madziula2121
13.06.10, 18:48
Źle postąpiłam, tak teraz myśle... ponieważ po ślubie przeniosłam
się do męża, a mogłam poczekać aż urodze. W domu miałabymm to samo.
Mamy jeden pokój i kuchnie z teściową, która ma dwa pokoje i nie
może sie w nich pomieścić bo w kuchennych meblach trzyma buty. na
pietrze mieszka siostra z rodziną i my w tym pokoiku i dzidzia za
chwile. . Mąż robi same nocki, i nudzi mu za głowa to i tamto, a
ostatnio było dużo jeżdzenia do szpitala ze mną bo jestem w 39
tyg.ciąży i upały a ona mu nudzi wysiec trawe. I przychodzi
niedziela a ja nie mam męża bo nie ma siły wstać z łóżka. Teraz jest
niedziela i zrobili ze mnie tego co pilnuje domu, siostra gdzieś
pojechała, teścoiwa też pojechała a ja siedze sama. Nie mam
pretensji ale gdyby coś mi sie zaczeło dziać to nie ma mi kto pomóc.
A mieszkam na uboczu. Ale kogo to obchodzi w sumie. Chociaż mąż
powiedział dzwoń gdyby sie cos działo. A moja biedna mama dzwoni
codziennie i pyta czy wszystko ok. Potrafiła jechać ze mną rano do
szpitala a potem isc do pracy na popołudnie. Moze ja jestem zła
wytłumaczcie mi bo nie wiem......