bank nasienia

21.01.10, 11:26
Czy pozwoliłybyście oddać swojemu mężowi sperme do banku nasienia?
Tak się zastanawiam bo mojej znajomej mąż właśnie oddał(twierdzą ze
chcą pomóc innym parom ktore nie mogą mieć dzieci) i ja w sumie nie
wiem czy bym swojemu mężowi pozwoliła.
    • kicia031 Re: bank nasienia 21.01.10, 11:50
      Nie pozwolic to mozna dziecku ogladac bajke, a nie doroslemu
      czlowiekowi decydowac o swoich komorkach rozrodczych.
      • supersonia Re: bank nasienia 21.01.10, 12:08
        No tak tylko ten dorosły człowiek mieszka ze mną pod jednym dachem i
        mi by przeszkadzała świadomość tego że ma jeszcze dzieci z innymi
        kobietami.A Tobie by nie przeszkadzała taka świadomość?
        • miacasa Re: bank nasienia 21.01.10, 12:16
          A jak Ty byś się czuła gdybyś chciała oddać swoją komórkę jajową jakiejś
          pragnącej dziecka parze a Twój mąż by ci "nie pozwolił"?
        • kicia031 Re: bank nasienia 21.01.10, 13:00
          Mozesz oczywiscie byc temu przeciwna. Ale nie mozesz mezowi tego
          zabronic. On moze zdecydowac, ze sa wzgledy, ktore sa dla niego
          wazniejsze niz twoja zgoda.
    • scarlet.secret.sky Re: bank nasienia 21.01.10, 12:24
      Ja bym się sprzeciwiła. Nie mam żadnych wątpliwości. Może i są kobiety, które
      nie miałyby z tym problemu, ale ja do nich nie należę. Jeszcze zrozumiałabym
      gdyby facet oddał swoje nasienie gdy jeszcze nie był w związku, ale gdyby już
      był ze mną to mówię zdecydowane NIE.
      • verdana Re: bank nasienia 21.01.10, 13:34
        Zabronić - nie. Wyrazić swoje głębokie niezadowolenie - tak.
        zastanowić się, czy chcę byc z człowiekiem, ktorego nie interesuje
        własne potomstwo - także. Nie wiem, czy potrafiłabym żyć z facetem,
        który decyduje się na to, by jego dziecko wychowywał ktos kompletnie
        mu nieznany, który bierze pod uwagę, ze jego dzieci mogą być
        krzywdzone, ktory z lekkim sercem moze mieć dzieci nic nie wiedzac o
        ich losie - a to m.in. oznacza oddanie spermy.
        • scarlet.secret.sky Re: bank nasienia 21.01.10, 14:36
          Mam takie same odczucia.
          Wiem, że banki spermy są potrzebne, gdyż problem bezpłodności jest coraz
          poważniejszy, a potrzeba posiadania dziecka gigantyczna. I uważam, że dobrze że
          są mężczyźni którzy oddają swoją spermę (nie ważne czy z powodów finansowych,
          czy ideowych).
          Jednocześnie czuję, że mój facet powinien czuć się odpowiedzialny za dzieci,
          które spłodził. Jeśli tego nie czuje nie jest partnerem dla mnie.
          I ja bym zabroniła - powiedziałabym - nie ma mowy. Sorry, ale nie jestem święta
          i nie będę takiej udawała. Raczej nie zachowałabym spokoju :) A jednocześnie
          gdybym naprawdę musiała to zrobić (zabronić mu), gdyby on faktycznie rozważał
          taki scenariusz zaczęłabym się zastanawiać czy to aby na pewno mężczyzna dla
          mnie. Pewnie bym doszła do wniosku, że nie.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: bank nasienia 27.01.10, 23:58
      Pewnie taka sytuacja jak oddanie spermy do banku nasienia rodzi wiele problemów
      natury etycznej, moralne, prawnej, społecznej czy psychologicznej. Z natury
      rzeczy wartości moralne nie podlegają negocjacjom i nie można znaleźć dla nich
      dobrego rozwiązania. Dlatego zaprezentowane niżej moje stanowisko jest jedynie
      głosem w dyskusji, która , moim zdaniem jest warta zabrania głosu.
      W związku z rozwojem medycznych sposobów zapładniania, męskie nasienie oddane
      do banku staje się podobne do organu oddanego do przeszczepu lub oddanej krwi.
      Przestaje być własnością, również mentalną, dawcy o może być użyta potencjalnie.
      A zatem rozliczanie takiego mężczyzny z ewentualnego ojcostwa, moim zdaniem,
      jest nieporozumienie. Z kilku powodów.
      Poprzez akt przekazania nasienie zostaje przekazany tylko materiał genetyczny a
      nie ojcostwo w sensie psychologicznym i społecznym. w takim wypadku nie ma
      relacji emocjonalnej związanej z aktem poczęcia.
      Intencje dawcy są pragmatyczne przez to też oczywiste.
      A co najważniejsze dziecko poczęte w taki sposób, będzie miało ojca i matkę lub
      inne dorosłe osoby, które będą się nim zajmować, kochać je i wychowywać. Nie
      jest to tożsame z porzuceniem czy też z niefrasobliwym traktowaniem swojego
      ojcostwa przez dawcę nasienia. Taki pogląd wydaje mi się lekkim nadużyciem.
      Kwestia pozwalania lub nie pozwalania dorosłemu mężczyźnie na zdeponowanie
      swojego nasienia w banku przez jego żonę czy partnerkę została już bardzo
      zgrabnie skomentowana w wypowiedziach innych. Agnieszka Iwaszkiewicz

      • scarlet.secret.sky Re: bank nasienia 28.01.10, 09:55
        A moim zdaniem to nie jest nieporozumienie. Też bym nie oddała swojej komórki
        jajowej, dlatego że mam świadomość, że dziecko które się pocznie będzie częścią
        mnie i nie umiałabym nie czuć się za nie odpowiedzialna. Czułabym się matką, a
        nie tylko dawcą materiału genetycznego i są mężczyźni, którzy myślą tak samo.
        Oczywiście są też tacy, którzy myślą jak Pani. I dobrze, bo każda z nas znajdzie
        partnera odpowiedniego dla siebie, z podobnym spojrzeniem na kwestie etyczne,
        moralne, społeczne itd .
        I jeszcze jedno. Rozumiem, że mąż i żona to oddzielne jednostki, które mają
        własne światy i zainteresowania, ale ponieważ ja uważam, że "zdeponowanie
        nasienia" nie przypomina pożyczenia książki koledze, to oczekiwałabym, że
        człowiek, który jest ze mną w związku zapyta co o tym myślę, a myślę NIE. Co
        więcej uważam, że mam prawo to NIE mu powiedzieć, tak samo jak on miałby prawo
        powiedzieć mi to samo w odwrotnej sytuacji.
        • verdana Re: bank nasienia 29.01.10, 19:12
          Cóż, biologiczne rodzicielstwo jest jak najbardziej rodzicielstwem.
          Osoba oddająca nasienie jest w 100% biologicznym ojcem dziecka,
          które oddaje nieznanym sobie ludziom. To nie jest krew ani szpik, to
          udział w tworzeniu nowego człowieka, ktory być moze znajdzie się w
          złych warunkach, u ludzi, ktorzy nie będa dla niego dobrzy.
          Nie bardzo rozumiam, jak mozna uznać, ze nie bierze sie za to żadnej
          odpowiedzialności.
    • nomya Re: bank nasienia 28.01.10, 11:23
      Co Cię obchodzi decyzja męża znajomej??? Żyj swoim życiem i daj żyć innym ;/
Pełna wersja