za drzwiami, broniąc się przed kolejną raną.
            A czy ona nie jest winna? Jest. Wiedziała o mnie. Wykorzystywała wiedzę na mój temat do zdobycia mojego męża. Oczywiście, że bez jego zgody nie doszłoby do niczego. Jestem tego w pełni świadoma, ale to ona wygłasza treści o tym jak my, kobiety powinnyśmy się wzajemnie wspierać, po tym jak świadomie przyczyniła się do upadku jednej z nich.
            • ciszej.tam Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 30.03.21, 15:36
              Strasznie jest być w związku z perspektywą "lat pracy".





              Gdyby nie historia w tle, każda kob
              > ieta zazdrościłaby mi męża - od 9 miesięcy sprząta, gotuje, angażuje się w życi
              > e rodzinne, dom. Zmienił pracę i godziny pracy. Jest czuły, namiętny, wpatrzony
              > we mnie jak w obrazek. Ja jednak miałam wątpliwą przyjemność oglądania go zupe
              > łnie innego i wiedząc już, że jest w nim też ta druga, ciemniejsza strona, cięż
              > ko jest mi postawić ponownie wszystko na jedną kartę i wymazać z pamięci błędy
              > jego przeszłości. Może potrzebuję więcej czasu. W końcu 9 miesięcy w przypadku
              > drastycznej utraty zaufania, to nie tak długo. Wiem, że czekają nas LATA pracy.
              >
                • ritual2019 Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 31.03.21, 15:26
                  white_naamah napisał(a):

                  > Konta są publiczne. Rozumiem, że tylko ja mam zakaz?

                  Jakie ma znaczenie ze sa publiczne? Poprostu sobie daruj. Nie mozesz zaufac mezowi co jest normalne, nie jestes w stanie byc w takim zwiazku bez zaufania co jest normalne wiec nie udawaj a zakoncz to.
                  • eriu Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 31.03.21, 16:31
                    Ulica też jest miejscem publicznym a jednak za chodzenie za kimś non stop i śledzenie jego życia jest stalkingiem i można za to dostać wyrok. A Ty siedzisz w necie, śledzisz tę kobietę i hodujesz w sobie nienawiść w stosunku do niej i poczucie niesprawiedliwości. Co dobrego to daje?
                    • tt-tka Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 31.03.21, 17:25
                      eriu napisała:

                      > Ulica też jest miejscem publicznym a jednak za chodzenie za kimś non stop i śle
                      > dzenie jego życia jest stalkingiem i można za to dostać wyrok. A Ty siedzisz w
                      > necie, śledzisz tę kobietę i hodujesz w sobie nienawiść w stosunku do niej i po
                      > czucie niesprawiedliwości. Co dobrego to daje?
                      >

                      Powiem brutalnie - alibi. Zajecie sie eks-kochanka meza i jej zwiazkiem zwalnia z zajmowania sie soba i swoim zwiazkiem.
                      • enith Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 31.03.21, 17:53
                        tt-tka napisała:

                        > Powiem brutalnie - alibi. Zajecie sie eks-kochanka meza i jej zwiazkiem zwalni
                        > a z zajmowania sie soba i swoim zwiazkiem.

                        Niestety, widzę to bardzo podobnie. Kochanka i jej perypetie związkowe to ewidentnie temat zastępczy i wymówka dla zdradzonej żony, by nie ruszać tej śmierdzącej kupy, jaką jest w tej chwili jej związek z mężem. Gdyby żona naprawdę chciała ratować małżeństwo, miałaby kochankę z jej facetem i kocią menażerią głęboko w odwłoku. Z ostatnich postów jednak wynika, że pani nie ma przekonania, że warto ten związek ratować, a ponowne przyjęcie męża do domu wymuszone zostało okolicznościami, a nie jej wewnętrzną potrzebą, by dać mu kolejną szansę. BTW, zanim ktoś się przyczepi: w moim stanie w okresie największych obostrzeń (marzec-maj 2020) decyzją gubernatora nie można było nikogo usunąć z posesji, którą legalnie zajmował, chyba, że chodziło o okoliczności zagrożające zdrowiu lub życiu. Romans męża taką okolicznością nie jest, a męża, jeśli jest współwynajmującym, nie można tak po prostu wystawić za drzwi. Już prędzej, to autorka wątku mogła się sama wyprowadzić, ale mężowi tego nakazać nie mogła.
                        • eriu Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 31.03.21, 18:34
                          Enith, dzięki, za wyjaśnienie kwestii prawno-formalnych. Tak to nazwijmy.

                          Mimo wszystko będąc pod jednym dachem nie trzeba być ze sobą w związku. Plus absolutny brak sprawczości i "wrócił jak bumerang" - nie kupuję tego. Bumerang mimo wszystko można wyrzucić, po prostu nie trzeba nim rzucać. I nie da się kogoś zmusić do naprawiania związku wbrew woli i bycia w nim.

                          Dlatego też pytałam co na to śledzenie kochanki terapeuta, bo to żadnych korzyści nie przynosi a jest grzebanie nożem w ranie jedynie. Ale na niewygodne pytanie nie odpowiedziano.
                                • eriu Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 01.04.21, 09:02
                                  Zadziwia mnie Twoja terapeutka. Sprawdzałaś zaplecze tej osoby? To jest rzeczywiście specjalista? Ma superwizję? Przestrzega etyki itp?

                                  A rozmawiała z Tobą o tym poczuciu sprawiedliwości? Że możesz go nie osiągnąć? I że świat nie jest sprawiedliwy? A Ty nie znasz ich związku.
                                  • white_naamah Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 01.04.21, 11:55
                                    Tak, mówiła, że może mi to przynieść poczucie sprawiedliwości, ale nie musi.
                                    Babeczkę dostałam od służby zdrowia. Bardzo długo na nią czekałam, bo jest rozchwytywana. Podtrzymywałam się w tym czasie prywatnymi terapeutami, z którymi nie mogłam znaleźć wspólnego języka. Jedna z nich zabroniła mi się wyprowadzać! Tą babeczkę bardzo chwalą, ponoć ma świetne wyniki i chyba rozumiem dlaczego. Ona mi nie mówi co mam robić, a czego nie. Daje mi do myślenia. Kiedy wspomniałam o chęci poinformowania go dała mi do zrozumienia, że i owszem nie mogę brać odpowiedzialności za jego reakcje w razie poinformowania go o zaistniałej sytuacji. Jeśli popełni samobójstwo, to zrobi to z własnego wyboru. I w tedy zdałam sobie sprawę z tego, że nie przewidziałam wszystkiego. Ja wiem jak to wszystko może brzmieć, ale wierzcie mi lub nie - po takiej traumie zarówno z myśleniem jak i radzeniem sobie ze zwykłymi, codziennymi czynnościami jest absolutnie na bakier. Nigdy taka nie byłam. Nie poznaję się. Zawsze byłam roześmiana, silna, zorganizowana. Znajomi przychodzili do mnie po rady nazywając psychologiem lub wiedźmą, bo zawsze się sprawdzały. A teraz wszystko to prysło! W ułamku sekundy stałam się wrakiem, który jak nie zrobi sobie trzech notatek z przypomnieniem o jakimś wydarzeniu, to zwyczajnie o nim zapomni. Jestem notorycznie rozkojarzona. Nie potrafię skoncentrować się na najprostszych czynnościach. Przeraża mnie to i wścieka zarazem, bo stałam się kimś kogo nie lubię! Kimś kogo nie znam i kto działa mi na nerwy. Usiłuję znaleźć tą najgłośniej śmiejącą się dziewczynę w sobie na nowo i nie mogę!
                                    • ritual2019 Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 01.04.21, 12:05
                                      Jeśli popełni samobójstwo, to zrobi to z własnego wyboru.

                                      ??? O czym ty w ogole piszesz, myslisz?


                                      W ułamku sekundy stałam się wrakiem, który jak nie zrobi sobie trzech notatek z przypomnieniem o jakimś wydarzeniu, to zwyczajnie o nim zapomni. Jestem notorycznie rozkojarzona. Nie potrafię skoncentrować się na najprostszych czynnościach

                                      To sa oznaki menopauzy.
                                      • white_naamah Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 01.04.21, 14:01
                                        Jeśli przeczytasz tekst ze zrozumieniem, to się dowiesz, że piszę o słowach terapeuty.

                                        Nie wiem ile wydaje Ci się, że mam lat, jednakże na menopauzę stanowczo za wcześnie. Swoją drogą byłby to dziwny zbieg okoliczności, gdybym zaczęła przechodzić menopauzę z dniem, w którym dowiedziałam się o zdradzie męża 🥴
                                      • 3-mamuska Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 13.04.21, 02:55
                                        ritual2019 napisał(a):

                                        > Jeśli popełni samobójstwo, to zrobi to z własnego wyboru.
                                        >
                                        > ??? O czym ty w ogole piszesz, myslisz?
                                        >
                                        >
                                        > W ułamku sekundy stałam się wrakiem, który jak nie zrobi sobie trzech notatek z
                                        > przypomnieniem o jakimś wydarzeniu, to zwyczajnie o nim zapomni. Jestem notory
                                        > cznie rozkojarzona. Nie potrafię skoncentrować się na najprostszych czynnościac
                                        > h
                                        >
                                        > To sa oznaki menopauzy.



                                        Weź idź się lecz, bo wypisujesz bzdury ze aż żal
                                        Czytać.
                                    • 3-mamuska Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 13.04.21, 02:54
                                      white_naamah napisał(a):

                                      > Tak, mówiła, że może mi to przynieść poczucie sprawiedliwości, ale nie musi.
                                      > Babeczkę dostałam od służby zdrowia. Bardzo długo na nią czekałam, bo jest rozc
                                      > hwytywana. Podtrzymywałam się w tym czasie prywatnymi terapeutami, z którymi ni
                                      > e mogłam znaleźć wspólnego języka. Jedna z nich zabroniła mi się wyprowadzać! T
                                      > ą babeczkę bardzo chwalą, ponoć ma świetne wyniki i chyba rozumiem dlaczego. On
                                      > a mi nie mówi co mam robić, a czego nie. Daje mi do myślenia. Kiedy wspomniałam
                                      > o chęci poinformowania go dała mi do zrozumienia, że i owszem nie mogę brać od
                                      > powiedzialności za jego reakcje w razie poinformowania go o zaistniałej sytuacj
                                      > i. Jeśli popełni samobójstwo, to zrobi to z własnego wyboru. I w tedy zdałam so
                                      > bie sprawę z tego, że nie przewidziałam wszystkiego. Ja wiem jak to wszystko mo
                                      > że brzmieć, ale wierzcie mi lub nie - po takiej traumie zarówno z myśleniem jak
                                      > i radzeniem sobie ze zwykłymi, codziennymi czynnościami jest absolutnie na bak
                                      > ier. Nigdy taka nie byłam. Nie poznaję się. Zawsze byłam roześmiana, silna, zor
                                      > ganizowana. Znajomi przychodzili do mnie po rady nazywając psychologiem lub wie
                                      > dźmą, bo zawsze się sprawdzały. A teraz wszystko to prysło! W ułamku sekundy st
                                      > ałam się wrakiem, który jak nie zrobi sobie trzech notatek z przypomnieniem o j
                                      > akimś wydarzeniu, to zwyczajnie o nim zapomni. Jestem notorycznie rozkojarzona.
                                      > Nie potrafię skoncentrować się na najprostszych czynnościach. Przeraża mnie to
                                      > i wścieka zarazem, bo stałam się kimś kogo nie lubię! Kimś kogo nie znam i kto
                                      > działa mi na nerwy. Usiłuję znaleźć tą najgłośniej śmiejącą się dziewczynę w s
                                      > obie na nowo i nie mogę!



                                      Świetna na terapeutka.
                                      Słuchaj jej.
                                      Narazie jesteś z mężem ale myśle ze jak staniesz na nogi odzyskasz sama siebie, to niemal w 90% jestem pewna ze się go pozbędziesz.
                            • ritual2019 Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 31.03.21, 20:00
                              enith napisała:

                              > Nie ma znaczenia, że akurat wtedy nie mieszkał. Ma umowę najmu? Może mieszkać.
                              > Żona podczas nieobecności męża wymieniła zamki? Mąż wróca z policją i wchodzi n
                              > a posesję, bo prawo stoi po jego stronie.

                              Nie, nie wszedzie to tak dziala, w uk nie dziala. Maz sie wyprowadzil do kochanki, nie musiala go wpuszczac, bez znaczenia jest czy jego nazwisko jest na umowie najmu czy nie ma. Policja by go wywalila bo to jest domestic dispute a zdrada uwazana jest za abuse, zwlaszcza gdy ona jako zona jest na prochach i w rozsypce psychicznej.
                              • enith Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 31.03.21, 22:40
                                No chyba się trochę zapędziłaś. Gdzie ona napisała, że mąż na jakimkolwiek etapie romansu mieszkał z kochanką?? Może poszedł na łykend do hotelu? To nie jest wyprowadzka ani żadna domestic dispute, a zdradzających małżonków policja w żadnym cywilizowanym kraju nie wyrzuca z ich mieszkań. LOL, jeszcze tego by brakowało. Może od razu zakuwać takich w kajdany i do więzienia, co?
                              • white_naamah Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 01.04.21, 07:08
                                No i właśnie nie. Po pierwsze nigdzie się nie wyprowadził. Wyrzuciłam go o 5 rano. Wyjechał wypisując mi wiadomości, na które nie odpowiadałam, że jedzie to zakończyć etc. O 14 był spowrotem, zastając mnie wpatrzoną w jeden punkt i zapłakanego, roztrzęsionego syna, którego wcześniej próbowałam przygotować na to, że tatuś z nami mieszkać już chyba nie będzie.
                                Jest na umowie, połowa kasy za wynajem idzie z jego konta i ma prawo tu być, czy mi się to podoba, czy nie. Zdradą w UK nikt się nie przejmuje. Nawet napisałam mu oświadczenie (o które sam prosił), że wyrzucam go z domu. Myślę, że nie użył go jedynie dlatego, iż wyraźnie w nim zaznaczyłam, że powodem jest to, iż naraził mnie i syna na zakażenie covidem, poprzez łamanie prawa sypiając z osobą z innego domostwa 😉 nie mogłam się powstrzymać
                              • 3-mamuska Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 13.04.21, 03:06
                                ritual2019 napisał(a):

                                > enith napisała:
                                >
                                > > Nie ma znaczenia, że akurat wtedy nie mieszkał. Ma umowę najmu? Może mies
                                > zkać.
                                > > Żona podczas nieobecności męża wymieniła zamki? Mąż wróca z policją i wch
                                > odzi n
                                > > a posesję, bo prawo stoi po jego stronie.
                                >
                                > Nie, nie wszedzie to tak dziala, w uk nie dziala. Maz sie wyprowadzil do kocha
                                > nki, nie musiala go wpuszczac, bez znaczenia jest czy jego nazwisko jest na umo
                                > wie najmu czy nie ma. Policja by go wywalila bo to jest domestic dispute a zdra
                                > da uwazana jest za abuse, zwlaszcza gdy ona jako zona jest na prochach i w rozs
                                > ypce psychicznej.


                                Brednie 😂😂😂😂😂😂znasz się jak świnia na gwiazdach.
                                Musiałby pan być agresywny.
                                Tylko wtedy prawo stoi po jej stronie.
                                Kolezanka włączyła o eksmisje męża około roku. Już mieli rozwód a ona dalej mieszkał . W końcu znalazł sobie kobietę i ona go przekonała, żeby się wyprowadził od byłej żony do niej.
                      • 3-mamuska Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 13.04.21, 02:51
                        tt-tka napisała:

                        > eriu napisała:
                        >
                        > > Ulica też jest miejscem publicznym a jednak za chodzenie za kimś non stop
                        > i śle
                        > > dzenie jego życia jest stalkingiem i można za to dostać wyrok. A Ty siedz
                        > isz w
                        > > necie, śledzisz tę kobietę i hodujesz w sobie nienawiść w stosunku do nie
                        > j i po
                        > > czucie niesprawiedliwości. Co dobrego to daje?
                        > >
                        >
                        > Powiem brutalnie - alibi. Zajecie sie eks-kochanka meza i jej zwiazkiem zwalni
                        > a z zajmowania sie soba i swoim zwiazkiem.
                        >
                        >
                        >


                        Przecież ona nad sobą pracuje i nie musi robić czegoś w zamian.
                        Może robić 2 rzeczy na raz. A poznanie wroga to chyba naturalna potrzeba.
        • tt-tka Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 30.03.21, 09:09
          Nie masz zadnej gwarancji, ze skrzywdzisz kochanke. Za to na pewno skrzywdzisz jej chlopaka, ktory nic zlego ci nie zrobil. Ale co tam, mnie zabolalo, niech i kogos innego boli, tak ?
          Nie zaslaniaj sie "sprawiedliwoscia", chcesz sie odegrac, a w kogo trafi, to juz nieistotne.
          • white_naamah Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 30.03.21, 09:38
            Nie wiem, dlaczego tak trudno uwierzyć (zrozumieć?) w to co mówię? Nie zakładam, że wyrzuci ją ze swojego życia, że dostanie się jej to "na co zasługuje". Jak już mówiłam wcześniej - jaki będzie jego wybór, to już nie moja sprawa. Za to, na chwilę obecną czuję się jak osoba ukrywająca zbrodnię, a przez to współwinna.
            Właśnie jedynym powodem, dla którego jeszcze ode mnie się tego nie dowiedział, a ja wciąż mam dylemat jest to, że wiem jaki jest niewinny i wrażliwy. Boję się, że mógłby zrobić krzywdę sobie.
            • edw-ina Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 30.03.21, 10:04
              a) zdrada nie jest zbrodnią, nie ma takiej kategorii w kodeksie karnym, więc żadnej zbrodni nie ukrywasz;
              b) próbujesz znaleźć "szczytne" wytłumaczenie dla osobistej chęci odwetu. Chcesz odwetu? Kopnij w tyłek faceta, który cie zdradza, a nie układaj innym życie.
              c) przestań śledzić ex-kochankę w mediach społecznościowych, a poczujesz się lepiej.

              - Właśnie jedynym powodem, dla którego jeszcze ode mnie się tego nie dowiedział, a ja wciąż mam dylemat jest to, że wiem jaki jest niewinny i wrażliwy. Boję się, że mógłby zrobić krzywdę sobie. - normalnie młot na czarownice przeczytaj.
              Sorry, próbujesz zrobić z siebie świętą, ale nie kieruje tobą nic poza chęcią sprawienia, by innym było przynajmniej tak źle jak tobie.
              I jest mi przykro, że mąż wybrał inną, ale problemem nie jest inna kobieta, tylko relacja między tobą a mężem. Bo jak nie ta, to inna by sie znalazła.
              • krokodil123 Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 30.03.21, 11:44
                " I jest mi przykro, że mąż wybrał inną, ale problemem nie jest inna kobieta, tylko relacja między tobą a mężem. Bo jak nie ta, to inna by sie znalazła."

                Nie znam sprawy, ale i przy najlepszych relaciach się zdarzają zdrady. Facet może kobiecie niebo przychilić ale jest za nudny i ona zdradzi i odwrotnie, albo seksocholizm.
                • edw-ina Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 30.03.21, 11:54
                  Jasne, nie zrzucam winy za zdradę faceta na jego żonę, chodzi mi o to, że kobiety często lubią myśleć, że gdyby nie ta druga, to wszystko byłoby cacy. I nie chcą widzieć, że mąż nie jest bezwolnym zwierzęciem, tylko sam podjął decyzję o wpadnięcie w ramiona innej kobiety. Ale w związku z tym, że jemu panie chcą wybaczyć, bardzo próbują nie dostrzec tej oczywistej prawdy.
              • 3-mamuska Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 13.04.21, 03:11
                zdrada nie jest zbrodnią, nie ma takiej kategorii w kodeksie karnym, więc żadnej zbrodni nie ukrywasz;

                Nie jest? To czemu na jej podstawie dają rozwód? Skoro takie nieistotne?
                To jest krzywdzenie kogoś emocjonalnie i skoro na tej podstawie sad orzeka winę to tak jest to swego rodzaju zbrodnia.
              • white_naamah Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 30.03.21, 13:24
                To niesamowite jak na polskich forach leje się jad. Przysięgam, tylko tutaj można to spotkać.
                Nie ja jestem winna romansowi mojego męża. Czy jestem współwinna kryzysu, z którego ten romans wyniknął? Tak. Przyznaję się bez bicia - święta nie jestem. Czy romans uważam za odpowiednie, odpowiedzialne, dorosłe rozwiązanie? Nie. Wręcz przeciwnie. Czy uważam, że mój mąż postąpił źle? Tak. Oczywiście. Czy sam się w to wpakował? No niestety nie. Tak się składa, że czytałam ich korespondencję i wiem jaką papę z mózgu mu robiła, wykorzystując wiedzę na mój temat i trudny dla niego czas. Czy to go usprawiedliwia? Oczywiście, że nie.
                Gdy mój mąż odwrócił się od niej i postanowił wrócić (nieproszony) na łono rodziny, co ona zrobiła? Wróciła do chłopaka, stawiając mu warunki, na które on, nieświadomy sytuacji w jakiej się znajduje, wyraził zgodę. Przypuszczam zatem, że ją kocha. I super! Czy podjąłby taką samą decyzję znając naprawdę swoją wybrankę? Możliwe. I to też byłoby super! A byłoby tym bardziej, że decyzja ta byłaby ŚWIADOMA.
                I nie. Nie zgadzam się z tym, że to ja bym mu wyrządziła krzywdę. To nie ja go zdradziłam. W moim przekonaniu byłaby to przysługa.
                • krokodil123 Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 30.03.21, 13:44

                  " Czy podjąłby taką samą decyzję znając naprawdę swoją wybrankę? Możliwe. I to też byłoby super! A byłoby tym bardziej, że decyzja ta byłaby ŚWIADOMA."

                  Ale co się interesujesz decyzji innych osób. Tu jest jad, agresja i niewidomo co, a to ty czytasz cudzą korespondencją, węszysz za kobietą która nic ci nie przysięgała, rozmyślasz godzinami o chłopaku który nawet nie ma pojęcia o twoim istnieniu…..To wszystko zakrawa na paranoję i to nie na żarty.

                  Jak chcesz go informować- to proszę bardzo- informuj. Nikt ci tutaj nie zabroni.

                  Tak mi się skojarzyło, nie daj boże twój mąż będzie miał więcej kochanek, tak może z 4-5 rocznie, dopóki oblecisz ich rodzinę, znajomych, kotów i kto im kawusia podaje wyrobisz sobie odznaka detektywa.

                  Nikt nie jest w stanie podać ci na tacy co będzie- nikt nie wywróży. A może chłopak nadal będzie ją kochał-i co ty zrobisz? Sama zostałaś z mężem a chcesz aby ktoś się rozstał?
                  • white_naamah Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 30.03.21, 21:01
                    A może chłopak nadal będzie ją kochał-i co ty zrobisz? Sama zostałaś z mężem a chcesz aby ktoś się rozstał?

                    Jeśli zerkniesz w moje wcześniejsze słowa, które sama zacytowałaś może zauważysz, że nikomu rozstania nie życzę.

                    Nie wiem kto Cię poinformował o moim rzekomym szpiegowaniu? Korespondencję pokazał mi mąż, gdy sprawa się już rypła.

                    Nie pytam, ani o zgodę, ani rozwiązanie. Pytam o doświadczenia
                      • ritual2019 Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 31.03.21, 23:05
                        To jako calosc brzmi dziwnie. Maz wrocil nie wiadomo skad, ona go nie chciala ale wyjscia nie miala bo jakies tajemnicze prawo pandemiczne nakazywalo jej go przyjac. Ona mu mowi ze niby chce separacji ale on nie chce I ona nic z tym nie moze zrobic. Do tego ona sledzi zycie jego ex kochanki, nawet wie ze jej obecny facet sniadania do lozka przynosi i jej to podobno pomaga, a terapeutka utwierdza ja ze to dobrze. Do tego ona dobra dusza jest, nikomu zle nie zyczy ale dla spokoju sumienia planuje poimformowac faceta tej kobiety ze ona miala romans z jej mezem. Albo to troll albo kompletnie pokrecona psychocznie osoba.
                • enith Re: Zdrada - czy poinformować męża kochanki? 31.03.21, 06:09
                  white_naamah napisał(a):

                  > Czy sam się w to wpakował? No niestety nie. Tak się składa, że czytałam ich korespondencję i wiem jaką papę z mózgu mu robiła, wykorzystując wiedzę na mój temat i trudny dla niego czas.

                  Rozumiem, że jako żona, która postanowiła zostać z mężem po tym, jak cię zdradził, próbujesz jakoś racjonalizować zachowanie męża, ale nie możesz być aż tak naiwna. Zdajesz sobie przecież sprawę z tego, że gdyby twój mąż aktywnie nie poszukiwał kochanki, to by jej nie znalazł? Ona zrobiła mu papę z mózgu? Dorosłemu dojrzałemu facetowi? Daj spokój, chyba sama w to nie wierzysz. Mężczyźnie, którego nie interesują pozamałżeńskie romanse, nikt papy z mózgu nie zrobi ani kitów mu nie nawciska. Tobie po prostu trudno jest przyjąć do wiadomości, że mąż szukał okazji do romansu i ją znalazł. Gdyby nie trafiła się akurat ta młoda miłośniczka kotów, trafiłaby się inna chętna kobieta. Twój mąż nie miał wszak one-night-stand'a po pijaku z dopiero co poznaną kobietą, tylko regularną pozamałżeńską relację, z nawiązania której mógł się tysiąc razy wycofać na długo przed jej skonsumowaniem. Jaka jest wina i odpowiedzialność tamtej kobiety za to, że twój mąż się z nią związał? Żadna. Jaka jest wina i odpowiedzialność twojego męża za poszukanie sobie kochanki? Całkowita. Może gdy z czasem poukładasz to sobie w głowie, kochanka i jej życie przestaną cię tak zajmować. A na marginesie, to twoje intensywne śledzenie po internetach laski, z którą sypiał twój zmęczony życiem małżeńskim mąż, to jakaś wyższego stopnia forma masochizmu. Czemu ma służyć ta wiwisekcja i babranie się w cudzym życiu? Nie boisz się, że zniweczysz w ten sposób szanse na odbudowę związku z mężem, któremu przecież dałaś drugą szansę i który przecież się stara? Moim zdaniem sabotujesz w ten sposób szanse na uzdrowienie waszej relacji. Uwierz mi, eks-kochanka, jej partner, koty i sytuacja mieszkaniowa, to naprawdę ostatnie na świecie sprawy, które powinny cię w tej chwili interesować. Skup się na swoim związku, a nie na relacji dwójki kompletnie ci obcych ludzi.