Jestem zagubiona...

04.03.10, 09:37
Witam wszystkich serdecznie.Proszę o pomoc.Jestem rok po rozwodzie a exs nie daje Mi żyć!!Mamy 2 dzieci w wieku 11,5 i 4,5 roku.Synek młodszy jest dzieckiem niepełnosprawnym "słuchowo".Sąd powierzył mi wykonywanie władzy rodzicielskiej nad małoletnimi dziećmi a exsowi władze rodzicielską nad dziećmi ogranicza do współdecydowania o ich istotnych sprawach, w szczególności w zakresie miejsca pobytu,wyboru kierunku nauki i zawodu..Mam możliwość przeprowadzenia się do innego miasta oddalonego o prawie 400 km od miejsca zamieszkania ojca dzieci.Mamy tam zapewnione godne warunki,spokój itp.Chcę również zalegalizować nowy związek w którym dzieci czują się wspaniale i są na pierwszym miejscu.Moje pytanie to czy mogę się przeprowadzić i czy muszę mieć zgodę sądu??Ojciec dzieci napewno nie zgodzi się:(Odwiedza tylko synka na chwilkę nawet niestosuje się do zaleceńsądu w związku do odwiedzin a o córce wogóle zapomina.Poradzcie co mam zrobić.
    • tully.makker Re: Jestem zagubiona... 04.03.10, 09:48
      Nie potrzebujesz sadu na przeprowadzke w obrebie Polski. Zbieraj
      swiadkow na ptowierdzenie czestotliwosci widywania sie exa z
      dziecmi, przyda ci sie, gdyby on wniosl sprawe do sadu.
      • kochamkotyijuz Re: Jestem zagubiona... 04.03.10, 11:07
        Nie wiem czy dobrze zrozumialam.Ty chcesz rozpoczac nowe zycie i
        obawiasz sie, ze ex mimo tego,iz dzieci go nie interesuja bedzie
        robil problemy, sprzeciwial sie twojemu wyjazdowi ,robil ci na zlosc?
        Nie o milosc czy troske o dzieci tu chodzi tylko o to aby ci za
        wszelka cene wszystko utrudnic?Taka kula u nogi,wrzod na
        dooopie.Gdyby tak za pomoca rozdzki zupelnie go wymazac.Niestety nie
        da sie tak to zawsze bedzie ojciec twoich dzieci.Jesli jest tak jak
        mowisz to maz powkurza sie powygraza i byc moze odpusci.Jesli
        natomiast kocha dzieci to bedzie o nie walczyl,dlatego przygotuj sie
        na spotkanie w sadzie.Zostana ustalone wizyty a nawet moze zazadac
        obowiazku partycypacji kosztow przejazdow na wizyty z dziecmi.
        Exmaz nie moze jednak zabronic ci wywozu dzieci jesli nie wybierasz
        sie z nimi poza granice kraju.Rowniez nic nie jest w stanie zrobic
        na fakt ,ze twoj nowy partner bedzie z nimi mieszkal pod jednym
        dachem i je razem z toba wychowywal chocby nie wiadomo jak mu sie to
        nie podobalo.
        • anna735 Re: Jestem zagubiona... 04.03.10, 14:04
          Tak własnie o to chodzi żeby utrudnić mi życie niestety.Powiedział
          kiedyś że zniszczy Mi życie.Czy kocha dzieci??O córce zapomniał z
          pewnością i tylko in teresuję sie synem i próbuje go przekupic na
          wszelkie sposoby.Synek w nocy zaczął sie budzic i płakac że tata
          karze mu z nim mieszkac a on nie chce.Ma zasądzone spotkania z
          dziecmi codziennie bo na to sie zgodziłam ale niestety trwa topare
          minut a nie 2 godz.jak powinno byc itp.Boje sie że właśnie nie
          zgodzi sie na wyjazd i co wtedy.
          • annb Re: Jestem zagubiona... 04.03.10, 15:30
            nic->bo i tak wyjedziesz
            Nie można się całe życie bać
          • morekac Re: Jestem zagubiona... 04.03.10, 15:47
            Sądzę, że raczej powinnaś zmienić ustalenia dotyczące widywania
            dzieci. W nowej sytuacji będą nie do wyegzekwowania - ty będziesz
            mogła pisać, że eks - pomimo ze zasądzone widywanie codzienne, nie
            interesuje się dziećmi i widuje je raz na miesiąc, a on - że
            wywiozłaś dzieci na drugi koniec Polski.
    • morekac Re: Jestem zagubiona... 04.03.10, 15:49
      Czy miejsce pobytu dzieci nie jest istotną sprawą, o której jednak
      eks powinien decydować?
      • demonsbaby ex może decydować o 04.03.10, 17:07
        1. ewentualnym stawianiu przeszkód / celowym utrudnianiu w widywaniu dzieci;
        2. wyjeżdzie nieletniego potomstwa za granicę, kiedy potrzebny jest do
        wyrobienia dokument uprawniający do przekraczania granic państw w strefie poza
        Schengen, czyli paszport. Jeśli nawet takiej zgody nie wyda, robi to sąd
        rodzinny po złożeniu odpowiedniego wniosku przez opiekuna mającego pełną opiekę
        nad potomstwem.
        3. ewentualnych rzeczach ważnych dla potomstwa jak: wybór szkoły, leczenia
        szpitalne.

        Powodem do decydowania przez ex nie jest wyprowadzka matki z dziećmi do innego
        miasta choćby na drugi koniec Polski, jakimkolwiek tytułem. Jedyna jego
        możliwość wtedy jest taka, żeby umożliwić mu widywanie dzieci lub przedłużyć
        wspólny okres wakacyjny.
        Jeżeli tatuńcio straszy mamę, że zniszczy jej życie - to proponuję zbierać takie
        materiały i przy jego fikaniu lub próbie złożenia wniosku do sądu rodzinnego o
        ustalenie odrębnego / ponownego trybu widywania z dziećmi - pokazać w sądzie
        zebrany materiał tyt. szkodliwości ich wpływu na dzieci (fikcyjna chęć
        przebywania z dziećmi) i chęci zemsty na matce.
        • anna735 Re: ex może decydować o 07.03.10, 19:42
          Dziękuję za odpowiedzi.Czyli mogę wyjechać z miejsca zamieszkania
          ojca dzieci ,wystarczy tylko zmienić jesli chodzi o odwiedzanie
          dzieci(syna tylko).Wiem że i tak będzie cięzko ale nie poddam się.
Pełna wersja