bluenote1
16.06.10, 16:05
A może przemoc słowna?
Jestem ciekawa ile kobiet na tym forum tak ma:
"Przemoc w związku dwojga ludzi nie polega wyłącznie na wykorzystywaniu
fizycznej przewagi jednej ze stron w celu zniewolenia, molestowania
seksualnego i bicia partnera, lecz także na psychicznym znęcaniu się nad nim,
lżeniu i urąganiu jego godności osobistej. W przypadku, gdy partner posuwa się
tylko do tego drugiego rodzaju przemocy, jego ofiara często sama nie jest
pewna, czy ten typ zachowań mieści się w granicach normy burzliwych związków,
czy może je przekracza. Wątpliwości wykorzystywanej w związku strony są tym
większe, że jej partner potrafi być czarujący, troskliwy i uprzejmy, aż do
czasu niekontrolowanego wybuchu złości, za który winą obarcza właśnie ją,
maltretowany przez siebie obiekt".