Nienawiść

24.02.10, 19:57
Nienawidzę mojego życia, które nie jest życiem tylko chorą pustką,
trwaniem w nicości. Mimo tego że go nienawidzę to nie jestem wstanie
niczego w nim zmienić. Nienawidzę ludzi od których słyszę, że to ja
odpowiadam za to jak się czuję. Do cholery czy mnie ktoś pytał o
zdanie jak Marcina stratował ten cholerny pierdolony pijak?
Nienawidzę człowieka, który zabił mojego męża (prawie męża). Może
nieświadomie, ale go zabił i nie udzielił pomocy. Teraz ja z całego
serca pragnę zabić jego. Chętnie bym popatrzyła jak cierpi, tak jak
cierpiał Marcin. Powinie odejść w potwornych męczarniach na oczach
tłumu który by się cieszył z jego śmierci, a ja cieszyłabym się
razem z nimi i to byłaby jedyna szczera radość od roku. Dlaczego On
przeżył? dlaczego do cholery. Nie zasługuje na to życie.
Nienawidzę cholernie nienawidzę połowy, albo jeszcze większej części
naszej ludzkości. Nienawidzę ludzi, którym się udaję, którzy są
kurwa szczęśliwi tak jak ja kiedyś byłam. Nienawidzę ich z czystej,
chorej, podłej i cholernie szczerej zazdrości. Nie potrafię słuchać
o ludziim szczęściu, o miłości, mam ochotę wydrapać oczy wszystkim
którzy nie rozumieją mojego bólu. Nienawidzę tych wszystkich którzy
się trzymają za rękę, uśmiechają do siebie całują, przytulają, idąc
ulicą mam ochotę wepchnąć jednego pod tramwaj, żeby drugi cierpiał,
żeby w jednej sekundzie odebrać mu to całe szczęście tak jak mi je
odebrano.
I nienawidzę siebie i mojej nienawiści. Nie umiem się jej wyzbyć.
Tak jak nie umiem żyć po mimo bólu i pustki po stracie Marcina.
Przeraża mnie mój egoizm, nie poznaję samej siebie. Nie rozumiem
dlaczego tak myślę, mówię dlaczego to piszę dlaczego CZUJĘ takie
cholerne i obrzydliwe rzeczy.
    • beattrix120309 Re: Nienawiść 24.02.10, 21:13
      mar-y88.... przytulam cię mocno do mojego obolałego serca. Wiem co czujesz ...i
      wiem że taki stan jaki teraz masz jest normalny...Chyba jesteśmy na tym samym
      czasie ja za miesiąc będzie już rok....Wiem jak cholernie to wszytko boli...wiem
      tez że na pewno minie ale potrzeba czasu. Ja tez mam takie napady wściekłości
      ale wiem że już nic nie mogę zrobić...zrobiłam co mogłam. Teraz myślę tylko o
      naszym dziecku...żeby ona była szczęśliwa i widziała swoją mamę uśmiechniętą. A
      nie jest lekko się uśmiechać gdy dziecko pyta ...mamusiu a dlaczego tatuś jest u
      aniołków i kiedy wróci..??? A ma dopiero 3,5 roczku..(((
      Jeśli jest ci ciężko....to pisz tu wyżalaj się, płacz w poduszkę....krzycz jak
      tylko masz okazję ...wyrzucaj to z siebie.
      Bardzo chciała by powiedzieć ...będzie lepiej ....ale sama tego nie
      wiem...będzie na pewno inaczej i będzie chyba mniejszy ból...ale kiedy..???? Na
      to pytanie jak i na pytanie dlaczego..?? Nie znam odpowiedzi.
      Jeszcze raz przytulam mocno i trzymam za ciebie kciuki..... mam nadzieję że za
      kilka dni napiszesz że już troszkę się uspokoiłaś....:) Ja wiem że dasz radę
      ...tak jak my tu wszyscy ...bo w końcu jesteśmy ślini...)
    • czysta31 Re: Nienawiść 24.02.10, 22:19
      żal, żal, i jeszcze raz żal ale nie Ciebie i sposobu w jaki się wypowiadasz ale
      przede wszystkim wdów, które przestały pisać na tym forum ale teraz to już wiem
      dobrze dlaczego i wcale im się nie dziwię.
    • mar-y88 Re: Nienawiść 24.02.10, 23:08
      beattrix120309: Twój post w pewnym stopniu dodał mi otuchy :)
      dzięki :) nadal to wszystko czuję choć może nie powinnam, już nie
      jestem tak bardzo wściekła, ale niewiele się zmieniło... Przeraża
      mnie, że Twoja córeczka już pyta o tate choć jest jeszcze taka
      mała... Wiki w kwietniu skończy 2 lata i pewnie też nie długo
      zacznie pytać, a ja tego nie przeżyję po prostu... to wszystko jest
      takie trudne...
      czysta31: nie bardzo rozumiem przesłanie tego co napisałaś...
      • beattrix120309 Re: Nienawiść 24.02.10, 23:30
        mar-y88 ...ciesze się że choć trochę mogłam dodać otuchy bo wiem jak to jest
        ważne. Sama przechodziłam ten etap wściekłości na wszystkich szczęśliwych i nie
        raz to wraca.... czasami aż potem głupio mi że mam takie myśli.
        A co do mojej córci to wiesz to jest bardzo bolesne ....teraz już bardziej nad
        tym panuje i staram się powstrzymywać emocje ale na początku było strasznie. Jak
        zmarł mój mąż Madzia miał 2,5 roczku. Ona była bardzo zżyta z mężem.....(((
        Mała często tez płacze i mówi że martwi się o tatusia , być może ma to związek z
        tym że widziała jak zabierało go pogotowie....bo po tym zdarzeniu mówiła że byli
        panowie i zrobili tatusiowi krzywdę. Wiesz bardzo ciężko jest tłumaczyć takiemu
        małemu dziecku dlaczego..??? Jak pyta staram się jakoś delikatnie wytłumaczyć i
        delikatnie zmieniam temat...tak radziła pani psychiatra. Jeśli będziesz
        potrzebowała jakiejś rady zawsze jestem do dyspozycji....lub pisz na aders
        beattrix65@op.pl

        czysta31...ja tez nie bardzo rozumiem o co tobie chodzi..??? Nie wiem jak ty ale
        my jesteśmy w żałobie ...właściwie rok to krótki okres czasu ...i mamy prawo
        jeszcze do takich dziwnych zachowań.Czasami pisze się tu o różnych
        odczuciach...o nienawiści, złości a nawet o zabiciu...ale ja nie wierzę że
        ktokolwiek tu piszący kto przeszedł tą traumę zdolny był by zabić. To tylko
        chwilowe emocje które potem się wyciszają. Dla mnie to jeden z etapów żałoby i
        rozumiem tych co tak piszą ...nie należy ich ganić a raczej im pomagać.

        Pięknie o swoich odczuciach po tragicznej śmierci swojej rodziny napisała pewna
        dziewczyna z forum.
        Ja przeczytałam to co napisała ze łzami w oczach....i nie wyobrażam sobie siebie
        w takiej sytuacji.
        tu podaję link do jej strony
        pomocpostracie.pl/wspolny-kacik/wasze-historie/70-historia-doroty-o-tym-jak-przezyam-pieklo-na-ziemi



        • czysta31 Re: Nienawiść 24.02.10, 23:36
          moim zdaniem to wpisy z takimi wyrażeniami jak twoje to powinny być kasowane a
          ty powinnaś zostać zablokowana, bo nie każda wdowa życzy sobie takich słów na
          tym forum, dlatego zastanawiam się co robi administrator tego forum, może
          chłopak zaspał dzisiaj
    • czysta31 Re: Nienawiść 24.02.10, 23:39
      i wierz mi mar-y88 ta twoja złość jest przerażająca i właśnie przez nią nigdy
      nie będziesz szczęśliwa a nie przez ten wypadek
      • mar-y88 Re: Nienawiść 24.02.10, 23:44
        czysta31: ok wyrażenia były zupełnie nieodpowiednie jak na to
        miejsce. i nie dziwię się, że nie każdy być może ma ochotę je
        czytać. Więc tu przyznaję racje. (choć w pierszej chwili w moim
        amoku w ogóle nie wiedziałam o co chodzi, ale tak masz racje)
        Ta moja złość jest przerażająca, ale jest tylko moja i nie bój się
        nie zarażę Cię nią...
        • mar-y88 Re: Nienawiść 24.02.10, 23:48
          Uściślając jeszcze co by było wszystko dobrze zrozumiane. za
          wyrazenia nie na miejscu uważam przekleństwa które pewnie się
          pojawiły. żadnego onnego słowa nie żałuję i żałować nie zamierzam.
        • czysta31 Re: Nienawiść 24.02.10, 23:50
          o to możesz być spokojna ja jestem na to odporna, bo już to przeszłam ale wydaje
          mi się że takie wypowiedzi nie najlepiej wpłyną na nowe osoby, które kiedyś mogą
          się pojawić tak jak ty pewnego dnia na tym forum, więc może zanim znowu
          napiszesz coś to zastanów się dobrze czy nie można tego ując w inny sposób
          • kasik2222 Re: Nienawiść 25.02.10, 04:51
            może i można ująć to w inny sposób. Ale To wszystok prawda. Bez
            owijania w piękne słówka. Ja też przeszłam przez ten etap. Zła bylam
            na cały świat. Nienawidzilam go. Nienawidziłam ludzi szczęśliwych, i
            jeszcze sie dziwiłam jak wogóle mają czelność być szczęśliwi. Jakim
            prawem!!! Normalny stan ducha w żałobie. I myślę że po to jest to
            forum, aby każdu mógł wypowiedzieć co czuje. Bo my tylko to
            zrozumiemy. Nikt inny. Człowiek który tego nie przeżył nie pojmie co
            czuje wdowa czy wdowiec. A my dokładnie wiemy. To forum ma być dla
            każdego z nas jak psycholog. Więc mówmy szczerze.
            • sun.83 Re: Nienawiść 25.02.10, 10:54
              czysta31
              Nie rozumiem o co Ci chodzi? Korzystający z tego forum nie są
              zobligowani do czytania wszystkiego. Nie chcesz czytać wypowiedzi
              innych na jakiś temat to je po prostu omijasz. Temat wątku masz
              podany wyraźnie: nienawiść. Czego się spodziewałaś? Stonowanych,
              wyważonych wypoowiedzi żeby przypadkiem kogoś nie urazić? Chyba nie.
              Ideą tego forum jest chyba to żeby każdy mógł się tu swobodnie
              wypowiadać, żeby mógł napisać nawet to czego nie może powiedzieć
              osobom które nie są w żałobie. Z niektórymi uczuciami musimy się
              maskować nawet przed bliskimi bo nawet u nich nie znajdziemy
              zrozumienia a tu można wylać cały swój żal ból i ... nienawiść.
              • tilia7 Re: Nienawiść 25.02.10, 11:17
                Czysta31 a aureolę już masz?Boś taka święta,że słabo się robi.
                Wścikłośc,złośc i nienawiśc sa normalnymi uczuciami w
                żałobie,NORMALNYMI.A to forum jest po to,żebyśmy tu mogły wyrazic co
                czujemy.wystarczy,że w codziennym zyciu musimy trzymac uczucia na
                wodzy.To forum jest po to,abyśmy mogły sie podzielic ze sobą swoimi
                odczuciami.Po to abyśmy same mogły nasze uczucia zrozumiec i
                zaakceptowac.Każda osoba,która naprawde przezywa żałobę na pewno to
                rozumie.
                A jak Ci nieodpowiada szczerośc i trudne tematy to zmień forum.Może
                poczytaj o ogrodnictwie albo o motylach,sama nie wiem.Na pewno sa
                jakieś specjalne fora dla osób Twojego pokroju-
                nieskazitelnych,idealnych i świętych.
                • elka323 Re: Nienawiść 25.02.10, 11:54
                  Czyżby wróciła _targowanie_ , tylko pod zmienioną nazwą?!Oj , coś mi tu brzydko
                  pachnie!
                  Masz rację tilia , po to jest forum , aby pisać o tym , co naprawdę czujemy.Ja
                  mam już bardzo długi staż , ale rozumiem takie wypowiedzi i nie dziwi mnie
                  uczucie nienawiści , bo jeśli ktoś rzeczywiście przeżywa żałobę , to jest to
                  zupełnie naturalne uczucie.
                  Bardzo nie podoba mi się , że ciągle zjawia się tu ktoś , kto próbuje nas
                  pouczać , jak mamy przezywać nasz ból , a wydaje mi się , że nie ma o tym
                  żadnego pojęcia.Wygląda mi na jakiegoś przemądrzałego dziennikarza lub
                  psychologa.A może nudzącego się "czytacza"?
                  • czysta31 Re: Nienawiść 25.02.10, 12:42
                    kobiety, nauczcie się czytać to co się do was pisze a skoro nie rozumiecie to
                    widać nie dorosłyście do tego żeby pisać na tym forum, myślicie tylko o sobie a
                    nie tylko wy jesteście wdowami
                    • trelka10 Re: Nienawiść 25.02.10, 13:41
                      myślę, ze niepotrzebnie robi się kolejna zadyma...

                      Każdy z nas przeszedł ciężkie chwile, forum powstało aby pomagać a nie toczyć
                      boje. Poza tym nie wszystkie wdowy/wdowcy piszą, Jest sporo osób, które tylko
                      czytają i takie ich prawo. W końcu to forum publiczne;)Tylko nie plujcie na
                      każdego jadem, bo mówiąc brzydko forum zejdzie na psy a jedyne co będzie można
                      tutaj dostać to kilka gorzkich słów.
                      Pamiętam jak pierwszy raz czytałam tutaj wpisy "starej gwardii" byłam im
                      wdzięczna, że przyjęli mnie tutaj jak "swoją", potrafili doradzić, wspomóc
                      słowem. Kilka kontaktów z netu przeniosło się do życia realnego;)Pomagało mi
                      czytanie tych którzy byli już dużo dalej niż ja, bo wiedziałam że za jakiś czas
                      będzie lepiej.
                      Nikt nie napisał mi, ze jak się nie chce to trzeba wątek ominąć...

                      Isiogrze w innym wątku wspominał o netykiecie a może warto się do tego
                      dostosować ?;)

                      Pozdrawiam
          • proy0311 Re: Nienawiść 28.11.10, 12:02
            Czysta jest tak czysta tak sterylna ...że nieludzka. Wieje lodem.Mar-ry88. To mi zazdrościłaś...24 lutego już czulam olbrzymi lęk. Od 4 dni wiedzieliśmy z Piotrem że jest zagrożenie ale mielismy nadzieję. Kiedy Ty cierpialaś bylismy szczęśliwi. Życie dalej się toczy. Teraz ja ...my...Rozumiem Cię bardzo dobrze choć ...trudno byłoby mi to tak mocno wyrazić. Bałabym się. Zagluszyła w sobie wszystkie uczucia.To kiepski pomysł bo w tej uczuciowej Czystości łatwo przestac być czlowiekiem. Owszem ktoś kto tego nie przeżyl nie zrozumie. Nie ma szans. Ale że nie rozumie ktos kto przeżł strate milości...Tego to ja nie rozumiem.
            Ostatecznie jeśli nie zlodowaciejemy, nie zdewociejemy...to nasza wrażliwoś i ...może wiara...?...ma szansę znacznie się pogłębić.Teraz przypominam sobie osoby ktore poznawalam jako szczęśliwa kochająca kobieta a one były po stracie...męża ...dziecka. Jest ich trochę. I dopiero wczoraj uświadomiłam sobie że...były...wiedziały więcej...Jedna z nich glosno mówila jak nienawidzi wszystkich w wieku jej syna...i była dla tych nienawidzonych ciepla jak żadna sterylna deklarująca miłość.
            Czysta bała się że nowe przestaną tu pisać ? O tak z całą pewnością gdy wywietrzy to forum z uczuć i autentyczności ,porazi chłodem. A przed nami droga...meta uświadomiona. Kruchośc życia też.
    • nusia791 Re: Nienawiść 25.02.10, 13:51
      Dziewczyny po co te kłótnie i sfory. Bo napisała tak czy owak , czy to ma jakieś znaczenie. Miała przypływ emocji - tym razem negatywnych i waliła prosto z mostu. Chciałam się zapytać Was - To po co to forum jeśli nie można wyrazić w nim swoich uczuć, tych negatywnych także.Nikogo tym nie obraziła tylko wylała to co w niej się gotuje.
      Do mar-y88 : dziewczyno dasz radę - każda lub każdy z nas to przechodził lub przechodzi, nie mam długiego stażu ale ten etap mam już za sobą . Dobrze że nie tłumisz tego w sobie ale tych pozytywnych emocji tez nie wolno tłumić w sobie . Nie myśl że Ci nie wolno się cieszyć bo jesteś wdową lub jeszcze nosisz żałobę. Śmiej się i płacz jednocześnie .Pozdrawiam Cię i trzymaj się tylko tych pozytwnie zakręconych to od nich należy czerpac to dobra energię.
      • aniawdowa Re: Nienawiść 25.02.10, 14:38
        No to i Ja się dopiszę...
        Ręce mi pomału opadaja jak czytam to co sie tutaj ostatnio dzieje, nie chodzi mi tu o to co mozna pisac a co nie. Forum jest otwarte(decyzja o tym była wspólna) Chodzi o to ze jaki by sie wątek nie pojawił to zawsze znajduje sie ktoś komu cos nie odpowiada i pachhh nawiazuje sie kolejna pusta no niczego nie prowadząca dyskusja!!
        Bywam na forum codziennie i własnie to co napisała Elka mamy jakies porównanie i wierzcie ze forum zmieniło sie strasznie.
        Tutaj szkoda ze starsze wątki przechodza do archiwum bo warto byłoby przeczytac starsze wypowiedzi pełne zrozumienia,wsparcia,bez (sorki za okreslenie takiej ilośći jadu)
        Ja rozumiem ze jest złośc, nienawisc do wszystkiego - każdy z Nas to przeszedł i kazdy ma prawo o tym napisać!! Tylko prosze jesli komus temat jakis nie odpowiada to niech sie nie udziela i nie wywołuje bezsensownej dyskusji...
        To ze nie piszą osoby starsze stażem nie znaczy ze Nas tu nie ma.
        Jest mapa-forum ( nikt z nas nie miał nic do ukrycia) jest tam podany staz kto ile ma załoby za sobą skąd jesteśmy, jest wątek "numery gg" wiec jesli ktos chce pogadac, jak to jest 1,2,3 .. lata pózniej to zaden problem zeby napisać..lub tez tu na forum.
        Ja dzieki osobom z tego forum przetrwałam,poznałam wiele wspaniałych osób (internetowo i w realu :))
        Proszę Was nie psujmy tego forum bo wiem ze jeszcze nie jednej osobie moze ono pomóc. Nie spierajcie sie !!!

        P.S. Administratorzy nie spią ale i też nie maja ochoty kasować prawie kazdego wątku!!!

        Pozdrawiam ciepło.

        ANIA
    • mar-y88 Re: Nienawiść 25.02.10, 17:45
      Czytając mój wczorajszy wpis, pełen emocji i nienawiści czuję się
      chyba jeszcze gorzej niż wczoraj gdy to pisałam. Zdaję sobie sprawę,
      że jest przerażający, ale dziś napisałabym to samo, dziś nadal czuję
      to samo, może nie wyraziłabym tego tak dosłownie, ale sens by
      pozostał ten sam. Nie chciałam wywołać tym wątkiem żadnych kłótni i
      sporów. Następnym razem postaram się nie pisać niczego pod wpływem
      emocji bo nie zamierzam wywoływać 'burzy' Sądziłam że spotkam się z
      jakimś zrozumieniem bo to jedyne miejsce w którym w jakimś stopniu
      mogę być zrozumiana... I tym którzy to 'zrozumienie' okazali
      dziękuję. :) naprawdę nie zamierzałam się z nikim kłócić i nie to
      miałam na celu. żałuję że w ogóle dodałam ten wątek i tak nie został
      zrozumiany, a psuje atmosferę.
      • aniawdowa Re: Nienawiść 25.02.10, 18:17
        Mar-y myślę ze wiele osób zrozumiało to o czym napisałaś..jest w Tobie wiele
        emocji jeden człowiek lepiej sobie z nimi poradzi inny gorzej.Mysle ze podobne
        mysli miało wiele osób na forum.
        Ta złośc na wszystkich i wszystko z czasem minie..
        życzę duzo siły..
      • tilia7 Re: Nienawiść 25.02.10, 22:06
        mar-y88 bardzo dobrze,że to napisałaś.Wiele z nas czuje to samo.Do takich uczuć
        trudno się przyznać i nie wszyscy mają odwagę to zrobić.Ale takie wpisy bardzo
        pomagają.Ja też mam takie stany,kiedy nienawidzę wszystkich i wszystkiego-dzięki
        Twojemu wpisowi wiem,że nie jestem "nienormalna",że inne osoby też w taki sposób
        przezywają żałobę.Nie masz za co przepraszać.Nikogo swoim wpisem nie
        obraziłaś,pisałaś o swoich uczuciach i nie rozumiem tego świętego
        oburzenia.Przechodzimy różne etapy - i jeśli kiedyś ma być lepiej,jak piszą
        dziewczyny z dłuższym stażem-to do tego lepiej niestety musimy dojść taką
        bolesną i trudną drogą.
        Trzymaj się i nie daj się cenzurować,bo to forum straci sens,jeśli nie będzie tu
        można szczerze pisać o uczuciach- i tych dobrych i tych,które są trudne
        • czysta31 Re: Nienawiść 25.02.10, 22:37
          mery ja też jestem na wszystko i na wszystkich zła podobnie jak i ty ale powiedz
          sama czy wyraziłaś to we własciwy sposób bo ja nie bardzo łapię czy to moje
          zbulwersowanie było na miejscu czy też nie bo głównie to chodziło mi o sposób
          twojej wypowiedzi, zresztą chyba wiesz lub domyślasz się o co mi chodzi
          • agni-123 Re: Nienawiść 26.02.10, 00:10
            Każdy ma prawo do swoich uczuć i wyraża je na tym forum,bo po to ono
            jest.Mi tez ono pomaga przetrwać,bo z nikim innym mi się tak nie
            rozmawia jak tu.Wejdźcie na stronę,która poleciła beattrix120309 i
            przeczytajcie tam wszystko co dotyczy żałoby.Tam jest dokładnie
            opisane to co przeżywamy i co jeszcze może nas spotkać.Wiem,że
            niektóre wpisy nie są akceptowane,ale olejcie to i piszcie co
            czujecie.Ja też kiedyś wywołałm burzę swoim wpisem,ale tez opisałam
            prawdę i to co czułam w danym momencie i dalej odczuwam.Pozdrawiam.
            • zeng Re: Nienawiść 26.02.10, 05:48
              Mary - każdy tutaj, kto to przeszedł utożsamia się z Twoimi
              odczuciami, piszę to z doświadczenia własnego i wiele razy słyszałem
              to od innych osób, coś więc jest w tej zazdrości jak dla nas
              zwyczajnego. I nieważne w jakie słowa to ujmujesz, to forum jest po
              to, żebyś mogła to z siebie wyrzucić nie przejmując się o formę i
              usłyszeć (przeczytać), że nie jesteś sama. Bo nie jesteś :)
    • mar-y88 Re: Nienawiść 26.02.10, 18:16
      Dziękuję:) może wcale nie jestem 'opętana' pomimo tego co czuję.
      Choć dziś 'nienawiść' jest już mniej silna to nadal mi towarzyszy i
      myślę, że jeszcze bardzo długo tak będzie. Jak dobrze, że jest to
      forum, że można pisać o swoich uczuciach nawet tych, o których się
      pisać nie powinno. Nawet o tych, które tak ciężko jest zrozumieć...
      Choć radość to dla mnie pojęcie dość abstrakcyjne to 'ciesze się' że
      mogłam uzewnętrznić to co czuję i pomimo początkowego niezrozumienia
      otrzymać od was wsparcie. dzięki :)

      czysta31: Może skończmy już tą 'dyskusje'
    • ls48 Re: Nienawiść 28.02.10, 22:13
      Jestem na tym forum codziennie i zawsze będe wdzięczna za wsparcie ludzi, ktorzy
      trwali przy mnie w tragicznych chwilach.Przykro mi że pojawilo sie tyle agresji
      i niezrozumienia swoich odczuc, bo przeciez wszyscy przezywamy lub przeżywalismy
      mniej wiecej to samo.Oczywiscie, że kazda sytuacja i odczucia są inne i to jest
      naturalne, ale przeciez jest cos co powinno nas zblizac do siebie. Nazywa sie to
      empatią.
    • justynakm1 Re: Nienawiść 01.03.10, 16:07
      Mar-y88, kochana, jak ja Cie dobrze rozumiem... nie pamiętam juz jak
      silna była moja nienawiśc, chyba byla to bardziej dzika złość i
      wściekłość niz nienawisc... ale wiem o czym piszesz, rozumiem siłe
      tych emocji, bo mnie one tez kiedys dopadly i czasem jeszcze
      dopadaja. Pamietam jak cholernie bolało, ze kolejna znajoma jestw
      ciazy, jak skrajne emocje to wywylywalo: wkurw.., zlosc i radosc, bo
      jednak pojawi sie nowe zycie.. ile lez, gdy wysylano mi zdjecia
      noworodków.. ile łez, wscieklosci gdy widzialam przytilajace sie
      pary.. Teraz parez na swiat wybiorczo - to nawet mozliwe! Widze co
      chce widziec, z rodzin i pa oczy mi sie "zeslizguja", nie widze
      ich.. nie chce.. bo boli jak cholera..
      Zlosci, nienawisc to normalne emocje w zalobie, nie wiem wiec czemu
      jedna z forumowiczek tak bardzo sie bulwersuje. Ja moj stan
      przerabialam z psychologiem, wytlumaczyla mi, ze to normalne, bo az
      balam sie takiej "nowej, wscieklej" siebie.. teraz jest smutek,
      wielki czarny smutek, zal, tesknota... rozpacz juz inna, nei
      mniejsza niz na poczatku, ale inna.. za 3 dni minie ROK.
    • mar-y88 Re: Nienawiść 03.03.10, 18:06
      Było tak dobrze przez wczorajszy dzień (wieczór już nie) było dobrze
      dzis rano, było dobrze na uczelni, żadnego smutku, myślenia, nawet
      się śmiałam, ale za długo przecież nie może być dobrze. Dziś
      wychodzą z uczelni zobaczyłam kobiete z małą dziewczynką,
      przechodzili przez ulice po drugiej stronie stał TATA, mała do niego
      pobiegła, śmiali się, a ja przechodziłam w tym samym momencie i
      naprawde nie wiele brakowało abym się na nich rzuciła. Moja
      niestabilność emocjonalna jest kosmiczna i przerażająca. Chociaz
      mówicie, że to normalne, że wcale nie oszałałam to nadal się nad tym
      zastanawiam i nadal mam wątpliwości. Od wszystkich bliskich osób
      (ostatnoi coraz mniej bliskich ze wzgłędu na totalny obustronny brak
      zrozumienia) słyszę, że mam w końcu iść na terapie, że miną ROK i to
      już tak dużo czasu... Nie wiem jak moża wykazać się tak totalnym
      brakiem zrozumienia, żeby uznać rok za wystarczający na niemalże
      ułożenie sobie na nowo życia.
      • beattrix120309 Re: Nienawiść 03.03.10, 21:08
        mar-y88.... przykro mi bardzo i przytulam cie mocno....To co przechodzimy
        czasami wydaje sie byc straszne dla nas samych. Ja czasami tez boje sie sama
        siebie. Czasami panuje nad tym a czasami opadam kompletnie z sił..(((

        Co z tego że minął rok....ci co tego nie przechodzili to maja dziwne wyobrażenia
        o smutku , rozpaczy i żałobie. Myślą że jak minie te 12 miesięcy to wszytko
        wraca tak od razu do normy... tak z dnia na dzien masz zacząć sie śmiać, z dnia
        na dzień z koloru czarnego wskoczyć w kolory..??? Nie maja zielonego
        pojęcia....jakie to wszystko bywa trudne. Nie będe doradzać Ci terapii bo sama
        musisz wiedzieć czy masz ochote na konsultacje z psychiatrą. Ja byłam dwa razy i
        jak na razie nie czuje dalszej potrzeby spotkań ...bo co mam ciągle powtarzać to
        samo...??? Ciągle opowiadac o tych samych problemach jak juz opowiedziałam
        wszytko co czuje.
        Moja psychiatra powiedziała że psychicznie żałobę człowiek może przeżywać nawet
        do 2,5 roku ...jeśli później są jeszcze jakieś częste niepokojące objawy to
        wtedy należy sie zastanowić co dalej....i podjąć leczenie.
        • tilia7 Re: Nienawiść 03.03.10, 22:28
          Ja do psychologa chodzę od początku.Cudów nie zdziała i ja tych cudów nie
          oczekuję.Pomaga mi to,że mogę z kimś szczerze porozmawiać,bez słuchania dobrych
          rad i płytkich pocieszeń,usłyszeć,że moje uczucia są normalne itd.Ale jak
          słusznie pisze Bea każdy sam musi wiedzieć,czy potrzebuje terapii czy nie.Nie
          zaszkodzi sprawdzić,bo może akurat będzie Ci lżej.
        • agni-123 Re: Nienawiść 03.03.10, 22:34
          Mi tez mówiono,że czas zrzucic czerń,ale ja nie potrafiłam.Terza
          ubieram juz inne kolory,ale i tak czarny mi towarzyszy.Każdy
          przechodzi inaczej.Pomimo,że minie jakiś czas i tak na samo
          wspomnienie będziemy czuły smutek,że Ich nie ma.Cokolwiek się stanie
          w naszym życiu to w sercach naszych pozostaną do końca.Dla mnie to
          forum jest terapią i strona pomocpostracie.A jak sama stwierdzę,że
          nie daję rady to wtedy pójdę do psychologa,a nie bo tak trzeba
          czy,że ktoś mi każe,bo czas już się "otrząsnąć".
          • tilia7 Re: Nienawiść 04.03.10, 11:49
            Zgadza się.Ja poszłam do psychologa od razu bo czułam,że z taką
            tragedią nie dam rady sama.I na szczęście trafiłam na mądra
            psycholog,która nawet nie śmie mi sugerowac,że mam się "otrząsac" bo
            wie,że takie postawienie sprawy byłoby zakończeniem naszej
            współpracy.Ale niestety można też trafic na kiepskich
            psychologów,którzy nie maja pojęcia,jak postępowac z osobą po
            stracie.
      • abi-23 Re: Nienawiść 07.03.10, 19:56
        to całkiem normalne nienawiść i przerażenie, sama uznasz czy potrzebujesz
        terapii i kiedy to ma nastąpic,ja tęż słyszałam że powinnam pójść po pomoc tylko
        co mi powie psycholog, który ma wyuczone formułki, może i ma umiejetność empatii
        ale jak jest w stanie mnie zrozumieć a tylko zrozumienie prowadzi do pomocy
    • mar-y88 Re: Nienawiść 07.03.10, 17:21
      beattrix120309 : Pisałam do Ciebie na maila. Ja właśnie tak opadam z
      sił, na zmianę jest coraz gorzej, później przez chwilę tylko źle i
      znowu coraz gorzej.
      tilia7: Właśnie od psychologa chociaż nie usłyszymy
      tych 'rewelacyjnych dobrych rad' ostatnio ciągle ktoś mi super
      radzi 'poszukaj sobie kogoś' rzeczywiście o niczym innym nie marzę,
      co za absurd.
      Dostałam telefon do podobno dobrego psychologa, muszę to dobrze
      przemyśleć...
      Dziś znienawidziłam także moją pracę, za dużo szczęśliwych rodzin
      można spotkać, za dużo tatusiów z dziećmi.
      • beattrix120309 Re: Nienawiść 07.03.10, 19:43
        mar-y88 sprawdzałam maila i nic nie ma ...przepraszam ja chyba kiedys podałam
        zły adres. Podaję jeszcze raz beattrix@op.pl
    • mar-y88 Re: Nienawiść 16.08.10, 18:39
      Czytam to co napisałam, wcale nie tak dawno zakładając ten wątek, z
      lekką zgrozą, ale też z przykrą świadomością, że teraz czuję się
      podobnie. Piszę tutaj bo wtedy byłam chyba podobnie rozbita jak
      teraz. dziś napisałabym 'szaleństwo' Nie potrafię nawet określić tego
      co czuję, mam wrażenie że zwariowałam. że moja zazdrość o każdego
      ojca innych dzieci, którego spotykam na ulicy mnie zabiła. Moja
      tęsknota za życiem w pełnej, normalnej rodzinie, w której dziecko
      poza mamą wariatką ma też kochającego tatę pozbawia mnie chęci i siły
      do działania. Świadomość że straciłam to bezpowrotnie jest nie do
      zniesienia. Nie chcę tworzyć z moją córką dwu osobowej rodziny, co to
      za szczęście, jak cały czas jest świadomość ile straciłyśmy. Nie ma
      we mnie żadnych pozytywnych uczuć. żadnych. nie wiem kim jestem, a
      właściwie wiem- BEZ Marcina jestem nikim. Najgorsze jest to że jest
      we mnie tyle uczuć, że sama nie potrafię ich wyrazić, nazwać.
      totalny chaos mieszka w mojej głowie od pewnego czasu, natłok
      negatywnych emocji i tęsknota do normalności, czymkolwiek ta
      'normalność' miałaby być.
      Musiałam nazwać swoje uczucia, musiałam spróbować je z siebie
      wydobyć, wyrzucić, zrobiłam to tutaj bo w moim otoczeniu istnieje
      powszechne przekonanie, że skoro jestem sama 1,5 roku to nie mam już
      prawa do żałoby. Brak zrozumienia ze strony wszystkich którzy mnie
      otaczają też jest bardzo 'budujący' Nie mam już siły tłumaczyć
      wszystkim dlaczego nadal się nie uśmiecham skoro minęło już 'tyllee'
      czasu.

      życzę wszystkim spokoju, choć nie sądzę aby taki stan duszy był
      osiągalny.
      • tilia7 Re: Nienawiść 16.08.10, 22:29
        U mnie niedługo będzie 17 miesięcy i też nikt nie rozumie,czym ja się jeszcze
        martwię,czym smucę a mnie cholera bierze najjaśniejsza,żeby nie powiedzieć
        kurwica:(((
        Że miotających mną uczuć nie da się nazwać,to zauważyłam już dawno.Przekroczyłam
        granicę,za która słowa straciły swój sens.Są puste.Moja psycholog przypomina,że
        do wyrażania uczuć służy także ciało i że nie trzeba próbować tego wszystkiego
        nazwać.Że lepiej siąść i wyć.Lepiej.Tylko pytam,gdzie mogę sobie wyć,żeby mnie
        nie wzięli za wariatkę?
        Nie ma tu dla mnie miejsca.Nie pasuję już do tego świata.Jestem jak postać z
        rysunkowej bajki,co to jeszcze biegnie z rozpędu w powietrzu a nie zauważyła,że
        ziemia już dawno skończyła się jej pod nogami:(
Pełna wersja