zlosliwa tesciowa

05.04.10, 16:49
witam, mam taki problem iz mamy dziecko z narzeczonym, tesciowa powiedziala ze
jezeli sie do niej nie wprowadzimy to bedzie walczyc w sadzie o moje dziecko.
moj narzeczony boi sie matki wiec nic nie powie. co mam robic?? czy ona ma
szanse odebrac mi dziecko? dopisze ze ona ma gospodarke a ja mieszkam z
siostra ktora mi finansowo pomaga i mama przesyla pieniadze na wnuka, tak wiec
mam za co utrzymac synka.
    • marzeka1 Re: zlosliwa tesciowa 05.04.10, 16:55
      Nie ma szans i niech w takiej sytaucji jednak narzeczony pozostanie tylko ojcem
      dziecka, na nic więcej nie decydowałabym się.
      • bracialwieserce Re: zlosliwa tesciowa 05.04.10, 17:21
        Po pierwsze ile Wy macie lat? aby w takie głupoty wierzyć? Jakie podstawy prawne
        niby ta pani miałaby mieć podług Twego dziecka?! Ślubu naprawdę nie bierz bo i
        po co skoro matka faceta jest taka durna nic to na przyszłość nie rokuje dobrze
        a i facet to jakiś chłopaczek skoro pozwala matce swej do Ciebie się tak odnosić!
        • zaneta1308 Re: zlosliwa tesciowa 05.04.10, 18:50
          zapytala pani o wiek, ja mam 20lat a moj narzeczony 26lat
          • bracialwieserce Re: zlosliwa tesciowa 05.04.10, 19:04
            Pani niedoszła teściowa {Bogu dzięki!} nie ma żadnego wpływu na Państwa dziecko!
            W tym sensie, że nie może dziecka odebrać raz jest pani pełnoletnia, dwa nie
            zaniedbuje pani dziecka{trzy to trzeba by udowodnić}! cztery szantaż z tego
            powodu, że chce abyście tam zamieszkali na co nie chcecie przystać kwalifikuje
            raczej tą panią do leczenia.
            Czemu narzeczony taki bierny? I czemu to "teściowa" taki dyktat stawia i po co
            chce abyście z nią zamieszkali skoro widać, że raczej dogadać to ona się nie
            chce tylko w głupi sposób szantażuje aby było po jej myśli? Jeśli potencjalny
            mąż taki słaby warto zastanowić się nim zrobi się ten KROK...ślubny?!
            • zaneta1308 Re: zlosliwa tesciowa 05.04.10, 19:55
              mysle ze jesli chodzi o slub to zmusza mnie bo ona jest starej daty i CO LUDZIE
              POWIEDZA?? a jesli chodzi o mieszkanie tam to zapewne szuka darmowej pomocy w
              polu bo juz nieraz sciagala tam mojego N by jej pomagal. martwi mnie tylko to ze
              ona go jakos zmusi by w najgorszym wypadku czyli w sadzie zeznawal przeciwko
              mnie. najgorsze jest to ze moj synek ma ich nazwisko i jest tam zameldowany,
              niewiem czy to by mialo jakis wplyw w sadzie.
              • bracialwieserce Re: zlosliwa tesciowa 05.04.10, 20:21
                Pod żadnym pozorem tam nie mieszkaj! Za mąż też nie wychodź! Żaden wstyd mieć
                dziecko - ślub naprawdę nie jest ważny a tu mogłabyś się wkopać bo wtedy
                "prawnie" Twój facet z matka mogliby numer wszczynać! Nie warto jesteś bardzo
                młoda - dziecko jest - jeśli chciałaś lub dobrze się z tym czujesz ok - ale nie
                jesteś zwierzęciem co byś musiała być uwiązana do pana. Zobacz jak się sprawy
                potoczą - uważnie obserwuj i nie bierz ślubu - "teściowa" jak się wstydzi to
                niech sama przestanie się zachowywać jak ostatnia idiotka! Po ślubie może być
                tylko gorzej! Jeśli facet nie potrafi przeciwstawić się matce lub po prostu
                załatwić sprawy, że mamo obrażasz moją partnerkę i dziecko zastanów się co
                mówisz to jest to kiepskie i sama wiesz. Jeśli pójdziesz na ustępstwa i dasz się
                podeptać bo tak trzeba/wypada to jest to straszne i Twoje życie to będzie jedno
                wielkie dno! Jesli ona go zmusi to sorry źle wybrałaś znaczy, ze facet raz nie
                jest odpowiedzialny sam za siebie/dwa ZAWSZE będzie nim sterowała matka
                przeciwko Tobie lub "dla Twego dobra". Dziecka odebrać Ci nie może dwa jeśli
                wyjedzie z taką gadką a jest takiej starej daty i pewnie biega do Kościoła
                bezrefleksyjnie a potem zachowuje się tak w stosunku do Ciebie to najlepsze co
                zrobisz to bez gniewu, na "zimno" powiesz, jej, że powinna się wstydzić.
                Teoretycznie wierzy w Boga a w praktyce insynuuje i postępuje podle, ustal, że
                jak chce to niech od razu idzie do prawnika tylko Ty jej powiedz na jakiej
                podstawie? I, że sąd ją wyśmieje jako osobę, która nadmiernie ingeruje w zycie
                młodych osób próbując ugrać swoją wolę! Nie daj się!
                Za 10 lat może ci się wszystko zmienić i nie warto pakować się w taki kanał -
                potem Cię będą szantażować, że założyłaś rodzinę a teraz łamiesz śluby etc.
                Dziecko można mieć z każdym zdrowym "hormonalnie etc.} facetem partnera mają
                nieliczne kobiety i nie warto się pakować w taki związek! To żaden wstyd mieć
                nieślubne dziecko tylko matoły na to tak patrzą - gorzej Świadomie wpakować się
                w kanał nie sądzisz? Zwany związkiem małżeńskim z kimś kto nie potrafi JUŻ teraz
                zadbać o rodzinę! TO JEST TWOJE ?WASZE życie nie teściowej, rozumiesz?
                • zaneta1308 Re: zlosliwa tesciowa 05.04.10, 21:58
                  wielkie dzieki BRACIALWIESERCR tak jak i innym, musze zaczac z nia ta wojne bo
                  inaczej sie od niej nie odczepie a nie pozwole by moj synek tam mieszkal.
                  dziekuje wam za rady i wsparcie.
                  • bracialwieserce wojna? 05.04.10, 22:25
                    Wiesz tu nie chodzi o nią tylko o rozsądne stawianie granic! Jeśli nie będziesz
                    żyła zgodnie ze swoja wolą/dobrem rodzinnym to będzie kiepsko obojętnie w jakim
                    wieku będziesz/będziecie. Ślubu bym nie brała - poczekałabym na rozwój wypadków
                    ewentualnie zwinęła manatki jak będzie non stop tak samo/gorzej! Nie ma co się
                    pakować w kanał?! Zwłaszcza w skutek czyjegoś widzimisię! Dwa jesteś/jesteście
                    jak by nie było dorośli i to WY ponosicie konsekwencje WASZYCH decyzji - nie
                    teściowa/brat/siostra. Jeśli się uczysz/studiujesz możesz pójść na
                    zaoczne/zacząć teraz pracować - uleganie presji w kwestii ślubu etc. jest
                    głupie. Facet z którym jesteś { jaki on jest} postanowił z Tobą być/macie
                    dziecko - nie można dawać sobą sterować nawet rodzicom. To powinny być wasze
                    wybory i decyzje a rodzice powinni to uszanować/nie wtrącać się. Jest to podłe
                    nawet jeśli "teściowa" ma inne plany/coś się jej nie podoba w ten sposób Cię
                    szantażować/straszyć - zwłaszcza, że sama ma dziecko! Dlatego spokojnie należy
                    ustanawiać granice - widocznie ten typ tak ma, że chce kontrolować życie innych
                    w tym najbliższych. Nie można na to pozwolić! Przy czym musisz pamiętać, że
                    jeżeli coś SAMA wybierasz to ponoś tego konsekwencje - nie możesz raptem jak coś
                    Ci się odwidzi wywierać presji na innych i żądać ratunku. Nie ma co robić
                    awantur/strzelać focha. Grzecznie i rzeczowo przedstawić swoje stanowisko np.
                    nie chcę z panią mieszkać ponieważ źle mnie pani traktuje, straszy zabraniem
                    dziecka, wywiera presję i NIE chcę z panią w związku z tym mieszkać. Koniec
                    kropka podobać się jej to nie musi to jest jej problem!
                    To, że jest starsza i jest potencjalną teściową nie znaczy dużo w sytuacji gdy
                    ona sama zachowuje się karygodnie. Dlatego na zimno, stanowczym tonem warto BYć
                    sobą/dbać o swoje dobro i wyznaczać granice. Do dobrych stosunków potrzebne są
                    dwie strony a nie bycie pod czyimś butem - nie jest to partnerstwo/równość w
                    układach. A nie jesteś śmieciem co by Cie butem przykrywać. Nie polega to na
                    chamskich drakach, płaczu grzecznie i spokojnie - jak się jest pewnym swoich
                    racji i gotowym ponieść konsekwencje wyborów jest łatwiej. TY decydujesz o swoim
                    życiu - pomoc jest możliwa dobre relacje ale sama nie wypracujesz ich bez
                    udziału drugiej strony z poszanowaniem Twoich racji.
              • attiya Re: zlosliwa tesciowa 05.04.10, 20:52
                to wymelduj go i zamelduj u swojej matki
                poza tym nie czekaj tylko składaj o sądowne przyznanie alimentów na dziecko
    • anina-1 Re: zlosliwa tesciowa 05.04.10, 20:01
      Warto nagrać na dyktafon albo komórke kilka jej gróźb, żeby w razie czego mieć
      jakiś dowód w sądzie. Prawa do odebrania nie ma jeśli nie zaniedbujesz dziecka.
    • attiya Re: zlosliwa tesciowa 05.04.10, 20:50
      w taki razie postrasz, że sądownie zakażesz jej kontaktów z dzieckiem
      przy okazji załatw żłobek, opiekunkę i idź do pracy, niech siostra i matka nie
      utrzymują cię
    • black_tangens TY masz szanse na alimenty od teściowej, jeśli ojc 06.04.10, 11:49
      zaneta1308 napisała:

      > witam, mam taki problem iz mamy dziecko z narzeczonym, tesciowa powiedziala ze
      > jezeli sie do niej nie wprowadzimy to bedzie walczyc w sadzie o moje dziecko.
      > moj narzeczony boi sie matki wiec nic nie powie. co mam robic?? czy ona ma
      > szanse odebrac mi dziecko? dopisze ze ona ma gospodarke a ja mieszkam z
      > siostra ktora mi finansowo pomaga i mama przesyla pieniadze na wnuka, tak wiec
      > mam za co utrzymac synka.

      Hahaha, teściowa fantazjuje... Nie, teściowa nie ma żadnej szansy by otrzymać
      twoje dziecko. Jeśliby bieda decydowała o odebraniu komuś dziecka to w Polsce
      większość matek by je traciło. Poza tym jeślibyś chciała być złośliwa w stosunku
      do teściowej to mam dla ciebie jeszcze jedną pozytywną informację: TY masz
      szanse na alimenty od teściowej, jeśli ojciec dziecka nie płaci alimentów i nie
      zarabia. Teściowa ma przecież – jak napisałaś – gospodarkę, więc komornik sądowy
      ma z czego ściągnąć pieniądze. Według mnie to powinnaś podać sprawę o alimenty
      do sądu. To przecież nienormalne, że twoja rodzina utrzymuje ciebie i dziecko a
      teściowa z “gospodarką” ci grozi, zaś ojciec dziecka jest zwyczajnym
      maminsynkiem i tchórzem. Porozmawiaj o tym ze swoją rodziną. Walcz dziewczyno o
      swoje życie i dziecko!
    • anthija Re: zlosliwa tesciowa 07.04.10, 15:54
      trzymaj sie z daleka od tej rodziny. Od matki ojca i samego ojca
      dziecka. Związek z nim wróży większa ilość tego typu sytuacji, gdzie
      bedzie sie bał mamusi i nic nie powie,a ona ci życie zatruje. Ta
      sytuacja to tylko przygrywka do tego, na co ją stać - ważne żebys to
      zrozumiała zanim zwiążesz się z tym człowiekiem na stałe, bo potem
      bedzie coraz trudniej odejść, a teściowa będzie sobie pozwalac na
      coraz więcej.
      • black_tangens Re: zlosliwa tesciowa 07.04.10, 18:27
        anthija napisała:

        > trzymaj sie z daleka od tej rodziny. Od matki ojca i samego ojca
        > dziecka. Związek z nim wróży większa ilość tego typu sytuacji, gdzie
        > bedzie sie bał mamusi i nic nie powie,a ona ci życie zatruje. Ta
        > sytuacja to tylko przygrywka do tego, na co ją stać - ważne żebys to
        > zrozumiała zanim zwiążesz się z tym człowiekiem na stałe, bo potem
        > bedzie coraz trudniej odejść, a teściowa będzie sobie pozwalac na
        > coraz więcej.

        Też uważam, że powinnaś trzymać się z dala od tej rodziny, tzn. od niedoszłej
        (na szczęście dla ciebie !) teściowej i ojca twego dziecka. Powody podała ci
        “anthija”. Ale to nie wyklucza starań o alimenty od ojca dziecka a jeśli on nie
        będzie w stanie płacić to od “złośliwej teściowej”.
Pełna wersja