troje w związku

23.01.10, 17:04
mam wielki problem i proszę o pomoc
tkwie w małżeństwie juz prawie 9 lat mamy jedno dziecko a mój mąż
nie skończył wcześniejszego związku z osobą z którą był przedemną
(jest to kobieta której małżeństwo nie wyszło ma syna a mój mąż
czyje sie w jakiś sposób odpowiedzialny za nią i jej niepowodzenie
ostatnio mi powiedział że chciałby jej w jakiś sposób pomóc) dodam
jeszcze że ona mnie prześladuje ponieważ pracuje w sklepie w centrum
handlowym to nawet nie mogę zrobić spokojnie zakupow bo zaraz mnie
obgaduje do innych koleżanek z butików on nie widzi zadnego problemu
i nie powie jej nic a mnie aż szla... trafia wczoraj nie wytrzymałam
spakowałam go i kazałam jechać do jego mamy i ma wrócić jak cos z
tym zrobi ale wydaje mi się a może i jestem tego pewna nic nie zrobi
bo nie wie co zrobić i którą z nas wybrać . Może zechce mi ktoś
napisac co zrobić czy tak wygląda koniec małżeństwa? i tak się
przegrywa z byłą męża? czy walczyć o męża czy zachować honor i
odejść z godnością?
    • marzeka1 Re: troje w związku 23.01.10, 20:01
      "wczoraj nie wytrzymałam
      spakowałam go i kazałam jechać do jego mamy"- DLACZEGO tak późno to zrobiłaś????
      Napisałaś "tkwię" w małżeństwie, tak nie pisze kobieta, której zależy na mężu,
      ba- przy takim zachowaniu "podziwiam", że z tak bezsensownie zachowującym się
      facetem wytrzymałaś tyle lat, żyjąc de facto w trójkącie.
      • este.11 Re: troje w związku 23.01.10, 21:27
        dlaczego - bo jak próbowałam mu wcześniej tłumaczyc to twierdzil ze
        wyolbrzymiam nmam problem nie istniejący problem,
        - bo na początku naszego związku umówiliśmy sie że ja jestem w domu
        i zajmuje sie dzieckiem, domem i całą reszta a on ma nam zapewnic
        byt na odpowiednim poziomie (dziś z perspektywy czasu wiem że to był
        bardzo głupi pomysł bo pomimo że jestem dobrze wykształcona mam
        przerwe w karierze a teraz trudno wrócic bo próbuje i wszędzie
        słyszę to samo... )
        - bo mamy dziecko i chciałabym żeby miało pełną rodzinę tym bardziej
        że nigdy nie było problemów w tych relacjach ani agresji czy
        przemocy w domu
        - bo mając tyle lat i dziecko ktoś jeszcze będzie mna
        zainteresowany - niesadzę faceci nie są zbyt pozytywnie nastawieni
        do nie swoich dzieci...
        tkwie w małżeństwie bo ... między innymi to co napisałam wyżej ale
        też to że pomimo iż jest stanowczym dyrektorem prywatnie niepotrafi
        być asertywny
        zastanawiałam się czy sama nie powinnam wkroczyć i będąc z nim w
        centrum zmusić go do porozmawiania w trójkę ale wszystko ma ale
        • marzeka1 Re: troje w związku 23.01.10, 21:41
          1. "- bo na początku naszego związku umówiliśmy sie że ja jestem w domu
          i zajmuje sie dzieckiem, domem i całą reszta a on ma nam zapewnic
          byt na odpowiednim poziomie "- jakże często kobieta wychodzi na tym jak Zabłocki
          na mydle, a ty od początku wiedziałaś, że jest "ta trzecia", której "trzeba
          pomagać".

          2."- bo mamy dziecko i chciałabym żeby miało pełną rodzinę "- ważne, nawet
          bardzo, tyle że u was rodzina to nie 3 osoby, ale też tamta pani w tle.

          Rozmowa w trójkę? Bez sensu. Dawno należało postawić sprawę "albo- albo", to
          rzecz, która akurat dyskusji nie podlega, bo związek to dwie, nie trzy osoby.
          • este.11 Re: troje w związku 23.01.10, 23:01
            postawienie sprawy albo - albo osobie która nie potrafi powiedzieć
            nie jest "nie realne" bo dla niego problemu nie ma bo jego zdaniem
            to tylko koleżanka i nawet koleżanki mu nie pozwole mieć jego zdaniem
            nie wiem dlaczego wyszłaś z załorzenia że wiedziałam że jest nas
            troje od początku żadna której oswiadcza się facet nie mysli o tym
            czy inne sprawy pozamykał bo raczej każda myśli że skoro przyszedł
            z pierścionkiem to właśnie ona jest tą jedyną
            • czarne_wino Re: troje w związku 24.01.10, 08:48
              dlaczego caly czas go usprawiedliwiasz? po czynach sie ludzi sadzi,
              nie po slowach.ja mialam troche podobna sytuacje, z tym,ze to tamta
              pani probowala wrocic do mojego meza,ale on jej powiedzial w
              rozmowie telefonicznej ,ze nie chce ,aby do niego wracala. no i sie
              skonczylo.to bylo ponadf 10 lat temu. jesli masz szacunek do siebie
              samej do zrob to dla siebie,czyli odejdz. bo on, ztego co piszesz,
              nie ma dla ciebie uczuc i szacunku. wynika,ze jestes tylko matka
              jego dziecka, a nie kobieta jego zycia.
              ja nie popelnilam tego bledu , co ty, bo mam madra matke,ktora
              ciagle mi powtarzala,ze kobieta musi byc niezalezna.,dlatgo,kiedy
              syn mial 2 lata wrocilam do pracy.nie bylo lekko,ale mialam ten
              komfort,ze w kazdej chwili moglam byc wolna. a ty nie, bo na wlasne
              zyczenie uzaleznilas sie finansowo. ale wszystko mozna
              zalatwic,tylko z glowa.szukaj pomalu pracy i szykuj sie do
              samodzielnego zycia.
              • evi85 Re: troje w związku 24.01.10, 17:54
                mysle ze dobrze zrobilas
                postaw sprawe jasno albo Ty i rodzina albo wieczne klopoty tamtej pani i jej rodzina
                tak dluzej byc nie moze
                a czasami takie "albo-albo" dziala jak zimny prysznic
                problemy tamtej pani nie powinny w zadnym nawet najmniejszym stopinu byc
                problemami Twojego meza!!! to tak jakbys Ty teraz zaczela rozstrzasac jakosc
                zwiazkow swoich bylych i aktywnie angazowala sie w ich naprawe :-/

                niech maz przemysli u rodzicow swoje zachowanie, ktore wg mnie nie jest
                normalne, chce pomoc innej rodzinie a problemow w swojej nie widzi?
                pamietaj troche chlodu utrzymuje milosc w swiezosci, przestan teraz gnegic meza
                kazaniami itp, wogole nie odzywaj sie do niego pierwa, szybciej wroci do rodziny
                i na wlasciwe tory :)
    • demonsbaby facet przede wszystkim 25.01.10, 13:07
      empatią powinien kierować się wobec Ciebie i własnego dziecka, a nie
      innej baby. W innym razie odpowiedziałaś sobie na pytanie odnośnie
      jego preferencji. Zajmuje się Tobą i waszą rodziną albo obcą babą i
      z tamtą tworzy nową rodzinę. Wszystko - innych wyjść nie ma, no
      chyba, że chcesz żyć w trójkącie.
      • black_tangens Troje w związku to zdecydowanie za ciasno.:-) 25.01.10, 15:25
        Troje w związku to zdecydowanie za ciasno.:-)
Pełna wersja