3zosia-2009
17.05.10, 13:40
Nie potrafię rozmawiac z mamą.Mieszkam,40km od niej,więc rozmawiamy
telefonicznie i każda nasza rozmowa kończy się kłótnią.A raczej moim,żalem do
niej,że nie chce do mnie przyjechac.Mam 3 dzieci i potrzebuje jej.Nie
potrzebuje,żeby mi dzieci bawiła,ale,żeby przynajmniej ze mną pobyła.W sobotę
mój mąż zemdlał(ale już jest ok),więc proszę aby przyjechała,a ona mi mówi,że
ja nie pracuję więc nie potrzebuje pomocy.Czy was by szlak nie trafił?
Już tyle razy sobie obiecałam,że więcej ja też nie będę się nią przejmowac,ale
nie potrafię.Może to nie odcięta pępowina?