spowiedz a bycie chrezstną

30.04.10, 15:24
Mój kuzyn poprosił mnie żebym została chrzestna jego synka.Oczywiscie
zgodziłam się.Mam tylko jeden problem:chrzciny juz jutro,a ja nie wiem czy
powinnam iśc do spowiedzi i przyjąc komunie podczas chrztu.Wiem tylko,że
ksiądz nie wymaga żadnej karteczki,jedyne czego potrzebował to zaświadczenie o
moim chrzcie i bierzmowaniu.Jednak nie wiem,czy nie będzie to głupio wyglądało
jeśli jako chrzestna nie przystąpie do komunii podczas uroczystości.
Dodam jeszcze ze u spowiedzi nie byłam jakieś 10 lat,od 6 lat żyję w związku
bez ślubu z rozwodnikiem,który w świetle prawa kościelnego jest żonaty,bo nie
ma rozwodu kościelnego więc tym samym wg kościoła jestem w związku z
żonatym,więc prawdopodobnie i tak nie dostanę rozgrzeszenia.Doradzcie co
robic,czy mam iśc do spowiedzi i zataic grzechy,czy mam iśc do komuni bez
spowiedzi czy po prostu byc uczciwą i w ogóle nie iśc do spowiedzi.
Ksiądz który udziela chrztu jest raczej wyrozumiały,ponieważ kuzyn chrzci
dziecko i jednocześnie bierze ślub a ksiądz nie robił z tego żadnych problemów.
    • verdana Re: spowiedz a bycie chrezstną 30.04.10, 15:30
      Wiesz, tu jedynym doradcą powinno byc Twoje sumienie, a nie obcy
      ludzie.
      • agati77 Re: spowiedz a bycie chrezstną 30.04.10, 15:39
        Wiem.I sumienie mówi mi ze uczciwie byłoby nie zatajac niczego i nie iśc do
        spowiedzi,równiez zle bym się czuła gdybym poszła do komunii bez
        spowiedzi.Dlatego pytam,czy można nie przystąpic do komunii jeśli jest się
        chrzestnym.
        • kozica111 Re: spowiedz a bycie chrezstną 30.04.10, 15:46
          Można.Myśle że osoba prosząca Cie na chrzestną była świadoma Twojej
          sytuacji.
          • sebalda Re: spowiedz a bycie chrezstną 30.04.10, 16:02
            Nie namawiam Cię do spowiedzi, jeśli nie czujesz takiej potrzeby ducha, ale
            wydaje mi się, że są księża mądrzy i mniej mądrzy. Jeden nie da rozgrzeszenia za
            używanie prezerwatywy w związku małżeńskim, który nie może sobie pozwolić na 4
            dziecko (prawdziwa historia), a drugi da rozgrzeszenie każdemu, kto wyrazi chęć
            spowiedzi, choćby nawet dokonał poważnej zbrodni. Myślę, że jeśli chciałabyś
            pójść do spowiedzi, to wiele nie ryzykujesz, Ty nie zamierzasz wejść w drugi
            związek małżeński sama będąc rozwódką, to chyba taki przypadek dyskwalifikuje
            spowiedź, wtedy jesteś wyklęta z Kościoła (matko, jakie go straszne określenie)
            inaczej ekskomunikowana. Ale mieszkając z rozwodnikiem chyba jeszcze pod taką
            kategorię nie podpadasz. Z drugiej strony, jeśli trafisz na mądrego księdza,
            może poczujesz sie naprawde dobrze i nie będziesz miała dylematu. Jeśli się
            zdecydujesz, życzę dobrej, naprawdę dobrej spowiedzi:)
            Nie traktuj mojej wypowiedzi jako namawianie do spowiedzi, to jedynie takie moje
            refleksje.
            • olilala cudowna twarz kosciola katolickiego !!! 30.04.10, 17:38
              jesli bedziesz zyc wedlug naszych regulek to bedzie ok, a jak nie to wypad i
              ekskomunikacja:) wg mnie CHRZEST TO TYLKO SPIS LUDNOSCI. a nowi wierni to nowa
              kasa. Grzech pierworodny to po prostu karma z jaka dusza przyszla na swiat i
              musi ja odpracowac.
              Bog jest najwyzsza, bezwarunkowa miloscia, a kosciol katolicki nie kocha
              bezwarunkowo.

              Forumowiczko jesli jestes naprawde za naukami kosciola katolickiego, to
              przepraszam Cie, ale jak prowadzac wg nauk katolickich takie GRZESZNE zycie (ze
              nawet sie obawiasz ze nie dostaniesz od ksiedza rozgrzeszenia) mozesz byc czyjas
              chrzestna matka i dawac PRZYKLAD wiary katolickiej i utwierdzac nowo narodzone
              dziecko w WIERZE kosciola katolickiego????

              zastanow sie nad soba bo widze tu sprzecznosci.

              albo ksiadz Ci nie da rozgrzeszenia i nie zostajesz chrzestna stawiajac sprawe
              uczciwie, jasno i przejrzyscie, albo uzgadniacie z rodzina ze robisz to tylko
              pro-forma a wtedy mozesz sobie isc lub nie do komunii, nic to nie zmienia....

              rob jak uwazasz i pamietaj ze prawdziwa Boska milosc to ta bezwarunkowa a Ty
              sama jestes czescia Boga chocby nawet Ci ktos wmawial ze nie zaslugujesz.....
              moja wina, moja wina....moja.....

              • jadwiga1350 Re: cudowna twarz kosciola katolickiego !!! 03.05.10, 17:16
                olilala napisał:

                > jesli bedziesz zyc wedlug naszych regulek to bedzie ok, a jak nie
                to wypad i
                > ekskomunikacja:)


                Cudownie jest pisać o czymś, o czym nie ma się zielonego pojęcia.
                • olilala Re: cudowna twarz kosciola katolickiego !!! 03.05.10, 19:08
                  jadwiga1350 napisała:

                  > olilala napisał:
                  >
                  > > jesli bedziesz zyc wedlug naszych regulek to bedzie ok, a jak nie
                  > to wypad i
                  > > ekskomunikacja:)

                  i vice versa:))
                  >
                  >
                  > Cudownie jest pisać o czymś, o czym nie ma się zielonego pojęcia.
    • sauerkirsch Re: spowiedz a bycie chrezstną 30.04.10, 17:09
      sumienie dobrze ci radzi
    • marianka_marianka Katoliczka? 30.04.10, 20:08
      Ja myślę, że powinnaś sobie darować bycie Matką Chrzestną, bo z Twojego postu wynika że kompletnie nie masz pojęcia na czym to polega.

      Jako osoba wierząca podejmująca się takiej odpowiedzialności, musisz w głębi własnego sumienia czuć potrzebę Sakramentów Świętych.
      Skoro nie ma tej potrzeby u Ciebie, to znaczy że pomyliłaś się z powołaniem.
      • nieztejplanety Re: Katoliczka? 03.05.10, 18:04
        skoro Ty wiesz, na czym polega bycie chrzestnym i katolikiem w dzisiejszych
        czasach, to nas oświeć.

        • jeza_bell Re: Katoliczka? 04.05.10, 22:11
          Rodzic chrzestny nie może żyć w związku niesakramentalnym. Jest świadkiem chrztu i gwarantem wychowania dziecka w wierze. Tyle wiem, bo sami dopytywaliśmy przed chrztem syna- i uważam, że jest to logiczne.
        • marianka_marianka Re: Katoliczka? 05.05.10, 09:58
          To nie jest zagadnienie, które można scharakteryzować w kilku zdaniach. Jeżeli interesuje Cię kwestia wiary i katolicyzmu w dzisiejszych czasach, to nie na tym forum.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja