gdzie zagląda tesciowa? ;)

08.04.10, 11:49
W górnej łazience mam malutki śmietnik.Kuchnia na dole- ze
śmietnikiem "głównym"
W śmietniku - jak to w łazience, waciki, opakowania o kosmetykach, i
inne - jak do w łazience z której korzystają kobiety .
Tesciowa przyjechała na świeta i zobaczywsy ze smietnik jest
zapełniany (fakt!) , postanowiła go opróżnić .
Podniosła pokrywkę i słyszę:
-FUJ! - zobaczyła to , co koieta czasem wyrzuca do śmietnika
wysypała zawartość do worka
- O , nawet słoik ktoś tu wyrzucił!- z dezaprobatą .
( a był to pojemnik po soli do kąpieli.

Jak byscie zareagowały?
mnie zatrzęsło.

Na pewno chciała dobrze, ale sa chyba granice.
    • deodyma Re: gdzie zagląda tesciowa? ;) 08.04.10, 12:44
      nam zajrzala do szafek i szuflad w meblosciance. stwierdzila, ze jej
      corka nam pokaze, jak uklada sie w szafach i jak nalezy ukladac
      garnki.
      podziekowalam i z usmiechem na ustach powiedzialam, ze nam nie
      trzeba pomocy w ukladaniu naczyn, garnkow i ubran a jak jej corka
      bedzie miala swoje mieszkanie, moze tam sobie ukladac do woli.
      tesciowa nie byla zadowolona, alc coz...
      to nasze mieszkanie, maz stal po mojej stronie a ja gdy jade do
      kogos z wizyta, nie szperam po szafach i nie pouczam, jak powinno
      mieszkanie byc urzadzone.
      bylo to ponad 2 lata temu a od zeszlego roku kontaktow z tesciowa
      juz nie utrzymuje:)
      • juz30 Re: gdzie zagląda tesciowa? ;) 14.04.10, 18:26
        Moja podczas pierwszej wizyty u nas, w czasie kiedy ja robiłam herbatę,
        potrafiła oblecieć całą sypialnię,łazienkę i salon. Kuchnię spenetrowała na
        koniec wizyty. Całe mieszkanie co do milimetra.
        Po jej wyjściu ostro wygarnęłam wszystko mojemu, z łopatologicznym argumentem,
        że jak idziemy do niej to ja szuflad i szaf nie przeglądam. Nie wiem czy co i
        jak jej powtórzył ale wiecej nas nie odwiedza. Już dwa lata mam święty spokój :)
      • martitab1 Re: gdzie zagląda tesciowa? ;) 19.08.10, 19:01
        Ja na razie mieszkam u teściowej bo szukamy mieszkania ale mimo moich uwag że
        potrafię sama sobie prać, ona wchodzi pod naszą nie obecność do pokoju i grzebie
        w szafach i zabiera rzeczy do prania które uważa za stosowne nie ważne czy były
        noszone czy nie. Twierdzi, że mam ciągle burdel i za dużo rzeczy...(ciężko
        upchać rzeczy dwojga ludzi w niespełna 8 metrowym pokoiku)wszystko co robię jest
        nie tak i najlepiej jak bym robiła za służącą jej i narzeczonemu :/ na razie
        tragedia...zagląda wszędzie pod naszą nie obecność nawet do moich prywatnych
        dokumentów:/...
    • raj.k Re: gdzie zagląda tesciowa? ;) 23.04.10, 12:11
      DOBRE:) Moja zaglądała do lodówki i komentowała butelkę wina, którą tam
      zobaczyła, że niby nie mamy pieniędzy a kupujemy alkohol - wino było
      domowej roboty i dostaliśmy je od mojej mamy - zresztą stało w lodówce
      kilka miesięcy - jakoś nie jesteśmy amatorami alkoholu. Pod zlewem
      znalazła stare body mojego synka, były za małe i przeznaczyłam je na
      szmatkę - dostałam wykład na temat marnotrastwa - fakt mogłam z nich
      uszyć majteczki dla małego:). Kochana mamusia i jej złote rady. Teraz się
      śmieję bo to zdarzenia sprzed 2 lat wtedy płakałam po każdej awanturze.
      No cóż jak to powiedziała mamusia jestem porażką życiową jej syna -
      naszczęście syn ma inne zdanie. Teraz zmieniliśmy miejsce zamieszkania,
      miasto i województwo i o dziwo moja teściowa nawet podczas świąt zwróciła
      się do mnie po imieniu:) Trzymam za Was kciuki nie dajcie się.
    • opamietajciesie Re: gdzie zagląda tesciowa? ;) 23.04.10, 21:19
      Teściowa przyjechała i chciała Ci pomóc przed świętami, zaczęła robić to co Ty
      powinnaś dawno zrobić, wyręczyła Cię, a Ty jeszcze z pretensjami?!

      A tak poza tym to niezłym trzeba być brudasem, żeby trzymać śmieci i "co kobieta
      czasem wyrzuca do śmietnika " w łazience. Ja też mam kosz w łazience, ale
      wynosimy śmieci codziennie - dla własnego zdrowia i higieny.
      • marianna_listopadowa Re: gdzie zagląda tesciowa? ;) 24.04.10, 10:45
        czytaj uważnie. teściowa przyjechała "na święta" a nie "przed świętami" i
        nigdzie nie ma słowa o tym, że autorka wątku prosiła teściową o pomoc - ergo nie
        powinna teściowa nikomu szperać po domu.

        kolejna sprawa - nigdzie nie zauważyłam też informacji o tym, że autorka wątku
        sprząta w łazience co najwyżej raz na miesiąc. nad interpretujesz. mały śmietnik
        = szybkie zapełnienie.


        do autorki wątku - serio przejmujesz się takimi pierdołami?
        • opamietajciesie Re: gdzie zagląda tesciowa? ;) 25.04.10, 11:40
          "przed świętami" wnioskuję z tego, że jeszcze nie wszystko było gotowe.

          Poza tym autorka sama przyznaje, że teściowa "Na pewno chciała dobrze". Więc
          chyba ja też mogę tak założyć.

          A co do śmietnika - nie powiedziałam, że był sprzątany raz na miesiąc.
          Powiedziałam, że był sprzątany za rzadko. Skoro pełny śmieci - za rzadko.
          • jafryzjerka Re: gdzie zagląda tesciowa? ;) 25.04.10, 21:50
            nie wiem czy masz jakies wyobrazenie jak wyglada maly smietnik ale
            wystarczy tam wrzucic pudelko po soli do kapeli jedna podpaske
            kilka wacikow itp i jesli ktos dba o siebie to tyle potrafi sie
            uzbierac z jednego poranka nie mowiac o calym dniu wiec nie
            upowaznia cie to do tego zeby autorke postu nazywac brudasem !!
            a nawet jakby smieci wyrzucala co 2 5 czy 10 dni to tylko i
            wylacznie jej sprawa wiec nie obrazaj kogos kogo nie znasz bo mam
            wrazenie ze na tym forum jesstes po to zeby odreagowac swoje
            nieudane zycie
            • opamietajciesie Re: gdzie zagląda tesciowa? ;) 27.04.10, 18:14
              Wiem jak wygląda mały śmietnik łazienkowy bo taki posiadam. Ale nie zdarzyło mi
              się żeby w momencie przyjazdu gości był pełny.
              • ada16 Re: gdzie zagląda tesciowa? ;) 28.04.10, 09:29
                mój śmietnik- moja sprawa.
                żeby nie był pełny , powinnam go przestać używać . Codziennie się
                zapełnia.
                • opamietajciesie Re: gdzie zagląda tesciowa? ;) 28.04.10, 17:59
                  > mój śmietnik- moja sprawa.

                  To po co opisujesz go na forum?
                  • sukienkawgrochy Re: gdzie zagląda tesciowa? ;) 29.04.10, 18:40
                    dajcie już spokój z tym śmietnikiem. Wpisujcie lepiej wasze
                    przypadki, gdzie wam zagląda, a nie skupiacie sie na tym
                    nieszczęsnym smietniku.
                    Na szczęsie mi raczej nigdzie nie zagląda. Pisze raczej, bo nigdy
                    nic nie wiadomo, ale nie zauważyłam by gdzies bylo grzebane, czy
                    przeszukiwane.
            • czarna2209 Re: gdzie zagląda tesciowa? ;) 03.05.10, 21:43
              Zgadzam się z tobą, dziewczyna musi mieć jakieś problemy, bo za bardzo się
              czepia każdej wypowiedzi
      • barbra25 Re: gdzie zagląda tesciowa? ;) 17.11.10, 21:47
        opamietajciesie napisała:

        > Teściowa przyjechała i chciała Ci pomóc przed świętami, zaczęła robić to co Ty
        > powinnaś dawno zrobić, wyręczyła Cię, a Ty jeszcze z pretensjami?!
        Słowo "pomóc" to nie jest właściwe określenie dla takiego zachowania...gdyby miała zamiar pomóc raczej zapytałaby czy gospodarze sobie tego życzą. Poza tym kto komu wyznacza co "powinno być zrobione już dawno"?

        >
        > A tak poza tym to niezłym trzeba być brudasem, żeby trzymać śmieci i "co kobiet
        > a
        > czasem wyrzuca do śmietnika " w łazience. Ja też mam kosz w łazience, ale
        > wynosimy śmieci codziennie - dla własnego zdrowia i higieny.
        A może inni wynoszą śmieci co drugi dzień i nikomu to nie wadzi oprócz nadgorliwej teściowej?
        Ja wynoszę śmieci gdy śmietnik jest już maksymalnie pełny i jeszcze od tego nie ucierpiało moje zdrowie...

        Wiesz, cieszę się, że jest ktoś taki na forum kto zawsze spojrzy na sprawę innymi oczyma, jest wtedy jakaś ciekawa dyskusja, tylko, że dziewczyny piszą tu aby się wyżalić...aby ktoś kto jest w podobnej sytuacji je zrozumiał i wsparł.
    • zezloszczona Re: gdzie zagląda tesciowa? ;) 10.06.10, 15:52
      moja podczas przeprowadzki mysląc, że nie widze (a światło się
      świeciło w naszym pokoju, gdzie była. Ja byłam na dworze) patrzyła
      co mamy spakowane w siatkach i walizkach, widać było, ze "po kryjomu"
      Podczas pierwszej wizyty ukradkiem kucnęła i zaglądała czy nie mam
      kurzu pod ławą.
      Ostatnio niby pytając się o kwiatek zajrzała, co też mam schowane na
      półce za lodówką. TO było takie rozglądanie się
      Poza tym wyjątkowo długo przesiaduje u nas w łazience - więc możliwe
      ze też szpera gdzieniegdzie.
      Wyjątkowo hamsko również gapi się na dywan szukając plam
      Kiedyś właściwie ujrzała jedną (po piesek zawinil zjadając tam kość)
      i powiedziala po moim wyjściu z pokoju "trochę brudny macie ten
      dywan"...sama psa swojego nie wpuszcza do domu, ja w mieszkaniu nie
      będe psa trzymać na balkonie a plamę udało się wybawić po kilku
      praniach.
      Raz zwróciła uwagę, że jestu nas w kuchni na lapmie widoczna mała
      kreska po farbie więc powiedziala od razu, żeby mój mąż wziął
      krzesło i ją zmył. Po tym zdarzeniu będąc u teściów powiedział, ze
      ma pajączynę na lampie i lepiej niech nie komentuje u nas.
      • znowuniedziela Re: gdzie zagląda tesciowa? ;) 10.06.10, 17:31
        o :)
        Widze, że i tu opamiętajciesię realizuje swą zbawczą misję nawracania nas,
        wstrętnych synowych-dziękujemy Ci o zbawczyni moralności :)

        Moja dawno dawno, było z 8 lat temu zajrzała mi do wielkiej szafy wnękowej, moj
        Synek był wtedy maleńki i -niby żartem-powiedziałam -zobacz, kochanie, babcia
        nam szpera po szafie, a fe, nieładnie, brzydka babcia, prawda :)-nie odwiedziła
        nas wtedy chyba do urodzin dziecka(zajrzała w lecie, a urodziny ma w zimie), a
        keidyś teść zajrzał do garnka, co tez się gotuje-a ja odparłam na pewno coś
        pysznego dla mnie, dla Ciebie niekoniecznie ...
        i tez nie utrzymujemy kontaktów -ale ulga :*
    • pluzek Re: gdzie zagląda tesciowa? ;) 06.08.10, 11:45
      Jak mieszkaliśmy u teściów to mamunia prawdopodobnie zaglądała w
      każdy kąt - faktem jest że jak byliśmy w pracy to myła u nas okna,
      odkurzała itp. Potem zaczęliśmy zamykać pokój na klucz, ale była z
      tego afera!! Przed ślubem, jak przyszli do moich rodziców omawiać
      sprawy to ostentacyjnie przejechała ręką po szafce - myślałam że
      mama padnie z wrażenia!! A wogóle to nikt tak jak ona nie sprząta,
      mając nogę w gipsie myła szczoteczką do zębów podłogę - na
      kolanach!!! Teraz jak przychodzi w odwiedziny to bacznie wszystko
      obserwuje i koduje!!!!
      • czubata Re: gdzie zagląda tesciowa? ;) 09.08.10, 13:52
        Moja tesciowa zaglądała absolutnie wszędzie i co gorsza,miała w zwyczaju
        opowiadać o wszystkim sąsiadom i dalszej lub bliższej rodzinie.Czyli wszyscy
        wiedzieli że noszę stringi i jakiego płynu do intymnej higieny używam.
        • my_valenciana Re: gdzie zagląda tesciowa? ;) 16.08.10, 13:45
          Moi teściowie "pilnowali" nam mieszkania jak jechaliśmy na wakacje -
          bo raz nam się włamali. Po powrocie okazało się, że w naszej szafie,
          wszystkie rzeczy męża są równiutko poukładane - tzn jego połowa w
          kosteczkę, pod linijkę a w mojej tak jak było. Obśmialiśmy się z
          mężem strasznie i powiedziałam, że to niesprawiedliwe i że ja też
          chciałabym mieć poukładane ;))
          • zezloszczona Re: gdzie zagląda tesciowa? ;) 16.11.10, 14:19
            wszędzie a wyjątkowo długo siedzi w łazience..... może zrobie jej zdjęcie?
    • onka262 Re: gdzie zagląda tesciowa? ;) 17.11.10, 11:40
      Moja na 99% nigdzie nie zagląda. Czasem mnie to irytuje, bo jak została z dziećmi ( a to zdarzyło się może 2-3 razy), to nawet kawy czy herbaty sobie nie zrobiła- bo nie chciała grzebać.
      Ale mojej siostry teściowa jest nie do pobicia- wszędzie zajrzy, wszystko musi wiedzieć. Podczas wizyty u mojej mamy latała od pokoju do pokoju- zobaczę jak macie urządzone", nawet do kotłowni zajrzała- ile macie węgla.
      Kiedyś siostra zauważyła ze grzebała w dokumentach, Następnym razem w różnych miejscach czekały na ,,mamcię" karteczki z napisem ,,cześć mamo, czego szukasz?". Podobno później bylo dosć ciekawie:)
    • kobietka_29 Re: gdzie zagląda tesciowa? ;) 17.11.10, 13:52
      Nie no, nie wiem, jak czesto macie wizytacje od tesciowej. Ale gdy ja np. spodziewam sie zapowiedzianej wizyty od kogokolwiek i przedtem sprzatam, to absolutnie czescia sprzatania jest dla mnie oproznienie smietnika z lazienki. szczegolnie, gdy jest pelny. tez mi sie zdarzy na taki widok w obcym mieszkaniu czasem z obrzydzeniem krzyknac. Chociaz oproznianie, to juz ewidentnie przesada.
      A co do miejsc, gdzie zaglada tesciowa. Przypomina sie mi nasza przeprowadzka, w ktorej tesciostwo nam (trzeba przyznac) bardzo pomoglo. Tesciowa od razu wziela sie za rozpakowywanie kartonow i urzadzanie mi kuchni. Czlowiek byl zajety noszeniem rzeczy itd. i nie zauwazylam tego. W pewnym momencie wchodze do kuchni, a tesciowa mi oswiadcza: "tu masz przyprawy, tu woreczki, tu sciereczki...". Myslalam, ze mnie szlag trafi, bo zachowywala sie tak, jakby juz z nami mieszkala. Dobrze, ze mi majtek nie rozpakowywala "kochana" tesciowa.
Pełna wersja