jak to rozegrać? pomóżcie...

26.03.10, 21:55
własnie odkryłam że mój maz szuka sobie partnerki na portalu
randkowym...jak mam zareagować? brzydze sie tym co robi, nie chce na
niego patrzec ani z nim rozmawiac, narazie nic mu nie powiedzialam...

Jestesmy malzenstwem od 7 lat, mamy dziecko a drugie w drodze...
Seksu nie bylo kilka miesiecy ze wzgl. na zagrożona ciaze ale teraz
kiedy lekarz juz nam pozwolil on przestal mnie postrzegac w tych
kategoriach. ja sie staram, balsamy, swieczki, muzyczka a on na neta
a potem ze zmeczony... a na necie? Jestem zalamana!

Do tej pory nie bylo miedzy nami powaznych starc, kiedys bylam
bardzo zazdrosna ale zwalczylam to i nie daje szans takim uczuciom.
Co teraz? On dalej jest mily, pomaga mi, troszczy sie ale codziennie
jest na tym portalu...Znalazlam to przez czysty przypadek... co mam
zrobic? Martwie sie o nasze dziecko, to nienarodzone tez...Przeciez
bylismy dobrym malzenstwem a jednak cos nie gra...a ja nie
dostrzegam co...

Własnie wyjechal w delegacje wiec wyobrazacie sobie co teraz
przezywam?!lzy leca po policzkach...

Pani Agnieszko, co teraz? Nie wiem czy mówic o tym portalu czy
porozmawiac wylącznie o nas i tym ze sie oddalamy zamiast zbliżyc w
tej sytuacji...Ja potrzebuje bliskosci, szczególnie po takiej
przerwie, jestem w 5 miesiacu ciazy. A nam jakos coraz dalej...
    • 2.bad.girl Re: jak to rozegrać? pomóżcie... 27.03.10, 00:56
      Jeśli Cię to pocieszy Heleno to mój mąż również posiada
      takie konto.
      Kiedyś korzystał z mojego, ja zasiadłam za jego komputerkiem
      i w pamieci adrsów mignęła mi strona randkowa.
      Potem odszukałam konto męża.
      Nie było aktywne właściwie, nie było w nim informacji ani zdjęć,
      ale codziennie logował się tam.
      Czegoś więc tam szukał.
      Powiedziałam mu o tym. Roześmiał się... ;-)
      Powiedział że to konto ma od wielu lat, i że już daaaawno tam nie zaglądał, że nikogo nie szuka.
      Jednak przyznał że od kilu dni tam bywał bo nagle zaczął dostawać
      jakieś wiadomości na swoją skrzynkę.
      Stwierdził że był to jakiś spam.
      Był na tyle przekonujący że uwierzyłam.
      Jednak moja czujność została wyostrzona... ;-)

      Innym razem widziałam że na profilu społecznościowym
      ustawia wyszukiwarkę na "kobiety 18-34" + miasto.
      Co jakiś czas przegląda wiele profili pieknych kobiet...
      zupełnie innych niż ja.
      To są przeciwieństwa mnie.

      Nie wiem w jakich kategoriach to rozpatrywać.
      To z nudów, ciekawości czy też i mój mąż czegoś poszukuje.
      Niestety niezbyt mogę się przyznać iż wiem że robi takie przeglądy...
      A mój mąż też poza wszystkim jest miły, twierdzi że mnie kocha i że chce ze mną być.
      Chciałam Ci to opowiedzieć żebyś wiedziała że nie tylko Ty masz taki problem.

      Aaa dodam jeszcze że z poprzednim partnerem z którym byłam prawie 10 lat nie było tego problemu.
      Albo może tak dobrze się kamuflował... jednak mam wrażenie że on się nie zajmował takimi stronami.

      Nie wiem co Ci poradzić... rozumiem Twój niepokój...
      Jesli będziesz miała okazaję na dłuższą spokojna rozmowę
      z mężem np. na skypie to myślę że może powinnaś mu powiedzieć
      a on powinien wiedzieć że wiesz.
      • czarne_wino ej,kobiety,nie dajcie sie zwariowac 27.03.10, 16:38
        ja sobie tez wchodze na portale typu sympatia czy my dwoje, z
        ciekawosci. czasem dla zabawy. nawet teraz,kiedy jestem w separacji
        nie szukam nikogo,bo to mnie nie interesuje,poza tym po co mezowi
        jeszcze jeden argument w razie rozwodu?? wyluzujcie.
        a autorce zycze spokoju , bo jest odpowiedzialna za drugie zycie,
        ktore swiadomie badz nie poczela.
    • ivonne77 Re: jak to rozegrać? pomóżcie... 27.03.10, 01:32
      Jaskis czas temu rowniez odkrylam romanse mojej drugiej polowy przez internet.
      Najpierw byly to podejrzenia, pozniej szperanie w prywatnej korespondencji
      (udalo mi sie zdobyc hasla, moze to swinstwo, ale musialam sie upewnic) i szok.
      Moj luby mial romans! Na razie przez internet i telefon... Wylozylam wiec "kawe
      na lawe", ze wszystko wiem i co o tym mysle. I ze nastepnym razem nie daruje. Do
      tej pory mam spokoj. I mam nadzieje, ze tak juz pozostanie.
      • czarne_wino Re: jak to rozegrać? pomóżcie... 27.03.10, 16:39
        ivonne77 napisała:

        > Jaskis czas temu rowniez odkrylam romanse mojej drugiej polowy
        przez internet.
        > Najpierw byly to podejrzenia, pozniej szperanie w prywatnej
        korespondencji
        > (udalo mi sie zdobyc hasla, moze to swinstwo, ale musialam sie
        upewnic) i szok.
        > Moj luby mial romans! Na razie przez internet i telefon...
        Wylozylam wiec "kawe
        > na lawe", ze wszystko wiem i co o tym mysle. I ze nastepnym razem
        nie daruje. D
        > o
        > tej pory mam spokoj. I mam nadzieje, ze tak juz pozostanie.

        nie pozostanie, bo ten typ tak ma.
    • kol.3 Re: jak to rozegrać? pomóżcie... 27.03.10, 06:46
      Sprawdź, czy on sobie szuka tej partnerki, czy już ją znalazł.
      W razie czego zbierz dowody zdrady.
      • helenatrojanska Re: jak to rozegrać? pomóżcie... 27.03.10, 09:26
        Narazie widze ze ma tam kilka wybranych panieniek z naszego miasta,
        sporo młodszych od niego, ale on kasuje wszystkie wiadomosci wiec
        nie wiem co z nimi robi...chyba sie nie spotkal bo wiedzialabym,
        musialby zrobic cos aby zburzyc rytm dnia...narazie nic takiego nie
        było, chociaz wiem ze jak facet chce to żaden kłopot.

        Wczesniej nigdy nie mielismy takich problemow, chociaz teraz
        zaczynam sobie przypominac rózne subtelnosci, np ze na portalu
        spolecznosciowym nie wspomina o zonie, ale za to o dziecku jest duzo.
        Jak mial jechac w ta delegacje to tak sie ciesszyl ze az mu to
        wypomnialam, ani słowa o tesknocie za nami...Teraz dzwoni ale ja
        jestem tak oschla ze chyba sie domysla ze cos jest nie tak, nie
        umiem sie zmusic zeby powiedziec cos milego. Do tego strasznie
        napina mi brzuch, jestem w ciąży...Ryczalam pół nocy...co robic?

        • kozica111 Re: jak to rozegrać? pomóżcie... 27.03.10, 09:55
          Zapytać.Zapytać jakby się czuł gdyby znalazł Twój profil.
          na pocieszenie powiem Ci ze większość facetów tylko ogląda, co najwyżej gada,
          dowartościowuje się takimi rozmowami a do seksu nie dochodzi.Taka głupia rozrywka.
        • kol.3 Re: jak to rozegrać? pomóżcie... 27.03.10, 12:20
          Zastanawiające jest to że po tylu miesiącach postu seksualnego z powodu
          ciąży, nie zależy mu na wyreczku z Tobą.
          • czarne_wino Re: jak to rozegrać? pomóżcie... 27.03.10, 16:42
            kol.3 napisała:

            > Zastanawiające jest to że po tylu miesiącach postu seksualnego z
            powodu
            > ciąży, nie zależy mu na wyreczku z Tobą.

            tiaaaa, moze kobiety w ciazy go nie pociagaja? mnie zastanawia
            natomiast, bo co jej drugie dziecko,jesli nie ma do meza zaufania.
            ja pozostalam przy jednym.
      • czarne_wino Re: jak to rozegrać? pomóżcie... 27.03.10, 16:40
        kol.3 napisała:

        > Sprawdź, czy on sobie szuka tej partnerki, czy już ją znalazł.
        > W razie czego zbierz dowody zdrady.

        jaaaaaasne, a jak juz zbierze to niech sie rozwiedzie.a dzieci bez
        ojca zostana.
        • kol.3 Re: jak to rozegrać? pomóżcie... 27.03.10, 18:29
          Jak ona się z nim nie rozwiedzie, to, jak dobrze pójdzie, on się z nią
          rozwiedzie i jeszcze jej udowodni, że to z jej winy, puści ją w
          skarpetkach i będzie z niej kasę ciągnął.
          Ciekawa jestem komu potrzebny taki ojciec.
        • izabella9.0 Re: jak to rozegrać? pomóżcie... 28.03.10, 18:18
          Że co ? ojcem nie można przestać być.. będzie nim nawet po rozwodzie.
          Żałosnym jest bycie w związku z kimś kto cię zdradza , nie szanuje ,
          oszukuje ? to am być związek , na to mają patrzeć dzieci ? Taki model
          mają przejąc ? Jakie wartości prezentuje ten związek ??
          Co to ma być droga krzyżowa ? lubisz takie klimaty ?
    • 2.bad.girl Re: jak to rozegrać? pomóżcie... 27.03.10, 13:47
      A może powiedz mu że Twoja znajoma dała Ci cynk
      że widziała Twojego męża na tym portalu.
      Spytaj się go, co masz o tym myśleć???
      Powiedz prosto "Słuchaj jest mi bardzo przykro".
      Tak chyba będzie najlepiej.

      Nie bierz sobie tego zbytnio do serca, takie jest życie
      i tacy bywają faceci... :-/
      Czasem idealizm w sercu bardziej szkodzi niż popłaca.
      Weź to z przymróżeniem oka - dla swojego dobra.
      Ja się tego też uczę.
      • abc_kasia Re: jak to rozegrać? pomóżcie... 28.03.10, 17:16
        To dobra rada. Powiedzieć, że poinformowała Cię znajoma. Więcej, dodaj, że
        romansował z nią, ale jako, że prosiła o zachowanie anonimowości, to nie możesz
        powiedzieć która to znajoma.
        Albo... załóż sobie konto na tym portalu i poderwij męża. Sprawdź jakie kobiety
        tam preferuje, wpasuj się w kryteria i napisz. Zdjęcia? Weź jakiejś znajomej,
        sfotoszopuj i tyle :-) ja zrobiłam tak z moim chłopakiem. Wiedziałam, że mimo że
        spotyka się ze mną, to cały czas loguje się na portalu randkowym. Założyłam
        konto fajnej dziewczyny w jego typie, napisałam i wpadł :-) Chciał się bardzo
        szybko umówić z nią na kawę... Dziewczyna zaproponowała, że po tygodniu, bo jej
        nie ma aktualnie w mieście i... o ile myślałam, że wcześniej napisał dla zabawy,
        z nudów etc, to bardzo rozczarowałam się, kiedy dokładnie po tygodniu zapytał
        się jej kiedy ma czas.
        Zrobiłam aferę, stwierdziłam, że to koniec, wkleiłam wiadomosći które do niej
        pisał do maila do niego ode mnie... i przyniosło to wszystko nieoczekiwany
        sukces. Zlikwidował konto. Dzwoni z informacjami o pozycji kilka razy dziennie,
        spędzamy więcej czasu, ja też bardziej staram się. Myślę, że mężowi czegoś u
        Ciebie brakuje, dlatego szuka tego poza Tobą. Daj wam szansę, ale powiedz mu, że
        Ciebie uraża jego zachowanie (które jest lekceważące, szczególnie że masz w
        sobie jego dziecko). Ty jesteś kobietą, więc Ty rodzisz dzieci, ale te dzieci są
        także jego i jego obowiązkiem jest teraz nie zabawa, ale wspieranie Ciebie.
        • abc_kasia Re: jak to rozegrać? pomóżcie... 28.03.10, 17:17
          jeśli chcesz, możesz wykorzystać moje konto, albo pomogę Ci założyć, ale nie
          wiem na jakim portalu. napisz jakiegoś anonimowego maila tutaj, wtedy się
          odezwę. pozdrawiam
      • 2agata232 Re: jak to rozegrać? pomóżcie... 30.03.10, 19:08
        u mnie na początku było dokładnie tak samo, ja powiedziałam że o wszystkim wiem,
        zostałam zapewniona że jest wszystko ok,że coś sobie wymyślam byłam szczęśliwą
        mężatką w 6 miesiącu ciąży, w dniu urodzin dostałam piękne kwiaty wspaniałe
        życzenia, a tydzień później mój mąż mieszkał już z nową panienką.

        na dzień dzisiejszy jestem po 3 rozprawie rozwodowej, panienka kopnęła go w
        przysłowiowy tyłek, a ja żałuję że wcześniej nikomu nic nie mówiłam, bo teraz to
        on jest biedny i poszkodowany a ja ta zła.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: jak to rozegrać? pomóżcie... 29.03.10, 03:06
      Mimo, że poważna rozmowa na ten temat odsłoni źródło Pani informacji o
      działaniach męża, warto to zrobić. Po to, aby rozmowa właśnie była poważna.Nie
      jestem zwolenniczką naruszania granic prywatności nawet własnego męża, ale skoro
      już to się stało nie warto teraz kluczyć. Szczególnie, że sprawa dla Pani jest
      poważna
      Można długo dywagować o tym jak i w jakim celu mąż korzysta z tego portalu.
      Istotne jest, że czegoś tam poszukuje. To może być rzecz zupełnie błaha. Być
      może taka ,jakiej aktualnie nie ma w Waszym związku. Pytanie czy musi to mieć
      ? Czemu tak reaguje, kiedy nie tego ma ? Czy zdaje sobie sprawę, że
      nieświadomie sprawia Pani ból i przykrość. Czemu nie dzieli się swoimi
      potrzebami i frustracjami z Panią ?
      Warto odbyć z mężem poważna rozmowę, ale nie z pozycji ofiary, która czegoś nie
      ma, ale z pozycji osoby, która o tym wie, może pójść na pewien kompromis , ale
      też na określonych warunkach.
      Jest Pani w ciąży. Są mężczyźni, którzy mogą mieć kłopot ze współżyciem w tym
      czasie. Ale o tym można rozmawiać, szukać wspólnie rozwiązań. I tu inicjatorem
      powinien być mąż. Inicjatorem wspólnego rozwiązania a nie wyprowadzania tego
      poza związek. Z taką wirtualną sytuacją Pani trudno sobie radzić, co jest
      zrozumiałe.
      Czyli rozmowa, ujawnienie i rozbrojenie sytuacji, jasny komunikat obu stron
      czego potrzebują i co sobie mogą dać w obecnej sytuacji, określenie granic na
      przyszłość.
      Sprawa może okazać się mniej groźna niż się Pani spodziewa, ale i tak to
      przykre, że musi to Pani stanąć na wysokości zadania i ujawnić tę sprawę w
      Waszej relacji. Mimo wszytko warto to zrobić. To lepsze niż płacz w ukryciu i
      napięcie brzucha. Agnieszka Iwaszkiewicz

      • black-currant Re: jak to rozegrać? pomóżcie... 29.03.10, 20:41
        Czuję się jakbym czytała o sobie....:(
        Strasznie boli mnie cała ta sytuacja, nie mam kogo się poradzić. Jestem na
        końcówce drugiej ciąży, mojego męża ciągle nie ma w domu. Z domowego komputera
        korzystam tylko ja i jak się okazuję pod moją nieobecność także mój mąż. I tylko
        do jednego celu. Filmy, zdjęcia i mnóstwo anonsów... Odkryłam to już dawno
        podczas 'sprzątania' komputera, jednak ostatnio dzieje się tak dużo częściej,
        zawsze gdy tylko mnie nie ma lub śpię w nocy. I właściwie historię komputera
        sprawdzam już tylko rutynowo, wiem co tam znajdę.
        I za każdym razem ogarnia mnie żal i wściekłość, przysięgam sobie, ze gdy tylko
        wróci wszystko mu wyrzucę, kończy się jednak na tym, że nie potrafię nic z
        siebie wydusić i tylko się zamykam w sobie. Nie mogę znieść jego dotyku, czuję
        wstręt na samą myśl, że On pewnie chciałby żebym była jak te dziewczyny z
        internetu. Obrzydził mi tym seks, nie znoszę gdy się do mnie zbliża, bo wciąż
        mam przed oczami te inne, pewnie doskonalsze ode mnie.
        Zaczynam się niepokoić czy może podczas kolejnego wyjazdu lub codziennej długiej
        pracy mój mąż nie zaczyna realizować swoich fantazji. Dowodów nie mam, telefonów
        nie sprawdzam, wychodzę z założenia, że nawet gdyby mnie zdradzał to na pewno
        nie zostawiałby smsów w telefonie.
        Wiem, że innego wyjścia oprócz rozmowy z nim nie ma, ale nie potrafię się do
        tego zebrać. Co, mam zapytać wprost czego szuka w ogłoszeniach? Pewnie powie, ze
        tylko przegląda.
        Jestem strasznie rozdarta, to boli zwłaszcza teraz gdy jestem w ciąży, źle się
        czuję ze swoim 'nowym' ciałem, potrzebuję ciepła i wsparcia a nie dzikiego
        seksu. Proszę Was zmotywujcie mnie, żebym nie bała się powiedzieć mu w oczy co
        czuję...
        • 2.bad.girl Re: jak to rozegrać? pomóżcie... 30.03.10, 02:31
          Nie jestem specjalistką od związków,
          zresztą jak większość kobiet ty sama borykam się z różnymi
          problemami.
          Jednak myślę że warto jest porozmawiać i że nie ma sensu dusić w sobie
          takich żali bo to tylko zatruwa od środka, a w końcu może doprowadzić
          do depresji.
          Myślę że powinnaś to zrobić dla samej siebie.

          Niestety ciężko przewidzieć co mężowie odpowiedzą,
          z tego co widzę niektórym brakuje delikatności niektórzy nie do końca się liczą z uczuciami drugiej osoby...
          W najgorszym wypadku wolałabym żyć spokojnie i bez takiego strasu
          nawet jeśli miałabym sama wychowywać dziecko niż robić dobrą minę do złej gry i męczyć sama siebie.
          Ale to ta "gorsza" wersja. Mam nadzieję że dogadacie się z mężami i będzie dobrze.


          • phantomka Re: jak to rozegrać? pomóżcie... 30.03.10, 10:09
            2badgirl nie generalizuj. To, ze Ty spotykasz na swojej drodze jakis
            pseudomezczyzn, to nie oznacza, ze taka jest rzeczywistosc.
            Widocznie fakt, ze rezygnujesz z jakis "idealow" (jak to nazwalas)
            powoduje, ze przyciagasz okreslony typ mezczyzn. Ja mialam jasno
            sprecyzowane poglady nt. zwiazkow, roli mezczyzny w moim zyciu i
            jego podejsciu do zycia. I rzeczywistosc mnie nie zaskoczyla, bo
            dokonalam swiadomego wyboru i zgodnie z wlasnymi pogladami. To, o
            czym Ty piszesz jest przykladem na to, ze kobiety nadal sie nie
            szanuja.
            • 2.bad.girl do phantomka 30.03.10, 19:18
              >To, o czym Ty piszesz jest przykladem na to, ze kobiety nadal sie
              >nie szanuja.

              Czyli "Co" konkretnie??
              sory ale nie rozumiem do końca na czym oparłaś
              swoją wypowiedź.
              Co ja generalizuje i o jakich "ideałach" napisałam?

              Napisałam żeby dziewczyny pogadały szczerze z mężami i nie dusiły tego w sobie,
              ale niestety ciężko przewidzieć jaka będzie odpowiedź panów,
              skoro się już bawią w portale randkowe.


              A Ty sugerujesz że Ci panowie odpowiedzą coś miłego na to bo nie są takimi pseudomężczyznami jakich ja wybieram...? ;-)
              • phantomka Re: do phantomka 30.03.10, 23:39
                "Nie bierz sobie tego zbytnio do serca, takie jest życie
                i tacy bywają faceci... :-/
                Czasem idealizm w sercu bardziej szkodzi niż popłaca.
                Weź to z przymróżeniem oka - dla swojego dobra.
                Ja się tego też uczę. "
                Wytlumacz mi zatem, o czym mowi ten cytat? Bo albo ja jego nie
                zrozumialam albo Ty nie zrozumialas mojej wypowiedzi.
                • 2.bad.girl Re: do phantomka 31.03.10, 00:24
                  Tak, ale to że niektóre kobiety wybierają nieodpowiednich
                  facetów bo brak im wiary w siebie to jeden temat.
                  A tu jest jeszcze drugi, i niewiele autorce pomoże teraz Twoje udane życie partnerskie.
                  Choć uwaga sama w sobie - cenna.

                  Nadal nie wiem czemu przyczepiłaś się do mojej wypowiedzi.
                  Autorka jest w sytuacji w jakiej jest i mam wątpliwości czy aby na pewno ja generalizuje a mąż nie walnie jej "kawy na ławe".
                  I co ona ma zrobić? Załamać się?
                  A ja właśnie chciałam jej powiedzieć że nie warto być idealistką
                  emoejonalną. Nie warto uzależniać swojego dobrego samopoczucia od ukochanej osoby, tego co powie i zrobi bo nie każdy ma w sobie tyle wiary w siebie i siły co Ty.


                • 2.bad.girl Re: do phantomka 31.03.10, 01:38
                  Tak czy inaczej - bardzo słuszną rzecz zauważyła phantomka.
                  Czyli wybór takiego partnera który potrafi sprawiać ból zamiast
                  być dobry, być wsparciem.
                  Nie wszystko da się zaplanować dokładnie, nigdy nie możemy przewidzieć jak zachowa się w przyszłości druga osoba ale faktem jest że tak wiele kobiet wiąże się z partnerami w jakiś sposób toksycznie działających na nie same.
                  Pozwalają się poniżać, pomijać, pomiatać sobą i dalej trwają przy tym człowieku jakby poza nim nie było już życia.

                  Większość postów na forum preczytałam z zapartym tchem, czasem nie mogę dać wiary na co pozwalają partnerom kobiety!
                  I nie chcąc tu nikogo oceniać dziwi mnie że kobiety decydują się na związek, dziecko potem drugie.
                  Niestety i ja jestem jedną z nich (choć nie mam dzieci) i popełniłam w życiu wiele błędów.
                  Gdbym mogła cofnąć czas postąpiłam bym już inaczej...
                  Pocieszeniem jest dla mnie to iż wiem że nie pozwolę już na wiele rzeczy w imię miłości które tolerwałam kiedyś.
                  • phantomka Re: do phantomka 31.03.10, 09:57
                    A ja uwazam, ze warto wierzyc we wlasne idealy, bo moze dzieki temu
                    nie bedziemy wchodzic w bagno. Co pomoze autorce moj post? Nic,
                    podobnie jak wiele innych, bo jezeli kobieta nie chce, boi sie, to
                    nic nie zmieni.
                    Nie ma milosci tam, gdzie jedna strona cierpi i warto od tego zaczac
                    myslenie o partnerstwie/
    • annanasz Re: jak to rozegrać? pomóżcie... 30.03.10, 21:58
      Miałam trochę lżejszy problem rok temu. Też byłam w ciąży i też mąż nie chciał na mnie patrzeć. Nie chciał seksu i traktował przezcały czas jak jakąś niedołężnąabcię a nie żonę i partnerkę. Było to dla mnie strasznie poniżające i uwłaczające. Wolał onanizować się przed kompem oglądając pornosy niż seks ze mną. Minął rok a ja mu nie ufam ( wyszło,że potrafi kłamać na każdym kroku, nawet w błahych sprawach). Nie lubię też z nim seksu. Schudłam już po porodzie, jestem znowu atrakcyjna, ale została we mnie zadra, jakiś uraz, że mąż nie kocha mnie "zawsze", taką jaką akurat jestem.I zawsze jak on inicjuje zbliżenie to przypomina mi się czas, kiedy wolał"inne" niż mnie, bo miałam parę kg więcej itp.Nie umiem sobie z tym poradzić i nie umiem mu wybaczyć.A minęło sporo czasu. Nie wierzę w jego miłość.

      Co radzicie? Pani doktor, co Pani o tym myśli?
      • helenatrojanska Re: jak to rozegrać? pomóżcie... 02.04.10, 20:15
        Byc moze pod wplywem chwili a byc moze dlatego ze juz nie moglam
        tego znesc- powiedzialam mężowi ze wiem o tym profilu, i o kilku
        innych rzeczach które mnie trapiły. I wcale nie wiem czy dobrze
        zrobilam...
        Myslalam zeby zalożyc profil i podejsc go z tej strony, tak jak mi
        radziliscie, ale to chyba nie na moje nerwy w obecnej sytuacji,
        balam sie ze wyląduje w szpitalu przez te skurcze, zreszta wcale nie
        czuje sie lepiej...

        Powiedzial ze chcial znaleźć kogoś, z kim może pogadać, bo ja z nim
        rzekomo nie mam ochoty rozmawiac na interesujące go tematy zawodowe.
        Że nie mial oczywiscie w planach zdrady ale czyż to nie jest zdrada?
        Że kocha i takie tam czułe słówka ale najgorsze jest to że
        powiedział iz nie czuje się winny bo nie zrobił nic złego!!

        Co do seksu to przyznał że przez kłopoty z ciążą boi sie
        zbliżeń ...że cos może sie stać... i to jestem w stanie zrozumiec ...

        Nie ufam mu już i nie wiem jak to dalej bedzie, mamy spotkac sie z
        psychologiem i pogadac o naszych odczuciach, ale to dopiero po
        świętach. Mam nadzieje że to pomoże...

        Dla ciekawych: na dziecko decydowalismy sie kilka dobrych miesięcy
        temu i wówczas nic nie wskazywało na to że bedzie jakis kryzys, nie
        miał to byc absolutnie pomysł na jakies uzdrowienie związku, po
        prostu chcielismy miec drugie dziecko.

        Teraz to już wcale nie wiem jak sie zachować...
Pełna wersja