katarzynkowo83
01.03.10, 09:11
Pół roku temu zostaliśmy rodzicami. Mamy córkę. Obydwoje bardzo ja kochamy i staramy się być dobrymi rodzicami, choć nie mamy ciśnienia, żeby być rodzicami idealnymi. Wydaje nam się, że to po prostu niemożliwe i nie ma co sie spinać :)
Problem dotyczy jednak naszej rodziny. Dla obu stron (mojej i męża rodziny) córka jest pierwszym dzieckiem w rodzinie od prawie 30 lat. Wiedzieliśmy, że będzie atrakcją, ale nie sądziliśmy, że aż taką. Czasem zachowanie naszej rodziny zaczyna nas (mnie i męża) męczyć. Odwiedziny rodziny potrafią trwać kilka godzin i w czasie tego czasu nie jest poruszany żaden inny temat niż córeczka. Jak wygląda, jak je, jakie postępy robi. Dla mnie jest to o tyle trudne, że siedzę w domu z Małą, po powrocie meża z pracy opowiadam, co sie działo w domu i co Mała robiła. Przez tel rozmawiając z rodziną powtarzam to samo, a kiedy do nas przychodzą na kilka godzin, znów wałkowany jest jeden i ten sam temat. Do znudzenia. Kiedy tylko próbuje porozmawiać o czymkolwiek innym, albo temat szybko się kończy, albo przestają słuchać i zabawiają Młodą. Myślałam, ze to dlatego, ze nie pracuje i mam mało kontaktu z innymi ludzmi i innymi tematami, mam do całej sytuacji taki stosunek, ale mój mąż, czuje sie podobnie. Mówi, że czasem czuje się już zniecierpliwiony i znudzony powtarzaniem w kółko tego samego. Sytuacja troche się zmieni, bo pojutrze wracam do pracy, ale zastanawia mnie...czy to z nami jest coś nie tak czy z nimi? Czy są młodzi rodzice, którym wystarczy czas spędzony z dzieckiem, zabawa, a nie ciągłe paplanie o tym?