adi-is-me
17.06.10, 17:26
Witam,
Chcialbym sie podzielic z Wami moja historia. Z moja obecna partnerka poznalismy sie 7 lat temu, ona miala 19lat ja 23. Nietraktowalem naszej znajomosci zbyt powaznie w sferze uczuciowej jednakze spedzalismy ze soba wiekszosc naszego wolnego czasu. W tym okresie swietnie sie razem bawilismy i mielismy bardzo udany seks. Nigdy nie powiedziala mi, ze mnie kocha i wszystko co dla mnie robi robi z milosci. Ja z racji mlodego wieku niestety niedostrzeglem tych uczuc, bylem zbyt mlody na cos powazniejszego.
Po 3 latach rozstalismy sie jako przyjaciele, nasze drogi bardzo sie rozeszly, ja wyjechalem za granice Ona zostala w Polsce. Po 4 miesiacach wyjechala za mna. Kilkakrotnie sie spoptkalismy ale to byl sam seks. Nastepnie wyjechala do innego miasta gdzie poznala faceta w ktorym sie zakochala. Gdy zaszla z nim w ciaze od 3 miesiaca przestalo sie im ukladac i postanowila sie od niego wyprowadzic.
W momencie kiedy dowiedzialem sie, ze jest w ciazy zdalem sobie sprawe ze to Ona jest miloscia mojego zycia, znajac ja tyle lat, jej wszystkie wady i zalety wiem ze tylko z nia moge byc szczesliwy. Rozmawialem z nia o tym i postanowilismy sprobowac, wyjechalem do niej na 2 tygodnie. Byla wtedy w 4 miesiacu ciazy, to byly naprawde wspaniale 2 tygodnie mojego zycie, czulem od niej tyle ciepla. Wszystko co dla niej robilo sprawialo mi ogromna przyjemnosc bo widzialem jaka radosc sprawiala moja pomoc. W tym czasie uprawialismy seks 3 razy. Po moim wyjezdzie powiedzialem, ze niemoge z nia byc poniewaz wystraszylem sie dziecka i roli ojca. Okolo 7 miesiaca spowrotem zeszla sie z ojcem dziecka lecz nietrwalo to dlugo.
Od grudnia ponownie probojemy byc razem, w tym czasie miala powazne klopoty mieszkaniowe, ostatnie 6 miesiecy byla w domu samotnej matki. W tym okresie bardzo duzo pomagalem jej finansowo, bylem na jej kazde zawolanie. Pragnalem z calego serca zeby zamieszkac w trojke razem i miec te wszystkie problemy za soba. Zreszta w grudniu taki byl plan, zanim do niej przyjechalem byla bardzo szczesliwa, planowalismy tyle zeczy ktore musimy zrobic, wlacznie z tym jakie kolory bedzie mial pokoj dziecka. Gdy sie spotkalismy zeczywistosc okazala sie inna, jest kompletnie zamknieta na moje uczucia, niema wogole potrzeby bliskosci a jakikolwiek kontakt fizyczny jak przytulenie czy pocalunek ja obrzydza, niemowiac juz o ochocie na seks.
Z tego powodu ciagle sie klocimy, ja niepotrafie tego zniesc, ze zyjemy bez przytulanek, czulych slow czy seksu. Bardzo mi tego brakuje a Ona mowi mi ze niejest na to wszystko gotowa po tym wszystkim co przeszla. Z tego powodu jestem bardzo sfrustrowany, czesto wybucham, zdazalo mi sie powiedziec jej pare "cieplych" slow z tego powodu. Kompletnie sobie z tym niemoge poradzic tak bardzo ja kocham i dziecko staram sie jak tylko moge a niedostaje nic kompletnie wzamian. Mam ogromna pustke w sercu, tak mi brakuje jej uczucia a Ona mowi mi ze w tym momencie kocha tylko swoje dziecko i poza nim niepotrafi sie do nikogo zblizyc. Dzisiaj postanowilismy, ze napisze o tym na forum bo nasze szczere rozmowy na dlugo nam niepomagaja, Ona nadal jest zimna i niedostepna a ja sfrustrowany z braku jakiejkolwiek bliskosci.
Wiem, ze jest to bardzo zawila sytuacja ale moze ktos moglby nam tutaj pomoc jak to rozwiazac, czy jest jeszcze szansa ze bedziemy szczesliwa rodzina ?? Czy powinienem raz na zawsze usunac sie z jej zycia i pozwolic zaczac wszystko od poczatku. Mam jednak cicha nadzieje ze milosc zwyciezy i uda nam sie wkoncu to wszystko poukladac. Dziekuje za cierpliwosc w czytaniu tak dlugiego postu i z gory dziekuje za rady, bo naprawde niewiemy co robic.