lo-lu
04.06.10, 12:07
Chciałabym zasięgnąć waszej opinii odnośnie zdarzenia, które ma właśnie
miejsce w moim życiu, a z którym kompletnie nie potrafię sobie poradzić.Około
tygodnia temu, w wyniku pewnych zdarzeń dowiedziałam się o kontaktach mojego
męża z pewną kobietą, z którą pracuje. Od razu chciałabym zaznaczyć, że nie
chodzi tu o żaden romans ani o zdradę.Kiedy poprosiłam mojego męża o to żeby
zerwał te kontakty bo stanowczo mi się to nie podoba on oznajmił mi że ta
kobieta jest dla niego czymś więcej niż tylko koleżanką z pracy jest jego
przyjacielem, który go rozumie,akceptuje, pokazuje mu rzeczy jakie może robić
w życiu jednym słowem jest jego pokrewną duszą. Jednoczenie zaznacza,że bardzo
mnie kocha i wie,że tylko ze mną chce spędzić życie.Ja mu wierzę jednocześnie
nie ukrywam,że taka więź mojego męża z inną kobietą jest dla mnie nie do
zaakceptowania. Od tygodnia czuję się fatalnie i oczekuje od niego, że mimo
wszystko zakończy tę znajomość.Dzisiaj rano mąż widząc jak to na mnie wpływa
obiecał mi że to zrobi.Jednak zastanawiam się czy ja w ogóle mam prawo go tego
pozbawiać bo widzę że jemu też nie jest z tego powodu łatwo a wręcz bardzo
ciężko. Moje uczucia są takie że czuje się głęboko zraniona samym istnieniem
takiej relacji, tak głębokiej więzi z kimś innym, jednocześnie wręcz
zaszokowana że mój mąż oczekuje iż zaakceptuje taki stan rzeczy.Może ja jednak
przesadzam,jestem w dziewiątym miesiącu ciąży i wiem że moje uczucia i myśli
są częściowo podyktowane hormonami i zmianami jakie we mnie zachodzą w związku
z narodzinami dziecka, może gdybym dowiedziała się o tym w innym okresie
mogłabym to przyjąć inaczej.
Do tej pory nie rozmawiałam o tym z nikim oprócz mojego męża. Chciałabym,żeby
ktoś spojrzał na to z boku i powiedział co o tym myśli. Czy my możemy
funkcjonować jako zgodnie małżeństwo i ta przyjaźń to nie jest żadna zdrada w
stosunku do mnie a jeżeli tak to jak mogę to zaakceptować.