Boje się o przyszłość swojej rodziny.

01.03.10, 05:45
Witam. Muszę sie wygadać bo inaczej eksploduję.
Mam cudowną rodzinę, męża i dwaie córcie. Jednak z powodu kłopotów
finansowych i problemow z własnym m nie jestem w stanie funkcjonować
normalnie. estem smutna, bez zycia i nadziei, że będzie lepiej.
Straciliśmy mieszkanie na wlasne życzenie - maż zainwestował
wszystko w firmę i wszystko stracił a mialo być tak pięknie. Poszłam
do lekarza dostałam leki ale one nic nie pomagają, nie spie calymi
nocami. Wiem, ze depresja nie minie jeśli nie usunie sie jej
przyczyny a w tym przypadku to nie możliwe. Boje się tak bardzo, że
aż tchu mi brak. Pani doktor nie chcę być chora mam dla kogo żyć. Co
robić? Pomóżcie!!!
    • kicia031 Re: Boje się o przyszłość swojej rodziny. 01.03.10, 09:49
      Idz do pracy i zalatw rozdzielnosc majatkowa.
    • ki_czort Re: Boje się o przyszłość swojej rodziny. 01.03.10, 19:00
      Idź do innego lekarza po lepsze leki. Są dzisiaj takie psychotropy, że będziesz
      spać jak niemowlę i poczujesz zmianę nastroju, przy okazji leki Cię mocno zmulą,
      ale nie ma nic za darmo.
      Z czasem będziesz musiała nauczyć się funkcjonować w sytuacji, w której z
      Waszymi finansami jest krucho - być może to się szybko nie zmieni.
      Mąż nie powinien był wszystkiego inwestować, właśnie dlatego, że można wszystko
      stracić, ale teraz to po ptakach. Jak on się zachowuje, jest dla Ciebie oparciem?
    • szachula30 Re: Boje się o przyszłość swojej rodziny. 01.03.10, 20:56
      Idź do lekarza po inne leki. Nie rozwiążą Twoich problemów - będziesz
      musiała uporać się z tym sama, ale Ci pomogą. Pamiętaj - po deszczu
      zawsze wychodzi słońce. Czasem trzeba tylko dłużej poczekać.
      Powodzenia!
    • mama303 Re: Boje się o przyszłość swojej rodziny. 01.03.10, 21:41
      zalamanamama napisała:

      > Straciliśmy mieszkanie na wlasne życzenie - maż zainwestował
      > wszystko w firmę i wszystko stracił a mialo być tak pięknie.

      Bez Twojej zgody zainwestował?
      • zalamanamama Re: Boje się o przyszłość swojej rodziny. 02.03.10, 06:19
        To była oczywiście nasza wspólna decyzja chociaż ja miałam
        wątpliwości i mówiłam mu o tym. On jest dla mnie wsparciem ale sam
        też ciężko to znosi. Brakowało tylko tego żebyśmy się teraz
        pokłócili i wzajemnie obwiniali. Jeśli chodzi o leki to nie mogę się
        nimi faszerować, mam dwoje dzieci z którymi siedzę sama w domu nie
        mogę być nieświadoma tego co się dzieje. No jakiś koszmar. Zyć mi
        się nie chce. Wiem, że nikt nie może mi pomóc ale sam fakt wyżalenia
        się tutaj trochę mi pomaga. Miejsc w poradniach państwowych brak,
        najbliższy termin to koniec czerwca. Na prywatnego mnie już nie
        stać. Och, mądry Polak po szkodzie. Dziekuję za Wasze wpisy.
        • penelopa40 Re: Boje się o przyszłość swojej rodziny. 02.03.10, 10:48
          nie pisze o decyzji finansowej, nie mnie oceniać...
          natomaist pisze, znając temat, o lekach antydepresyjnych, możesz
          brać leki!!! nie upośledzają żadnych funkcji, ludzie po nich
          pracują, jeżdżą autem i żyją normalnie! i antydepresanty to nie
          psychotropy! i na sen są leki, choćby zwykla hydroxyzina, tania w
          dodatku... a co do lekazra na nfz znajdż inne przychodnie, dzwoń po
          rożnych poradniach, naprawdę są miejsca wcześniej niż w czerwcu a w
          przypadkach nagłych przyjma cię i z ulicy!!! powodzenia!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja