Nowe życie..jak wprowadzic dziecko i nie zwariowac

08.02.10, 10:48
Witam! Chyba potrzebuje porady i pomyslalam,ze moze ktos moglby mi przemowic do rozumu. Jestem po rozwodzie, byly maz byl tyranem domowym-a szczegolnie od momentu urodzenia sie dziecka. Nie bede za duzo opisywac bo wyszlaby cala epopeja. Jestem dosc silna osoba ale mimo to nie bylo latwo poukladac sobie wszystko na nowo. Poznalam kilka miesiecy temu wspanialego mezczyzne, ktory akceptuje mnie i moje dziecko. Synek bardzo go lubi i wlasciwie jak jestesmy razem bardziej czuje sie jak w rodzinie niz kiedys bedac z biologocznym ojcem mojego dziecka. Problem mam chyba sama ze soba... Nie mam zadnych zastrzezen do swojego nowego partnera-to kochajacy rodzinny czlowiek,ktory bardzo sie stara,zeby wszystko mialo rece i nogi ale ja ciagle stresuje sie z byle powodu. Przez byly zwiazek (teraz to dopiero widze), w ktorym maz strasznie sprowadzal mnie do parteru, zeby w ten sposob leczyc swoje kompleksy ciagle jakos do konca nie moge sie podniesc... Niby ochlonelam po tamtych wydarzeniach,jestem juz usmiechnieta bardziej pewna siebie ale to ciagle nie to. Najwiecej stresow wiaze sie z moim dzieckiem. To kochany uroczy chlopczyk (4 lata)ale strasznie zywy i wszedobylski. Do tej pory byl wlasciwie ciagle ze mna i jest przyzwyczajony,ze cala uwaga skupia sie na nim. Widze,ze coraz bardziej zaczyna przywiazywac sie do mojego obecnego partnera co mnie oczywiscie cieszy tylko ja ciagle stresuje sie,ze moze jak bedzie za duzo ganial...rozrabial...czy bedzie nas absorbowal bezustannie caly dzien to moj partner moze przestraszy sie odpowiedzialnosci czy cos takiego...:-( On chyba nawet widzi,ze ja sie tym stresuje bo ostatnio posadzil mnie i powiedzial,ze mam sie takimi rzeczami nie przejmowac...bo dla niego nie jest problemem to,ze synek jest taki zywy, ale ja ciagle jakos nie moge sama sobie przemowic do glowy. Super spedzamy czas razem we 3ke ale czasami sama zloszcze sie na siebie bo denerwuje sie na synka,ze sam nie zajmie sie soba nawet na krotka chwile tylko caly dzien absorbuje nasza uwage we wszystkim. Z moim partnerem nie mieszkamy jeszcze razem i widzimy sie tylko weekendami(co mam nadzieje,ze za jakis czas sie zmieni) i moze tez dlatego kazde z nas (czyli ja i moj synek) stajemy w konkury,zeby nacieszyc sie tym moim ukochanym jak juz w koncu sie widzimy. Nie wiem jak Wam wytlumaczyc to co czuje...bo nie chce,zebyscie zle mnie zrozumieli. Kocham swoje dziecko,chce,zebysmy mieli poukladane zycie i patrze z nadzieja jak widze...jaki fajny i naturalny kontakt synek lapie z moze przyszlym "drugim tata" ale jak tu wytlumaczyc takiemu maluchowi,ze czasami my tez chcielibysmy pogadac sobie z moim chlopem tylko we 2ke...robiac np.obiad...czy wstajac rano polezec chwile dluzej-sami...a nie z przybiegajacym co 5 min maluchem,ktory mimo,ze najedzony, majacy tone zabawek czy nawet puszczona bajeczke i tak wpada co chwilke-tylko dlatego,ze mu sie nudzi bez nas. Czy mieliscie takie poczatki w swoich nowych zwiazkach...jak sobie radziliscie? Czy to mija kiedy wszystko nabiera juz bardziej regularnego rytmu? Bo nawet piszac to zdaje sobie sprawe,ze wlasciwie problemu az takiego nie ma...tylko ja chyba musze poukladac sobie wszystko w glowie a do tego moze troche wiecej potrzeba jednak czasu i ze nie od razu wszystko mozna 100% super zorganizowac ...bo chcialabym byc i dobra mama ale i miec tez chwile dla siebie i swojego partnera...
    • tully.makker Re: Nowe życie..jak wprowadzic dziecko i nie zwar 08.02.10, 11:15
      Nie odpychaj teraz synka - on strasznie ptorzebuje potwierdzenia, ze
      nadal jest dla ciebie wazny.
      generalnie mamtakie wrazenie, ze to naprawde trudny wiek na
      wprowadzenie nowego partneraw zycia matki. Co nie znaczy, ze nie
      dacie rady - tak naprawde chyba najwiekszy problem rozgrywa sie w
      twojej glowie, nie sadzisz?
      • majda12 Re: Nowe życie..jak wprowadzic dziecko i nie zwar 08.02.10, 11:31
        rowniez podzielam opinie poprzedniczki :)nie rob problemu z niczego...napisze ci
        jeszcze ze w dziecinstwie moja mama tez poznala nowego "tate" i tez z siostra
        chcialysmy byc caly czas z nim bo byl mily wyglupial sie z nami, bawil - po
        prostu poswiecal nam czas wiec nie dziw sie ze synek tez was absorbuje,kiedy
        mama z nim chciala bc sama /bez naszej obecnosci/ wykorzystywala do tego wieczor
        kiedy spalysmy,no ale tak na marginesie piszac to w normalnej rodzinie mama i
        tata rowniez maja malo czasu dla siebie /bez dzieci,/normalnie caly dzien placza
        nam sie pod nogami i spedzamy w sumie caly dzien w ich towarzystwie , wiem
        bardzo dobrze bo sama jestem mama dwoch maluchow :)to naprawde minie jak stanie
        sie rutyna,nie izoluj go od was bo poczuje sie odrzucony...pozdrawiam
        • phantomka Re: Nowe życie..jak wprowadzic dziecko i nie zwar 08.02.10, 11:42
          Rozumiem, ze bylas ofiara przemocy? Powinnas przejsc stosowna
          terapie, bo ewidentnie siedzi w Tobie dalej ta ofiara. To jest
          nieracjonalne, ale i nie pozbedziesz sie tego tylko dobra wola.
          Dlatego dla dobra swojego i syna, pojdz do psychologa.
    • 18_lipcowa1 Re: Nowe życie..jak wprowadzic dziecko i nie zwar 08.02.10, 12:04
      Biedne dziecko.Co toż pani nie zrobi żeby portki w domu mieć...

      Jego mamusia boi się, że jego absorbujące zachowanie odstraszy
      nowego pana. No brawo ,niech go dzieciak testuje. Jak go odstraszy,
      znaczy że pan nie wart był twojej i małego uwagi i czasu.
      • aniazavonlea Re: Nowe życie..jak wprowadzic dziecko i nie zwar 08.02.10, 14:37
        Jasne lepiej niech sama dalej wychowuje dziecko, nie kazdy facet to same portki.
        Ty się nie starasz dla swoich portków lipcowa? To współczuję?
    • paula6666 Re: Nowe życie..jak wprowadzic dziecko i nie zwar 08.02.10, 14:35
      Popieram przedmówczynię. Jakie to smutne, że dziecko ma się
      zachowywać sztucznie byle tylko portki w domu zatrzymać. Dlaczego
      dziecko ma się przystosować do Pani wymagań by partnera nie
      odstraszyć? Chyba powinno być na odwrót bo jednak dziecko jest
      ważniejsze niż nowy partner, a może nie jest i tu właśnie problem?
    • burza4 Re: Nowe życie..jak wprowadzic dziecko i nie zwar 08.02.10, 19:00
      przede wszystkim dziecko jest absorbujące niezależnie od faceta, i czasem to
      przeszkadza nawet samotnej mamie. Nie znam recepty na to, żeby dziecko potrafiło
      zająć się sobą na dłużej, jedne do tego dorastają, inne nie i tyle.

      nie ma co demonizować - trzeba po prostu wypracować system, że sobą zajmujecie
      się jak dziecko pójdzie spać i tyle. Z czasem i facet spowszednieje, a dziecku
      nic się nie stanie jeśli przestanie być pępkiem świata.
    • nowamery Re: Nowe życie..jak wprowadzic dziecko i nie zwar 08.02.10, 20:15
      Dziecko nie jest ważniejsze od partnera czy męża, ale też mąż czy partner nie
      jest ważniejszy od dziecka, to są dwie różne sfery życia, myślę, że równie ważne
      dla kobiety i nie powinno się stawiać ich w opozycji do siebie, tzn. jeśli facet
      jest dla mnie ważny i dbam o jego potrzeby to nie znaczy, że dziecko nie jest
      dla mnie ważne i odwrotnie.
      Twoje obawy są zupełnie naturalne w tej sytuacji, a do oburzających się -
      wyobraźcie sobie sytuację, że poznajecie nowego faceta, możecie z nim spędzać
      tylko weekendy i zawsze jest z Wami jego dziecko, domagające się uwagi, nie
      chciałybyście choć przez chwilę mieć go tylko dla siebie, być dla niego w danej
      chwili najważniejszą, móc się przytulić bez towarzystwa, nigdy nie uwierzę, że
      nie byłby to dla Was problem. A nawet wychowując dziecko w małżeństwie, ludzie
      chcą być czasem sami bez dzieci i wtedy to jest normalne i nie znaczy,że kobieta
      chce zatrzymać za wszelką cenę portki?
      Z tego co piszesz trafił Ci się fajny facet, który akceptuje Twoje dziecko,
      dziecko go akceptuje, mają fajny kontakt. Moja rada - znaleźć opiekunkę do
      dziecka na kilka godzin i być przez chwilę tylko dla niego, dobrze wykorzystać
      ten czas kiedy dziecko śpi, pokazać mu, że jest dla Ciebie ważny, że bycie z nim
      jest dla Ciebie tak samo ważne jak bycie we trójkę z Twoim dzieckiem.
      Z całego serca życzę powodzenia i szczęścia i nie daj sobie wmówić, że to że
      masz takie obawy i chcesz ze swoim facetem spędzić czas bez dziecka, to coś
      złego czy nienormalnego.
      • tully.makker Re: Nowe życie..jak wprowadzic dziecko i nie zwar 08.02.10, 21:21
        Twoje obawy są zupełnie naturalne w tej sytuacji, a do oburzających się -
        > wyobraźcie sobie sytuację, że poznajecie nowego faceta, możecie z nim spędzać
        > tylko weekendy i zawsze jest z Wami jego dziecko, domagające się uwagi, nie
        > chciałybyście choć przez chwilę mieć go tylko dla siebie, być dla niego w danej
        > chwili najważniejszą, móc się przytulić bez towarzystwa, nigdy nie uwierzę, że
        > nie byłby to dla Was problem.

        Hmmm, ja wlasnei jestem w takiej sytuacji i nie mam potrzeby walczenia o uwage
        partnera kosztem jego corki. Podobnie jak nie bede odsuwac od siebie swojego
        syna, by facet poczul komfort.

        Roznica miedzy facetem a dzieckiem jest chyba dla kazdego oczywista - faceta
        mpzna kazdego dnia wymienic, a wiezi z dzieckiem nie da sie przekreslic i
        postarac sie o nowe dziecko, Ponadto, facet jest - na ogol dorosly i zdolny do
        zadbania o siebie sam, w przeciwienstwie do dziecka, za ktore przyjelismy
        odpowiedzialnosc powolujac je na swiat.
        • burza4 Re: Nowe życie..jak wprowadzic dziecko i nie zwar 09.02.10, 18:23
          tully.makker napisała:

          > nie> > chciałybyście choć przez chwilę mieć go tylko dla siebie, być dla
          niego w danej> > chwili najważniejszą, móc się przytulić bez towarzystwa, nigdy
          nie uwierzę, że> nie byłby to dla Was problem.
          >
          > Hmmm, ja wlasnei jestem w takiej sytuacji i nie mam potrzeby walczenia o
          uwage> partnera kosztem jego corki. Podobnie jak nie bede odsuwac od siebie
          swojego> syna, by facet poczul komfort.

          hmm, a ja tam miałam potrzebę namiastki bycia we dwoje i nie widzę w tym nic
          niestosownego. W końcu jak się ludzie zakochują się w sobie, nie w swoich
          dzieciach; dorosłych ciągnie do siebie, maksymalnie absorbujące dziecko
          przeszkadza, choć jego zachowanie jest zrozumiałe. Nie mówimy o odtrąceniu
          dziecka, ale o tęsknocie za chwilą świętego spokoju.

          a takie tęsknoty przy absorbującym dziecku się miewa niezależnie od relacji z
          facetem.
    • sheer.chance Re: Nowe życie..jak wprowadzic dziecko i nie zwar 08.02.10, 22:25
      Daj facetowi szanse sprawdzic sie w roli ojca.

      Nie usuwaj mu synka spod nog, niech sobie sami wypracuja wzajemne relacje, w
      rozsadnych granicach oczywiscie.
    • nowamery Re: Nowe życie..jak wprowadzic dziecko i nie zwar 09.02.10, 07:55
      "nie mam potrzeby walczenia o uwage
      partnera kosztem jego corki. Podobnie jak nie bede odsuwac od siebie swojego
      syna, by facet poczul komfort."
      Wyjście z facetem na 2 godziny bez dziecka (bo o tym piszę) np. do kina to jest
      walczenie o uwagę partnera kosztem dziecka??!!
    • ma-lwina Re: Nowe życie..jak wprowadzic dziecko i nie zwar 09.02.10, 07:56
      Mój synek tak robił i robi. A nie jestem po rozwodzie. Po prostu
      dzieci w tym wieku są baaaardzo absorbujące...
Pełna wersja